Często jest sytuacja... No dobra, ZAWSZE jest sytuacja, że zapominam jak ma na imię kobieta, która dopiero co mi się przedstawiała. Kiedy pytam o przypomnienie zawsze są oburzone wielce. Jak rozgrywać poprawnie taką sytuację? A może to wcale nie jest złe? Taki troche neg. Pytanie może i banalne, ale każdy jakoś zaczynał.
Też tak mam.
Zwracam się do nich wtedy:
-Brunetko, powiedz mi...
-Blondynko, powiedz mi...
-Ruda, powiedz mi...
;D
łatwy patent:
Udajesz,że pamiętasz a na końcu rozmowy : ( z tel w ręku)
To jak mam cię zapisac kochanie ? :>
Pozdrawiam
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
Jeden z poniższych:
-Postawiłbym Ci piwo, ale muszę widzieć dowód...
... serio!
-Zabawnie zaczesałaś włosy gdy mi się przedstawiłaś.. zawsze to robisz? -nie? -odegrajmy całą sytuację jeszcze raz, zobaczymy
-Wyjmij telefon, zadzwoń do dobrego kumpla, powiedz mu, że dziś się nie spotkacie (# jakie spotkanie stary, o czym ty gadasz? #) ..bo... i tu zawieś głos, spójrz na nią wymownie, na 50% poda wtedy swoje imię, nie chcąc nazwać się zwyczajnie "koleżanką"
-Podejdźcie do dowolnej trzeciej osoby, rozpocznij rozmowę, przedstaw się, poczekaj, aż ona się przedstawi (pogoń ją wymownym wzrokiem) pogadaj 2 minuty, i lecicie dalej
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Spytaj kiedy ma imieniny
Potem patrz w kalendarz i jeśli pod podaną przez nią datą zobaczysz "Herwigiliusza i Pauliny" to może mieć ona na imie Paulina 
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
Sam mam spory problem z tym, dlatego od razu mówię dziewczynom, jak się tylko przedstawią, że jeszcze zapytam o imię, bo pamięć to mam dobrą ale krótką:) Po prostu bez żadnego spinania się i kombinowania, a przy okazji możesz sprawdzić, czy ona również pamięta twoje imię i jest zabawny temat do rozmowy, jak to ostatnio zapomniałeś jak koleżanka czy ktoś ma na imię...
prosta rada staraj się podczas rozmowy z nowo poznaną laską kilka razy uzyć jej imienia i na bank zapamiętasz;)
jak zapominasz to prosisz o przypomnienie i masz wyjebane i dalej robisz swoje
Powiedz zyciu TAK !!!
Najłatwiej zapamiętać jak podczas przedstawiania po poznaniu jej imienia powtórzysz je sobie w głowie jeszcze raz...to działa...
A co do zapomnienia to ja kiedyś raz powiedziałem:
,,Wybacz ale zapomniałem jak masz na imię...możesz powtórzyć?"
Możesz tez powiedzieć jakieś imię na chybił trafił i ona Cie poprawi...wtedy poznasz jej imię...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Dzięki Panowie, jak zawsze można na Was liczyć. A może macie jakiś pomysł na przeramowanie takiego focha o zapomniane imię?
-Słońce
-Złotko
-Boska
-Gwiazdeczko
-etc
właśnie po to są pieszczotliwe określenia, żeby nam się imiona nie myliły:D
Powodzenia!
"Granice są tam, gdzie je sobie sam wytyczysz."
"Masz głowę i chuj? Kombinuj!"
Zdecydowanie odradzam takie "pieszczotliwe określenia".
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
Na koniec powiedz jakieś dziwne imię, Genowefa, Hiacynta czy coś, zapisz mi swój numer, sama powinna sprostować, podrocz się trochę
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Kiedyś miałem kontakt z extra dziewczyna..Oczywiście jak większość z nas, zapomina imię przy pierwszym spotkaniu.. przynajmniej ja tak miałem gdyż sądziłem, że rozkoszować mam się nią samą a nie wielbić jej imię. Doszło że pisaliśmy ze sobą sex sms'y i "tylko tknąć" a sex na drugim spotkaniu gotowy (ciągle nie znając jej imienia) Trudność była taka, że byliśmy z innego miasta.
Trochę niezręcznie byłoby krzyczeć np. w łóżku imię akurat inne niż jej samej, więc poszukiwałem w mózgownicy głęboko gdzieś to imię wydobyć..nie udało.
postanowiłem zrobić pewną prowokacje. Otóż, doprowadzę dziewczynę do stanu względnego wkurwienia i pod pretekstem "odbudowy kontaktu" przedstawię się jeszcze raz i wymagać będę tego samego od niej..
Stąd imię zdobyte i dupa uratowana
Tylko sęk w tym, że ten stan przedobrzyłem i kontakt się urwał i nie doprowadziłem do końca tej jakże zacnej prowokacji.
p.s w ogóle akcja godna bloga, bo śmieszna i życiowa.
..więc kimże w końcu jesteś? - Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro -- Michaił Afanasjewicz Bułhakow