Wiadomo, że my młodzi faceci zazwyczaj ślinimy się na widok nastoletnich dziewczyn czy dwudziestolatek...jest to całkiem zrozumiałe, młodość to piękny okres w życiu każdego człowieka...młodość przyciąga wzrok innych, jednak ostatnio zacząłem interesować się zupełnie innym typem kobiet i mówię tu o tzw. "mamuśkach". Wiem już jak działać z rówieśniczkami, jednak kompletnie nie mam pojęcia jak grać z paniami np. po 30, przy takich kobietach czuję się jak szczyl co jest całkiem zrozumiałe, a przeciez mają one w sobie często więcej uroku niż nie jedna 19-nastka. Dlatego postanowiłem wrzucić ten temat na forum i chętnie posłucham co mają do powiedzenia ludzie z doświadczeniem..powtarzam szukam rady oraz DOŚWIADCZENIA
a nie krytyki, która i tak nic nie wnosi a wprowadza pomiędzy nas niepotrzebne nikomu negatywne emocje, które przecież tak niszczą ducha PUA oraz całego ducha uwodzenia 
Mój przyjaciel też tak ma, wybiera zawsze dziewczyny kilka-kilkanaście lat starsze od siebie. On ma dwadzieścia parę, one trzydzieści parę lat. O dziwo, jego związki są długie i stabilne (wręcz wieloletnie) i z dobrą perspektywą na przyszłość. Myślę, że to wypadkowa tego, że trafia na naprawdę wartościowe dziewczyny i sam jest wobec nich w porządku.
Jak sobie z nimi radzi, jak je poznaje i przyciąga? Nie odkryję Ameryki, jeśli napiszę, że on po prostu traktuje je normalnie. Bardzo wyraźnie widzę, że dla niego nie istnieje bariera wieku - w ogóle tego nie zauważa i rozmawia ze starszymi dziewczynami zwyczajnie, jak z ludźmi w swoim wieku.
Druga sprawa (obok wyżej wymienionej naturalności) to znajomi - i ja, i moi znajomi wciągamy te dziewczyny do rozmowy, zapraszamy na wspólne spotkania itd. Traktujemy je normalnie, dzięki czemu wiedzą, że ich wiek dla nikogo nie jest problemem, nie nabywają na tym tle kompleksów i czują się dobrze.
Także normalność, normalność i jeszcze raz normalność. Tyle w temacie.
A co chcesz od 30 latki? sexu ? związku?.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
hmm...w gruncie rzeczy to sam nie wiem, może określę to jako chęć przeżycia przygody
Nikt raczej nie będzie Cię tu krytykował, bo wielu facetów tak ma, że kręcą ich panie po 30. Oczywiście, do pewnego czasu. Sam osobiście również gustuję w starszych. Co do bariery wieku, może będzie to banalne stwierdzenie, ale często taki problem nie istnieje, dopóki samemu nie zacznie się go zauważać i analizować. Jeżeli sam nie robisz z tego sensacji, że jesteś te kilka, kilkanaście lat młodszy i czujesz się komfortowo w towarzystwie starszej kobiety, to nie powinno to stanowić dla Ciebie bariery. Mnie osobiście bardzo kręci dojrzałość takich pań oraz fakt, że często znają się na rzeczy i wiedzą, czego chcą od życia. Ważne, żeby samemu pokazać się z takiej dobrej strony, jako rozsądny, dojrzały facet, który ma coś w głowie i ma sobą coś do zaoferowania, reprezentuje sobą jakieś ciekawe wartości etc. Jeżeli w zachowaniu i sposobie bycia pokazujesz się jako rozsądny i dorosły facet, to ta różnica wieku w pewnym sensie jakby zaciera się i jest mniej dostrzegalna, widać ją tylko na papierze. Inna sprawa, jeśli zachowujesz się jak młody, rozbrykany szczeniak, wtedy już to działa na Twoją niekorzyść i tylko pogłębia się ta cała przepaść. Niby kobiety są różne, ale co by tu jednak nie mówić, to na panie powyżej 30 lat średnio zadziała chłopak w czapce z daszkiem i opuszczonych spodniach, któremu brak perspektyw na przyszłość, a w głowie ma tylko zabawę i nie ma widoków na ustabilizowanie swojej sytuacji życiowej.
"Don't trust the smile, trust the actions"
"powtarzam szukam rady oraz DOŚWIADCZENIA Wink a nie krytyki, która i tak nic nie wnosi a wprowadza pomiędzy nas niepotrzebne nikomu negatywne emocje, które przecież tak niszczą ducha PUA oraz całego ducha uwodzenia Wink"
Zabrzmiało jak wyznania na kozetce...
Co to My jakaś sekta czy "tajemne bractwo"?
Jesteśmy zwykłymi ludźmi i nie dorabiajmy sobie ideologii.
PUA nie PUA, trzy czwarte z nas jakbyś spotkał darzyłbyś żarliwą niechęcią...
No ale do konkretów...
"jednak ostatnio zacząłem interesować się zupełnie innym typem kobiet i mówię tu o tzw. "mamuśkach". Wiem już jak działać z rówieśniczkami, jednak kompletnie nie mam pojęcia jak grać z paniami np. po 30,"
Z tego co czytam to nie chodzi Ci o "Mamuśki" ale po prostu o dojrzałe kobiety.
"Mamuśką" może być nawet nastolatka...
"A co chcesz od 30 latki? sexu ? związku?."
Na moje oko szuka sobie Matki.
Nie róbmy sobie jaj, czego może chcieć 18 latek od 30-40 latki?
"hmm...w gruncie rzeczy to sam nie wiem, może określę to jako chęć przeżycia przygody Wink"
W takim razie zarejestruj się na stronie z anonsami i się umów znajdzie się trochę wygłodzonych chętnych na chłopców...
Dla sprostowania, nie chciałem być złośliwy ale ten cały temat bije o absurd...
Tego się nie da brać na poważnie.
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."