Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wróciła jednak do byłego i moja dalekowzroczność z tym związana.

52 posts / 0 new
Ostatni
Dziki998
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-12-11
Punkty pomocy: 6
Wróciła jednak do byłego i moja dalekowzroczność z tym związana.

Witam, przedstawie po krótce historie mojego związku z Anią, tak ją nazwijmy.
Chciałbym dowiedzieć się Waszego punktu widzenia, jaki Wy byście postąpili.

Otóż odbiłem dziewczyne jej chłopakowi (marek). Byli 5 lat, ale nie była z nim szczęśliwa. Zawsze ciągnełą ją do mnie, byłem jej wymarzonym chłopakiem. Ale Ania nigdy nie potrafiła od niego odejść na dłużej niż kilka dni, zawsze wracała gdyż myślała że bez niego nie wytrzyma. W końcu jej chłopak tak zaczął przeginać, był zaborczy, zazdrosny, nie szanował jej. Ja wszedłem w odpowiednim momencie, zdradziła go ze mną, przyszło uczucie, w końcu go zostawiła.
Rozumiałem jej postępowanie, bo wiem jaki on dla niej był.

Zaczął się Nasz związek, tak bardzo upragniony. było po prostu pięknie. Byliśmy szczęśliwi, a ona mówiła jak to by nie chciała wrócić do byłego, jaki on zły był i naprawde żal mi jej było, że dawała sobą tak pomiatać.
Była zachwycona ze tak dobrze sie rozumiemy, dogadujemy, jestesmy podobni i zawsze imponowała jej moja inteligencja.
Byliśmy dwa miesiące i coś sie zjebało. Znałem porady z tej strony, dlatego nigdy nie zrobiłem z siebie pieska itp.
Ale wręcz odwrotnie. Jednak zbyt często ją przytulałęm, całowałem i zaczeło ją to drażnić, nie czuła tego porządania. Miałem cięzki okres czasu, często robiłem jej wyrzuty, mówiłem przykre rzeczy, które ona dusiła w sobie. ( Ja myślałem żę po niej to spływa)
W końću wybuchła i powiedziała, że nie potrafi ze mną być, że nasza przyjaźn gdzieś znikneła, żę nie potrafie z nią rozmawiać tak jak na początku, że jestem inny.
Pokazałem swoją słabość, niestety, robiąc jej po rozstaniu mase awantur, ale nigdy jej nie wyzywałem. Tylko bardziej jechałem po ambicjach, a to jest gorsze.
Jednak co jakis czas sie odzywała, była miła itp. Jednak być ze mną nie chciała.

Po miesiącu od zerwania oznajmiła mi , że znowu czuje coś do swojego byłego, bo widziała go z inną, ale nie chce z nim być. A on do niej wydzwaniał, prosił się powrotu, a ona kategorycznie odmawiała.
I tak przez trzy miesiące.
pytałem się jej dwa tygodnie temu, to mówiła że nadal nie chce z nim byc bo nadal boli i pamięta jaki on był.

I co?
Dzisiaj dowiaduje się, żę się spotykają, wyznają sobie miłość, będą razem.

Z początku chciałem do niej zadzwonić i porozmawiać z nią o tym, dlaczego mnie oszukałą itp.
Ale ochłonołem i tego nie zrobiłem. To się dziewczyna zdziwi, że zachowałem taki spokój, bo wcześniej jej mówiłęm że niech kręci z kim bądź, byle nie z nim.
Tak więc odfrajerzam się, pokazuje obojętność.

Patrząc dalekowzrocznie, to jej niedługo znowu z nim będzie źle, bo on naprawde sie nie zmienił i ja to widze.
Ja tymczasem pracuje nad sobą, nad swoimi emocjami, spokojem i staje się lepszy, niż byłem prędzej.
Wiem, że ona za jakis czas znowu nie bedzie chciała z nim być, ale zapewne nie będzie umiała od niego odejsć.
Prawda jest taka, że tylko przy mnie o nim zapominałą i przy mnie czuła się szczęśliwa (póki nie zjebałem).

Nie ukrywam, bo chciałbym w przyszlości do niej wrócić, bo naprawde jest porządną spokojną dziewczyną, tyle że zbyt emocjonalną.

Od rozstania mineły 4 miesiące.
Jak Wy byście postąpili na moim miejscu?
Jak by to rozegrać, kiedy jej znowu z nim będzie źle, jak zacząć od nowa, od przyjaźni, poprzez seks do związku, tak jak było dawniej.

Spiepszyłem na całej lini po rozstaniu, jednak wiem że ona zapomina co złego mówiłem.
Myśle że i tak sie odezwie jak jej będzie źle, bo zawsze się odzywa.
Widzicie jakieś szanse żeby ona widziała we mnie znowu tego zajebistego faceta?

tomyk400
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-12-06
Punkty pomocy: 33

Były wzbudził w niej emocje bo widziała go z inna kobieta, Ty też tak zrób, najlepiej by była to dziewczyna ładniejsza od ex, przestań o niej myśleć, zajmij się innymi a zobaczysz że wróci szybciutko i wtedy pytanie, czy warto wracać do byłej?

marcelo9205
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: poland

Dołączył: 2012-08-02
Punkty pomocy: 69

żal tyłek jej ścisnął, że jej były ma już nową i nie ma niego wpływu i postanowiła to odzyskać, historia oklepana jak swiat, może po prostu źle odbierałes jej sygnały, jak mówiła , że do niego nie wróci bo pamieta co jej złego zrobił, to tak naprawde chciała wymusić na nim zmianie przy twojej pomocy. Czasami lepiej prawdzie spojrzeć w oczy, a z tego co napisałeś to wynika. Była z tobą póki tamten robił z siebie frajera, a jak zaczął sie spotykać z inna w t sekunde zapragneła do niego wrócić. Kto wie, może zaraz pojawi sie wpis o odzyskaniu dziewczyny

Dziki998
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-12-11
Punkty pomocy: 6

Twoje słowa podnoszą mnie na duchu. Bo szczerze myślałem, że jeśli wróciła do swojej pierwszej miłości, to już jest po ptakach.
Zastosuje się do Twoich rad i będe pracował nad sobą.
Choć to dla mnie nielogiczne, że wróci, no ale kobiety nie są logiczne ;D

Dziki998
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-12-11
Punkty pomocy: 6

Póki było Nam dobrze, to podobno nie myślała o nim, bo naprawde było fajnie..
Marcelo ona dopiero miesiąc po rozstaniu przyjeła jego zaproszenie na fejsie, wtedy jeszcze nie miał dziewczyny.
Dopiero jak zaczeło mi odpierdalać, to zaczeła porównywać.
Dopiero po jakiś 2-3 miesiącach od rozstania sobie znalazł i własnie wtedy ją ruszyło.
Właśnie temat oklepany. ONE ZAWSZE WRACAJĄ... tylko w tym przypadku to ja byłem tym "zapchajdziurą" i o to sie troche martwie.

On prosił ją około 3 miesięcy, a ona cały czas mu odmawiała, że nie wróci. Dopiero teraz coś się zminiło w niej.

Ktoś trzeci?
Możliwe. Jej były jej szczescia nie da. Znowu bedzie jej źle. A wtedy bedzie pole do popisu dla mnie... lub właśnie dla tego trzeciego.

Dziki998
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-12-11
Punkty pomocy: 6

Gen, a jeśli będzie tak jak zawsze, że będzie jej z nim źle, ale nie będzie potrafiła odejść?
Nigdy nie potrafiła, póki nie pojawiłem się ja.
Być może jestem spalony, bo naprawde po rozstaniu frajerzyłem się w sensie pretensji, żalu itp.
Czekam tylko na chwile, kiedy jej znowu będzie źle z nim.

Tymczasem mnie napewno ma w dupie, skoro takie świnswto mi robi, że wraca do niego, podczag gdy tak obiecywała.

Dziki998
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-12-11
Punkty pomocy: 6

Myśle dlaczego mnie ostatnio tak zaczepiała na fejsie. Odpisywała na jakieś stare komentarze itp. Być może robiła to na pokaz do niego. Powienienem wtedy chyba wieksza obojetność pokazać, a nie rozpisywac sie z nią.
Obojętny byłem tylko na gadu, gdy ustawiała smutne opisy, prowokowała mnie wręcz, a ja nie pisałem. Miała kilka takich dni że właśnie non stop o głupoty zagadywała. Potem cisza..

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

a ja w takiej sytuacji napisałbym do panienki: "skoro tak zabiegasz o kontakt ze mną możemy umówić się na niezobowiązujący seks"

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Dziki998
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-12-11
Punkty pomocy: 6

Wątpie że by to przeszło. Napewno nie w chwili obecnej. Teraz cieszy sie z powortu do byłego i ma napewno mnie w dupie. Ale przyjdzie czas, że będzie jej z nim znowu źle, a wtedy ja wkrocze. Wstawie jakąś fotke na nk z nową fryzurą, pokaże że się zmieniam, może na ulicy mnie gdzieś zobaczy...
Zeszło ze mnie ciśnienie przez ostatnie dni, juz się nie wkurwiam na nią.
I tak ja jej dałem zajebiste emocje, za którymi prędzej czy później pewnie zatęskni.

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

ale dajesz jej wyraźny i szczery komunikat, czego oczekujesz. A niech ona zrobi z tym co chce!. Może się oburzy, a może....
W każdym razie nie powie, ze myslala, ze zależy Ci tylko na przyjaźni

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Dziki998
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-12-11
Punkty pomocy: 6

"Góry czekają" - mądre powiedzenie.
Kurde, a sie uparłem na nią. Kiedy wiem, że inne też mają. Ale sie uparłem i wierze po cichu, że jakoś jest możliwość jej odzyskać. Choc wiem że wtedy nie bedzie i tak kolorowo jak kiedyś. No ale kurde chce.

Dziki998
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-12-11
Punkty pomocy: 6

Po części się z Tobą zgadzam, bo tak kolorowo już nigdy nie będzie jak kiedyś. Przemyśle co robić. Napewno na chwile obecną daje sobie spokój i jestem obojętny.
Normalnie to bym do niej dzwonił i starał się dla jej dobra ją przekonać że nie warto jej z nim zaczynać, że znowu będzie cierpiała. Ale tego nie zrobie. A niech cierpi i się dziwi, że tak zobojętniałem. Pozdrawiam i zapraszam innych do udzielenia cennych rad.

BAYT
Portret użytkownika BAYT
Nieobecny
Wiek: 666
Miejscowość: Dziki Wschód

Dołączył: 2011-08-12
Punkty pomocy: 1417

5 lat to kupa czasu, przyzwyczajenie tak łatwo nie wyjebie się z głowy. Fakt jest ze za jakiś czas im się znowu rozjebie i znów ''odezwie się do ciebie'' , albo pozna nowego. Ty stojąc w miejscu nic nie ugrasz, musisz się rozwijać, ona musi widzieć w tobie zmianę chocby nawet wyglądu.

''zajęte panny'' rządzą się swoimi prawami niestety.

''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."

Dziki998
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-12-11
Punkty pomocy: 6

Bayt, moim zdaniem ona i tak sie do mnie odezwie. Bo zapomni o tym wszystkim co jej mówiłem po rozstaniu, bo po prostu nie reaguje na jej gierki, prowokacje, a tym bardziej na tą całą akcje z powrotem do byłego.
Pracuje nad sobą. Zapuszczam lekko włosy, modeluje je i poza tym zmieniam troche styl ubioru. Może uda sie przytyć. Taki wizual. A najważniejsze, że cwicze silną wole, prace nad swoją wybuchowością i charakterem. Ciężkie to jest, ale trzeba.
Wycofuje się, by później zaatakować Wink.
Pozdrawiam.

Bronco
Portret użytkownika Bronco
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 24
Miejscowość: _

Dołączył: 2012-07-25
Punkty pomocy: 141

"Wycofuje się, by później zaatakować"

nie remontuj starego rumpla zjadając przy tym zęby tylko szukaj nowego modelu, prościej chyba się nie da wytłumaczyć?

Ciężka praca. Indywidualne zasady. Nieustający rozwój.

peerzetraca
Portret użytkownika peerzetraca
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Zachód

Dołączył: 2012-03-06
Punkty pomocy: 292

Moja byla ze swoim 2 lata, kopła mnie w d.. po 7 miesiacach zemna. Wróciła do ex. Nie odzywałem sie wogole miesiac. No i ona teraz szuka jakiegoś tam kontaktu.

One zawsze gadaja jaki to ich ex był zły nie dobry, a wracają do nich. Umnie było to samoo. Ty byłeś poprostu PLASTREM.. po co jej gadasz , że bedzie jej zle z nim itp?
To jest totalne frajerzenie się w jej oczach bo on niby taki zły a ty taki zajebisty a ona i tak chce tego chama..

Daj se na luz i nie leć jak reksio na szynke. bo ta ci zrobi jakąś nadzieje.
ZObaczysz , że to tylko strata czasu.. Ucz sie na błedach innych..

Dziki998
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-12-11
Punkty pomocy: 6

Ok. Zachowam dystans przy każdej jej próbie kontaktu ze mną. Pierwszy się nie odezwe napewno. I nie zaczne ich tematu pierwszy.
I to jest to, że one po długoletnich związkach robią się jakieś wrażliwe i jak my popełnimy byle głupstwo kilka razy, to one już chcą zrywać.

kapitanzuo
Portret użytkownika kapitanzuo
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-02-03
Punkty pomocy: 190

hmmm ciekawi mnie jedno - miał ktoś sytuację, że po takiej akcji jak miał Dziki udało się stworzyć normalny związek?

peerzetraca
Portret użytkownika peerzetraca
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Zachód

Dołączył: 2012-03-06
Punkty pomocy: 292

kapitanzuo no raczej sie nie da, " twój skarb " dał ciała innemu, miał byc z toba na zawsze i co ?? zawsze pozostaną te myśli i co odjebała. Nigy juz nie jest tak samo. No chyba , że jakiś prawiczek co ma 1 dziewczynę to sie może godzić na wszystko i nie widzi w tym problemu.

kapitanzuo
Portret użytkownika kapitanzuo
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Kraków

Dołączył: 2011-02-03
Punkty pomocy: 190

peerzetraca zdaję sobie z tego sprawę:) Pytanie bardziej podkątem statystyczno-technicznym:) czy takiecośjest w ogole możliwe.

Dziki998
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-12-11
Punkty pomocy: 6

Carlos odpowiada, czy nie taka rola - na tą chwilę sam nie wiem, ale nie byłoby lekko. Pytanie czy warto? Zobaczymy co przyszłość pokaże, ale napewno nie byłoby łatwo odbudować mojego zaufania ani wiary w Nią.
Zdaje sobie sprawę, że najlepszym lekarstwem jest inna dziewczyna. I na tym się skupie. A z byłą zobaczymy co czas pokaże. Teraz już nie, ale prędzej miałem ogromne wyrzuty do siebie za to jaki byłem pod koniec związku, że nie panowałem nad emocjami, ubliżałem. Ale z drugiej strony taki kop od życia mi się przydał po to żebym wiecej tych błędów nie popełniał.
A ja nigdy nie brałem pod uwagę że ona ze mną zerwie i tak przekraczałem te jej granicę, które po rozstaniu z jej byłym widocznie były kruche.

Harpagan
Portret użytkownika Harpagan
Nieobecny
Wiek: 27
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-07-12
Punkty pomocy: 120

Aż mi się ja sam przypominam, kiedy to czytałem na forum, że nie wraca się do byłych, że do tej samej rzeki się nie włazi i takie tam WYDAWAŁOBY SIĘ KOMUNAŁY. Kpiłem przed monitorem, że to bzdury wyssane z palca, i że nie ma rzeczy niemożliwych, mnie się uda, oni się wszyscy mylą! I co? I gówno. Wróciłem do dziewczyny, którą zostawiłem z pewnych konkretnych powodów, a po półtorej roku znowu ją zostawiłem Z TYCH SAMYCH POWODÓW, bo zmieniłem się ja, a nie skomląca o mój powrót i obiecująca złote góry panna. Wyciągnij wnioski.

"There is nothing more satisfying than having someone take a shot at you, and miss."

peerzetraca
Portret użytkownika peerzetraca
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Zachód

Dołączył: 2012-03-06
Punkty pomocy: 292

Pamietaj od poczatku musisz brac pod uwage ze ona kiedys odejdzie.. nawet jak jest pieknie i ucdownie..takie są dziewczyny miesiaac czy 5 lat.. wszystkie działaja na tym samym systemie Smile

Dziki998
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-12-11
Punkty pomocy: 6

Jak dobrze, że uczymy się ich "systemu". W sumie młody jeszcze jestem 22 lata. To może i lepiej że nie jesteśmy razem. Może lepiej nad sobą pracować, ciężko pracować i uderzyć w przyszłości. Żeby wtedy być do niej takim facetem jak powinienem, przynajmniej w jakimś stopniu. Ale do tego czasu to już pewnie poznam inne lepsze i okaże się że ta moja była wcale taka fajna nie jest jak teraz myślę.

Spark
Portret użytkownika Spark
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: wystarczający
Miejscowość: TrES-2b

Dołączył: 2009-08-30
Punkty pomocy: 361

Chłopaku... Powiem ci tylko jedno. Czytając twój temat, zauważyłem że nie miałeś i nie masz świadomości że byłeś zwykłym plastrem dla niej, zapchaj dziurą... Tak, oswój się z tym. Możecie do siebie wracać i 100 razy, ale i tak jej były zawsze będzie w jej pamięci, na pierwszym miejscu. Jesteś z góry na przegranej pozycji, przykro mi. ODPUŚĆ, dla własnego dobra.

"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"

Dziki998
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-12-11
Punkty pomocy: 6

Dokładnie nie mam tej świadomości :/ My znaliśmy się kilka lat, co jakiś czas spotykaliśmy, zwłaszcza gdy jej było z nim źle. Zawsze ją ciągnęło do mnie. Moja męskość, pewność siebie, to że się rozumiemy tak dobrze. Tak mi mówiła. Aż w końcu sprawy zaszły za daleko. Ona go zdradziła że mną, był seks. Doszły uczucia. On przypadkowo odczytał jej archiwum gg. Ona go zostawiła. Po tygodniu była ze mną. Widziałem że jest szczęśliwa, bo naprawdę była. Że tyle lat się znamy i w końcu jesteśmy. Zostawiła go dla mnie bo on nie był jej wart. Dlatego myślę, że mnie wtedy nie oszukiwała. Jednak bardzo szybko się poddała, 2 tygodnie było źle, nie potrafiliśmy się otworzyć na siebie i stwierdziła że zraniłem jej serce, że ona wszystko co jej mówiłem brała do siebie i już nie potrafi być. fakt, przeginałem. Uczucie do mnie minęło jej szybko. Potem spotykała się z kims tam. Nie wyszło im. No i dowiedziała się że jej były kogos ma i wszystko się uruchomiło. Ale i tak 3 miesiącu mu odmawiała. Mówiła mi że nie chce do niego wrócić bo wie jaki on jest. Że da radę choć serce przeciwne rozumowi. Jednak nie dała rady. Mam do niej żal że tak szybko odpuściła. Sama stwierdziła później że nie potrafi mnie pokochać tak bezgranicznie jak jego i wybaczyć mi wszystko. Cóż nie byłem taki jak powinienem i mnie zostawiła. Ale czy sugerujesz że cały ten czas ona go kochała a nie mnie? Jak to według Ciebie wygląda? Fakt że to jej pierwsza miłość ale czy już z nikim nie będzie potrafiła być prócz niego? Szczęśliwa z nim nie będzie.
Kiedy było dobrze między nami to jestem pewien że o nim nie myślała. Jednak później zaczeło się psuć a ona zaczęła porównywać. Mówiła mi to.

Spark
Portret użytkownika Spark
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: wystarczający
Miejscowość: TrES-2b

Dołączył: 2009-08-30
Punkty pomocy: 361

Drogi kolego, musisz wiedzieć że kobiety mają wmontowany dziwny mechanizm. Otóż myślą że każdy nowo poznany facet to ten JEDYNY. Jest zajebiście, sex, rozmowy, ohh, ahh. Dosłownie euforia... Ale ta euforia kończy się u niej po 2-3 miesiącach do 6 miesięcy. A u PLASTERKA trwa bardzo długo. Ona przez ten cały czas oszukiwała siebie jak każda inna kobieta w tym wypadku. Że zacznie nowe życie, że może się ułoży. GÓWNO SIĘ UŁOŻY. Cały czas w jej głowie tkwiły myśli o byłym. Jak uważasz? Czy ilość emocji o 5-letnim stażu można porównywać z ilością emocji w 3-miesięcznym związku? Odpowiedź znam Ja, Ty i każdy Użytkownik tej strony który właśnie czyta mojego posta. POZDRAWIAM WSZYSTKICH.

"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"

Dziki998
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-12-11
Punkty pomocy: 6

I już wiem wszystko, jestem Ci wdzięczny za wytłumaczenie.
Faktycznie z początku było u Nas o wiele wiecej emocji, nie było nudy która ona odczuwała, była ciągła euforia. Jednak tak jak mówisz później to minęło i nic już nie było dobrze. Jaki z tego moral? Nie brać dziewczyn na świeżo podługoletnich związkach.

Spark
Portret użytkownika Spark
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: wystarczający
Miejscowość: TrES-2b

Dołączył: 2009-08-30
Punkty pomocy: 361

Wyciągnąłeś w 100% prawidłowy wniosek, BRAWO

"Czas to mistrz z którym nikt nie ma szans"

wymyslony
Nieobecny
Wiek: 33
Miejscowość: taka tam

Dołączył: 2011-10-28
Punkty pomocy: 0

Ja chyba popełniłem podobny błą. Dziewczyna po długoletnim związku. Pewnie gdy była zemną na początku, to na złość dla EX, bo on był z inną. A tak naprawde to czekała na niego i by mu wszystko wybaczyła na nowo hehehe I nie wiem, czy przypadkiem dalej go nie kocha, tak troche..

Dziki998
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Bydgoszcz

Dołączył: 2011-12-11
Punkty pomocy: 6

Ale jest z Tobą cały czas? Jak się zachowuje, nadal jest kolorowo?
Kiedyś przeczytałem, że to normalne że one porównują. Rzecz w tym, aby zawsze być na plusie ponad jej byłym.