cześć! Chciałbym usłyszeć Waszych rad na temat Amoga(osoby, która przeszkadza Wam w uwodzeniu..) podzielcie się własnymi metodami.. ponieważ ja zazwyczaj robię to lekceważąco : pełna olewka.. mym zdaniem ten Amog w oczach kobiety opada , lecz w większości dziewczyn jako "osoba z dobrym poczuciem humoru"
co mam na myśli Amoga? gdy rozmawiam z płcią piękną i widząc to zazdośni kumple od razu jeźdzą po mnie ponieważ chcą "zabłysnąć" te wyzwiska są czasami ironiczne typu " nie no tak..tak.. "- z akcentem , uważając mnie za frajera.. albo " XXX patrz jakie dupy! idź z nimi gadać może poruchasz.. ! " - i wszystko to na oczach kobiet , z którymi rozmawiam uwodząco ;] ..
Wiem.. tych kumpli nie traktuje jako dobrych kolegów tylko po prostu znajomych z klasy.. gdy normalnie rozmawiamy to wszystko glancik a jak widzą mnie w akcji od razu zjazdy! To nazywa się ZAZDROŚĆ
Zapewne napiszecie , że ten temat był i wgl.. proszę o szczere i sensowne podpowiedzi bez spamu ;] dzięki ! pozdrawiam. DZIA! 
Od czego sa miejsca gdzie nie ma kolegow ? . Lub olej to zyskasz na tym w oczach dziewczynki na wartosciowego chlopa
Zbieram "+"
Zazdrość a tak dokładniej to to się nazywa pies ogrodnika bo sam nie uwiedzie bo jest za cienki i komuś w tym przeszkodzi.
Jeśli taki wkurwiający typek cały czas cię męczy najlepiej olać dziada albo inteligentnie ośmieszyć bo skoro boi się taki zagadać i komuś przeszkadza to się speszy jak go zgasisz przy laskach
olewam to , raz jeden typek został zgaszony przez koleżankę..i on już chyba podziękował .. lecz mamy w szkole fryzjereczki - bardzo wartościowe.. i niektórzy na siłę próbują zdobyć "nowe koleżanki"
papusiek1 : w najbliższej okazji , zrobię coś takiego jak ośmieszenie typka..
tylko wiecie .. te psy ogrodnika to jest ich nawet kilku.. możliwe że w oczach tych dziewczyn/kobiet wyglądam na nielubianego chłopczyka.. lecz nie przejmuję się tym.. chyba znają mnie lepiej niż ich .. ;]
Doświadczenie – to nazwa, którą każdy nadaje swoim błędom. -Oscar Wilde-
Widać masz słaby ,że tak powiem socjal proof,a co za tym idzie słaby szacunek w towarzystwie. AMOGI to jest esencja stosunków międzyludzkich, zauważ że towarzystwo nie AMOGUJE typa, który nie pozwolił sobie wejść na głowę, który jest konkretny, który jest liderem w grupie. Na ogól Amogowane są przeważnie słabe jednostki, które są obiektem żartów w towarzystwie. Dlatego trzeba jasno określić granice i nie dać ludziom sobie pod przykrywką żartów wejść na głowę, bo potem będzie lekki problem jak będziesz chciał w towarzystwie poznać kogoś innego. Jak to się mówi dać komuś palec to upierdoli ci całą rękę. Także wystrzegaj się w towarzystwie byciem takim kurwa wesołkiem, który sobie robi ze wszystkiego jaja i żartuje, ludzie takich osób nie szanują, lubią ,ale nie szanują. Taka osoba ma dużo znajomych, kolegów, jest zapraszana na różne imprezy, ale nie DYMA!!! bo zawsze ktoś mu się będzie wpierdalać. Dlatego swoim znajomym wytycz granice i jeśli je przekroczą to zerwij kontakt. Wiem trochę wyolbrzymiłem temat i wyszedłem dużo ponad twoje pytanie.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
BAYT - świetne rady! lecz wiesz .. Tych "typków" nie da się uniknąć są oni z mej szkoły.. możliwe że mam słaby socjal proof .. a wszystko jest to przez kurwa Zazdrość! wiele typków nie szanuje mnie w towarzystwie nowych Pań , bo wiedzą że ja mogę a Im jaj brakuje do nowych wyzwań..
dziewczyny niektóre wkurwiają się ponieważ od czasu do czasu zapuszczę lekkiego nega dla "dziewczyn wysoko siebie cenionych" oraz wkurwia Je to że częściej rozmawiam z innymi Dziewczynami niż z mej klasy..
Lecz na Wszystko chuja kładę.. tak czy inaczej , tych Amogów muszę po malutku "likwidować" :]
Doświadczenie – to nazwa, którą każdy nadaje swoim błędom. -Oscar Wilde-
masz 17 lat, narazie buduj swoją pozycje i pewność siebie. Gwarantuje ci ,że jak zmienisz szkołę (np: studia) to ci to zaprocentuje. A tymi leszczami to się nie przejmuj, olewaj ich. W sumie to zadziwiające jak nawet dorośli ludzie podcinają sobie skrzydła w relacjach damsko-męskich. Ostatnio też miałem podobną sytuacje jak 28 letni król frajerów próbował na domówce obniżyć moją wartość. Takich ludzi ucina się przy korzeniach szybko, bo jak pozwolisz chwastowi urosnąć to szybko cię owinie wokół siebie. Czasem niestety pomaga tylko argument fizyczny jak ktoś stale próbuje obnizyć twoją wartość.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
Zapewne też tak uważam , zawsze znajdą się jacyś frajerzy.. którzy sami nie mogą i nie dadzą innym.. no ale bez nich świat byłby za nudny..
pewnością siebie nie grzeszę , w końcu to chyba mój najlepszy atut .. ale wszystko trzeba doskonalić .. Nigdy nie osiągnie się MAXIMUM!!!Zawsze i u każdego pozostanie jakaś iskierka słabości ..
a co do korzeni to najlepiej ucinać je na początku , albo czekać aż uschną z braku wody ..
Doświadczenie – to nazwa, którą każdy nadaje swoim błędom. -Oscar Wilde-