Cześć,
Panowie, moja kobieta po ostatnim moim wyjsciu na łyżwy z kolezankami (nie powiedzialem jej o tym) zaczela mi sie zalic i opisywac jak ona sie domyslala ze ja jestem na lyzwach i z kim. Domyslila ssie ze bylem z plcia przeciwna i miala mi to za zle, foch w chuj jednym slowem. Opowiedzialem jej o tym co i jak robilismy zeby sie nie zadreczala bo jest bardzo wyczulona na zdrade... Powiedziala zebym nastepnym razem jej mowil gdzie ide i z kim. Bo jak nie to nie bedzie mi ufac. Teraz pytanie czy mowic jej o wszystkich moich wyjsciach tych waznych czyli spotkania z kims, wyjscia do klubu itp.? Wydaje mi sie ze powinienem to troche miarkowac czyli od czasu do czasu mowic jej gdzie wychodze chyba ze sie myle 
Druga rzecz to ona twierdzi ze nie jestem zazdrosny o nia. Ale to nie ja mam byc zazdrosny tylko ona!
Dopiero teraz to do mnie dotarlo.. ale niestety pod wplywem emocji powiedzialem ze jestem zazdrosny... :/
POzdrawiam i dzieki za odpowiedzi.
Chcesz być na siłę badboy'em, widać to... Ale zapomniałeś że mężczyzna musi też być czuły i wrażliwy czasami bo kobiety to też lubią, musisz znaleść złoty środek w tym wszystkim.
Jak nie potrafisz to się naucz!
"Powiedziala zebym nastepnym razem jej mowil gdzie ide i z kim. Bo jak nie to nie bedzie mi ufac"
w sumie to się jej nie dziwię że tak powiedziała, postaw się w jej sytuacji...
@Piotreek
Bezsensowna odpowiedź nie związana z tematem.
Przede wszystkim: czyny, nie słowa! Powiedziałeś jej, że jesteś zazdrosny, w porządku, dopóki jej tego nie okażesz, dalej jesteś przy swoim. Niech będzie zazdrosna, nie zaszkodzi to jej
Spotkania: jeżeli zapyta, gdzie się wybierasz, z kim się spotykasz bądź z kim jesteś aktualnie-powiedz jej to, masz być z nią szczery. Wyjścia do klubu-jak poprzednie. Jednak nie ma sensu zdawać raporty codzienne z kim aktualnie będziesz miał zamiar się spotkać, masz swoje życie przecież.
Kael
"Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa"
Mam Ci mówić za każdym razem gdzie idę jak małe dziecko albo mi ufasz albo nie.
Jesli jest zazdrosna to jej problem. Jezeli ta zazdrosc sprawia Ci w pewnym sensie przykrosc, powiedz jej o tym. Odpowiedz sobie czy chcesz tego by kobiety robily Ci takie sceny zazdrosci. Jesli nie to zastanow sie czy ona SPELNIA TWOJE WYMAGANIA jakie masz wzgledem kobiet. Nie ulegaj
Hmm. U Ciebie w związku nie ma chodzić o to co jej mówisz lub czego jej masz nie mówić by być na górze. Na tym nie polega prowadzenie związku... Tutaj pojawia się kwestia zaufania do swojego partnera, porozmawiaj o tym z dziewczyną. Tylko najpierw postaraj się to zrozumieć, poczytaj na stronie wpisy o związkach i zaufaniu, wyciągnij wnioski i zbadaj jak to odnosi się do twojego dziwnego pytania.
A Ty zazdrosny być nie możesz dlaczego? Bo facetowi nie wypada? Bzdura...
Coś popadasz w skrajnosci.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
@Ashkael
Czemu bezsensowna? Dobrze napisał, koles cwaniak zgrywa. Ciekawe jakby plakał jakby mu dziewczyna tak odjebywalą, mógłby czasem powiedziec gdze wychodzi jak dziewczyna tego chec.
,,nie rób tak aby ona była o ciebie zazdrosna i na odwrót, tylko zrób tak aby inne były zazdrosne o nią a inni o ciebie"
i wszystko jasne;]
"Strach" to tylko rzeczownik
Autorze....dla mnie najważniejsza jest szczerość i zaufanie...jeśli tego nie ma to po kij taki związek?Jeśli pyta co robisz,lub robiłeś odpowiedz i tyle...nie rób na sile tajemnicy z tego ale tez nie róbcie wiezienia z związku...rozumiem ona się niepokoi boi się ze Cie straci ale równie dobrze mógłbyś ja zdradzić w każdej chwili w każdym momencie i Ona nie ma na to wpływu dlatego tak ważne jest zaufanie...przecież nie może Cie kontrolować...a co do Twojej odwiedzi ja by,m odpowiedział nie...czemu?Bo jej ufam a jeśli by zdradziła to tylko źle o niej świadczy i znaczy ze to nie miało sensu...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Po prostu poczuła smak zazdrości.
Nie musisz jej składać raportów, gdzie, o której i z kim wychodzisz. Nie próbuj jednak na siłę ukrywać gdzie idziesz, niech dowie się od innych będzie zazdrosna.
Powiedzenie jej w zwykłej rozmowie, że w sobotę masz męski wypad do klubu z kumplami nie zrobi z ciebie kundla.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
lol,
badz prawdziwy i tyle,
nie oklamuj siebie ani jej,
spyta z kim idziesz:
a) masz juz plany, to jej mowisz
b) nie wiesz planujesz, ale wiesz ze gdziesz wyjdziesz bo masz ochote to dokladnie to jej mowisz
jest zazdrosna ?
jesli nie ma powodow do zazdrosci to jej to powiedz
jesli ma, to po chuj z nia jestes w zwiazku nie rob drugiemu co tobie nie mile kolego.
rozmowa, szczerosc, brak pretensji o szcerosc
i pamietaj co mowila mi mama:
najgorsza prawda jest prawdziwsza od najslodszego klamstwa,
dziewucha widac madra bo nie robi ci awantur a to zes jej nie powiedzial ze idziesz na lyzwy z dupeczkami to moim zdaniem jestes troche chuj i nalezlaby ci sie kubel zimnej wody bo najzwyczajniej w swiecie ja oszukales i jeszcze masz pretensje i zakladasz temat bo ona chce wiedziec co robisz -.-
zreszta boisz sie o bycie kundelkiem tak bardzo ze stales sie wlasnym kundelkiem ...
ale w sumie cie rozumiem sam tak mialem, ale kilka miechow temu mi przeszlo
rob wszystko to co zgodne z toba, jesli masz ochote spotykaj sie z nia w dzien w dzien jesli nie to przez tydzien 0 kontaktu, jesli bedzie miala o takie zachowanie jakies wonty powiedz szczerze czemu sie z nia nie spotykales (np. bo sama sie nie odzywalas, a nie mialem ochoty wymyslac dla nas zajec jak ty nie wykazujesz inicjatywy) krotko i na temat bez owijania w bawelne; jedyny autentyczny Ty i nie zmienia sie nic.