Witam panowie. Odnośnie tego co w temacie : załóżmy że macie kobietę od półtora roku i pewnego razu ona deklaruje wam że ch jechać z przyjaciołką na dyskotekę... W dodatku której wlaścicielem jest typ który kiedyś do niej świrował i coś miedzy nimi było, praktycznie nie znaczącego. Czy pozwolilibyscie jej spokojnie jechać na tą dyskotekę? Czy jednak wyrazili swoją niechęć do tego jej wyjazdu? Otóż mam wlasnie taka sytuację i nie wiem jak postapić. Szczerze, ten pomysł mi sie bardzo nie podobabo dziewczyna nie jest bezpanskim psem zeby wloczyla sie bezemnie po dyskotekach. Co o tym myslicie? Jak sie zachowac?
"dziewczyna nie jest bezpanskim psem zeby wloczyla sie bezemnie po dyskotekach"
Co za hipokryzja !
Ty masz obawy i lęk przed tym że coś się może wydarzyć.
Powiedz jej o której masz ją zawieźć i przywieść.
I nie pierdol jej , że pójdziesz z koleżanką na piwo czy coś. Bo to desperackie w cholerę jest.
Luźno to przyjmij. Żadnego grymasu na twarzy. Swój rozum ma jak zrobi to odejdzie. Krótka piłka.
"Powiedz jej o której masz ją zawieźć i przywieść."
umówmy się...przecież wyraźnie stoi napisane, że "że ch jechać z przyjaciołką na dyskotekę"
Następny
To forma żartu -.-
Gdybym napisał . "Obsmaruj ją kupą."
emel pisze " umówmy się.. przecież wyraźnie stoi napisane, że "że chce obsmarować się kupą z przyjaciółką"
specyficzne poczucie humoru...widać nikt nie ma podobnego...
"nikt nie ma podobnego" Generalizujesz. Podejście do rzeczy na podstawie wpisu jednego człowieka ? Nonsens.
Specyficzne ? Czy Twoje absurdalne podejście ?
Bez złośliwości.
""nikt nie ma podobnego" Generalizujesz. " tak generalizuje
"Specyficzne ? Czy Twoje absurdalne podejście ?" specyficzne
"Co za hipokryzja !
Ty masz obawy i lęk przed tym że coś się może wydarzyć.
Powiedz jej o której masz ją zawieźć i przywieść.
I nie pierdol jej , że pójdziesz z koleżanką na piwo czy coś. Bo to desperackie w cholerę jest."
1 zadnie to też żart? 2 też? 3 żart 4 to też żart? a 5 ?
szczerze śmieszy cię ten wpis?, czy tylko 3 zdanie? bo mnie np. ani jedno ani drugie..
jak dla mnie zamieszczając taki wpis ciężko się tu połapać w wszelakiej humorystyce...dlatego wolałem się przypierdolić, bez złośliwości oczywiście
a co ty jej stary ? Jest WOLNYM człowiekiem i nie rob jej komuny. Zwiazek ma się opierdać albo na ruchaniu albo na zaufaniu ( moge to wytłumaczyć jakbyś nie skapował o co mi chodzi )
Dobranoc : *
Jak chce niech idzie !! Sam też bedziesz miał wieczór wolny
A ja powiem, że wszystko zależy od Ciebie. Mówicie mu ze ma ja puscic a on bedzie w domu umieral z zazdrosci. Czy to będzie z nim spójne? Ja uważam, że w związku trzeba być sobą i jeśli Ci to nie pasuje to jej to powiedz i zobacz reakcje. proste.
"New is always better" - Barney Stinson
ja w kazdym zwiazku robilem taka zasade ze nie wychodzimy oddzielnie do klubow(puby,kawiarnie to co innego). Moze dlatego ze jestem zazdrosnikiem;-P Ale skoro u Was jest inne podejscie do tej sprawy to pozwol,zeby ona jechala..a Ty zadzwon do kumpli i idzcie do innego klubu. Baw sie dobrze:)
Czyli laska na wakacjach w Egipcie, a tu koledzy dają propozycje wypadu na electro, a ty nie bo nie ma mojej lubej
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
hmm mój kumpel nie jedzie ze mną na woodstock bo mu laska z FACEBOOKA zabroniła, której jeszcze na oczy na zywo nie widział....
co do Twojej sytuacji.. trzeba być obiektywnym. Na pewno jej nie zabraniaj. Ale też nie mów, że nie podoba CI sie, bo coś tam coś tam, bo moze to wykorzysta aby Tobą manipulować.
Po prostu wyluzuj, niech jedzie, Ty też idz do kumpli. Jeśli zauważysz potem coś dziwnego w jej zachowaniu to bedziesz mógł interweniować. Musicie sobie ufać. Nie pisz nic do niej jak ona bedzie na tej dysce.
Cenna rada : Nie naciskaj !
Jak zawsze w takich tematach powiem tak: Kobiety trzeba zachęcać, żeby wyszły gdzieś z koleżankami, żeby móc iść gdzieś z kolegami
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
co bym zrobił? życzyłbym miłej zabawy.
"bezpański pies" hahah.
Wartosciowszego na bank nie pozna ,tylko jest opcja ze sie [rzelize z innym i mu nawet o tym nie powie.
"Wartosciowszego na bank nie pozna"
Żebyś się kurwa nie zdziwił
Kejszyn ma bardzo zdrowe podejście do tematu...
“Be who you are and say what you feel because those who mind don't matter and those who matter don't mind.”
Jedź z nią lub postaw warunek - ty sobie wychodzisz beze mnie na imprezy to ja będe z kumplami chodził na imprezy bez ciebie. U mnie podziałało.
Jak powie jej że też idzie w ten sam dzień co ona to już będzie tak, że jej na przekór robi - czyli warunek
, a wyjście jego do kolegi nie zrobi na niej wrażenia.
Dyskoteka to miejsce publiczne, w takich wypadkach wg mnie nie ma co zabraniać, nawet jeśli będziesz się z tym źle czuł.
Wg moich zasad sprawa zmienia się gdy jakiś facet chce sobie wypożyczyć moją dziewcyzne- o takich sytuacjach nie ma mowy. Czy to jest wesele czy dyskoteka, nie ma żadnej dyskusjii.
czyli Ty tez nie mozesz nigdzie chodzic sam rozumiem. Dziwne jak dla mnie, ja z moja kobieta bym tak nie mogl. mam wielu znajomych ona tez i to jest normalne,ze nie mozna spedzac kazdego wieczoru razem bo to sie wypali. czesto wychodzimy osobno i nic zlego sie nigdy nie stalo. pozwol jej isc i wrzuc na luz.
Mając 1,5 roku kobietę jakieś tam już relacje macie i wiesz czego się po niej spodziewać.
Zakazywać to jej mogą rodzice jak jest na ich utrzymaniu i ma mniej niż 18 lat,a nie chłopak.Kurde co to za teksty w ogóle są.
"Czy pozwolilibyście spokojnie jechać jej na dyskotekę"
Jakbyś mi powiedział taki tekst,że zakazujesz mi pójścia na dyskotekę to bym z 10 minut z brechty nie wytrzymała.
Jak masz problem jedź z nimi,ale proszę Cię nie zakazuj,bo się zbłaźnisz.