Witam. Pisze do Was żeby się poradzić w kwestii której nie moge pojąć. W ostatnim czasie nagminnie mam tak że dziewczyna wyraża zaiteresowanie a wefekcji końcowym nie dochodzi do spotkania. opisze 3 przypadki.
1. Ponaje kobietę PKS ie, jakoś przypadkowo się dosiadłem, nie miałem zamiaru jej podrywać, pogadaliśmy torchę podczas drogi, wysiadam z autobusu ide w swoja stronę, patrzę a ona mnie woła i proponuje że moge iść z nią to mnie poprowadzi, i pokaże jak iśc ( byłem w nowym mieście ). Tak szliśmy ponad godzinę, rozmawialiśmy było trochę kina, rozstajemy się. Po 2-3 dniach zaprasza mnie do kina, ja odmawiam, a on odpisuje że się rozchorowała i i tak by nie pozła. Za kolejne 2-3 dni coś tam napisałem wymieniłem ze 2-3 iadomości, ocs w stylu przypominajki o sobie. Kolejne kilka dni nija zapraszam ją na randkę w plener. Na poczatku wspoamniała że czas ma ograniczony ( awcześniej nic nie wspominała). No nic spędziliśmy ok 2 godziny ze sobą, było kc, wracaliśmy za rękę. Już pod koniec spotkania przyszedł jej jakiś sms i później bardzo piliła zżeby wrcać cbo musi coś odebrać. W drodze powrotnej juz zaczeła manipulowac żenie szuka chłopaka itd. Za 3 dni wymieniliśmy się wiadomościami, jakoś już tak inaczej było, a mi też nie zależało na niej i kontakt się urwał.
2. Drugi przypadek na przystanku wysiadam ztramwaju zagaduję, gadka szmatka 10 - 15 min dziewczyna ma 17 lat. Później pisaliśmy ze 3-4 dni wszystko się ciekawie ukłąda, troche się droczyłem, napisałą że jestem tajemniczy i standardowo odpisywałem po ok 3 godzinach.Zaproponowałem spotkanie i tu taj jakbygdzieś wsiąkła, zero odpowiedzi i odzewu, nie nalegałem.
3. Dawna koleżanka odnalazła mnie na fb. Zagadała wysłąłą zaproszenie, po kilku dniach przyjałęm, wszystko super cód miąd i orzeszki, zapraszam ją do siebie na wspóle gotowanie, wszystko pięknie cieszy sie. Jak za 2-3 dni się kontaktuję żeby dokładnie ugadac termin to ona pisze że ma daleko do mnie bla bla bla. Nie wiem po co pisała jak isę nie chciała spotkać. Olałem to. Coś napisałem jeszcze za kilka dni to dostałem odpowiedż ( niby zachecająca ale i tak wiem że jakbym wyraził ja zainteresoanie to ona by się odsuneła).
Dziwne bo uważam że nie popełniałem błędó, nie zależało mi nadmiernie, też jak do mnie pisały to nie dążyłem na siłę do spotkania. Takich przypaków mógłbym więcej wypisać. Maktoś z Was jakiś pomysł o co chodzi?
1. Za 3 dni wymieniliśmy się wiadomościami, jakoś już tak inaczej było, a mi też nie zależało na niej i kontakt się urwał.
-Wydaje mi sie, ze za szybko odpusciles. Trzeba bylo nie pisac do niej. Po spotkaniu dac troszke czasu no i potem zadzwonic umowic sie znowu. Mogla poczuc ze to wszystko poszlo za szybko i z tad zaczela "swirowac", jej zazdrosne kolezanki pewnie tez sie postaraly o to....
2. . Później
pisaliśmy ze 3-4 dni wszystko się ciekawie ukłąda, troche się droczyłem, napisałą że jestem tajemniczy i standardowo odpisywałem po ok 3 godzinach Zaproponowałem spotkanie i tu taj jakbygdzieś wsiąkła, zero odpowiedzi i odzewu, nie nalegalem
- No i zabiles swoja atrakcyjnosc tymi smsami. Liczyla ze dalej ja porwiesz jak prawdziwy ksiaze, a Ty jej wysylales jakies kocopoly, do tego musiala czekac 3h az jej odpiszesz - przykro mi ale na tym etapie to nie atrakcyjnosc tylko przejaw braku szacunku.
3. Dawna koleżanka odnalazła mnie na fb. Zagadała wysłąłą zaproszenie, po kilku dniach przyjałęm, wszystko super cód miąd
i orzeszki, zapraszam ją do siebie na wspóle gotowanie, wszystko pięknie cieszy sie.
- Dawna kolezanka daje Ci sygnal = mozliwe przyzwolenie na "jedziemy od nowa". Zaprosiles ja do siebie = on chce mnie przeruchac, jest leniwy i nie ma jaj wyciagnac mnie na randke. Dlatego dalej zachowala sie juz w okreslony sposob
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
2. Hmm czyli powinenien dalej ciągnac smsowy kontakt? Zawsze pojawiały się rady aby dążyć do spotkania na żywo a nie przez telefon.
3. Właśnie tak kuźwa mi się wydawało. Kiedyś dziewczynę na 2 randkę zaprosiłem do domu, najwpierw się zgodziła a dnia następnego odowłał i kontakt sie urwał. Na dodatek miała kogoś.
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
Nie. Napisalem Ci wyraznie ze smsami zabijasz swoja atrakcyjnosc! !!!!!
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Po 1.
Na spotkania umawiaj się najlepiej przez telefon .
Po 2 .
Nie poddawaj się tak łatwo .
Czasem dziewczyna ma zły dzień czy coś w innego .
Zadzwonisz za 2 dni i bez problemu się uda.
Po 3.
Ogranicz trochę pisanie sms .
Jak koledzy wyżej, dzwoń!
Ostatnio zrobiłem test, poznałem 3 dziewczyny, z dwoma próbowałem się umówić sms-ami, a do jednej zadzwoniłem. Bilans - dziewczyny, do których pisałem jakimś dziwnym trafem dzień przed spotkaniem miały nagły atak choroby... a dziewczyna, do której zadzwoniłem... do dziś się z nią spotykam.
Oczywiście może, to być zwykły zbieg okoliczności, ale po tym teście, całkowicie zrezygnowałem z sms-ów.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."