Witam, od pewnego czasu zaczalem korzystać z tej stronki. Zaczęla sie moja przygoda z podrywem. Przeczytalem ze dwie ksiązki undera i zaczalem dzialac, zazwyczaj w klubach. Mam jednak problem. Jest klub, kobieta, którą chcę otworzyc, otwieram ja, chwilke gadam, rzucam wyzwanie czy potrafi tańczyc i prawie zawsze z nia tancze. Podczas tanca staram sie ja przyciagac do siebie i lekko zagadywac - o zainteresowania, zajecie etc., jednak po jakims czasie dziewczyna odchodzi - mówi ze musi isc do koleżanki, do lazienki, napisac do mamy esa etc. Od razu mówie - sprawdzalem to kilka razy - zazwyczaj to samo. Wczoraj mialem taka sama sytuacje - spróbowalem od dziewczyny wyrwac numer, gdy odchodzila - nie chciala. Mozecie mi powiedziec co robie zle i jak powinieniem to poprawić?
Albo
za bardzo sie spieszysz, jezeli po kilku tancach prosisz o telefon wydajesz swoja intencje, poki jest 'niezobowiazujacy' taniec sprawia to jej przyjemnosc, w momencie kiedy pytasz o telefon wpadasz w szuflade.
albo
Zle sie poruszasz, za bardzo probujesz ja przyciagnac do siebie - narzucasz sie, kiedy to tak naprawde powinienes z nia tanczyc dla zabawy i zblizac sie kiedy rzeczywiscie czujesz jej chec do tego.
albo
Tanczysz z dziewczynami za dlugo, tak, ze robi im sie nudno i wracaja do swoich pan.
Kolejna opcja, ze kolezanki sa niezajete i sie nudza, wiec daja sygnal aby przerwala taniec z Toba i wrocila, bo z zazdrosci stwierdzaja, ze se nie nadajesz.
Moja wskazowka, odpusc sobie troche, naczytales sie i teraz za wszelka cene idziesz na impreze zeby wyciagnac numer, idz sie bawic, badz soba, potancz, porozmawiaj bez nastawienia, ze tego dnia wrocisz z kims do domu.
ps. Nie rozmawiaj na parkiecie. Jest glosno, pozbawia emocji w tancu, jedynym wyjatkiem jest przekazanie informacji zeby przeniesc sie w cichsze miejsce.
Nosz kurrr*a jak mamy ci powiedzieć dlaczego dziewczyna nie chce z tobą gadać.
Tyle szczegółów podałeś, koleś żaden z nas nie uprawia internetowej telepatii. Wierz mi.
Dobra żeby nie było, że sam hejt to podam przykładowe odpowiedzi:
- nie umiesz tańczyć
- zadajesz za dużo pytań(częsty błąd nowicjuszy!). Musisz mówić więcej rzucać zdań oznajmiających
- Za długo z nią tańczysz zamiast zbudować social tańcząc po kolei z każdą laską
- Jesteś needy
- Nie izolujesz jej
- ...itp...itd...
-------------------------------------------
Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił.
Oskar Wilde
-------------------------------------------
Staraj się nie gadać na parkiecie tylko tańczyć! Krótkie gadki / teksty są OK ale nie przesadzaj.
Jeżeli laska Ci się podoba możesz spokojnie próbować izolować po 2-3 piosenkach w ciche miejsce i tam porozmawiać, znowu też nie przesadzaj abyś całego wieczoru nie spędził na kanapach przynudzając dziewczynę.
Laski Ci spierdzielają bo ewidentnie coś robisz źle.
Tu niby chcesz pogadać tu tańczyć i chuja z tego wychodzi.
Albo grasz za bezpiecznie - nie eskalujesz w ogóle na parkiecie, nie umiesz tańczyć albo cuś.
Jak na moje oko to po prostu stary przynudzasz je
Podbijasz -> nakurwiasz do oporów -> 2-3 piosenki izolacja na kanapę i dalej zależnie od tego co chcesz dalej robić albo gadasz jak wam fajnie się rozmawia albo zgarniać nr próbujesz szybko znowu parkiet / katapultacja.
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
- podchodzisz nieokrzesany, spocony, masz paste do zębów jeszcze na koszuli
-wybierasz niedopowiednie kandydatki ( przyszły z facetem który siedzi w loży i pije z ekipą, zaraz zmienia klub bo tutaj jej się mało podoba, czeka na znajomych.. etc)
-dotykasz ją jak napalony dzieciak robiąc to na siłę, działasz dotykiem aseksualnie, nie robisz przez dłuższy czas nic tylko walisz obok niej pajacyki i uważasz to za taniec
-za bardzo się stresujesz, spinasz i to czuć i widać
-za szybko bierzesz numer telefonu, nie pytając jej wcześniej nawet jak ma na imię ani nie zagadując na bajerkę
i to co wyżej napisali Ci koledzy..
przyczyn jest masa.. Coś pewnie robisz bardzo zle skoro ten scenariusz się powtarza.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.