Witam, miesiąc temu rozstała się ze mną dziewczyna. Cały czas mam jeszcze jej książkę, z racji tego że ta książka mi cały czas o niej przypomina a nie chce jej wyrzucać muszę ją oddać. Jak to zrobić? Dać to jakiejś jej koleżance? Nie chce się z nią spotkać w cztery oczy bo nadal darzę ją uczuciem i nie byłoby to dla mnie przyjemne spotkanie. Co mam zrobic?
Daj jej kolezance, albo wyslij pocztą.
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Coraz głupsze tematy na tym forum. Masz jej pokazać że zwykłe oddanie ksiązki jest dla Ciebie niczym, co sobie pomysli Twoja ex ( ale słaby, boi mi się oddać nawet książkę, musi przez koleżanke oddawać ) Bierz ją w łape i suń do niej!. Po prostu mówisz cześc oddaje Ci książkę, narazie. Czy wy nie macie większych problemów?
_____________________________________________________________
Ten, kto jest nie jest wystarczająco odważny, by podjąć ryzyko, niczego w życiu nie osiągnie
Muhammad Ali
Rozumiecie - bo widzę, że na dole też o tym piszą - że on nie jest w stanie jej oddać teraz tej książki, bo jeszcze nie zgasły wszystkie uczucia? Dlaczego ma pokazywać, że to dla niego nic, skoro tak nie jest? Jak ktoś nie da rady, to nie ma siły, żeby dał radę. Proste? Proste.
Autorze - Pójdziesz, oddasz, kiedy będziesz w stanie. Myślę, że przy okazji do tego czasu nauczysz się kilku przydatnych rzeczy z tej strony. Za nic w świecie nie oddawaj jej pośrednio. Jeśli sama się upomni, powiedz, żeby ona po nią przyszła.
Nigdy nie ufaj ludziom którzy nie płakali na Królu Lwie
Nie uciekaj od problemu tylko walcz z nim. Musisz być na tyle silny żeby dać radę na luzie pójść do niej oddać książkę i wyjść, a nie jak ślimak dawać przez koleżanki sranki bo nie dasz rady się z nią spotkać. Powodzenia!
Ja miałem od byłej kurtkę. Po rozstaniu wypadło mi to z głowy, dopiero po 2 miesiącach gdy zobaczyłem ją w szafie sobie przypomniałem ze muszę jej oddać. Wziąłem zaraz na drugi dzień tak pod wieczór (miałem pewność że będzie w domu) i zadzwoniłem do drzwi, otworzyła A. :
Ja- Cześć (smile), oddaje Ci kurtkę, zapomiałem o niej
A - Cześć (ze zdziwieniem), Dzięki za fatygę.
Ja- Nie ma problemu, wziąłem po drodze. Lecę dalej narazie.
A- Aha, no pa.
Obróciłem się na pięcie i swobodnym krokiem oddaliłem się, aby dalej wieść moje ciekawe życie.
Tak więc bierz książkę i zasuwaj do ex jak najprędzej bo jeśli będziesz to odkładać to nigdy jej nie oddasz. Pozdro.
Problem jest w Tobie, to tylko książka! Dobra chociaż? Jak jakaś ciekawa to schowaj na najwyższą półkę w regale i jak zapomnisz to za pół roku twój księgozbiór może się wzbogacić o jakiś ciekawy wolumin.
Showtime, motherfucker, it's on.
Właśnie jaka książka?
_____________________________________________________________
Ten, kto jest nie jest wystarczająco odważny, by podjąć ryzyko, niczego w życiu nie osiągnie
Muhammad Ali
Stary daj sobie siana, ja tez mam trochę rzeczy po byłej i co jakoś nie spieszy mi się ich oddać owszem jeżeli sama się o nie upomni proszę bardzo, nie widzę problemu ale jeszcze mnie na tyle nie pojebało żebym sam jej zawoził o nie sorry ja po swoje zabawki sam przyjechałem i zabrałem, czes po podwórku zbierałem
, co chcesz ja zobaczyć? Dalej jakaś iskierka nadziej w tobie jest? Wyjebane na jej rzeczy, moja oddala wszystkie prezenty, biżuterie, wszystko oddałem do domu dziecka i jestem z tego dumny niech ktoś inny doceni jak ona nie potrafiła.
Graffiti sztuka ulicy