Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Proszę o 2 podpowiedzi

32 posts / 0 new
Ostatni
cap909
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Żyrardów

Dołączył: 2011-02-23
Punkty pomocy: 8
Proszę o 2 podpowiedzi

Witam mam dwa problemy:

1) Jestem z dziewczyną prawie dwa lata. Oboje jesteśmy już dorosłymi ludźmi ona studiuje, ja się wybieram. Jest ode mnie o rok młodsza. Mój problem polega na tym, że jej rodzice mnie nie lubią, nie wiedzą, że jesteśmy para. Rzadko się widujemy kiedy chce ją spotkać musi brać wolne w pracy lub zrywamy się ze szkół więc jest dobrze jeśli raz w miesiącu się spotkamy, żeby mieć trochę prywatności to już w ogóle jest wyczyn wart nobla. Wiele razy mówiłem, żeby się do mnie wprowadziła lub żeby postawiła się w domu, że chce wyjść do znajomych itp itd żebyśmy mogli razem gdzieś wyjść. W odpowiedzi słyszę nie ponieważ wiesz jacy są moi rodzice wyrzucą mnie z domu a ja chce studia skończyć. Nie wiem jak ją przekonać do zmiany postanowienia małe kłamstwo jadę na zakupy do innego miasta idę ze znajomymi na imprezę. Nic z tego. Bo się dowiedzą bo to bo tamto głupie wymówki. Jej rodzice są strasznie zaborczy, nie tylko w stosunku do niej, ale i do jej młodszego brata.

2) Jakiś czas temu powiedziała mi, że kolega jej starszego brata, który czasem podwozi ją do szkoły. Zaprosił ją na weselę. Nie chciałem wyjść na strasznie zaborczego więc jej powiedziałem idź, ale ja nie będę zadowolony. Poszła wczoraj od godziny 16 do godziny 11:30 dziś zero kontaktu jak bym nie istniał usprawiedliwienie nie mogłam napisać, czemu robisz mi kłótnie, zawiodłeś się na mnie, poszłam bo chciałam.

Serce mówi bądź przy niej kochaj, dbaj, gdy jesteśmy razem to świetnie się dogadujemy, zainteresowania w sumie podobne, kłótnie też kończyły się nim wybuchały. Rozum mówi daj sobie spokój ta zabawa trwa już prawie dwa lata.
Myślę, że przegiąłem co do kolegi nie powinienem tak zareagować. Co wy na to ??

Mar Moralny
Portret użytkownika Mar Moralny
Nieobecny
Wiek: --
Miejscowość: P-śl

Dołączył: 2011-04-06
Punkty pomocy: 365

Zastanów się czy jest sens siedzieć w takim czymś? Skąd możesz wiedzieć czy ona tylko tak mówi, a tak na prawdę na boku posuwa ją ktoś inny? Raz na miesiąc się widzicie? Stary Laughing out loud już wolałbym być sam niż z taką, którą widzę raz na miesiąc. Tyle dup jest na świecie. Znajdź inną

cap909
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Żyrardów

Dołączył: 2011-02-23
Punkty pomocy: 8

Jeszcze dodam trochę według was głupot. Wiem, że pod koniec tego tematu mój światopogląd się zmieni.
Czuję, że tylko ja o nią dbam jak to na wsi wstań o 5 rano i zapierdziela w weekendy kiedy szkoły nie ma. Potrzebuję książek na studia ja wypożyczam, bo rodzina tego nie zrobi. Brat wyczerpał transfer ja kolokwium piszę. Nie wie jak trafić do biblioteki uniwersyteckiej ja ją prowadzę ku... wręcz ja ją motywuję do skończenia studiów ja ją ostatnio zmusiłem, żeby zwolniła się z pracy i na uczelnię pojechała. To chyba na mnie opiera się ten związek i myślę, że to mnie przy niej trzyma, że jest taka biedna i nikt o nią nie dba.

Mar Moralny
Portret użytkownika Mar Moralny
Nieobecny
Wiek: --
Miejscowość: P-śl

Dołączył: 2011-04-06
Punkty pomocy: 365

przecież nikt ją całe życie za rączkę nie będzie ciągnął. Jak życie ją kopnie w dupę to się nauczy, że trzeba doceniać ludzi, którzy się starają dla niej żeby miała jak najlepiej. Postaw jej sprawę jasno. Albo więcej wkłada siebie do związku albo odchodzisz. Bądź mężczyzną!!! Jak np. po miesiącu nie będzie się bardziej starała to odejdź.

Raz
Portret użytkownika Raz
Nieobecny
uwaga!!! edytuje i usuwa swoje wpisy!!!
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 25
Miejscowość: Wałbrzych

Dołączył: 2012-08-29
Punkty pomocy: 370

Spotkania raz w miesiącu? i na dodatek ona w ogóle sie nie stara, szkoda marnować sobie życia na taki związek.

"Wszyscy muszą być kimś, mi wystarcza być sobą"

cap909
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Żyrardów

Dołączył: 2011-02-23
Punkty pomocy: 8

Już nie ma żadnego związku.

Czarny22
Portret użytkownika Czarny22
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Gdzies tam gdzie nie dotarl nikt:) CZYLI CZARNA DZIURA:D

Dołączył: 2011-06-17
Punkty pomocy: 282

Wreszcie cos madrego napisales;)
I przeczytaj motto strony ..

................................................................................
NIE BĄDŹ JAK PLASTELINA MIEJ WLASNE ZDANIE !!!
................................................................................

Bronco
Portret użytkownika Bronco
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 24
Miejscowość: _

Dołączył: 2012-07-25
Punkty pomocy: 141

Taak, rób za nią wszystko, staraj się, wręcz zapierdalaj!
A ona później kopnie Cie w dupę i będzie Cię skręcało w środku pół roku, dlaczego tak zrobiła? przecież było tak fajnie!?

Wiem po sobie.

Bynajmniej, dorosły człowiek i ukrywa że ma sympatie?
Jakiś fenomen. 2 lata ukrywania. Science Fiction, ukrywanie kosmity w wersalce.

Nie chcę Cie urażać, obrażać, ale biedna to jest ona umysłowo. Dla kogo studiuje? Dla siebie. To jej sprawa. Mi żadna sympatia nie pomagała w nauce. Nawet sobie tego nie życzyłbym, bo prób nie było.

"Nie wie jak trafić do biblioteki uniwersyteckiej ja ją prowadzę ku... wręcz ja ją motywuję do skończenia studiów ja ją ostatnio zmusiłem, żeby zwolniła się z pracy i na uczelnię pojechała."

No kurwa mać, jedzie gdzieś i nie wie gdzie to jest. Pr0.
Myślisz, że na taką osobę będzie można w życiu liczyć?
Spytasz się o coś to Ci odpowie "nie wiem". A Ciebie HUJ strzeli prosto w czoło i Cie krew nagła zaleje.
Tak, przerabiałem to!

Ciężka praca. Indywidualne zasady. Nieustający rozwój.

Biały Jeleń
Portret użytkownika Biały Jeleń
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-07-16
Punkty pomocy: 649

Na moje to dobrze zrobiłeś, bo najpóźniej po jej skończeniu studiów dostałbyś kopala w dupala... Z resztą - jak ktoś wyżej zauważył - co to kurwa za szopka widzieć się raz na miesiąc w dwuletnim związku? Żenua. Poza tym, o ile laseczka nie ściemnia, to wolę nie myśleć jakie cyrki miałbyś później z teściami...

Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.

Underground
Portret użytkownika Underground
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: ...
Miejscowość: ...

Dołączył: 2012-05-30
Punkty pomocy: 795

"Czuję, że tylko ja o nią dbam. [...] wręcz ja ją motywuję do skończenia studiów"

Weź przestań, znam dziewczynę, o którą też nikt nie dba (z tym, że ona nie ma nawet rodziny), a jakimś cudem potrafi wypożyczyć książki z biblioteki i studiuje.

"Wiele razy mówiłem, żeby się do mnie wprowadziła"

Gdyby chciała, to by się wprowadziła. Gdyby chciała, spędzałaby z Tobą czas. Gdyby chciała, jej rodzice wiedzieliby, że jest z Tobą szczęśliwa.

"To chyba na mnie opiera się ten związek"

To zadaj sobie pytanie:
czy 1+1=związek
czy 1+0=związek
To, że potrafisz się starać o drugą osobę, okazywać uczucia i być w związku jest piękne. Naprawdę. Ale tylko i wyłącznie pod warunkiem, że druga osoba też coś robi, by było Wam razem dobrze i aby Tobie było dobrze.

Pomijam już fakt, że spotkania raz na miesiąc pachną mi próbą trzymania Cię na tyle blisko, żebyś mógł jej dalej pomagać, i na tyle daleko, żeby nie było Cię w jej życiu. Pisząc wprost: to nie jest żaden związek.

Na razie wygląda na to, że jesteś nieźle wykorzystywany. Daj sobie spokój z tym indywiduum.

cap909
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Żyrardów

Dołączył: 2011-02-23
Punkty pomocy: 8

Wszystko się skończyło w dość dziwnej atmosferze. Co zabawne ona mnie rzuciła.

sonic88
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-19
Punkty pomocy: 18

Pierdol to! Smile
Niedługo będzie że to wszystko Twoja wina. Będzie chciała zrzucić to na Ciebie.
O tak, zgodzę się z tym wyżej, jesteś wykorzystywany, tzn byłeś Laughing out loud
Nie zbliżaj się do niej, daj jej spokój.
Jak ja to ku*wa znam. Kręci na boku. Narzeka. Pie*doli. Jeszcze Ciebie będzie chciała tym obarczyć. Śmiej się i ciesz się, że teraz a nie za 2lata. Szukaj innej a tej:
C'est la vie.
Bardziej doświadczeni jakby co mnie poprawią.

Zadaj sobie pytanie: Zależy Ci?

cap909
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Żyrardów

Dołączył: 2011-02-23
Punkty pomocy: 8

No własnie, zrobiła tak, że ja czuję się winny. Bo powiedziała, że nie odległość tylko to, że czuła się winna za wszystko potem, że moja wina za to co zrobiłem i znów ona winna za wszystko, bo czasem ja opieprzałem jak coś mi się nie podobało. Co do pytania czy mi zależy czuję, że tak tylko nie wiem dlaczego. Pewnie mi przejdzie inne też mają. A moje koleżanki mówią, że uświadomi sobie co straciła. Już dwie są happy, że znów jestem sam. Chociaż ciekawi mnie sms na rozstanie, dziękuję za wszystko i przepraszam. A to, że płakała powiecie, że wymuszone. Dzięki za pomoc, może coś jeszcze dopiszę trzeba czekać.

Bronco
Portret użytkownika Bronco
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 24
Miejscowość: _

Dołączył: 2012-07-25
Punkty pomocy: 141

"No własnie, zrobiła tak, że ja czuję się winny."

Nigdy nie daj sobie wmówić kłamstwa!

Niech spierdala, jeszcze zatęskni i gorzko zapłacze.

"A moje koleżanki mówią, że uświadomi sobie co straciła."

No i na 99% mają rację Smile

Ciężka praca. Indywidualne zasady. Nieustający rozwój.

cap909
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Żyrardów

Dołączył: 2011-02-23
Punkty pomocy: 8

Dlatego ja się nie przejmuję. Przynajmniej staram się. Mam nowy target który mi humor poprawia i prostuję dobrą koleżankę żeby nie strzelała fochów tylko mówiła swojemu chłopakowi co jej na duszy leży bo go popsuje.

sonic88
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-19
Punkty pomocy: 18

Hahah za dobrze było dziewczynie, ktoś ją zaczął adorować, powiedział jej dwa miłe słowa, może ten gość z wesela, może ktoś inny. Poczuła wiatr we włosach i przygodę.W ten sposób pokazuje jak mało szacunku ma do siebie, i totalny brak szacunku dla Ciebie.

Byłeś za dobry, a jedno wiem: kobieta nigdy nie doceni tego, że jesteś dla niej, że troszczysz się. Bardziej już chodzi o to aby nieprzerwanie dawać różne emocje.
Raz miło, innym razem piekło pokazać. Miesza im się wtedy w głowach, i wracają na ziemię.

Nie jesteś winny. Oczywiście teraz wertujesz myśli w poszukiwaniu błędów, które mogłeś popełnić, nie popełniłeś żadnego, oprócz jednego. Byłeś za dobry. Tylko czy to jest błąd?

Wyjście: odpuść, nie odzywaj się. Jeśli ona napisze nie unoś się, nie wypominaj, nie zaczynaj tego tematu NIGDY! skończyło się. Ona oczywiście będzie sprawdzać czy może wrócić (to stąd te płacze, lamenty, głupoty - shit testy).

Problem: zależy Ci! musisz być twardy.

Problem II: Jeśli zachowasz zimną krew, będziesz twardy, ona może wytoczyć potężne działa (może wrócimy? może chcesz spróbować? popełniłam błąd, ryki, płacze, srele, morele, duperele, przyjedziesz po mnie? zrobisz to dla mnie? )
Olewaj! Nie tłumacz! Olewaj!
Sam musisz się od niej uwolnić, całkowicie odpocząć i zrozumieć że to koniec.
Nie stań się kołem ratunkowym!

Jeśli jej na prawdę będzie zależeć będziesz to widział. Zmieni się dla Ciebie. Spotkania będą częste. Matce powie żeby się nie wtrącała.

A nawiasem mówiąc, to znajdź sobie normalną dziewczynę bo ta jest popie*dolona.
Sorki, że mówię tak o Twojej byłej Laughing out loud
Nowy target! O to jest pomysł! Bierz ją!!!

cap909
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Żyrardów

Dołączył: 2011-02-23
Punkty pomocy: 8

Powiadasz, że nie dawałem jej różnych emocji no cóż ja uważam, że dawałem. Gdy już doszło do tego, że się widzieliśmy hmm np. Jak do niej do pracy wpadłem to ją do archiwum zaciągnąłem Smile cały wagon w pociągu nasz też trzeba było coś robić, żeby podróż minęła w przyjemniejszej atmosferze. Było jej źle przytulić bo trzeba bo jej źle. Tata uległ wypadkowi z racji tego, że jestem na profilu bhp wypytałem profesorów i kolegę który pracuję w tej branży co może jej tata zrobić chociaż jetem zły nie dobry. Szliśmy przez galerie chodź kochanie do jubilera po co a zobaczysz Tongue zaciesz bo z ładnym pierścionkiem wyszła. Mogę z tego co pisałeś wywnioskować, że każda następna mnie oleje bo jej za dobrze będzie. Chociaż potrafię dostarczyć kobiecie dużą gamę emocji i to mnie zraża do kolejnego związku, nawet do zaufania kobiecie. Chociaż jest z dnia na dzień coraz lepiej a do niej się nie odzywam i nie mam zamiaru się odezwać.

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

a dałeś jej smutek, złość, irytacje, a pozwoliłeś jej się o ciebie postarać, bywałeś niedostępny ??

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

cap909
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Żyrardów

Dołączył: 2011-02-23
Punkty pomocy: 8

Myślę, że tak nie raz krzyczała a ja spokojnie mówiłem słyszysz, żebym krzyczał staram ci się pomóc więc nie krzycz na mnie. Generalnie to bała się mojego krzyku więc rzadko krzyczałem. Jak mnie wkurzyła podczas rozmowy mówiłem dobra narqa pogadamy kiedy indziej i kilka godzin cisza z mojej strony. Może później pokazałem większe zainteresowanie i sam mówiłem nie kłóć się ze mną bo po co, ona też dochodziła do tego samego wniosku jak się nie odzywałem było zaraz przepraszam nie kłóćmy się. Sama chciała związku partnerskiego rządów obojga gdzie rozmawiamy o tym co nas wkurwia co nam leży na sercu, we dwoje dokonujemy wyborów. demos kratos. Więc kurwa ludzie skoro masz coś o czym marzysz to nie rezygnujesz z tego. ehhh baby są jak amelinium. Zwłaszcza jeśli oboje mieliśmy podobne charaktery bawiły nas podobne rzeczy więc nudy nie było ani rutyny. Rutyna była tylko w tedy jak przez telefon rozmawialiśmy gdy się widywaliśmy to cały czas było o czym gadać, wydaje mi się, że w każdej sferze byłem poprawny. Jak się poznaliśmy mówiłem, że jestem inny ona, że oryginalny potem, że jej wariat. Cieszyła się, że tolerancyjny i nie jestem zaborczy i jakoś bardzo zazdrosny . Zazdrość zabiła mój poprzedni związek i nie ja byłem chorobliwie zazdrosny. Cierpliwy też nawet doszło do o Boże tak tak tak, rzeczywiście cicha woda brzegi rwie. Będzie tego żałować, a ja się boję, że nie znajdę drugiej takiej ona miała te cechy których szukałem zwłaszcza mieliśmy takie same wisielcze poczucie humoru.

sonic88
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-19
Punkty pomocy: 18

Myślę, że dawałeś jej dużo emocji ale sam napisałeś wyżej - tych dobrych. Emocje są różne.
Złe emocje to nie tylko:
"kochanie nie zrobimy tego bo nie chce"!
Czasami 3 dni musi ktoś pocierpieć żeby zrozumieć pewne rzeczy. Najważniejsze żeby być sobą, robić to co się robiło, rozwijać się, szanować ją oczywiście, ale stery trzymasz Ty!

Tylko na początku jest zajebiście. Później toczy się gra! Kto da więcej, kto mniej. Długo nie mogłem się z tym pogodzić. Byłem i nadal jestem idealistą, ale doświadczenie mówi mi jak przewodnik, w jakich sytuacjach przestać nim być.

matt1990
Portret użytkownika matt1990
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Tu i tam

Dołączył: 2012-06-22
Punkty pomocy: 71

ja skonczylem w lipcu dwu letni zwiazek bo gdybym w nim byl to teraz moja dziewczyna mieszkalaby by 600 km ode mnie, wyjechalem na studia. bylem zakochany i moze dalej jestem. chuj wie,ale argumentem przed samym soba bylo to,ze jestem za mlody zeby sie meczyc w takim ukladzie jakim jest zwiazek na odleglosc mam dopiero 22 lata i widywac sie raz na 2-3 tygodnie ze sswoja kobieta to za malo. wole jej nie miec niz sie meczyc. czasami trzeba miec jaja i skonczyc mimo,ze jest nam dobrze. zastanow sie czego chcesz i podejmij meska decyzcje z samym soba.

cap909
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Żyrardów

Dołączył: 2011-02-23
Punkty pomocy: 8

Panowie macie racje. Myślę pewnie tak jak kiedyś wy myśleliście skoro kocham, dbam, daję pozytywne emocje itp. to się nie zostawia takiej osoby, ale nie ważne. Z której strony by nie patrzeć to jest nasze męskie logiczne myślenie. Kobiety logiczne nie są może i lepiej się stało, że się rozstaliśmy. Byłem święcie przekonany, że ja trzymam stery.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

"skoro kocham, dbam, daję pozytywne emocje itp. to się nie zostawia takiej osoby"

baaaaaardzo się mylisz...

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

cap909
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Żyrardów

Dołączył: 2011-02-23
Punkty pomocy: 8

To mnie właśnie przeraża. To jest wbrew prawą logiki.

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

Kobiety i logika nie znajdziesz tu znaku równości.

Zapamiętaj raz na całe życie, logika nie działa na kobiety. Z perspektywy faceta wydaje się, przecież można usiąść i wszystko logicznie sobie wytłumaczyć, błąd, nie z kobietą.

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

cap909
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Żyrardów

Dołączył: 2011-02-23
Punkty pomocy: 8

Mieliście panowie racje Smile Panna znalazła sobie typa po nie całym miesiącu i jak koleżka z wesela ten z którym jeździła do szkoły. Więc kobieta nie zostawi póki nie znajdzie innego. Ja też zmieniam się, aż do dziś jak to zobaczyłem ehh ciekawość, smutek i żal wróciły, ale dziś trening dam komuś w mordę to mi przejdzie Laughing out loud Co do prawdy one nie zawsze wracają Laughing out loud jeszcze nie raz każdy z nas się przewróci i będzie trzeba się podnieść.

Biały Jeleń
Portret użytkownika Biały Jeleń
Nieobecny
Wiek: 30
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2011-07-16
Punkty pomocy: 649

Wracają, czy nie wracają... Myślę, że jak ktoś odrobi zadanie domowe z "bycia facetem", to ma już w głębokim poważaniu wszelkie powroty, bo - najzwyczajniej w świecie - ma za dużo innych opcji, LEPSZYCH niż wracanie na stare śmieci...

Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.

cap909
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Żyrardów

Dołączył: 2011-02-23
Punkty pomocy: 8

No cóż mnie to jeszcze boli, ale w końcu przestanie. Gdyby nie to, że mnie zostawiła nie rozwijał bym się i nie spełniał swoich marzeń więc chwała jej za to, że mnie w D kopnęła. Tylko muszę się jeszcze nauczyć żyć dla siebie a nie dla kobiety, bo będzie ze mną źle.

ketrab
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2012-11-06
Punkty pomocy: 1

Miałem taką samą sytuacje ... ze wszystkim ... z rodzicami .. z dziewczyną. Odrazu Ci powiem nie oczekuj zbyt wiele a się nie przejedziesz... Jeżeli jej rodzice na Ciebie mówią cos poza Twoimi plecami na nią , że jaki Ty nie jestes zły itp. ze mogła by sobie innego znalezc .. to masz przeje**** . Na Twoim miejscu jak mówisz ze Cie zostawila to obczaj to wszystko .. czy miało to dalej sens .. ukrywanie sie przed jej rodzicami którzy nic nie wiedzą .. Przeżyłem to samo miesiac temu i naprawde sie ciesze jak jest teraz ... wolny . Bo jak popatrze na to z boku jak bylo to aż żygać sie chce Smile

_Alvaro_
Portret użytkownika _Alvaro_
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Zadupie Wielkie

Dołączył: 2011-05-18
Punkty pomocy: 307

"więc jest dobrze jeśli raz w miesiącu się spotkamy" - będzie lepsza w końcu z tą widziałeś się jedynie 24x1 = 24 dni w ciągu dwuletniego "związku", nie łam się nie myśl o powrotach tylko korzystaj z życia.

Prowadzę stronę z historiami nieudanych randek. Ciekawy opowieści? A może sam chciałbyś się czymś podzielić? Zapraszam - http://NieudanaRandka.pl/