Sprawa wyglada następująco: jest moj target, jestem ja i jest jeszcze jakiś cwaniak.impreza w piątek. Target znam od miesiąca - wspólni znajomi.w ten feralny piątek daje targetowi taniec o którym marzyła - uśmiech na twarzy, wspólne śpiewanie pod nosem itp. Ale podszedł jakiś cwaniak, jej niby kolega z którym sie spotkała raz.wyszla awantura z mojej winy. Wiem zjebalem...pytanie czy da sie to naprawić? Co robię? Zadzwoniłem 2 dni pózniej ze niby alkohol itp.i chciałem sie spotkać. Powiedziała mi ze cytuje: narazie niechce sie z Tobą spotkać .przepraszam Cie jesli uderzyles go z mojego powodu. Powiedziałem ze rozumiem tez ja przeprosilem. Tydzień pózniej miałem Hu'owy dzień napisałem jej jak ten chłopak sie czuje co poturbowalem ze niby chce go przeprosić. Dostałem odp. Żebym dał spokój tej sprawie...
odebrałem to jako chęć do rozmowy i zapytałem o chęć spotkania ale w dalszym ciagu jest narazie nie. Jak sie zachować? Czy "narazie nie " to grzeczne odwal sie hehe? Jak w fajny sposób wybrnąć z tej sytuacji? Ps. Tego cwaniaka przebijam pod każdym względem, plus nasi wspólni znajomi mnie uwielbiaja nawet po tej bójce.ale jestem nie pewny jej czy sie z nim za często niewidzi:(
Plus niemam wielkiego doświadczenia, także przedalaby sie jakaś skuteczna porada.
Jak sie podrywa, to sie nie pije duzo ... Poczekaj tyd. moze dwa i sie odezwij, zachowuj sie jak by sytuacji nie bylo ;p
nawet po fakcie i widząc swój błąd cholernie się tym incydentem podniecasz, że znajomi cię lubią, że go przebijasz
Ty go nie przebijasz, ty masz nad nim fizyczną przewagę... Widocznie ona ma w dupie twoje "przebijanie" skoro z nim utrzymuje kontakt, a nie z tobą... Dla mnie to dno kompletne
Nie wiem, co oznacza "na razie nie"... Pokaż swoją postawą, że nie jesteś tępym idiotą i mięśniakiem tylko kulturalnym facetem
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Jak sprawic by ponownie zobaczyła we mnie kulturalnego gościa?
bądź kulturalnym gościem...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Nie poruszaj tego tematu ,zadzwoń za parę dni i umów się z nią gdzieś
. Jak narazie to Ty pokazałeś tylko że jesteś gorszy a nie lepszy więc musisz to odkręcić i odzyskać jej przynajmniej częściowe zaufanie
Bo na imprezę to Cię bez tego już więcej nie zabierze.
Daj sobie luzu, nie zgrzewaj sie nad ta sytuacja a najlepiej olej. Daj dziewczynie czas a jak nie to miej wyjebane.
Graffiti sztuka ulicy
Wejdę na imprezę, wpierdolę paru gościom niech wiedzą kto tu rządzi... Później jak pies z podkulonym ogonem będę prosić się o kontakt. Bójka nie potrzebna, stało się więc się nie odstanie. Spotkanie - prosty telefon bez zbędnych tłumaczeń. Cześć wybieram się tam i tam jeśli masz ochotę możesz się przyłączyć... Jeśli doda że nie ma ochoty powiedz jej [w takim razie nasza znajomość nie ma dalszego sensu]. Jeśli się odezwie sama w ciągu paru dni, zależy jej na tobie jeśli nie - wasza znajomość nie ma sensu. Pozdrawiam PS (Nie pierdol dobrych sytuacji bijąc jakiś frajerów ;p )