Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Popsułem fajnie zapowiadającą się relację, Macie jakieś pomysły na "ciche dni"? :)

5 posts / 0 new
Ostatni
Alpinestars
Portret użytkownika Alpinestars
Nieobecny
Wiek: 1992
Miejscowość: Takie jedno miasto nawet dość duże ;)

Dołączył: 2012-01-31
Punkty pomocy: 30
Popsułem fajnie zapowiadającą się relację, Macie jakieś pomysły na "ciche dni"? :)

Witam Smile Panowie potrzebuję Waszej porady, na własne życzenie zjebałem całkiem fajną bajerę z całkiem fajną dziewczyną. Jak to zwykle strasznie się rozpisałem, pod spodem zamieszczam

----STRESZCZENIE---

mojej urzekającej historii Laughing out loud gdyż wiem z doświadczenia że takiej wielkości wypociny odstraszają Smile

Dobra, zaczynamy "pełną wersję" Smile
Dawno mnie tu nie było, byłem ostatnio trochę zajęty i w relacjach z dziewczynami nic szczególnego się nie działo aż do około miesiąca temu kiedy to...

Poznałem fajną dziewczynę Smile poznana bardzo przypadkowo w pewną sobotę w moim rodzinnym mieście, gadka szmatka akurat szła na autobus a ja byłem autem więc ją podwiozłem, wziąłem numer, zainteresowanie z jej strony bardzo duże Smile studiuję dziennie w innym mieście więc w niedziele trzeba było jechać, przez tydzień całkiem sporo gadaliśmy przez telefon, sms, facebook. Nadeszła sobota więc czas porwać piękną na jakąś kawę Smile bardzo fajnie się gadało nawet na delikatne dla niej tematy, pożartowaliśmy ogólnie że tak powiem bajera siadła ;p kilka nietypowych wygłupów z mojej strony, standardowe sprawdzanie czy ma łaskotki ;p przypadkowo spotkaliśmy jej 2 koleżanki które palą ona zresztą też. Ona wyciąga papierosa ja mówię że nie ma przy mnie palenia. Ona że czemu że tak bardzo chce się jej palić itd. Co mnie to obchodzi nie mam zamiaru z popielniczką przebywać, wytłumaczyłem jej spokojnie czemu nie a ona dalej swoje. Nie i koniec, jak zapalisz to ja lecę w chatę Wink ona że nie chce żebym szedł... w efekcie nie zapaliła, później lekki foch z którego fajnie wyszedłem Smile buzi w policzek w nagrodę że grzeczna z niej dziewczynka ;p spacer, kilkakrotne KC i zaproszenie do niej na kawę następnego dnia do pustego mieszkania (!) gdzie miała pilnować dziecka które jak na złość nie chciało spać, oczywiście nic szczególnego się wtedy nie wydarzyło... w kolejnym tygodniu również się widzieliśmy, było spoko, w następnym zaproponowałem aby ona normalnie w tygodniu zamiast do szkoły przyjechała do mnie, tak też się stało bez większego namawiania Smile odebrałem ją z dworca, krótki spacer po obcym dla niej mieście, zabrałem ją w zajebiście romantyczne miejsce i dałem tam kolczyki (akurat były mikołajki). Ona miło zaskoczona, wręcz w szoku że coś jej kupiłem mówi że jej głupio że ona nic nie ma dla mnie i takie tam. Przyszliśmy do mieszkania wypiliśmy kawę i zaczęliśmy oglądać jakiś film w moim łóżku, łatwo się domyślić że długo nie pooglądaliśmy, zaczynam ją rozbierać a tu oczywiście opór, chwila przerwy jedziemy dalej znowu opór, trzeci raz to samo, powiedziałem że ok rozumiem ją że nie chce tego robić ale działa to na mnie jak kubeł zimnej wody, poszedłem zrobić herbatę i przeglądnać notatki (heh jakie mądre rzeczy można na tej stronie znaleźć:) wracam do niej do łóżka i przeglądam fb, oboje foch ale tak z 20 minut może to trwało i za chwilę znowu akcja się zaczyna z tą różnicą że kleiła się do mnie z 3 razy bardziej, już bez większych oporów z jej strony. W sumie skończyło się na tym że kolega wszedł do mieszkania kiedy ona rozpinała mi spodnie, nie ma to jak wyczucie czasu Smile w panice ubraliśmy spowrotem co ściągnięte i wieczorem wróciliśmy wszyscy razem z moim współlokatorem w rodzinne strony.

Aha, zapomniałem wtrącić że panna jest wręcz chorobliwie zazdrosna, nawet o moje zdjęcia na fb sprzed 2 lat z koleżankami z klasy. Po drodze wstąpiliśmy do galerii coś zjeść, gdzie stały 3 śliczne bardzo młode dziewczyny z ulotkami, we trójkę rozkminiamy że one mają przecież z 15 lat jak nie mniej. Kolega ciekawy ja ciekawy, mówię mu podejdź spytaj a on że nie, że to że tamto. Dobra, ja podszedłem pytam chwile pogadałem nie że bajera tylko tak o zagadałem, za chwilę podchodzi moja piękna i za rękaw odciąga mnie od tamtej i robi lekką awanturkę że co ja robie itd, na szczęście zaraz jej przeszło i przez całą drogę było baaardzo miło Smile Mniej więcej 3 dni później pisząc sms ona pyta co robię, więc grzecznie odpisałem że idę zaraz z koleżanką na kebaba na co się oburzyła, wymiana kilku sms aż padło od niej "nawet ją przeleć jak ma Ci się lepiej zrobić". Moja odpowiedź żeby odezwała się jak będzie miała lepszy humor. Na drugi dzień sms żebym uważał na siebie i że przeprasza za wczoraj. Ok przeprosiła, duży plus dla niej. Z 3 dni później kolejny kwas wywołany niestety przeze mnie, zjebałem ją o palenie może trochę za bardzo. Przeprosiła a ja nic nie odpisałem... cisza, na drugi dzień wieczór pisze czy jestem na nią obrażony ja pytam o co jej chodzi, dodaję ze miałem ciężki dzień. Szybka reakcja z jej strony "O nic!!! Dobranoc!" po tym nie odzywaliśmy się z 3 dni.

Wróciłem ze studiów dzwonię do niej żeby oddać jej czapkę którą ostatnio u mnie zostawiła i chwile pogadać. Reakcja jej dość pozytywna więc przyjechałem do niej siedzimy w aucie i rozmawiamy, próbuję ją przytulać a z jej strony aż wieje chłodem. Olewam, zagadałem coś na wesoło próbuję dalej i znowu to samo. Więc pytam o co chodzi. Ona że nie lubi jak ktoś ma na nią wyjebane, jak mogłem się tyle czasu nie odzywać. Mówię że sama mogła się też odezwać że czekałem na to a tu nic. W sumie wyszło na to że przeprosiłem że się nie odzywałem co chyba nie było zbyt dobrym posunięciem. I dalej tak sobie siedzimy jak braciszek z siostrzyczką. Nagle ona rzuca mi się na szyje i zaczyna płakać. Wiem że miała trochę problemów, pytam czy coś się pogorszyło ona że nie. W sumie to się nie dowiedziałem wprost skąd te łzy (czyżby przeze mnie...?) dałem jej ładnie chusteczkę i było już fajnie, KC przytulasy wszyscy pogodzeni. Proponuję jakiś wypad na narty w przerwie świątecznej na co ona że pomyślimy. Jedziemy szlifem gdzieś przed siebie bo nie miałem niestety zbyt wiele czasu i gadamy, odwiozłem ją do domu siedzimy chwile w samochodzie, ona pyta czy mam w samochodzie długopis i patrzy na choinkę zapachową na której podpisała mi się koleżanka. Za chwile przesłuchanie co to jest kto to jest skąd się to wzięło itd ;] jak zawsze chciałem mieć zazdrosną dziewczynę to ta już lekko przesadza. Wyjaśniłem że to ta koleżanka "od kebaba". Mówi że ona nie ma kolegów którzy z nią pójdą na kebaba i nie będą jej bajerować na co odpowiadam że mam trochę innych znajomych niż ona i że nic złego nie robię. Ok niby przyjęła do wiadomości pasuje lecieć, mówię jej żeby się odzywała że bardzo to lubię i czekam na jej sms Smile wieczorem ja napisałem sms że zajechaliśmy ze wszystko ok, wymieniliśmy kilka sms które kończę "dobranoc" na które już nie odpisała (może już spała, ale następnego dnia rano nawet się nie odezwała że sory spałam itd:]) minęły 2 bardzo ciche dni ;] więc dzwonię do niej wieczór, na początku taka niezbyt do pogadania ale się rozkręciło nawet na wesoło dość, mówi że musi kończyć bo brat coś chce od niej że najwyżej napisze jeszcze później, ja że "żadne może, masz napisać" Smile nie napisała. Dotarliśmy do dzisiejszego dnia kiedy to z rana zagadała ale tylko w ten sposób że powiedziała mi coś tam co się miała kiedyś dowiedzieć i tyle, kilka sms i cisza. Po paru godzinach piszę co tam czy już po szkole, brak odpowiedzi.

-----STRESZCZENIE-----

Od miesiąca spotykam się z przypadkowo poznaną panną (16 lat, ja 19) która była na początku bardzo mną zainteresowana, podejrzewam że szczególnie się to nie zmieniło do dzisiejszego dnia. Jednak nie jest już tak fajnie, zbyt ostro zjechałem ją o palenie po czym nie odzywałem się przez trochę czasu. Spotkaliśmy się na żywo i oznajmiła mi mniej więcej że przykro jej że miałem na nią tak wyjebane, starałem się wybrnąć mówiąc że nie podoba mi się że pali bo nie jest mi obojętna. Po chwili wspólnego milczenia rzuciła mi się na szyję i się rozpłakała nie chcąc wprost powiedzieć czemu czyli wychodzi że przeze mnie. Dodam że panna jest z dość ostrym temperamentem i jest przy tym mega zazdrosna a ja chcąc nie chcąc dałem jej kilka powodów do podsycenia tej zazdrości lub jak kto woli przynajmniej do myślenia czy nie bajeruję innych. Już 2 razy oznajmiłem jej że oczekuję aby sama do mnie coś zgadała, niestety nic sobie z tego nie robi, dziś nawet już nie odpisuje :]

-----KONIEC STRESZCZENIA Laughing out loud -----

Myślę że sytuacja jest jeszcze do ogarnięcia jednak na aktualną chwilę nie jestem pewien co robić, nie widzę sensu pisania do niej i dzwonienia jak sama się nie odzywa mimo że ją prosiłem o to. Raz że pewne zasady są, prosiłem o coś a dwa że to już chyba przybiera formę narzucania się. Nie sądzę żeby straciła mną zainteresowanie, wyczuwam raczej jakiegoś focha czy inny chuj wie jaki shit. Chyba ktoś tu stara się pokazać mi jak to jest kiedy druga strona się nie odzywa. Więc myślę czy nie spotkać się z nią po kolejnych dniach zapewne nieodzywania się i powiedzieć spokojnie że ja tak nie potrafię i że jak dalej tak ma się zachowywać (mimo że mówiłem czego oczekuję) to przestaniemy się spotykać. Oczywiście jakoś grzecznie w formie informacji bez żadnego straszenia czy nie wiem w sumie jak brzmi to co napisałem powyżej, wiadomo o co chodzi Smile bardzo niefajny jest fakt że ona myśli że na tych studiach wszyscy się tylko pieprzą a ja bajeruje wszystkie panny :] mimo że na niczym mnie nie "przyłapała", może dla tego że na prawdę nie bajeruję innych panien... :]
Proszę o rady co uważacie dalej czynić żeby nadal było miło Smile

e-m-p
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-12-18
Punkty pomocy: 3

Cześć

Nie przesadzaj z tym super-alfa-robocopem, wieź pod uwagę, że to też jest człowiek... mimo, że bez penisa, i z tego co czytam, rozchwiany emocjonalnie. Najlepiej traktuj jak siostrę (obyś miał jakąś).

Nie masz 'wyjebane' to wiem, dowodem jest ten wpis. Zastanów się wiec CZEGO od niej CHCESZ, a potem się tego trzymaj, bo jak dla mnie to INTENCJI tu brakuje.

P.S. obycie z kobietami, powodzenie... etc. ci nie zaszkodzi, udawanie czegokolwiek już tak.

breezero
Nieobecny
uwaga! edytuje i kasuje swoje wpisy!!!
Wiek: 23
Miejscowość: hehe

Dołączył: 2009-10-21
Punkty pomocy: 61

do usuniecia

Nie bój się kobiecej złości

Chain
Portret użytkownika Chain
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Rzeszów

Dołączył: 2011-11-12
Punkty pomocy: 18

sorry za słownictwo, ale straciłem swój czas na przeczytanie tego i jedyny komentarz jaki mi sie nasuwa to: mózg rozjeb**y. pozro

Black Hawk
Portret użytkownika Black Hawk
Nieobecny
Wiek: Dojrzały
Miejscowość: Niezameldowany

Dołączył: 2011-09-23
Punkty pomocy: 513

Wydaje mi się że udajesz na siłę samca alfa , obojętnego , zimnego drania.
Co to daje sam widzisz - zjebałeś.

Dominacja w związku nie na tym polega aby dominować tylko aby umieć pokierować kobietą w delikatny sposób. Mężczyzna jest silny i ma mieć silny charakter ale musi go pokazać tylko kiedy to konieczne.
Bądź sobą i kiedy ona pokazuje że jej zależy , pokaż też że tobie zależy.