Cześć wszystkim w ten piątkowy wieczór. Chciałbym zaprosić was i rozpocząć dyskusję na temat shit-testów..
Otóż tego pięknego, mroźnego popołudnia zacząłem kontemplować nad rzucanymi niczym oszczepem i ostrymi jak brzytwa "shit-testami". Tak, kobiety nas sprawdzają - a to jest ich główne narzędzie. Ja chciałbym się jednak przyjrzeć temu dogłębniej.
Co warunkuje ten stan?
Od czego zależy ich ilość i częstotliwość?
Co sprawia, że jedni podczas rozmowy nie są sprawdzani, natomiast pozostali muszą co drugie zdanie odbijać ST?
Jaki wpływ ma atrakcyjność jednostki [nasza] na ST?
Jaki wpływ na ST ma atrakcyjność kobiety/targetu?
Mam swoja teorię, mam swoje odpowiedzi na te pytania, ale ciekawi mnie wasze spojrzenie na tą sprawę.
Proszę o popieranie swoich tez przykładami, tak aby zwiększyć ich autentyczność. W końcu nikt nie chce wyssanych z palca spostrzeżeń 
Ach teorie, teorie. Z mojego doświadczenia ST zdarza się bardzo rzadko, dopiero gdzieś w późniejszym etapie znajomości, przy otwarciu na ulicy czy miejscach innych niż klub praktycznie jeszcze mi się zdarzyło.
1. Pewnie chromosomy XX
2. Hormony?
3. A dlaczego wiekszosc facetow olewa pasztety?
4. Pewien rodzaj potwierdzenia dla kobiety, czy wartość, która przedstawiłeś jest prawdziwa.
5. A taki, że każdy kto gra w kobiece ST pierdoli sobie własną atrakcyjność.
Dlatego najlepiej nie zwracać uwagę na ST. To babski element gry i niech tam sobie zostanie w babskim świecie.
Zwycięzcą się jest, wygranym się bywa.
Moja teoria na temat st wygląda inaczej przede wszystkim na samym początku znajomości kobieta sprawdza czy to co mówimy jest zgodne z prawda.. Czy mam silny charakter, również to czy nie jesteśmy typem ludzi który po pierwszym spotkaniu bedzie biegał za nia i mówił ze ja kocha ha krótko mówiąc czy nie jesteśmy natretami. Ogólnie mianem st można okreslic każde zdanie które kobieta wypowie żeby cos zyskac lub żeby nas sprawdzić, i tak naprawde do odbicia potrzebny jest nam tylko mocny charakter. Nikt nie lubi gdy ktoś mu liże dupe, tak ze kobieta poprostu odrzuca najslabsze charaktery...
Co do częstotliwości napewno nie jest ona uwarunkowana atrakcyjnością a raczej spójnoscia jednostki z tym co robi i mówi... Jeśli ktoś nie jest spójny to chociaż by nie wiem jak udawal on tylko udaje i to widać więc jest testowany. Nie edytowalem bo jestem na telefonie i za każdym razem pół postu ucina