Witam.
Mam na oku Świadka Jehowy, powiedziała mi o tym na trzecim spotkaniu, oczywiście mi to nie przeszkadza, ale ona uważa że nie powinna się ze mną spotykać bo wyznają zasadę tzw. "W Panu". Więc spotkania są trochę tajne.
Co sądzicie o tym? Najważniejsze są opinię ludzi którzy mieli/mają kontakt z nimi, są fanatyczni względem związków czy można zbudować zdrowy związek? Czy może to jest strata czasu i oddawanie się Bogu jest u nich priorytetem.
A jeszcze jedno, nie mam ochoty czytać że są dziwni, mają dziwne rytuały gdzie się gwałcą wszyscy nawzajem itp. poznałem paru ich i są to normalni ludzie, różnią się od katolików tym że czytają biblię. Co jest dla mnie większym plusem niż w kościele.
Obecnie nie próbuje mnie namówić na swoją wiarę. Sądzi że jak będę miał ochotę, to sam poznam prawdę.
Ja osobiście jestem Ateistą, który nie wierzy w Boga, a szczególnie w kościół i księży.
Ja bym tam się spotykał z nią... dlaczego by nie?
Skoro jest Ci fajnie, to dlaczego miał byś to urywać ze względu na wiarę?
Póki laska nie odpierdala, póki nie ma gierek, namawiań, jakichś krzywych akcji spotykaj się z nią i działaj jak z każdą inną kobietą
Przecież nikt nie może Ci powiedzieć, że KAŻDY świadek jehowy jest taki śmaki, tak samo jak z katolikami - jeden wierzy, żeożeszkurwajapierdole a drugi podchodzi luźniej do tematu.
No ale oczy na około głowy aby uniknąć głupich sytuacji.
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Spotykam się z nią, nie chodzi mi głównie o wiarę tylko czy komuś udało się związek z taką osobą stworzyć. Wiem że może za daleko w przyszłość wybiegam, ale wolę teraz wiedzieć czy zrezygnować, bo później może być za późno.
Wiem że z tym może być ciężko odpowiedzieć, ale sądzę że jest bardzo zaangażowaną, ciągle na jakąś służbę chodzi, dwa razy w tygodniu na zebrania (czyli to co u nas Msza Św.) i jeszcze różne wyjazdy, czasami się zastanawiam czy dla mnie będzie miała czas.
Raz powiedziałem w żarcie że to jest sekta, ale nie oburzyła się bardzo, tylko poprosiła abym tak nie mówił.
Ja bym to olał i robił swoje. Nie przejmował się. A jeżeli już ewidentnie ona by miała blokady i była "zaprogramowana" przez swoją wiarę że jej nie wolno, nie może robić tego co chce - nie jest do końca samodzielna i słucha się innych no to cóż.. odpuścił bym. Ale warto też dać do zrozumienia że każdy kieruje własnym zyciem i nikt inny za nas nie przeżyje naszego życia, dlaczego więc mamy tak bardzo być podporządkowani temu wszystkiemu? Ja nie mówię żeby łamać wszelakie zasady odrazu - ale po prostu postępować zgodnie z WŁASNYM rozumem i rozsądkiem, a nie blokować się na siłę przez zdanie innych.
Jeżeli faktycznie czuje coś do Ciebie i chciała by coś zbudować wspólnie między Wami, zależy jej na Tobie, kontakcie, relacji - to dlaczego nie? Tylko dlatego że ktoś inny krzywo na to spojrzy , że to "zabronione" ?..
A jakby wyjechała na wyspę z koleżanką gdzie panuje zupełnie inna religia, albo żadna nie panuje - nikt by jej nie znał to co, była by taka "wierna" swojej wierze ;] ? Wątpię..
Także rób swoje i tyle.
Będę robił swoje, a jeszcze chcę opinii kogoś kto miał kontakt z nimi
"Co sądzicie o tym? Najważniejsze są opinię ludzi którzy mieli/mają kontakt z nimi, są fanatyczni względem związków czy można zbudować zdrowy związek? Czy może to jest strata czasu i oddawanie się Bogu jest u nich priorytetem."
Chodzi mi o ten fragment
Jeżeli mogę coś Ci poradzić to to że jeżeli dojdzie do czegoś poważniejszego to kolego będziesz musiał się nawrócić i przejść na jej wiarę bo w innym wypadku to ona zostanie z niej wykluczona. Przemyś to zanim się zdecydujesz spróbować.
powodzenia
Człowiek nie wie, że może nie starać się o to, czego pragnie, lecz po prostu to otrzymywać. Dlaczego jest to możliwe? „Marzenia się nie spełniają"
I o to się martwię, czy w przyszłości nie będzie taki wymóg.
Najlepiej byłoby gdyby była ateistą, ale przyznam że jej charakter mi bardzo odpowiada, wiem że to dzięki temu że mają wysoki nacisk na zachowanie.
To jest plus z tego że jest Świadkiem.
Przemyś to zanim się zdecydujesz spróbować.
Będę musiał, chociaż przyznam że słyszałem o historiach gdzie kobiety się żeniły z wyznawcami innych religii i nie zostali wykluczeni.
Jeżli chcesz wiedzieć więcej sprawdż sobie zasady ich wiary: nie wolno obchodzić imienin, nosić wisiorków, i taki inne tam....
Człowiek nie wie, że może nie starać się o to, czego pragnie, lecz po prostu to otrzymywać. Dlaczego jest to możliwe? „Marzenia się nie spełniają"
Podstawy ich wiary i zasady znam. Dziwi mnie to że tak mogą żyć, ale to dzięki temu pewnie że nie zasmakowali innego życia. Ich wiara czasami mnie przeraża, są naprawdę gorliwi.
W to nie wątpię, poznałem paru i widzę że to są normalni ludzie, oraz rozumiem ich postępowanie, choćby ze służbą gdzie głoszą innym ludziom. Wiem że ludzie za bardzo atakują ich, szczególnie rozbawiła mnie historia gdzie rzekomo puszczają w ciemnym pokoju swoje dzieci i gwałcą się nawzajem. Księżom się chyba nudzi po mszach ;p
Piter1976 jakie masz doświadczenie w kontaktach ze Świadkami?
Tylko nie wchodź na temat wiary, religii itp. z nią, jej rodzicami, jej znajomymi.
Będzie to niekończąca się dyskusja.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Nawet nie mam zamiaru, będzie to dla mnie ostatni temat jaki będę chciał poruszyć.
Już widzę jak się kłócimy o to czy Jezus zmarł na palu czy krzyżu.
a poza tym, ze wszystkimi ludźmi, nie tylko z innowiercami. Lepiej unikać tematów religia, polityka itp. Chyba że mamy do czynienia z ludźmi inteligentnymi, którzy nie są zaślepieni tylko i wyłącznie swoimi poglądami.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
"Chyba że mamy do czynienia z ludźmi inteligentnymi, którzy nie są zaślepieni tylko i wyłącznie swoimi poglądami."
Święta prawda, wiara to nie wojna o poglądy. A poglądy to indywidualna sprawa, każdy ma swoje.
Najczęściej dyskusje prowadzą ludzie którzy są ślepi i nie liczą się z innymi poglądami, co ironicznie prowadzi do braku poglądów, bo nie zna się obcych tylko swój wyidealizowany. Więc staje się więźniem swojej rzeczywistości.