Siemanko, witam.
Mam do Was w zasadzie trywialne pytanie lecz mnie nurtujące.
Otóż wszystkie związki jakie miałem nie posiadały czynnika, w którym ja czy dziewczyna ustalalibyśmy fakt, że ,, od teraz jesteśmy parą"
Zawsze to jakoś tak było, że po prostu zwyczajnie się spotykaliśmy regularnie czy coś i jakieś tam mizianko jak to w normie bywa.
Jednak nigdy nie pytałem ,,czy chcesz ze mną chodzić?"
Jak wy to załatwiacie?
No bo umieć zatrzymać laskę przy sobie, to jedno.
Drugie to ustalić formalnie fenomen bycia parą.
Jak Wy to rozwiązujecie?
Canis dopiero PO seksie można pogadać na ten temat i dopiero jak laska sama zacznie
carlos fajnie to opisał na swoim przykładzie.
Zasady portalu
Sneakers, widzę, że Ty jeszcze nie wiesz ;P Ja jestem z tych, co seks tylko po ślubie. I dobrze mi z tym
Mnie tylko interesuje sam fakt załatwienia sprawy jak w temacie. Nie trzeba iść do łóżka by być parą.
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.
Poważnie
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.
Czekam, az partnerka zada jedno z magicznych pytan (jak to jest z nami, co czujesz, co z tym zrobimy itp), pokazujac ze to jest wlasnie TEN czas na TA rozmowe, badz wyrazi co czuje i osobiscie uwazam, ze jest to (bynajmniej dla mnie) najlepsza opcja. Dlaczego? A no dlatego, ze minimalizujesz ryzyko sploszenia w przypadku, gdyby panna nie byla jeszcze gotowa... rozne scenarios juz przerabialem i jedno jest pewne - TEGO bede sie 3mal.
@Carlos-milo sie czytalo ta wasza konwersacje, tak to moim zdaniem wlasnie powinno wygladac
Pozdro!
COOL AS ICE - ICE-COOL!
"I think the most important thing is to be happy with yourself beacause if you're not happy with yourself you can't be happy with somebody else." - Solarstone-Greenlight (Original Mix)
Ha! Bywa różnie i na to nie ma jednego, uniwersalnego sposobu. Rób dokładnie to, na co masz ochotę, i będzie dobrze
Znam związki, w których chłopak zapytał dziewczynę po kilku dniach, "czy jesteśMY?", a po tygodniu powiedział, że ją kocha - i żyli razem dłuuuuuuuuugo i szczęśliwie
EDIT: Przedtem przez trzy / cztery miesiące rozmawiali ze sobą codziennie po kilka godzin.
I znam związki, które faktycznie po miesiącu / dwóch z inicjatywy dziewczyny ustaliły, że są parą. Bez wyznań, chodziło o umówienie się, że ludzie są razem i nie spotykają się z nikim innym.
Także...
Naprawdę, rób na co masz ochotę i co czujesz
Jestem teraz z dziewczyną jednak na początku było tak jak mówisz, że spotykaliśmy się i wyglądało to jakbyśmy byli parą lecz niby nie byliśmy oficjalnie parą. Dopiero ostatnio spytałem się jej ' Kim dla Ciebie jestem?' Odpowiedź była jednoznaczna. Nie trzeba mówić rozmawiać, że jest się razem itd. to się wie i tak jest bez rozmowy.
Tak to ty jesteś zajebisty !
,,Nie
trzeba mówić rozmawiać, że jest się razem itd. to się wie i tak jest
bez rozmowy"
Z tym się nie zgodzę bo takie deklaracje może nic nie zmieniają między wami ale napewno zmienią zasady waszego postępowania względem osób trzecich(jeśli nie to wam współczuję).
ps. Nie mam na myśli tych wszystkich wolnych związków wymyślonych dla frajerów przez kobiety bez skrupułów albo przez frajerów którzy boją się zadeklarować kobiecie, że łączy ich tylko seks.
@Headhunterz - w zasadzie wychodzę z podobnego założenia
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.
Moim zdaniem to powinno wyjść ze strony kobiety. Pytaniem w takim stylu możesz jej za szybko pokazać, że Ci zależy, a ona może to wykorzystać. Ja nigdy nie dążyłem do takich ustaleń ze swojej strony tylko albo to wychodziło od niej albo naturalnie. Nigdy się na tym nie przejechałem.
"Jesteś jedyną osobą, która może wykorzystać Twój potencjał."
Jak bierzesz sobie pannę typową ''świnie'' o niskiej wartości socjalnej, to możesz i po pierwszym buziaku pytać się ''o NAS''. na 99% usułyszysz ''TAK''
Jak bierzesz sobie kobiete , która coś sobą reprezentuje np: wyglądem ( Nie mówie, że ma być jakaś SHB, czy coś, ale nawet taka zwykła średnia krajowa co dba o siebie), czyli ma spory wybór między facetami, wtedy to inicjatywa musi wyjsc od tej kobiety, najlepiej po seksie, a najlepiej po dobrym seksie....
Wyjątek:
Chyba, że jesteś gwiazdą rocka
, wtedy to możesz łamać wszystkie zasady, no chyba, że upatrzyłeś sobie jakąś celebrytkę...( u celebrytów tez jest hierachia wartości, nie kazda gwiazda będzie spotykać się z gwiazdą..
)
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Dla mnie nie ma reguły, jeśli dziewczyna jest ogarnięta (a tylko takie mnie interesują), to nie widzę powodu żeby jej powiedzieć że chce z nią być na stałe. Wiadomo że w pewnym wieku są modne jakieś przepychanki czy inne bzdury, ale jeśli kobieta ma mózg to również doceni to że wiemy czego chcemy a chcemy ją a nie kwękamy jak pizda że niby zależy ale nie zależy.
Kobiety szukają w pewnym etapie poczucia bezpieczeństwa i stabilności, chyba żadna nie chce się czuć jak "dupa na jedna noc" bo jak to mówi moja kumpela:
"jakbym chciała tylko seksu to bym wyszła z domu i tylko gacie ściągła a chętny by się zawsze znalazł"
they hate us cause they ain't us