Witam, dzisiaj założyłem konto na stronie. wczoraj byłem u fryzjera ścinała mnie ładna dziewczyna wiek na oko około 22-23 lata. Gdy się o coś mnie pytała odpowiadałem uśmiechając się też próbowałem coś mówić. Gdy podszedłem do kasy żeby zapłacić uśmiechałem się do niej cały czas ona także. Gdy zapłaciłem wyszedłem. Mam pytanie co robić dalej? do fryzjera zanim pójdę się tak ściąć ponownie to trochę minie, a uważam, że może mnie już nawet nie pamiętać, więc proszę o rady co robić dalej aby dobrze ją poderwać. z Góry dzięki 
Wróć tam z taką siłą, pewnością siebie i uśmiechem żeby nikt nie wiedział co się dzieje i do tej Twojej fryzjerki powiedz prosto z mostu że Ci się spodobała i poproś o nr telefonu a potem to już można powiedzieć z górki : )
Tak samo jak inną kobietę, z tym, że masz łatwiej, bo jej numer dostałeś na wstępie
ok, dzięki za radę
Z górki ???????? Bez obrazy ale widzę, że dla niektórych wzięcie numeru oznacza wyrwanie dziewczyny, umówienie się z nią ona będzie napewno bardzo chętna i napalona zaczynając od tego czy w ogóle poda Ci numer, czy to będzie jej prawdziwy i czy odbierze/odpisze na twój telefon. Otóż nie.
Możesz zrobić tak jak powiedział Ci przemek190, tylko będzie to moim zdaniem wyglądało bardzo obciachowo(bez urazu przemek). U tego fryzjera może tam być pełno klientek/klientów , wszyscy będą patrzeć się co ty robisz włącznie z tą fryzjerką, Ty się nie będziesz czuć komfortowo, ona się nie będzie czuć komfortowo i moim zdaniem ta akcja wyjdzie totalną klapą.
Poncki - a to, że uśmiechała się do Ciebie no to przyzwyczaj się, do tego, że gdzie nie pójdziesz, do sklepów, fryzjera, czy gdziekolwiek jak będzie Cię obsługiwała młoda dziewczyna czy to hostessa na bank będzie się uśmiechać, łasić żebyś tylko coś kupił i sprawić żebyś poczuł się lepiej. Może to trochę brutalna prawda ;d ale lepiej otworzyć oczy niż żyć dalej w nieświadomości.
A więc do sedna co możesz zrobić w tej sytuacji. Najrozsądniej będzie, gdy pójdziesz tam i (najlepiej gdy ona będzie sama) podejść do niej i powiedzieć:
"Cześć, byłem tu ostatnio i może to niezręcznie zabrzmi, ale bardzo mi się spodobałaś" Po czym wyciągasz z kieszeni kartkę ze swoim numerem telefonu i wręczasz jej i mówisz "to mój nr. telefonu, jeżeli chciałabyś mnie poznać daj mi znać, a jeżeli nie, to wyrzuć tą kartkę zaraz do kosza :)" Po czym odwracasz się i wychodzisz jak gdyby nigdy nic i czekasz. Tak naprawdę nie wiesz czy ona ma faceta, czy ma chęć w ogóle Ciebie poznawać, a może nawet faktycznie jej się wtedy spodobałeś i chciałaby Cię poznać. Co Ci daje taka sytuacja? Otóż gdy dziewczyna oddzwoni czy też wyślę Ci sms-a wiesz wtedy, że jej się spodobałeś i jest chętna na dalszą znajomość. Nie będzie to dla Ciebie aż tak krępujące, a jeżeli nie odpowie to wtedy wiesz, że nic by z tego nie wyszło ale warto było spróbować.
Pewnie większość co to przeczyta od razu z miejsca mnie zhejtuje i powie, że nie jestem PUA, nie jestem pewny siebie itp, itd. No trudno, ja na twoim miejscu zrobiłbym tak a nie inaczej. Możecie się z tym zgadzać lub nie, ale nie oceniajcie tego i nie hejtujcie, Pozdro ;]
STOP !!
. Mówiąc z górki miałem na myśli to że minie cały stres bądź nie pewność czy da mi ten nr czy napewno dobrze to rozegrałem. Dlamnie zdobycie nr dziewczyny nie oznacza że ją poderwałem, ale jak już dziewczyna da swój nr telefonu to mam coś takiego że się uspokajam jakoś wewnętrznie (nie wiem może tylko ja tak mam). Nie martw się ja tez nie jestem PUA ani żadnym świetnym podrywaczem, poprostu napisałem jak ja bym to rozegrał, może wydawać się obciachowe to co napisałem, ale pomyśl wróciłby do niej do tego salonu wziął by ją na bok i powiedziałby jej wprost że się mu spodobała to moim zdaniem wzieła by go za pewno siebie faceta który wie czego chce i nie boi się po to sięgać. Takie jest moje zdanie, a co do tego żeby dał jej swój nr telefonu hmm.. osobiście wole wziąść nr telefon niż go komuś dać bo to ja wole wybierać kiedy się z drugą osobą skontaktuje i czy wgl się skontaktuje a tak to się czeka na telefon od drugiej osoby i się myśli " czemu nie zadzwoniła, może zgubiła nr" "może pójde tam jeszcze raz". Nie hejtuje tego co napisałeś może troche oceniam, ale chyba dlatego jest to forum żeby dyskutować i oceniać swoje wypowiedzi 
Tak, tylko że moim zdaniem w relacjach z kobietami są 2 stany: podobasz się jej/nie podobasz i koniec kropka, nie ma się co łudzić. Oczywiście, można mówić kobiecie o swoich uczuciach potem brać od niej numer umawiać się itp itd, tylko po co??? siedzieć wieczorami, rozmyślać, zadzwonię do niej, zaproponuję a ona się zgodzi albo powie poprostu jakąś wymówkę i wszystko pojdzie sie j***c. Moim zdaniem nie warto wszystkiego robić jeżeli ona nawet nie jest do końca Tobą zainteresowana a np. nudzi jej się wieczorem więc z Tobą pójdzie.
Oczywiście jest jeszcze opcja, że kobieta nie jest Tobą zainteresowana ALE po jakimś czasie gdy Cię poznaje zaczynasz jej się podobać, kobieta wtedy patrzy jakie masz zainteresowania, jakie hobby, okazuję się że jesteś interesującym gościem nie jesteś desperatem szukającym wszędzie dziewczyny i chciałaby jednak z Tobą spróbować
Moim skromnym zdaniem lepiej jest powiedzieć dziewczynie prawdę, że Ci się podoba i chciałbyś ją poznać, a dalszą część z dzwonieniem zostawić jej, wtedy każdy jej znak gdy zadzwoni/napisze oznacza pewność że jest po co się z nią w ogóle spotykać i jest Tobą zainteresowana.
A jak ma męża, dzieci, jest lesbą czy coś innego wtedy nie masz co się zastanawiać tylko uderzać do innej ;] Pozdro
TO jest moim zdaniem prawdziwy PUA lifestyle ; )
Równie dobrze może wziąść od Ciebie nr telefonu i zadzwonić tylko dlatego że jej się nudzi w domu, to jest tak samo jak zadzownie do niej i się zgodzi tylko dlatego że nudzi się jej w domu. Moim zdaniem dziewczyna która ma męża, dzieci albo jest lesbą nie poda Ci nr telefonu chyba że poprostu chce się z Tobą zabawić ale to wszystko wychodzi na spotkaniu. Tak więc jeżeli powiemy jej stanowczo "spodobałaś mi sie wpisz mi swój nr tel.." czy coś w tym stylu mamy już jasny przekaz czy jej się spodobaliśmy chociaż trochę czy też nie. Zauważ że był on wczoraj u tej fryzjerki i pierwszy raz więc nie ma co robić podchodów typu masz tu mój nr telefonu jak chcesz to zadzwoń bo równie dobrze może sobie pomyśleć że nie miał chłopak odwagi poprosić ją o nr telefonu, a jest też opcja że ona zgubi ten nr, więc nadal jestem przy tym że najlepiej wziąść nr telefonu od dziewczyny niż jej dawać swój. Jest wiele opcji które mogą się zdarzyć że ona poprostu nie zadzwoni jeżeli dałeś jej swój nr telefonu, a jeżeli Ty zadzwonisz do niej i ona będzie się wykręcała to masz jasny przekaz żeby odpuścić i brać się za inną.
W sumie masz rację to będę musiał się tam udać jak będzie sama
zrobię to co mi poradziłeś mentalista, najwyżej się nie uda 
No w takim wypadku mamy tu tzw IOI czyli miękką piłkę ;D wtedy to już grzech nie zagadać jeżeli nam się podoba, wtedy nawet nie myślisz co powiedzieć bo nawet jakbyś powiedział jakąś głupotę to dziewczyna by nie zwracała na to uwagi i zaczęła normalną gadkę
chociaż po przeczytaniu ostatniego bloga wiedźmy możemy mieć czasem wątpliwości bo czasami kobieta ma 'kokieteryjny styl' i uśmiecha się bez powodu xDD No ale wtedy mówisz że się pomyliłeś i nic wielkiego się nie dzieje XD
KURWA no idz do niej...
Nie stwarzaj problemow tam gdzie ich nie ma, podejdz, powiedz szczerze, ze jest urocza...
JA PIERDOLE nie szukaj na siłe jakichs strategii, denerwuje mnie takie jebane lenistwo, zamiast spytac, o ktorej konczy, wyciągnąc numer, najlepiej zajebac temat na forum i chuj !
Wez sie w garsc
EDIT: Nawiązując do wpisu kobiety, jak dziewczyna sie do Ciebie usmiechnie to wez od razu sobie nie mysl, ze wejdziesz z nią w jakąs głębszą relację. Popracuj nad iloscią dziewczyn w Twoim zyciu, bo na razie byle gowno sie dzieje, a Ty juz sie mało nie posrasz co masz zrobic ..
Powiedz zyciu TAK !!!
Zawsze mnie to zastanawiało jak pracowałam jako hostessa czy w barze,że faceci myślą,że jak się do nich uśmiechnie czy rozmawia miło to oni myślą,że to jest przejaw zainteresowania.Kurcze ona jest w pracy,więc to jest normalne,że się uśmiecha i jest wygadana.U na szefostwo zawsze kładło na to nacisk,bo mówili,że właśnie młodzi chłopcy na to lecą i więcej dzięki temu zamawiają.A jak mi się nie chciało to zaraz szef przychodził,że się nie wysilam:D
Są zawody w których jest to potrzebne.W jej przypadku ważne jest,żebyś to właśnie do niej wrócił,a nie do innej fryzjerki.Poza tym one ogólnie mają swój taki urok - u fryzjera z natury się rozmawia:D
Oczywiście próbuj,ale jeśli nic w rozmowie nie było wielkiego to dla mnie numer może i da,ale generalnie nic z tego nie będzie.
Ja kiedyś byłem u miłej fryzjerki
Po strzyżęniu podała mi lusterko, żebym zobaczył tył głowy. Chcąc wziąć od niej to lusterko musiałem takim "podchwytującym" ruchem wydostać rękę spod fartucha, który osłania moje ciuchy od włosów. Przez przypadek ta ręka trafiłą również pod jej spódniczkę...
Poszliśmy na krótki spacer, NC a reszta to już nie istotne w tym temacie:)
Przeprosiłem oczywiście za swoją "bezpośredniość", obróciłem w żart i powiedziałem, że od początku mi się podobała, i że czasami w takich sytuacjach nie potrafię się opamiętać;D Po pracy przyszedłęm do niej z czekoladą, powiedziałem, że to wszystko za szybko się dzieje, że powinniśmy zwolnić i zacząć wszystko od początku
I'm gonna make her an offer she can't refuse
także ten tego ;D kończąc ten temat no to każdy napisał coś sensownego od siebie i dał Ci wskazówki. Tobie nie pozostaje nic innego tylko tam iść i spróbować, nieważne w jaki sposób ale oznajmić jej, że Ci się podoba. Nieważne z jakim skutkiem czy dostaniesz numer, czy Cię zleje, wyśmieje, to Ty tylko możesz zyskać, a za tydzień miesiąc czy rok nie będziesz nawet pamiętał o niej... TO tyle
reasumując warto spróbować chociaż miało by Ci nie wyjść na 10 podejść to ta ostatnia może akurat okazać się tą jedyną, a przynajmniej potem nie będziesz miał do siebie wyrzutów bo to z własnego doświadczenia wiem jest najgorsze ;] - czyli nie zrobić nic.
"mentalista11" zgadzam się że lepiej bez publiki z nią zagadać, ale już to czy ty jej dasz numer czy poprosisz ją (jak chciał "przemek190")to bez znaczenia. zgadzam się też z "kobietą" że w pracy z klientami to normalne i trzeba było od razu trochę poflirtować. Fajnie zrobił to "Don", naprawdę respect
p.s jak się skończyła cała sprawa? napisz bom ciekawy
"Gdy się o coś mnie pytała odpowiadałem uśmiechając się też próbowałem coś mówić. Gdy podszedłem do kasy żeby zapłacić uśmiechałem się do niej cały czas ona także. Gdy zapłaciłem wyszedłem."
/ Gdy obrałem ziemniaki - były obrane, gdy wrzuciłem do garnka - zaczęły się gotować, gdy zagotowały się wyleciała para // Ja pitole Stary ogarnij trochę bo piszesz takie oczywiste oczywistości..