Witam wszystkich...
Chciałem dzisiaj się dowiedzieć jak to jest z tą urodą facetów i co kobiety tak na prawdę o tym myślą. Ostatnio zacząłem się tym więcej interesować (troszkę pod kontem napisania jakiegoś bloga) i w sumie im więcej czytam tym bardziej dochodzę do wniosku, że nic z tego nie wyciągnąłem. Czytałem kilka forów (kobiecych i nie tylko) i one piszą, że to nie ma żadnego znaczenia i że liczy się tylko wnętrze, charakter, poczucie humoru, blablabla...
Czy to nie jest tak, że (jak ktoś tu już kiedyś mądrze napisał) im się tylko zdaje? Że mówią jedno (i na prawdę to co mówią, w to wierzą) a robią coś zupełnie innego? Zdaję sobie sprawę z tego, że facet przystojny ma dużo łatwiej, bo nie jest skreślony już w pierwszych sekundach znajomości, ale czy nieprzystojny ma szansę na dziewczynę z dużo wyższej półki? Czy możecie coś powiedzieć na ten temat? Może jest ktoś tu co na prawdę uważa się za mało przystojnego albo w ogóle, podrywał na prawdę świetne dziewczyny? Mówią tu o dziewczynach na dłuższy okres... A może uważacie, że facet jest skazany na kobietę ze swojej półki... Jako już doświadczeni podrywacze, co możecie o tym powiedzieć? Czy faktycznie ta pewność siebie i te cechy, o których wspomniałem wyżej są w zupełności wystarczające dla większości niewiast?
Troszkę tych pytań tu zadałem, ale mam nadzieję, że mi pomożecie z tą rozkminą...
EDIT: Proszę o opinie najlepiej wszystkich;) Im więcej odpowiedzi tym bardziej wartościowy może być blog nad którym chcę popracować

Różnica między przystojnymi a nie przystojnymi polega na tym że ci nieprzystojni są jako młodzi olewani dajmy na to w zerówce gdzie małe dziewczynki interesują się tylko tymi ładnymi tam zaczyna się tworzenie niepewności

I jeśli taki niepewny siebie facet nie zacznie rozmawiać z dziewczynami bo wcześniej nie był interesujący przez swoją urodę to będzie miał potężne trudnośći z pewnością siebie co rzutuje na kontakty z kobietami. Nie ma tak że dla kobiety liczy się wygląd ona jest od tego żeby dobrze wyglądać my mamy jej przewodzić i ustalać reguły. Bo zobacz gdyby kobietom naprawdę chodziło o wygląd to zapewne świat pogrążyłby się w lezbijstwie
No tak papusiek1 zgadzam się z Tobą, że laski w wieku powiedzmy do 20-22l. kierują się tylko tym. W sumie to zgadzam się ze wszystkim co napisałeś
Powiedz mi jeszcze, czy możesz być z kobietą tylko swojej urody, czy na prawdę możesz mieć SHB będąc no powiedzmy poniżej przeciętnej. Czy znasz/znacie takie pary? (Ja chyba jakoś nie...)
Możesz być, ale chyba jeszcze nie Ty. Pytasz się o takie rzeczy- brak Ci pewności siebie.
Jeśli się rozpędziłem, i pytasz tylko tak ogólnie, z ciekawości, a nie w kontekście swojej osoby- to przepraszam
rzemyk i tak i nie... masz rację, jestem początkujący i pewności siebie u mnie tyle co na lekarstwo, ale pracuje nad tym... Poza tym jak już wspomniałem, zbieram materiał na bloga... Też chcę coś wnieść do tej społeczności w podziękowaniu za otworzenie mi oczu...
Chłopie ja widziałem takich brzydali z takimi laskami ze głowa mała.
Wniosek? Wygląd NIE JEST najważniejszy.
Powiem bardzo krótko- nie patrz na relacje kobieta- mężczyzna w kontekście 'półek' i 'klas'.
Generalnie chodzi o całokształt. Wiadomo, że nie do końca masz wpływ na swój wygląd zewnętrzny (chodzi o to, z czym się rodzisz- konkretny typ urody, jakieś mankamenty, których nie da się skorygować), ale jest wiele, naprawdę wiele kwestii, nad którymi można spokojnie we własnym zakresie i z niezłym powodzeniem popracować i jest tam duże pole do popisu. O tych sprawach wspomniał Leonardo, więc nie będę już powtarzał. Liczy się nastawienie, bo oprócz faktu oczywistego, że wyglądasz lepiej, to równocześnie pojawia się obok tego szereg innych pozytywnych czynników. For example: ćwicząc na siłce- oprócz rzeźby ciała/zrzucenia paru zbędnych kilogramów rośnie Twoja pewność siebie, bo za każdym razem pokonujesz jakieś swoje fizyczne bariery i ograniczenia, a także zakładasz sobie poprzeczkę coraz wyżej, do tego wyrabiasz w sobie pozytywne cechy charakteru, takie jak wytrwałość, samozaparcie etc. Dalej- rozwijasz jakieś swoje pasje (obojętnie jakie, nawet oglądanie w akcji bohaterskich kucyków Pony
), potrafisz o nich ciekawie opowiadać- jesteś interesującym człowiekiem, czyste, zadbane dłonie- podobno bardzo ważne dla kobiet, fajna fryzura, schludne, ciekawe ubranie- to dodaje pewności siebie, co więcej, takie wartości jak dojrzałość, poukładane w głowie, to się ceni (ostatnio przekonałem się o tym, że nawet bardziej, niż wcześniej myślałem), magnetyczna, intrygująca osobowość itp.- tego wszystkiego nie nadrobisz ładną buzią i toną lakieru na głowie (chociaż nie twierdzę, że jest zły- sam używam
). Poza tym, człowiek, który coś ze sobą robi, sprawia wrażenie osoby ambitnej, pracowitej i takiej, która wytrwale dąży do celu, słowem: człowieka sukcesu, mentalnego zwycięzcy, czego nie można powiedzieć o kolesiu, piwożłopie siedzącym przed tv, którego jedyną ambicją jest bekanie w rytm 5. symfonii Beethovena (chociaż niby kultura wyższych lotów
). Także uważam, że wszystko, nad czym da się popracować, zależy tylko od nas i naszej silnej woli, chęci i zaangażowania.
"A może uważacie, że facet jest skazany na kobietę ze swojej półki..."- W ogóle tutaj nie rozumiem stwierdzenia "kobieta ze swojej półki". Bo niby kto jest upoważniony do tego, aby ustalać mi limity i ograniczenia oraz "półki", a także przedziały atrakcyjności kobiet, które jestem w stanie oczarować swoją osobą? No właśnie, nikt...
Tak naprawdę każdy jest w stanie zdobyć kobietę, o jakiej marzy. Nie mówimy tu o totalnych skrajnych skrajnościach skrajności, bo te są najgorsze w każdym przypadku. Zależy to natomiast od odpowiedniego nastawienia i przekonań.
Jedyne ograniczenia i bariery są tylko w Twojej głowie. Przestrzegaj swój umysł przed sabotowaniem Twoich działań, bo on i Twoje wadliwe myślenie w tej kwestii robią Ci w tym momencie największą krzywdę.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Kobieto, z całym szacunkiem, ale co Ty pieprzysz... Gdzie tu hipokryzja? Jak się bawimy w generalizowanie to ok, my szukamy miss, a wy szukacie konia z bajki na białym rycerzu i w białym mercedesie najlepiej.
Nie wiem w którym momencie wspomniałem, że poszukuję miss. Pewnie bym nie pogardził, gdyby się nadarzyła okazja, natomiast generalnie zakładam, że każdy ma swój indywidualny gust i albo dana osoba się wpasowuje w moje kryteria, albo nie. Jestem wymagający, ale uważam po prostu, że dużo potrafię dać od siebie, więc warto jakby kobieta też była ambitna i umiała o siebie zadbać. Nie będę pieprzył, że nie zwracam uwagi na wygląd, bo oczywiście byłaby to totalna bzdura. Wygląd ma dla mnie znaczenie i to duże. Podobają mi się kobiety atrakcyjne, ale zdaję sobie sprawę, że dla każdego jest to pojęcie względne, także darowałem sobie ocenianie kobiet wg kryteriów "HB X" czy tam "SHB", bo zdaję sobie sprawę, że moja HB 10 może być dla kogoś "zaledwie" HB 5-6. Nie w tym rzecz. Chodzi mi o to, że jak ktoś już zauważył, kobiety to płeć piękna, a dodatkowo my jesteśmy w zdecydowanej większości wzrokowcami, więc siłą rzeczy wygląd kobiet jest dla nas istotny, natomiast uważam, że w przypadku facetów o atrakcyjności decyduje szereg innych czynników, wygląd też, nie twierdzę, że nie, natomiast nie jest on aż tak istotny i można nadrobić pewne braki swoją osobowością. Nie chcę się spierać, zresztą chyba dla nikogo nie jest tajemnicą, że my jako faceci i wy, kobiety, różnimy się od siebie pod wieloma względami i to właśnie te różnice przyciągają nas do siebie i wzajemnie się dopełniamy.
Nevermind, nie ma o czym dyskutować, znam Twoje zdanie w kwestii atrakcyjności mężczyzn i kobiet w naszym kraju, czyli w telegraficznym skrócie coś w stylu, że kobiety w Polsce są zadbane i atrakcyjne, a faceci są brzydcy, nie dbają o siebie i nie zasługują nawet na wasze łaskawe spojrzenie i ogólnie dziwi Cię, że ładne kobiety są z facetami, którzy nie są z "ich ligi". Nie zamierzam wyprowadzać Cię z błędu i przekonywać, że jest inaczej, bo nie dbam o to jakoś szczególnie i robię swoje. Tylko jakoś dziwnym trafem Ci nieco bardziej kumaci i ogarnięci w temacie całkiem nieźle sobie radzą. Ja jakoś specjalnie nie narzekam na brak zainteresowania ze strony płci przeciwnej. Pozdrawiam
"Don't trust the smile, trust the actions"
Zacznij w siebie wierzyć i zwiększaj coraz bardziej swoją strefę konmfortu bo właśnie od tego uzależniona jest pewność siebie. Nigdy prze nigdy nie daj sobą pomiatać
jakaś laska mówi że jesteś brzydki odbij ten tekścik że pójdzie jej w pięty a wtedy nikt inny nie zakwestionuje twojej pewności siebie zaakceptuj siebie w stu procentach bo tylko tak uwolnisz się od głupich komentarzy osób które oparły swoją pewność siebie na wyglądzie (pytanie co zrobią gdy im jej zabraknie). Im masz trudniej na początku tym potem jest ci dużo łatwiej
http://images.zap2it.com/images/...
urodziwy nie jest, ale wyruchał pół Hollywood
dobra sławny aktor, ma łatwiej
Ja osobiście znam typa, karakan 160 cm, urodą nie grzeszy, łysieje a co chwilę go widzę z jakąś laską
i to nie paszteciki
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Tu chodzi o to ,że jak nawet z wygladu jesteś poniżej przeciętny to masz mieć duże mniemanie o sobie zaakceptować siebie. OCzywiście postaraj się zrobić coś by wyolbrzymić u CIebie dobre cechy możesz zacząć ćwiczyć nie ,mżeby mieć sylwetkę Arnolda albo walczyć jak Mammed bo jeśli Ciebie to nie interesuje to nie możesz się zmuszać ale dobrze by było gdybyś ćwiczył dla siebie byś lepiej wyglądał i byś się lepiej czuł ze swoim ciałem . IDź do fryzjera popytaj o fryzury poproś ,żeby Ci zrobili jakąś super , kupuj dopasowane ciuchy i nie bój się czasem kupić to co według Ciebie jest zbyt wyzywające czy jakoś tak
Tu chodzi o to byś znał wartość swoją , umiał się dogadać w towarzystwie no i miał to coś 
http://develop.blog.pl/
Jak nie masz wyglądu nadrabiasz charakterem.
I nie pierdolić że się jest brzydalem, tylko na siłkę albo do chaty kupić sobie sztangi i napierdalać razem z dietą, a nie pierdolić na forum jestem za gruby albo za chudy.
Cała filozofia oparta o wygląd.
Tylko nie którzy po prostu są leniwi i lepiej pogadac o wyglądzie niż się zająć sobą!!!
Co za bzdura. Chcą mieć "facetów z ciałem", bo wiedzą, że:
nie będzie atrakcyjny dla żadnej innej -> nie zdradzi -> nie zostawi
Dodatkowo jest mechanizm:
jest gruby -> nie będzie wytykał, że ważę za dużo -> nie będę się musiała starać, bo nie będzie miał wielkich wymagań -> jeśli będzie mi zwracał uwagę, powiem, żeby się cieszył, że z nim jestem, bo inna go nie zechce
Dodatkowy:
jest gruby -> jest leniwy, bo je śmieci i nie che mu się ruszać -> też mogę być przy nim leniwa
Przytulić się? Nie będzie tego uwielbiała. Seksu tym bardziej. Ale pozostanie przy bezpiecznym, zdroworozsądkowym wyborze.
O boziu.
Proszę.
Ale serio, jeśli jesteś puszystym panem z brzuszkiem piwnym lub oponkami od kebabów i ważysz ponad 100kg, zastanów się nie dziesięć, nie dwadzieścia, ale sto razy, czy na pewno Twoja kobieta należy do 0,00000001% populacji z dewiacją w kierunku grubasów, czy po prostu jest z Tobą, bo tylko na to ją stać.
Serio ZRÓB ANKIETĘ!Idź na miasto i popytaj kobiet zrób ankietę zmarnuj na to cały tydzień i się dowiesz...Może tak właśnie myślą ze liczy się osobowość?A może nie i tez sobie to wmawiają?NIE WIEM nie siedzie kobietom w głowie i ONE SAME NIE ROZUMIEJĄ TEGO ZROZUMIEĆ A CO DOPIERO MY!To bez sensu...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Myślałem, żeby zrobić ankietę na mieście, ale to jest bez sensu, bo wiem co 90% kobiet odpowie... i Wy też wiecie. Jak ktoś mądry tu kiedyś powiedział:"kobietom się tylko wydaje"....
załozyłam konto po tylko, aby wypowiedzieć sie w tym temacie
uroda facetów sie liczy, zalezy tylko co dla kogo oznacza mieć urodę. facet przystojny dla mnie to zadbany facet, pachnący <3... nienawidzę tzw. słodkich misów, co to nawet do faceta nie sa podobni. fajny facet oprócz zadbanego wyglądu jak ma " to zabójcze spojrzenie" czy też jak to mowia inne " spojrzenie warte grzechu" i do tego nieziemski usmiech jest dla mnie naprawdę atrakcyjny. oczywiscie fajnie by było miec obok siebie bruneta, 185 wzrostu, o super budowie i śnieznobiałych zebach:D ale ja wole takich nieidelanych, co to typowymi przystojniakami nie są, ale jak sie usmiechną albo popatrza to łohoho ^^
chciałabym jeszcze dodać ze poczucie humoru jest nieocenione w swojej wartości i wbrew pozorom jest to niesamowity wabik, który dodaje atrakcyjnosci facetom
Przeczytałem kiedys artykul Tomka Marca o tym i on twierdzi, ze jesli Twoj wyglad w skali od 1 do 10 jest np 6 to bedziesz miał sukcesy z kobietami 5 6 7 lub czasami 8. Wielu facetow własnie narzeka na brak sukcesow z kobietami ale moze porywaja sie z motyka na slonce? Jesli Ty uczynisz cos by z tej 6 stac sie 8 to bedziesz podrywał 7 8 9 i czasami 10. WSZYSTKO tak naprawde zalezy od Ciebie , to jak bardzo wartosciowym facetem bedziesz i jak bedziesz dbał o swoj wyglad.
Powiedz zyciu TAK !!!
Ja nie jestem urodziwy. Niski, w okularach i trochę za duży łeb
. Dziewczyny nie kręciły się koło mnie, dlatego trzeba było samemu się zakręcić. Nie ma się wyglądu to trzeba charakterem nadrobić.
Jako kobieta powiem, że:
- im jest się starszą niewiastą tym mniejsze znaczenie ma wygląd ( nadal ma , ale to spada), wtedy poprzez własne doświadczenia wie że liczą sie inne sprawy jak np. radzenie sobie w trudnych sytuacjach, chęć stabilizacji przez kandydata, podejście do kwesti związku, zawód itp.
- większość kobiet ma jakiś zarys faceta który ją pociąga,- np. jak jest wysoka pociągają ją i szuka wysokich, jeśli sama nie jest wyrzezbioną pięknością nie bedzie chciała byc z ala'Ronaldo bo bedzie popadac w spirale kompleksów.
- zazwyczaj kandydatami na męża i mężami stają się faceci o typie urody, która nas nie pociągała ( tak się mowi, mawia wsrod kobiet), oraz najlepszych facetów poznaje sie po slubie ; -)
I faktycznie dobrym podejściem do kobiet, dobrą gadką, pewnością siebie, zdecydowaniem w działaniu można nadrobić sporo mankamentów swojej fizjonomii.
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
Dobrze napisane. Naprawdę dobrze.