Interesuje mnie kwestia granic wiekowych w uwodzeniu. Jakie laski podrywacie. Mam 27 lat i interesuje sie laskami 20 do 26 lat. Czy mam szanse na uwodzenie lasek w wieku dwudziestu paru lat. Kilka razy spotkalem sie ze stwierdzeniem ze strony lasek, ze jestem za stary.
Dwa razy bylem na randce z osiemnastkami i byly zachwycone, jednak ja uwazalem je za niedojrzale.
Jakie kobiety uwodzicie?
Nie ma czegoś takiego jak "granica wiekowa w uwodzeniu".
Każdy podrywa takie laski jakie go interesują. Wiadomo, że przykładowy dwudziestolatek ma teoretycznie większy wybór niż ktoś w Twoim wieku, ale to tylko teoria. W praktyce Ty możesz wyrywać więcej lasek od niego.
*****************
Dziś mężczyzna nie ma innego wyboru jak stać się silnym fizycznie i mentalnie
Ja mam 32 latka i też mam podobny dylemat teoretycznie to nie problem jednakże jak sam zauważyłeś laski przynajmniej te co uważają się za gwiazdeczki mówią e za stary ale leje na nie. Ale fakt faktem z każdym rokiem jest ciężej. Najgorzej że ja w tym wieku znów musze szukać kogoś i to mnie wkurza że te które mi się podobają bardzo to nie są zbyt mną zainteresowane. Ty pewnie masz to samo. Muszę gustować w tych średnich choć i tu są takie co to uważają się za lepsze ale po odpowiednim ukazaniu jaka jest prawda przechodzi im to
ja np szukam w wieku od 25 do 30 sam mając 32, natomiast każdy ma swój przedział, w którym szuka tej "jedynej".
Pozdrawiam i powodzenia czego Tobie sobie i wszystkim życzę.
grzegorza4
Ludzie kurwa ja mam 27 lat i takich problemów nie mam. Co was obchodzi to co one pierdolą? NIGDY NIE SŁUCHAJCIE CO ONE MÓWIĄ.
Ja podrywam takie 20-24 lata, czasem wpadnie jakaś osiemnacha;]. Nie interesuja mnie kobiety w moim wieku, które juz chcą stabilizacji i najlepiej juz by sie chciały hajtać i miec dziecko. Zreszta kobiet po 25 roku zycia szybko sie starzeja , ja widze jak wygladaja teraz panny z mojej klasy po ciaży, kurwa jak stare rury bardaszane.
Wiec przestancie wymyslac sobie problemy.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Hej BATY co robisz jak laska mowi ze jestes stary i co robisz na imprezie studenckiej. Jestem na poczatku drogi rozwoju w temacie PUA dlatego pytam. Wiem, ze wiekszosc problemow jest wirtualna ale wczoraj mialem kolejna randke i znowu to uslyszalem. Wkurwilem sie i koniec. To juz druga laska w tym tygodniu, ktora mnie z tego powodu zlala.
Przywróciłeś mi wiarę w siebie:)
No i wszystko co napisałeś to niestety prawda! Popieram 100%.
Jeśli mówi "Jesteś za stary" to w większości shit test. Jeśli nie wyglądasz jak jej wujek podobny do Borata, nie masz brzucha wielkości piłki do kosza, ani nie zachowujesz się jak stary ramol w podartych kapciach - nie ma problemu, wiele lasek lubi starszych facetów.
Mam 31 lat, podobnie jak BAYT lubię panny w wieku 20-24 i nie mam problemów z różnicą wieku. Moja obecna kobieta ma 23 lata i raz jej się zdarzył ST "Haha tobie już blisko do czterdziestki" Dostała odpowiedź, że dalej mi do czterdziestki niż jej do trzydziestki i więcej temat nie powrócił
"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić Twoje życie"
Nie wygladam jak borat. Jestem zadbanym atrakcyjnym facetem. Wiele lasek mowi mi to. Nie wygladam tez na swoj wiek ale kobiety po kilku minutach znajomosci stawiaja mi to pytanie jak sie dowiedza, ze juz pracuje.
Jak odbic taki ST, zignorowac go czy dac sie wciagnac sie w dyskusje?
Ignoruj to zwykły ST
"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić Twoje życie"
Rany a co Ci szkodzi powiedzieć, że pracujesz i gdzie pracujesz? Przecież nie ona pierwsza i nie musi być też ostatnia
Człowieku, wrzuć na luz, masz się bawić tym podrywem a nie robić w gacie i umierać ze strachu jak student przed sesją, na zasadzie : "A co ona teraz powie?" "A co jak mi zrobi ST?"
Spokojnie, jesteś facetem, masz swoją klasę i tego się trzymaj.
Powodzenia.
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
Nie daj sobie wmówić, że jest coś takiego jak granica wiekowa w uwodzeniu albo, że jesteś za stary, za młody i czas działać a nie myśleć jak się człowiek stara i tego naprawdę chce to wszystko jest możliwe
Co mnie nie zabije to mnie wzmocni!
ODPOWIADAM STARY ALE JARY!!!! zreszta nie slucham tego co mówią tylko co robia. Skoro kurwa chciala sie ze mna spotkac i spotkala to jej nie przeszkadza moj wiek. Tylko takie babskie pierdolenie. Zreszta ja mam 27 lat a wyglądam na 23 ;]
Ignoruj i smiej sie z tego;] rzucaj im wyzwanie typu , ze ona chyba za mloda;] itd
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
miłość nie wybiera:D
Swoja droga masz 32 lata i za niedlugi czas bedziesz mial SHIT TESTY w stylu ''CZEMU NIE MASZ ŻONY''
, ''CZEMU JESTES SAM''. Przygotuj sie na to
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
mam 27 ale to szcegol
Heheh ;] chłopina z 30 lat pewnie tyrał, brał nadgodziny, robił kariere i teraz w wieku 45 lat może kierwa polatac za panienkami. Cóż kupił jej czas, ale czy uczucia??
Wątpie;]
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Jak laska pyta "Ile masz lat" to odpowiada się "spoko nie martw się jeszcze mi staje"
a tak na serio mam 25 lat i kobietę 21 (będzie w grudniu) i jest spoko
Nie polecam pchać się:
- x<18 - głupie po prostu + nic stałego z nimi się nie osiąga.
-laski co studiują w większym mieście a co tydzień (na weekend) jeżdżą do rodzinnego miasta np. x>100 km.
Oczywiście to jeżeli chodzi o ltr.
Jeżeli chodzi o przygody (krótkie relacje) to nie tykałbym;
- imprezowiczek
- gówniar (bo ewentualna wpadka z gówniarą to masakra)
mając 25 lat generalnie mój przedział wiekowy jest 20-23 (zakładając laskę w miarę na miejscu mieć).
Zasady portalu
Rolls Royce podawał jako prędkość maksymalną swoich samochodów "wystarczająca". Ja tak odpowiadam na pytanie ile mam lat.
A propos gościa 45 lat z porsche - na TTV leci program "Miłosny Biznes". Świetna lekcja czego nie robić - festiwal frajerstwa w wykonaniu patałachów z Austrii, którzy jadą na Ukrainę szukać lasek na żony i myślą, że tamtejsze panny rzucą się na nich... Fajnie się ogląda i analizuje
"Każdego dnia, w każdym momencie dokonujesz wyboru, który może odmienić Twoje życie"
Ogólnie "sztuka" uwodzenia, podrywu polega na łamaniu granic więc masz następną granicę do złamania.. :]
Pić, pierdol*ć, nie żałować!
każda laska jest poprostu inna i inne ma wymagania co do faceta, bo przecież nie ze wszystkimi się umówi. Nie chodzi mi tu o to że to one przedstawiają wymagania a my im musimy sprostać, tylko o to że jeżeli ktoś jest mało atrakcyjny (w sposób fizyczny i psychiczny) ma mniejsze szanse na umowienie się, przelizanie, przespanie itd z potencjalnym targetem.
Pozdrawiam!
Ja mam 23 lata a szczerze mowiąc bardziej zainteresowana jestem starszymi facetami niż rówieśnikami. oczywiście to ogólna reguła..
Ale im facet starszy tym ( ogólnie oczywiscie pisze)
-bardziej zdecydowany, wie czego chce.. przeszedł w swoim życiu jakieś związki, miłostki, rozstania. Mniej więcej wie czego oczekuje od kobiety i może szybciej ustalić czy jest okej czy nie, tak samo wygląda to z drugiej strony.
-wydaje się być bardziej stabilny w uczuciach i raczej mniej bawiący się w jakieś dziwne,chamskie gierki typu spotykania się z kilkoma.. Facet ma swoje lata i albo się z kimś spotyka albo nie.
-bardziej konkretny, ja wiem że chodzi tutaj o seks ,on wie że chodzi tutaj o seks.. nie musimy mydlić sobie kilka miesięcy słodkimi smsai ani chodzić za rączkę po parku.
-bardziej stabilny życiowo, skonczył już studia/naukę na ogół , sam się utrzymuje nie bierze kasy na kwiaty od matki więc może bardziej niezależnie i świadomie podejmować wiążące decyzje kiedy przyjdzie czas głębszego związku
- jest jak wino... lepiej smakuje, więcej ma do opowiadania, ma jakieś tam swoje wnioski i przezycia
Naturalnie każdy z nas jest inny i są to pewne ogólne schematy, iluzje, wyobrażenia. Wielokrotnie moj rówieśnik jest bardziej zaradny życiowo i rozwinięty emocjonalnie niż trzydziestolatek. Ale dla mnie osobiście starsi faceci są okej. Aczkolwiek nalezy pamietać o drugiej stronie medalu
- Skoro taki fajny, poukładany, zaradny to czemu facet 35 -letni nadal jest sam i bezdzietny? EE cos z nim musi być nie tak, że zostaje sam... ( tak ostatnio usłyszałam nt jednego faceta od koleżanki która z nim kręci)
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Postynowilem napisac kilka slow poniewaz zastosowalem sie do waszych rad. Olalem ST lasek i spotykam sie z kobieta 8 lat ode mnie mlodsza. Bardzo czesto widze zazdrosne spojrzenia facetow w moim wieku i wielkie oburzenie starych dup. Moja laska wyglada na bardzo mloda ale mi to pasuje. Mam gdzies opinie innych i dobrze sie z tym czuje. wielkie dzieki za wasze wsparcie.
haha ja ostatnio pokazałem się z dwudziestką, długonogą, kręcone włosy do pasa, to sąsiadki robiły znak krzyża, kumplom szczena do podłogi, a ich kobity i kumpele to by ją zagryzły

starsze to zazdrosne jak cholera
mój sąsiad 42 lata a ma pupke 21 lat i ona chce stałego związku to żadna przygoda z jej strony
można ? można
they hate us cause they ain't us
"Stały dochód" jakoś trzeba sobie zapewnić w czasach kryzysu nie?
Zasady portalu
pewno, ale chyba dla nas, bo on jeździ golfem 2 a ja też nie jestem "szejkiem"
they hate us cause they ain't us
Chłopaki, to ja mam takie pytanie:
mam 28 lat, ostatnio widzę z tramwaju super laskę. Wysiadam, lecę za nią, zdyszany dopadam po paru minutach.
): jak młoda? 17. Aha ok, no to na razie 
Zagaduję, mówię że mi się spodobała i chcę się spotkać. Ona że nie mieszka w tym mieście. Ja: to co tu robisz? Pracuję. No to po prostu powiedz mi kiedy będziesz tu następnym razem, to może się spotkamy. A ona na to: ale ja jestem za młoda. Ja (zaniepokojony
Później się zastanawiałem czy dobrze że odpuściłem, ale 17tka dla 28 letniego faceta to chyba przegięcie, co?
Nonsens, ja też mam 28 lat i tak nie uważam
moja znajoma, poznała swojego jak miała nie pamiętam 16-17 gdzieś teraz ma 21 on z 35 i chajtają się za 3 miechy
they hate us cause they ain't us
kolego:
25-15=10 i 30-20=10 i 34-24=10
rozumiesz, o co mi chodzi? Wartość tych dziesiątek jest inna w kazdym przedziale...
27-17 faktycznie teraz to za malo, ale jak bedzie 32-22 to nie bedzie problemu... a jak jeszcze bedziesz młodo wyglądał to juz w ogóle.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ktoś mądry kiedyś powiedział: "Nie liczy się to ile masz lat, ale na ile się czujesz".
Nie trawie gościu, którzy wyrywają jakieś panienki tylko i wyłącznie na kasę... szanujmy się.
Przecież ja jeszcze będąc w gimnazjum w 1 - 2 klasie, zadawałem się z laskami z klas o rok, czy 2 lata wyżej, czasami też dało się pogadać z licealistkami (wtedy nieosiągalne, ale chodziło tylko o pogadanie)... Ale do rzeczy. Już wtedy spotkałem się z określeniami ,że można ze mną pogadać, czy jak potem mówiły do swoich koleżanek " nie taki zły ", "fajny chłopak", "gdyby był o te 2 lata starszy, to bym się z nim umówiła" - miło czasem usłyszeć jakiś komplement.
Reasumując:
Wyrywaj kogo chcesz, jak chcesz, gdzie chcesz i kiedy chcesz. Nie rań tylko kobiet, a może się okazać ,że polecą Cię swoim przyjaciółką i jużw ogóle będziesz miał spoooore pole manewru.
Pamiętaj,że liczy sie zabawa:)
"Nie ważny jest cel, ale droga jaką się do tego celu dąży".
"Ludzie znają Cie na tyle, na ile im pozwolisz".
w sumie w relacjach miedzyludzkich nie ma granic
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.