Sytuacja wygladala tak ze sie przespalem z nia 2 tyg temu, potem zaczelismy pisac a raczej ja zaczolem i zaproponowalem 2 spotkania z ktorych nic nie wyszlo bo jakies tam wymowki itp.Ostatnie 2 dni temu nic do niej nie pisalem i nagle sie odzywa ze ma nowy numer i ze idzie na miasto i ze wpadnie do klubu gdzie pracuje.Przyszla z 3 kolezankami, wszystko fajnie i mowi do mnie ze idzie do klubu obok i ze jak skoncze prace to zebym napisal esa i ze chce jechac do mnie.Wiec prace skonczylem esa napisalem ze czekam na zewnatz i wychodzi ona z kolezanka ktora miala urodziny.Podchodze i zaczyna sie rozmowa z ktorej slysze ze ona nie moze zostawic jej i jakies glupie wymowi.Poczym zaczolem odbijac jej teksty w sposob na ktore nie potrafila odpowiedziec.Wytlumaczylem jej ze czekalem na nia pol godziny bo tego sama chiala ze olalem dwie laski ktore chcialy tej nocy wrocic ze mna a wybralem ja i ze teraz slysze jakies glupie wymowki tylko sek w tym dlaczego o tym nie pomyslala zanim prosila zebym do niej napisal jak skoncze prace i uslyszalem tekst to idz do nich.Wziela kolezanke za reke i sobie poszla.
I teraz mam rozkmine czy ja pocisnac za te wszystkie manipulacje i gierki i powiedziec zeby spierdalala bo juz taka podobna sytuacja raz sie zdarzyla czy poprostu ja olac?
Po pierwsze słownik.
Po drugie po chuj mówiłeś o jakichś innych kobietach? Nawet jeżeli to prawda to takie rzeczy trzyma się dla siebie.
Większość facetów nie rozumie, że będąc mocnym w gębie nie pokażesz jaki jesteś zajebisty ale CZYNAMI.
Jak dla mnie to nie szanujesz w ogóle kobiet, kobieta przy Tobie ma się czuć wyjątkowa, szczęśliwa - przestawiasz jej na starcie na co może od Ciebie liczyć.. i sama wraca aby czerpać tą energię i radość od Ciebie.
Ty tymczasem zachowałeś się jak niedojrzały chuj.
Bardzo dobrze zrobiła.
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Ona byla traktowana do tej poru w calkowicie dobry sposob miarka sie poprostu przebrala po tym gdy po raz 2gi odwalila podobna akcje i raz to olalem a za drugim razu doszedlem do wniosku ze trace czas.A po 2 przed tym zanim wyszla do 2giego klubu wyznala mi ze jestes calowicie inni niz wszyscy i daltego chce zemna wrocic.
No jak co kurwa? To, że się odwróciła i olała takiego chama jak Ty.
Szantażem chcesz laskę do łóżka zaciągnąć? Stary, pojebało Cię?
Ty chcesz ruchać nie zważając na niczyje uczucia czy czerpać i DAWAĆ przyjemność drugiej osobie?
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
to zadna plaga to poprostu faceci ktorzy nie nawidza tracic czasu na jakies zjebane gierki i jak przychodzi co do czego wala porostu z mostu jak ktos sobie na to zaslozy a nie jak frajerzy ktorzy wiecznie liczya ze poruchaja poprzed bycie przydupasem albo kolezanka z fjutkiem.
Serio czujesz się lepiej gdy po kimś "pociskasz" za to że popsuł ci humor?
ostra mizoginia...
Jak fala z kimś ci nie płynie to wyjdź w wody, ale nie pluj do niej
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
to co powienen zrobic w takim razie ?
Nic. Wyraźnie nie żyjecie w zgodzie, wyraźnie nie dogadujecie się w podstawowych kwestiach. Ona Ci robi niepotrzebne nadzieje, ty manipulujesz na jej zazdrości, do tego teraz chcesz jej specjalnie wyrządzić przykrość jadąc ją "doprowadzając do płaczu". Po co?
Urywasz kontakt i znajdujesz sobie inną dziewczynę, z którą poczujesz wspólny "fluid". Przecież jest ich cała masa. A jeśli pracujesz w klubie, to już w ogóle
Nie przywiązuj się do kobiet z którymi się przespałeś, to ich zadanie
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Myslalem ze tez dobrym pomyslem by bylo przeprosic za wczoraj i zostwic ta sprawe i tak jak mowisz.Nie zrozumcie mnie zle ja nie jestem jakis chamem czy prostakiem.Ale poporstu traktowalem ja z dystansem i w odpowiedni sposob a ona poprostu zagrala w jakias zjebana gre gdzie ja ostrzeglem wczesniej ze nie mam zamiaru w nic podobnego sie bawic.I stad chcialem ta frustraje wyladowac bo nieznosze ludzi a szczegolnie kobiet ktorze mimo dobrego traktowania i podejscia tego nie doceniaja.
Przepraszając pokażesz klasę
..ona może opowie koleżankom że jednak nie taki straszny z ciebie facet i z którąś z nich może uda ci się nakręcić coś naprawdę fajnego..
.. ale tej pani już podziękuj. "Rozwód z powodu niezgodności charakterów"
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
dziekuje bardzo.Pozdrawiam
Jeśli jesteś w tym związku bez winy to rzuć kamień i ją wyklnij ,ale zastanów się dobrze ,bo wiem że nigdy wina nie leży po jednej stronie.
Po 1. Zachowałeś się jak pajac czekając na nią i zrobiłeś to co ona chciała (aby owinąć cię wokół palca) pamiętaj o zasadzie nieprzewidywalności !!
Po 2."ze olalem dwie laski ktore chcialy tej nocy wrocic ze mna a wybralem ja". Robisz jej kolego łaskę ? Nie dziwię się ,że mogła się wkurwić. Bo to tak jakbym po pożyczeniu ci 50 zł ciągle ci to wypominał. Byłoby ci miło?
Wrzuć na luz ,teraz już wiesz jakie błędy popełniłeś i wiesz co zrobić by taka sytuacja się nie powtórzyła. Dziękkuj za nią losowi bo ja widzisz cała akcja jest na plus.
Pozdrawiam
wlasnie jak do niej napisalem ze zachowalem jak huj wczorajszej nocy i ze dobrze o niej to swiadczylo ze nie zostwila przyjaciulki to mi odpisala ze tez przeprasza ze chciala jescze isc na drinka po mojej pracy i ze jej przyjaciola byla za mocno pjana zeby ja zostawic.Odpisalem ze nie ma problemu i zeby sie trzymala.Zostawiam ja wpizdu bo to strata czasu tylko i mysle ze przeprosiny byly lepszym rozwiazaniem.Bo lepiej zostawic po sobie klase i dobre emocje niz zeby ktos mnial mnie klnac slyszac moje imie.
To jak mialem sie inaczej zachowac zeby z nia sie spotkac tej nocy.Bo tutaj troche ta zasada nieprzewidywalnosci troche sie nie zgadza.Ale masz racje gra z jej strony byla bo gdy do mnie powiadala zebym do niej napisal jak skoncze to powiedzialem ze przeciez ma zegarek w telefonie i niech wyjdzie o 2:30 przed klub bo o tej godz koncze.To mi powiadziala ze ona nie patrzy na zegarek i ze sms jej przypomne ale prawda taka ze jakby chciala to by pilnowala czasu a z tego co widzialem to zkims pisala sms bedac jescze u mnie w klubie.Dlatego mi cos tu smierdzialo od poczatku.
Nie dość, że jesteś kurwa jebanym analfabetą za przeproszeniem (albo i bez ponieważ tekst jest podkreślany) to jesteś chujem.
Jeśli na prawdę traktujesz tak innych ludzi jak piszesz, jeżeli myślisz to co piszesz i nie jest to żadna marna prowokacja to jesteś chujem.
Jak można w taki sposób się zachowywać? Nigdy tego nie ogarnę.
Masz większe problemy ze sobą niż myślisz, jesteś tak cienki w uszach, że nawet szkoda mi aby więcej klepać w literki.
Mam nadzieje, że laska ma trochę oleju w głowie i nie odezwie się już do Ciebie.
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
daj jakies konkrety bo widze ze dzien zly masz.
Eee... Ja bym zwrócił uwagę na:
- tytuł tematu - ja pierdole, Ty to czytałeś wcześniej? -.-
- błędy ortograficzne - nie bolą Cię oczy jak napiszesz "przyjaciUłka", "zkimś"? Rotfl...
- "Zostawiam ja wpizdu bo to strata czasu tylko i mysle ze przeprosiny byly lepszym rozwiazaniem.Bo lepiej zostawic po sobie klase i dobre emocje niz zeby ktos mnial mnie klnac slyszac moje imie."
tak po primo, to byś nawet nie wpadł że pasuje przeprosić; po secundo: KLASĘ to pokazałeś wypominając jej te dwie inne dziewczyny a po tetrio dobrych emocji to na pewno nie zostawiłeś, możesz mi wierzyć.
- powiedz mi co Cię interesuje czy i z kim pisze sms? To że spotkałeś się z nią w celu seksu, nie znaczy że to Twoja dziewczyna czy coś takiego... I ja wychodzę z założenia, że bawiąc się NIE PATRZE CO CHWILĘ NA TELEFON - bo może już 2:30 albo Kaśka, Aśka czy Marlena napisała... To się nie dziw że prosiła o napisanie wiadomości jak skończysz pracę.
Ogólne podsumowanie, jak nie masz siły TYLE przeczytać: ogarnij się, bo dla mnie - i pewnie dla kilku osób - każda laska chcąca sie z Tobą spotkać będzie mieć nierówno pod kopułą.
Nie chodzi o to jak się bijesz, chodzi o to jak wiele ciosów jesteś w stanie znieść...