Siemka na wstępie pisze ,że ona ma 17 lat .Ja wraz z kumplem spotkaliśmy się z nią w KRK zeby ustalić sylwestra itp...
Ona z moim kumplem już wczesniej rozmawiała ale pierwszy raz się z nim widziała .Odrazu jak się spotkaliśmy ja przejąłem inicjatywe ze wszystkim a kumpel kompletnie załamany nic się nie odzywał ,był obrażony bo widać było zależąło mu na niej aż się tak stało ,żę nie pojechał na sylwestra,odmówiła mu bo się bałą jakiś spin ,żę mogą się pokłucić szybko .
Kiedy przyszedł czas na sylwestra przyjechaliśmy na miejsce ogólnie wspominała mi o nim trochę ,troszkę się nim przejeła zamiast to olać.
Sprawa wygląda tak ,że dobierał się jej były do niej a i ona i tak go olewała ,była mną zainteresowana.
Ogólnie wnerwiało mnie to cały czas tam gdzie ja i ona to i on był i miał taki sam plan jak ja aby ją pocałować .
Kilka godz przed północą tańczyła i zapraszała mnie do tańca przed telewizorem
zatańczyłem,ale strasznie ta akcja mnie krępowała aby przechodzić dalej jak cały czas koło nas siedział jej były i się patrzył na nas a w oddali zdjęcia leciały pierwszy raz taką miałem sytuacje i pewnie nie jeden mi tu napisze ,że mogłem przejść do czynów ale nie przeszedłem,chodż w sumie nie wiem czy coś z tego by wyszło gdyż jak ja jej zaproponowałem i to nie raz palenie po studencku to się wymigiwała .
Jak się okazało ona dzień wczesniej zaprosiła swojego PRZYJACIELA przyjechał o 23 autem .Odrazu przestała się mną interesować a przez cały czas rozmowiałą tylko z nim.
Dodam to ,żę podczas sylwestra i na drugi dzień jeszcze na miejscu proponowała mi korepetycje aby mi udzielić po sylwestrze uniej czy gdzieś w innym miejscu .Niestety po sylwestrze po 2 dniach zadzwoniłem do niej aby mi udzieliła gdyż w niedziele mam egzamin to wymigiwała się tym ,że ma grypę żołądkową ;/
Co możecie mi o tym powiedzieć bo coś nie widzi mi się aby po kilkuletniej ramy przyjaciela przejść wyżej ;/
Dla mnie było jasne jak by mnie sprawdzałą jak się zachowam gdy jej przyjaciel przyjedzie ,starałem się jej pokazać ,że nie jestem jakimś desperatem jak jej były co po przyjeżdzie jej przyjaciela poszedł spać przed północą nie miał ochoty się już bawić nie mówiąc już o humorze a ja wręcz przeciwnie starałem pokazywać ,że jestem w dobrym nastroju i mnie to nie obchodzi co ona z przyjacielem robi:)
po tej rozmowie mam wszystko już na tacy wyłożone i jedynie pomimo ,że do niczego nie doszło to bedzie nauczka na przyszłość:)
Facet ma pokazywać na imprezie pewność siebie, charakter, to że jest interesujący - ogólnie trzeba mieć jaja i tyle. Ty przegrałeś w "krępującym momencie" dla Ciebie, bo nie brała do tańca nikogo innego, tylko Ciebie. Chciała zobaczyć jak się bawisz, a Ty ee... zjebałeś akcje, bo taniec = KINO... DUŻO KINA... Mogłeś ją głaskać po rękach, musnąć po policzku, a Ty stwierdziłeś że sytuacja nie jest odpowiednia i tyle. Tak samo z tym byłym. Co Cię gość interesuje? Łączą Was jakieś relacje przyjacielskie? Eee.. Wątpię? To dla mnie nieporozumienie, żeby jakimś obcym typem się przejmować
Koledze/przyjacielowi chamsko odbijać dziewczynę, którą jest zainteresowany, ale w stosunku do innego to raczej sumienie nie powinno Cię gryźć 

A co do przyjaciela - traktować zawsze normalnie, nie włazić w dupę; laski się sugerują bardzo tym co bliscy znajomi mówią na temat "podrywacza" - wystarczy być w porządku i z klasą, to nie będą mieć co złego gadać
Nie chodzi o to jak się bijesz, chodzi o to jak wiele ciosów jesteś w stanie znieść...
Na sylwestrze moim celem było aby nie być desperatem latającym za nią ciągle krok za krokiem ,zależało mi aby zobaczyła we mnie osobe obytą socjalnie gdyż była ze swoimi znajomymi skąd kompletnie ich nie znałem to ,że jak nie ona to inną znajde ale oczywiśćie nie unikałem jej, starałem się z nią jak najdłużej rozmawiać ,dotykać
pomimo tego ,że był taniec chwilke z nią potańczyłem nie mając jaj to błąd nawet na zdjęciach jej aparatu jest to udokumentowane ;/ ale jak to wytłumaczyć jak zaraz po tańcu dosłownie jej proponowałem zamiast potańczyć to lepiej wyjść na osobnośći na zewnątrz gdzie był widok romantyczny ?Wymigiwała się ,że nie ,może pózniej bo jest zimno tak samo było jak proponowałem się stuknąć kieliszkami z wódką również wymówka;/
A co do przyjaciela to własnie starałem się im nie włażić w dupe pomimo ,że spali razem na jednym łóżku:)kompletnie mnie to nie obchodziło co robili ze sobą tylko poprostu robiłem swoje;)
inny od innych;)
Hutas powiem ci tak:
Wyluzuj
To tylko 17latka ... to tylko młoda dziewczyna, a ty do niej podchodzisz jak do miss świata ...
Ty jesteś na poziomie studiów, ona na poziomie liceum, nie wyjdzie, spoko, idziesz dalej, takich 17latek jeszcze w pip spotkasz.
Jak tak zaczniesz do tego podchodzić życie bedzie łatwiejsze i zacznie ci wychodzić.
they hate us cause they ain't us
Chciałeś komentarz? Prosze bardzo!
1. Kup sobie słownik poprawnej polszczyzny, Twoje wpisy mi system rozpierdalają!
2. Znów zjebałeś! Znów! Nie wyciągasz wniosków z popełnionych błędów! Jak masz zielone, to jedziesz! "Jedź kurwa! Zieleńsze nie będzie!". A co do reszty to patrz komentarze wyżej. Ja sam Cię opierdolę na najbliższym DG/NG!
"Granice są tam, gdzie je sobie sam wytyczysz."
"Masz głowę i chuj? Kombinuj!"