Cześć, pracuję jako informatyk i średnio co dwa tygodnie jeżdżę do pewnego biura. Znam tam wszystkich po imieniu, również pewna blondynkę. Fajna sztuka o imieniu Monika, która ma 30 lat i jest ciągle wolna. W związku z tym, że byliśmy wieczorem w biurze sami i moja praca polega na "cilck" i czekaj 15 minut postanowiłem poflirtować. Polegało to( w tej kolejności) na: -zmianie tematów na bardziej osobiste (raczej normalna rozmowa). 2. Patrzenie głęboko w oczy, ona chętnie podtrzymywała kontakt wzrokowy, wyglądało to tak, że o czymś tam gadaliśmy i patrzyliśmy sobie w oczy przez 15 sek zapominając o temacie. Później zaczynałem eskalować, łapanie za rękę, podskubywanie żeber, motyw z peruką i sprawdzaniem, i takie dotknięcia. Ona na to reagowała raczej broniąc się, nie oddawała dotyku ale uśmiechała się szeroko i mówiła ta dzisiejsza młodzież (zwłaszcza po akcji peruki). I na takim etapie skończył się pierwszy dzień. Po 3 dniach znowu byłem u niej w tej firmie, w takiej samej sytuacji. Fajnie się bawiłem to postanowiłem to kontynuować, ona do mnie bardziej ignorowała już. Pracowała na komputerze, nie zaczynała rozmowy, na moją eskalację (dalej ramiona i żebra) bardziej olewała, mówiła bym się uspokoił, żebym przestał. Po entej próbie zgasłem, dalej nic nie przychodziło mi do głowy i nie miałem chęci tego nakręcić. Siedzieliśmy prawie nie rozmawiając przez 20 min i zebrałem się do wyjścia. Zanim wyszedłem przytuliłem ją tak krótko i spontanicznie, bo miałem na to ochotę, ona zdziwiona ale nie przestraszona. Ciekawi mnie dlaczego nie zaiskrzyło, co powinienem zrobić gdy już zaczęło gasnąć bo pomysły mi się skończyły. Jaki powinien być mój kolejny krok, bardziej eskalować "na dzikusa"? Chciałem z niej zrobić kochankę i na to od początku pracowałem.
"bardziej eskalować "na dzikusa"" - widzisz jak sam napisałeś wyjdziesz wtedy na dzikusa. W sumie to dopiero początek. Ja bym dalej próbował przecież nic nie stracisz. Uda się to uda nie to nie. Aha i pozdrowienia z Białegostoku dla Białegostoku
Wojtek dobrze napisał, nic nie stracisz a zyskać możesz wiele;] Powodzenia
"Strach" to tylko rzeczownik
Może powiecie mi co powinienem dalej zrobić, gdy zaczyna być po prostu nudno i jak długo można patrzeć w oczy i podszczypywać dziewczynę. Nie mam jej pełnej aprobaty do tego, to i nie posuwam się dalej.
Trochę więcej od siebie a nie wszystko na tacy. Cała strona o tym jest "co robić żeby nie było nudno". Poszukaj.
Dokładnie jak prawi Wojtek1243 : Na tej stronie znajdziesz wszystko, czego Ci trzeba. Zawsze możesz zrobić coś na spontanie, Wyskoczyć gdzieś, zrobić coś szalonego. Pokazać, że nie jesteś needy
zxc
Po to jest forum żeby odpowiadać na pytania. A nie 'poszukaj na stronie', 'gdzie indziej jest dużo napisane'. Jakbyście nie wiedzieli, że nie wszystko jest takie proste i łatwe. Do tego jeszcze chłodne oko wychwyci więcej niż jak ktoś jest osobiście zainteresowany.
Ze swojej strony przykro mi, ale nie potrafię Ci pomóc ;/ Może po prostu miała dużo pracy wtedy? Albo po prostu jesteś za młody. Może zły dzień? Następnym razem z uśmiechem podejdź i z trochę większym dystansem może - poczekaj aż da jakieś IOI. Chyba jednak coś tam pomogłem
Pozdro
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Tak eskalować -szczypanie, podskubywanie, ciągnięcie za warkoczyki to może PUA lat 12 swojego targeta z klasy (albo Roman P) ale nie Ty 30-letnią kobietę.
Taką atawistycznie łapiesz za włosy z tyłu, za nadgarstek bierzesz ja na środek i zaczynasz tańczyć, odwracasz tyłem tak że jej tyłek dotyka kutasa itd itd
Nikt ci nie powie co zrobic bo musisz to na bieżąco dostosowywać do sytuacji.. Czy jak jestes z kumplami to zastanawiasz sie co zrobic bardziej na luzie poza tym trening trening... I będzie dobrze swoją droga ja tez miałem kontakt z 7 lat starszą kobieta a poznałem ja lapiac stopa
Każdy z Was ma trochę racji. Bo nic nie mam do stracenia, nie ma co się spinać, myśleć o "wynikach". Zamiast siedzieć i gapić się w monitor jak nerd, wolę podrywać bez względu na efekt. Przecież nie chodzi tu, w tym wszystkim o "zaliczanie" ale o dobrą zabawę.
Jak dla mnie druga akcja może być odpowiedzią na nie spełnienie oczekiwań na pierwszym spotkaniu (mogła sobie coś założyć czego nie zrobiłeś np. nie wziąłeś od niej numeru by się umówić bądź jej nie pocałowałeś). A nie lepiej przenieść tą reakcje na bardziej przyjazne miejsce? np.Park, Kawiarnia
Kobieta luzu nabierze i ty będziesz bardziej zadowolony, poza tym można stworzyć atmosferę mniej służbową co odciąży was oboje 
A poza tym jak kobieta zgodzi się na spotkanie to już masz pewne informacje, że nie jesteś na straconej pozycji oraz jest w jakimś stopniu tobą zainteresowana.
HAVE FUN!
_Alvaro_
Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/