Witam Panowie!
Kiedyś na forum pisałem o takiej dziewczynie, dajmy na to, że to M, kochałem się w niej, a właściwie to dalej kocham, latałem za nią przez rok. Miałem przez nią wiele nieprzespanych nocy, zawsze przychodziłem przybity do domu po widzeniu jej w szkole.
No i podjąłem raczej słuszną decyzję aby zaprzestać akcji wobec niej, bo się wjebałem w rame przyjaciela po uszy, do tego to co diametralnie obniża moje szanse to to, że ona zakochała się w takim jej drugim przyjacielu, który ją zranił i jej nie chce, no ale ona i tak za nim dalej lata.
Boli mnie to wszystko co raz bardziej, to jest jak rana, a każdy kontakt z nią to tak jak by sól na tę ranę..
Do tego ONA (ZAWSZE PIERWSZA) pisze na gg, smsy, dzwoni, w szkole zagaduje, ale często leci sobie w chuja, np. wybierając spotkanie z drugim typem a nie ze mną.
W ogóle co mnie bardziej boli to to, że ostatnio powiedziała swojej przyjaciółce, że na mnie leciała (także, nieźle spierdoliłem sytuacje
)..
No i mam tego dość, normalnie gdybym nie chodził z nią do klasy to już bym dawno to ukrócił, ale widujemy się codziennie, ona cały czas pisze, a mnie to dalej boli, co mam zrobić, żeby mi było lepiej, żebym wreszcie przestał o niej myśleć, żeby przestała zagadywać? Udawać obrażonego czy ki chuj? Próbowałem już z innymi laskami, nie wychodziło za bardzo, bo cały czas myślę o niej.
Czasu zostało trochę, bo jesteśmy już w ostatniej klasie technikum, czyli jeszcze jakieś pół roku, ale to i tak dużo.
Proszę o jakieś rady, bo mi ciężko.
RADA DLA WSZYSTKICH: NIGDY SIĘ NIE BIERZCIE ZA WŁASNE STADO, BO JEŚLI NIE WYJDZIE (A SZANSA, ŻE NIE JEST DUŻA) TO BĘDZIE W CHUJ BOLAŁO!
Pozdrawiam, Kamil!
No tak zaś się powtórzę ,że miałem podobną sytuacje lecz nie tą samą. Chcesz ją odstraszyć od siebie i mieć spokój i definitywnie po tym ją olać ? Powiedz prawde i to co czujesz, ona się przestraszy czy coś podobnego i na pewno będzie się starała ciebie unikać problem z głowy ;D A jak by wyszło na odwrót ? to chyba jeszcze lepiej ? Nie daj się omamić przez przyjaciółkę i przez nią cierpieć. Wiem , że to ciężkie ale żeby w życiu coś osiągnąć musisz robić rzeczy nadzwyczajne. Wiem ,że samo olanie jej nie pomoże. Musisz zrobić definitywny krok ,ale pytanie jedno czy dasz radę ?
Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz, wejdź na podrywaj.org i zmieniaj się.
Zapomniałem dodać, ona wie, że ja coś do niej niestety, bo się kiedyś wygadałem. ;D
To tym lepiej, masz tu nawet gotowy tekst "Wiesz... kocham się w tobie i niestety nie możemy dalej razem się spotykać bo nasza "przyjaźń" działa na mnie toksycznie". Definitywny krok. Jesli nie masz jaj by coś zrobić to cierp. Pamiętaj po regresie zawsze następuje progres ;D
Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz, wejdź na podrywaj.org i zmieniaj się.
No dobra, ale my się spotykamy codziennie w szkole.
Po powiedzeniu tego technika ignorancji i nie mówisz do niej, nie piszesz , nie odpisujesz, jak ona coś powie do ciebie to zdawkowe krótkie tak albo nie. Jeśli przyłapujesz się ,że myślisz o niej to odrazu te myśli oddalaj pomyśl wtedy o gorącym seksie z haremem najładniejszych kobiet i wiesz co robi jeszcze dobrze ? Day game i akcje w klubach, szybko o niej zapomnisz mi udało się w 2 tygodnie a uwierz mi długo się w niej podkochiwałem. I skończ mi tu marudzić tylko bierz się do roboty !!!
Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz, wejdź na podrywaj.org i zmieniaj się.
No dobra, dzięki ziomeczku!
Znowu wracam.
Próbowałem się zastosować do rad Wizarda, ale laska mi pisze na gg, dzwoni, chce rozmawiać w szkole, że ona nie potrafi zerwać ze mną kontaktu, że nie chce żeby tak było między nami.
Pomyślałem nad tym i wykombinowałem, że mam ją pocałować i postawić ultimatum, że albo nasza znajomość opiera się na związku albo w ogóle? Myślicie, że to przejdzie?