Od kilku dni spotykam sie z pewna laska.
Na poczadku zjebalem sprawe swoim zachowaniem bylem za bardzo mily i stalem sie jej przyjacielem.Teraz sie zmienilem udaje ze nie zalezy mi na niej odbijam jej gierki po czym powiedziała ze mnie nie poznaje i jestem wredny dla niej ( delikatnie usmiechnela sie).Po spotkaniu dzwoni do mnie i zaczyna mowic ze za malo sie staram by ja przeleciec. Odbilem to ze jak chce mnie przeleciec to musi sie niezle postarac bo tak latwo mnie do lozka nie wciagnie. Jak to rozegrac by wyladowala u mnie w lozku?
jeżeli chodzi tylko o to żeby ją przelecieć to jest takie stare chińskie przysłowie...
dupa pijana, dupa sprzedana...
Powiem tak na poczatku zjebalem sprawe. Chce zbudowac jakies napiecie miedzy nami. Fachowcy z podrywaj.org zawsze mowia ze najlepiej przeleciec laske wtedy sie zakochuje.
Autorze inteligencie
jak laska Ci mówi, że za mało się starasz, jeżeli chcesz się z nią przespać, to nie ma co kombinować tylko ją zaprosić do siebie albo udać się do niej...
Pomijając, że gdyby laska mi tak powiedziała, to bym ją zdyskwalifikował, bo dla mnie to brak klasy.
Szybko się zmieniasz na przestrzeni paru dni. Jesteś facet z krwi i kości, taki dziki kameleon...byle dorwać muchę, opleść ją jęzorem i skonsumować.
Może to brak klasy ale jak to mówią jakość trzeba zdowbywać doświadczenie z laskami
Kwestia standardów