Witam. Utknąłem w sytuacji, w której nie wiem jak się mam zachować. Chciałbym poprosić o rady co robić dalej oraz o wskazówki jak inaczej mogłem zareagować.
Wygląda to następująco. Mam 19 lat i zacząłem studia. Jestem osobą dosyć nieśmiałą, mało rozrywkową z brakiem doświadczenia w kontaktach z dziewczynami, a jednak budzę sympatię wśród rówieśników. Zobaczyłem ładną dziewczynę i postanowiłem, że spróbuję ją poderwać. Pojawił się problem jak to zrobić przy moim braku umiejętności. Jednak po wczytaniu się w lekturę tej strony i rozmowach z przyjaciółmi wykonałem pierwszy krok.
Rozmowa szła gładko, dziewczyna była rozpromieniona, a wszystko działo się między zajęciami. Później kilkakrotnie jeszcze spotkaliśmy się na uczelni i trochę ją poznałem. Niestety na weekendy wyjeżdża z miasta i jedzie do rodzinnej miejscowości. Okazała się podobna do mnie, również bardzo spokojna, inteligentna, wrażliwa, mało rozrywkowa i bardzo pilna (to akurat nas różni). Działo się to tuż przed przerwą świąteczną, na która ona wybrała się wcześniej i nie zdążyłem się z nią umówić. Mieliśmy jedynie sporadyczny kontakt przez internet.
Po przerwie w ostatni piątek powiedziałem jej, że chcę się umówić i lepiej ją poznać. Uśmiechała się, jednak powiedziała, że teraz ma dużo zajęć i nie ma czasu, ale zobaczy kiedy znajdzie chwilę. Minął weekend i postarałem się być bardziej zdecydowany, lecz efekt nie był wiele lepszy. Wreszcie wczoraj poczekałem na nią po zajęciach by porozmawiać i po odprowadzeniu jej do domu się umówiliśmy.
Wieczorem dostaje przez internet wiadomość:
"Hej. Posłuchaj, wydaje mi się, że się nie do końca rozumiemy, tzn. lubię Cię ale nic poza tym, ok? Chcę sprawę postawić jasno i żeby nie było niedomówień. Chyba oczekujesz zbyt wiele i trochę naciskasz."
Było to dla mnie bardzo dziwne, gdyż wyrażała mną zainteresowanie i z chęcią się umówiła. Dzisiaj doszło do szczerej rozmowy. Wspominała mi wcześniej, że ma przyjaciela i że przyjedzie do niej z wizytą bo od bardzo dawna się nie widzieli. Dzisiaj powiedziała mi, że zależy jej na nim i myśli, że jemu też na niej zależy. Byłem w szoku, bo nawet kiedy się ze mną umawiała nie wspomniała słowem o nim.
Teraz doradźcie mi proszę, jak mam się dalej zachowywać. Zdążyłem się już nią zauroczyć i myślę, że ja nie jestem jej obojętny. Sytuacja jest o tyle dziwna, że z tym chłopakiem ona się zna od przedszkola, ale pomimo tego, że mieszkają blisko siebie na wsi, to nie utrzymują prawie ze sobą kontaktów i on musi aż do miasta przyjechać żeby się z nią spotkać. Nawet podczas ferii się nie widzieli, a sylwestra ona spędziła sama w domu jak twierdzi. Dla mnie tak nie wygląda związek, ale nie wiem jak się mam zachować.
Czy uważacie, że jest możliwość poderwania tej dziewczyny, a jeśli tak to w jaki sposób? Jeżeli nie, to poradźcie jak zachować z nią dobre kontakty, tak by jej nie wystraszyć, ale jednocześnie żeby być blisko niej i zrozumieć jej relacje z tym chłopakiem.
"Czy uważacie, że jest możliwość poderwania tej dziewczyny, a jeśli tak to w jaki sposób? Jeżeli nie, to poradźcie jak zachować z nią dobre kontakty, tak by jej nie wystraszyć, ale jednocześnie żeby być blisko niej i zrozumieć jej relacje z tym chłopakiem."
tak, oczywiście jest możliwość
a jak?
no cała strona jest o tym:) Miłej lektury
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Guest dałbym Ci punkt pomocy ale nie chcę psuć 2222
Od siebie jeszcze dodam Jeżeli nie, to poradźcie jak zachować z nią dobre kontakty, tak by jej nie wystraszyć, ale jednocześnie żeby być blisko niej i zrozumieć jej relacje z tym chłopakiem. - Odrzuć zupełnie takie myślenie chyba, że liczysz jedynie na zostanie jej koleżanką z fiutkiem.
Nie ma co tu się więcej rozpisywać - weź się za podstawy, pochłaniaj więcej i zadawaj dalsze pytania jeśli już zrozumiesz na czym polegają fundamenty podrywu.
MUSIC IS THE ANSWER - zapraszam do mojego świata.
http://youtu.be/nyC4bzXCZWM?t=52s