Mam taki problem, że nie potrafię, nie lubię pocieszać innych ludzi. Sam od nikogo nie oczekuję, żeby mnie pocieszał w trudnych chwilach. Nie mam w sobie empatii.
I stąd moje pytanie. Jak rozmawiać z dziewczyną, która ma chorego ojca i w związku z tym jest przygnębiona. Co jej powiedzieć i w jaki sposób pocieszyć?
Na dłuższą metę samo odciąganie uwagi od problemu nie jest dobrym pomysłem. Jak się już pojawi ten temat, to nie naciskaj, po prostu słuchaj i przytakuj, a potem okaż jej zrozumienie, przytul ją. Pokaż jej że nie masz na to wyjebane tylko jakoś tam ją rozumiesz. No więc pokazujesz to przez moment a potem zmiana tematu, nastroju, emocji.
Dyskutowanie na ten temat na dłuższą metę tez nie jest dobre. Bo co, uzdrowisz tym jej ojca?
Można co nieco pomóc dziewczynie poukładać to wszystko, ale rozdrapywanie tematu zbyt często jest raczej nie najlepszym pomysłem.
ja sugeruje takie cos:
spytaj co to za choroba,potem staraj sie ja przekonac ze to nie jest takie powazne,staraj sie minimalizowac wymiar choroby,by ona byla spokojniejszy.I pozwol jej sie wygadac,zrob tak zeby wiedziala ze moze na Ciebie liczyc mow jej to nawet...
Żyj tak byś miał co wspominać!.
To już lepiej powiedz tylko jedno: zamartwianiem niczego nie zmienisz, a jedynie sobie zaszkodzisz, bo stres, nerwy, depresja, nie wpływają pozytywnie.
Nie pocieszaj. Wysłuchaj i przytul.
Nie doradzaj jej, po prostu wysłuchaj co ma do powiedzenia i ją przytul. Doradzać mogą jej przyjaciółki czy przyjaciele a Ty przecież nim nie jesteś. Kobiety uwielbiają mężczyzn którzy potrafią słuchać.
Mam podobną sytuację do Twojej, nie choroba ale też większe problemy w rodzinie. Też nie lubię pocieszać i doradzać i też nie potrzebuję rad od innych tak jak Ty.
To może być głupie ale postaw się teraz w jej sytuacji. Mówisz dziewczynie o swoim problemie. I co? Chcesz żeby Ci doradziła? Ludzie wolą gdy się ich wysłucha i przytuli. To znaczy dla nich więcej niż zbędne słowa.
Do wypowiedzi Karła dodam od siebie, pocieszanie gówno daje.
Straciłeś pracę, żona cię zdradziła, pies chce cie zagryź, teściowa przyjeżdża na tydzień a dzieci się nie chcą uczyć. przychodzi twój znajomy i mówi, nie martw się wszystko będzie dobrze. Strasznie motywujące co
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki