Witam Panowie. Trochu lat mam i co się z tym wiąże doświadczenia które nic mnie nie nauczyło. Opisze sytuację w skrócie bo to się dokładnie stało jest mało istotne. A więc przekonałem się i nauczyłem na zawsze co oznaczają słowa "nie bierz pupy z kupy". Stało się. Doszedłem do KC i intymnych pieszczot(dziś wydaje mi się ,że chyba z litości) i zmiękłem. Co mam powiedzieć. Znałem stronę, znałem teorię brakowało mi innych opcji, skupiłem się na jednej kobiecie, kobiecie z która widuję się po osiem godzin w pracy. Wpadłem w syndrom jedynej i jak wiadomo spartoliłem (oj długo partoliłem). Tak mi ściorało głowę, że zacząłem wierzyć ,że może "ona jest inna" i trzeba być pieskiem. Nie powiedziałem ,że "kocham itp" ale byłem na tyle nachalny i needy ,że usłyszałem od niej samej ,że jestem needy i ,że nigdy... Jak się domyślacie dziś dalej widzę się z tą kobietą bo siedzimy niedaleko siebie. Ona ma na mnie wywalone. Specjalnie odwraca wzrok, w ogóle nie patrzy, ignoruje, generalnie się nie odzywa wogóle. Trochu czasu minęło i spojrzałem na to zdrowym okiem, znalazłem inna kobiete i trochu przeszło. Zastanawiam się jak się wobec niej zachowywać aby zachować jak facet a nie frajer. Zgrywać jak ona ,że sie nie odzywam i odwracać głowę czy pogadać ,że było minęło, zachowujmy się jak znajomi z pracy.??
Z uśmiechem przez życie, nie przejmuj się nią, niech zobaczy, że się pozbierałeś. Możesz unikać rozmowy, ale traktuj ją normalnie.
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
Nie baw się w nieodzywanie, to jest dobre, ale w gimnazjum. Ciesz się życiem, jest za krótkie, żeby tyle rozmyślać o przeszłości.
Ja byłem w podobnej sytuacji (w szkole, ta sama klasa). Nie odzywaliśmy się z rok, w końcu przemogłem i sam zacząłem gadkę. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak zajebiście się po tym czułem. Obie strony zadowolone. Możesz z nią śmiało pogadać.
A Ty rób jak uważasz, pozdrawiam.
Ucz się.
Badź soba, cześc z uśmiechem na twarzy. Spotykaj sie z innymi (każda nastepna jest lepsza od poprzedniej jak to ktos kiedyś napisał na forum:) ) niech widzi że nie jesteś taki jak kiedyś.
Dzięki Panowie za podpowiedzi. Generalnie ja jestem tego samego zdania, tyle ,że to nie odzywanie się wychodzi od niej więc czemu mam się prosić (fakt faktem młoda dziewczyna). Generalnie domyślacie się ,że gdybym miał to w dupie to bym nie pisał
. Dzięki
Poczytaj kilka artykuków ze strony jest tam mnóstwo odpowiedzi na twoje pytania. Ewentualnie jak coś by się przydażyło to koledzy z forum zawsze coś doradzą