Wybieram sie dziś do kumpla, tak sie składa ze mieszka w tym samym bloku co target, do którego spokojnie podbijalem od sylwkA.2 spotkania, ciekawe ale bez buzi, więc niedawno wpadłem do niej z zaskoczenia i ja pocalowalem- zaskoczona strasznie ale nieodwzajemnila, wyszedłem: napisała przepraszam... Ok, pewnie żałuje.dzwonilem 2 dni po tej akcji czy moglibyśmy sie spotkać: stwierdziła ze tak.ide więc do kumpla i pewnie napisze jej żeby zeszła na klatkę żeby pogadać.Tylko niemam zielonego pojęcia jak to rozkminic... Potrzebna rada
Rozkmina wg mnie jest taka, że jak ja ide do kumpla to ide do kumpla, a jak sie umawiam z dziewczyną to sie umawiam z dziewczyną, nie łącze jednego z drugim.
Kolego Ty masz kurwa 22 lata, a zadajesz pytania jakbyś przed chwila ze żłobka wrócił. JA PIERDOLE bierzesz telefon i piszesz, czy to tak ciężko samemu pomyśleć, lecisz z pytaniem na forum jak napisać do dziewczyny? kurwa już to widzę jak Ci z nią wyjdzie-będą pytania typu- zachciało mi się srać u niej, teraz nie wiem czy zwalić się u niej w ubikacji czy jednak lecieć do siebie, ale tam mogę nie zdążyć! nie które pytanie tu to o kant dupska rozbić...
Jest jeszcze opcja c), pójdzie do kolegi ulepić figurkę z brązu
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
To jest kurwa śmiech na sali.
Człowieku zapisz sobie ten temat, za 5 lat wejdz i zobacz, co ty pierdoliłeś w ogóle.
Nie masz pojęcia jak sie ustawić z laską, to chłopie może nie powinieneś tego robić.
Życie da Ci tyle, o ile je poprosisz
Co tutaj jest do myślenia? Zamiast robić jakieś takie dziwne podchody, że idziesz do kumpla i wychodzisz z nią tylko na klatkę pogadać. To konkretnie zadzwoń jak facet powiedź termin gdzie się ma stawić, o której i żeby nie zapomniała, że lubisz być zaskakiwany... dobry humorem! To tyle masz zrobić, co tutaj jest do "rozkminiania"? Na klatce level wyżej nie przejdziesz...
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!