Przez ostatnie 3 tyg spotykam się z pewną dziewczyną, którą poznałem jeszcze w szkole, potem na imprezie jakis miesiac temu, jestem po 3 spotkaniach z nią. Bardzo fajna dziewczyna, inteligenta, interesuje się sportem(!), ale nie jest to jakaś perełka wśród dziewczyn z ktorymi sie spotykalem. Do tego jest z typu tych wrażliwych i niesmialych. I z tym związane jest moje pytanie. Pierwsze dwa spotkania przebiegały w ten sposób że ja w swoim stylu bylem niedostepny, rzucalem troche docinkami, nie okazywałem zbytnio zainteresowania, choć czasami zdarzyło mi sie rzucic jakis komplement. Wydaje mi sie ze czasami nawet z tymi docinkami przesadzalem. Ona od początku mowila ze jej sie podobam itp itd. Cały czas utrzymuje swoją taktyke choc staram sie juz wiecej glebokiego raportu wprowadzać. Natomiast ona zmieniła swoją taktyke i zastosowała tak jakby lustro. Wydaje mi sie ze po prostu traktuje mnie moja bronią, zaczyna odpisywać po 2-3h, sama pierwsza nie odzywa się(choc w przeciągu naszej dotychczasowej znajomosci zrobila to tylko raz), ale gdy juz pisze albo sie spotykamy to zachowuje sie normalnie i nadal daje bezposrednie IOI. Przyznam sie ze wkurwia mnie to bo chce zbudowac dobry raport a zamiast sie przyblizac to sie oddalamy bo zadna strona nie chce odpuscic.
Teraz moje pytanie, czy miał ktos z was podobną sytuacje? Jak to rozegraliscie(ewentuialnie jak byście rozegrali)? Zeby zbudowac ten raport i wejsc na ten wyzszy poziom znajomosci.
jestes po 3 spotkaniach..
Probowałes ja pocałowac?
Powiedz zyciu TAK !!!
no właśnie, przez 3 spotkania już powinieneś sporo kina używać, więc jak z tym było? skończylo się na docinkach i lustrze? a jakieś kino wgl próbowałeś stosować, samym gadaniem sporo nie zdziałasz, skoro ona jest nieśmiała itp to pierwszy ruch musisz Ty wykonać - ona tego sama nie zrobi, nawet jeśli by się nie paliło, bo ciężko przełamać coś takiego jak nieśmiałość.. ;]
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
ej nie wyjezdzaj mi tu z takimi pytaniami -.- Pocałunek byl na pierwszym spotkaniu.
EDIT. Kino też bylo. Na 3 spotkaniu, bardzo duzo. Myslalem ze o takich rzeczach nie musze pisac ^^ wszystko przebiega poprawnie, oprócz tego lustra i to mnie denerwuje.
"New is always better" - Barney Stinson
A nie wydaje Ci się, że oboje gracie, zamiast robić wszystko naturalnie ?
Pewnie masz ochotę do niej zadzwonić i mówisz sobie "a chuj poczekam jeszcze 2 dni, bo tak piszą na stronie" - Ty grasz, ona gra i chuj z tego wychodzi.
poszukac smiałej xd ?
Dążysz do tego żeby było jej wspaniale a jak już ona czuje się pewnie ty znikasz. Czyli klasyczne p&p jej robisz. No jeszcze z jakąś inną laską się jej pokaż. A jak dalej inicjatywy nie będzie wykazywać to ją olej.
TY byłes niedostępny ona otawrta, po prostu doszła do wniosku że jeśli będzie mniej dostępna zwiększy swoją wartość tak jak ty to robisz dlatego polecałbym otwarcie się na nią i za każdą próbe niedostępności jakoś ukarać tak żeby znowu zaczeła się tobą interesować.
Tylko wtedy nie zrób zamkniętego koła i nie stawaj się niedostępny znowu bo ten etap masz już za sobą.
ja tu widze brak spojnosci i autentycznosci
Zobacz jak to wyglada - na poczatku mega samiec alpha, "chuj pokaze jej jaki jestem niedostepny, ze w ogole jej nie chce itp."
a co do czego to robisz kroki do przodu.. laski wiedza, ze kurwa pobaja sie nam, wiec po chuj zgrywac jakiegos "twardziela"?
Gdzie szczerosc ja sie pytam..
to JEJ PROBLEM
Ja mowie kobiecie, ze mi sie podoba, ze fajna bla bla bla i chuj mnie obchodzi co sobie pomysli o mnie
i albo doceni to jako jestem albo niech spierdala.. bedzie nastepna az w koncu sie trafi ta odpowiednia.
Zasady portalu
Jeśli już na prawdę chcesz ją mieć, to po takim zamrożeniu wszystkiego musisz wyskoczyć z czymś co te lody przełamie. Ja bym odpuścił sobie niedostępność na następnym spotkaniu i spróbował zagrać trochę z uczuciem i uderzyć z kinem zdecydowanie. Laska przyparta do muru odpuści. Tylko pamiętaj żeby jej nie 'zgnieść'
Vince
Zacznijmy od tego, że nie ma nieśmiałych dziewczyn!
Kiedyś spotkałem taką którą uważałem, za nieśmiałą. Dobrze ugrałem i skubana tak się zaaajebiście całowała przez 45 min że jeszcze czegoś takiego nie widziałem i nie doświadczyłem. Dla kontrastu inna uważana, za mega spontaniczną śmiałą i wyzwoloną tak się tragicznie całowała, że myślałem że mi język upierdoli - taki młynek w gębie robiła.
Wszystko zależy jak ugrasz.
Pokazuj w swoim zachowaniu skrajności u mnie to działa jak cholera. Raz stosuję jak to nazywasz "chłód" a z drugiej strony wrażliwość.
Kiedyś latem złapałem biedronkę na ręku i mówię do HB pacz jaaaka fajna biedroneczka! Powiedziała, że jeszcze czegoś takiego u faceta nie widziała, swój zachwyt okazała nie tylko słownie ;DD