Witam 
Dziewczyna po kilku spotkaniach stwierdza że nie wie czego chce, że wina leży po jej stronie, prosi żebyśmy "zastopowali"- odpowiedź oczywiście bez nachalności- "jasne, jak chcesz, Twój wybór", na stwierdzenia że nie wie czego chce proste odpowiedzi: "ja za Ciebie nie zdecyduje"... przy dalszej rozmowie stwierdza że nie chce przerywać, że chce dalej się spotykać, jednak potrzebuje czasu... Na następny dzień mój monolog- " że dla mnie to nie było na żarty, ja wiem czego chce, skoro potrzebujesz czasu to go dostajesz, odezwij się jak będziesz pewna"... bez słowa obrót na pięcie i do widzenia. Od tego momentu chłodnik, zero kontaktu, wymijające spojrzenia na uczelni... od czasu do czasu Ona zagada o jakąć pierdołe, krótka rozmowa, pare zamienionych słów i rozmowa jest kończona. Chłodnika dzień 2gi... Jak byście to rozegrali?
Jakieś opinie, coś dodać, coś ująć?
że dla mnie to nie było na żarty, ja wiem czego chce, skoro potrzebujesz czasu to go dostajesz, odezwij się jak będziesz pewna"
trzeba bylo powiedziec (albo w ogole nic nie mowic - zmienic temat)
ja wiem czego chce i uwielbiam takie kobiety, ktore tez wiedza czego chca i sa ZDECYDOWANE
Niepotrzebnie dodales zwrot "odezwij sie" - wpadles w role potrzebującego, tak jakby kolo ratunkowe. SAM SWIADOMIE w to wpadles! co kobieta teraz zrobi? Albo masz konkurencje albo Ciebie testuje albo.. chuj wie
co ona nie zrobi to ma "czyste raczki" przez to, ze KARZESZ SOBIE czekac na nią
Zasady portalu
Teraz to i tak po sprawie bo sprawy potoczyły się tak jak się potoczyły...
Co byście polecali zrobić teraz?
Raczej nie zmienimy tego co już zostało powiedziane 
teraz to badz konsekwentny tak jak zalozyles tj. zero kontaktu chlodnik w chuj.
Zasady portalu
tempo- jeśli miałbym coś zarzucić to tylko to ze było za wolne
... optymalnie ale szału nie ma. Druga sprawa. Co wy na to żeby np za tyg albo 2 podejść, chłodno przedstawić sytuacje że miała wystarczająco czasu żeby sie zastanowić i słucham... Czy jednak czekamy do oporu i ciągniemy gre 
1. Jesteś potrzebujący czytaj. Nie masz nic lepszego do roboty, zero kobiet i czekasz az łaskawie pani zdecyduje..
http://www.youtube.com/watch?v=W... ( 10 sekunda zanim przejdziesz dalej )
2. Chłodnik ... jak to się przyjeło ogolnie na forum sami bardziej przeżywamy te chłodniki niż targety
3. Na jej niezdecydownie - klasyfikacja
" Wiesz co uwielbiam zdecydowne kobiety, bo ja sam wiem z reguły czego chce. "
( co ty uzyskasz ? Klasyfikujesz, pokazujesz ze nie bd czekał i pokazujesz ze jak się nie dostosuje to inna to zrobi)
Ostanio miałem akcje, laska nie ogarniała moich zartów wiec jej powiedziałem
- lubie kobiety które trakują to co mówie z dystansem, bo to co powiedziałem nie było na poważnie "
- Ale ja taka nie jestem
- tylko mówie Ci co lubie u kobiet
- dobrze dostosuje się
fakt ze pozniej ta kobiete odpusciłem bo nie chciało mi się biegać za nią bo była przerwa miedzy spotkaniami 3 tygodnie (później chciała spotkania ona ) i doszedłem do wniosku ze wkurwia mnie w niej
- brak spontanicznosci ( po reakcji na taniec na rynku )
- brak dystansu do tego co mówie
i kilka innych, zacznijcie wybierać a nie dążycie do tego zeby to was wybierały
Klasyfikacja
Taaak Ale jak byś to w obecnie zarysowanej sytuacji zastosował? 
Na twoim miejscu ?
- Olał ja na jakiś czas, poszedł na DG, odprężył się, za pare tyg się z nią spotkał i otwarcie mówił co mi sie podoba a co nie !
nie martw sie robisz bledy jak przecietny facet, oni tez tworza szczesliwe zwiazku takze, dasz rade xd
"Co wy na to żeby np za tyg albo 2 podejść, chłodno przedstawić sytuacje że miała wystarczająco czasu żeby sie zastanowić i słucham... Czy jednak czekamy do oporu i ciągniemy gre Smile"
Tiaaa... I tym oto tekstem chcesz wyjść na macho a wyjdziesz na potrzebującą pipę!
Odetnij się od niej. I fizycznie i psychicznie! Chce czasu to oczywiście go daj... A ty trenuj na innych w tym czasie zamiast po 2 dniach rozmyślać co by tu zrobić! To jest jej ruch teraz nie Twój!
Ogólnie to często i gęsto na stronie pisze się o tym, że kobiety to strasznie emocjonalne stworzenia. A jak czytam fora takie jak to co raz bardziej mi się wydaje, że niekiedy faceci nieźle je pod tym względem przebijają.
P.S Jak mnie wkurwiają takie kobiety! Wrrr...
Heh:) Wyobrażam sobie tą sytuację:)
Tylko, że ja widzę tu nie jednoznacznie, czego Ty kolego chcesz... Spokojnie:) powiedziałeś "że dla mnie to nie było na żarty, ja wiem czego chce"- co nie było na żarty? Spotkania?, seks? Hmmm... jeżeli seks, to ok, mogłeś się poczuć trochę niekomfortowo, jeżeli spotykasz się z nią już kilka razy, prowadzisz waszą znajomość w tym kierunku, bo koleżanki przecież już masz:) prawda?:)a poza tym masz dwadzieścia lat, więc wiesz na co masz ochotę jak i ona:D...
Ale jeżeli chodzi o związek, to nie widzę, żebyś pisał, że było coś więcej między wami, a w moim rozumowaniu nad związkiem można się zastanawiać, jak już sypiasz z kobietą i poznałeś ją bardziej, niżeli kolega prawda? ...Tak wogle, to po co Ci kolego związek? żeby Ci nie uciekła? To kobieta ma się zastanawiać, czy chce z Tobą związku, to ona ma o tym myśleć, Ty powinieneś się dobrze czuć,bawić w jej towarzystwie, ona również:D
Mówiąc jej "jasne, jak chcesz, Twój wybór" dałeś jej wybór:) po co? ma sobie zrobić kolegę z Ciebie?
Mówiąc jej "ja za Ciebie nie zdecyduje" - właśnie to robisz:) ale Spokojnie:) jeszcze nic straconego... Moim zdaniem, to jeżeli powiedziała "nie wie czego chce, że wina leży po jej stronie, prosi żebyśmy "zastopowali"" W takim przypadku można, heh... Po prostu mówisz do niej coś w stylu, że OK. Rozumiesz, rozumiesz, że nie jest gotowa, że musi Ci najpierw zaufać, że potrzebujecie czasu, by się przekonać, czy naprawdę pasujecie do siebie:) z miną oczywiście, jakbyś to właśnie rozumiał:) dodałbym jeszcze, żeby Ci nie zaufała tak szybko,że na zaufanie trzeba "zapracować" i w drugą stronę:D w ten sposób dajesz jej poczucie zaufania, bezpieczeństwa i dążysz do seksu. Jeżeli chodzi o klasyfikowanie, to OK zgodzę się, ale nie wiem, jak wyglądała sytuacja... bo jeżeli mówiłeś, jej co mówiłeś z nastawieniem, "Musisz zemną być" to kolego klasyfikacja może być nieskuteczna w takim momencie, no chyba, że rzeczywiście tak myślisz:) Wiesz co? nie będę Ci mówił co masz robić, przemyśl sam i wyciągnij wnioski, a jeżeli chodzi o mnie, to po prostu podszedł bym do niej, lub się umówił i powiedziałbym jej ze szczerym uśmiechem, że przeszedł mi już "FOCH :P", i to co pisałem wyżej:) wzbudził w niej zaufanie i nadal bym się z nią dobrze bawił kierując znajomość nie w stronę związku:D i oczywiście zapominamy o całej sprawie:)
Potrzebuje czasu? powiedziałbym ja go nie potrzebuje, skoro tak, to odchodze, zobaczylbys ta nachalnosc....
To ja jestem SPRITE
Czy wiesz, że niektóre sytuacje z kobietami nie mijają po tym jak położysz się grzecznie spać?
że czasami to jest próba charakteru bardzo trudna, że trwa to tygodnie, że warto mieć zawsze jeszcze z dwie koleżanki do pocieszenia sie, że jak tak powiedziałeś to wytrzymaj w tym i nie wymiękaj 24h po rozmowie.
Na końcu, myślę, że i tak to spierdzielisz, skoro piszesz jedeń dzień po rozmowie, co robić i panikujesz już delikatnie, bo zobaczyłeś ją na korytarzu i się pogubiłeś.
Ale oczywiście chciałbym się mylić. Bądż twardy i wytrzymaj z tyga minimum, zero kontaktu tak jak powiedziałeś. Wbrew pozorom to jest bardzo ważny moment w tej relacji, ustalasz zasady, pokazujesz, że jak powiesz to powiesz, że huj, kamień w wodę. A jak pokażesz inaczej, to za jakiś czas powróci podobny problem ze zdwojoną siłą!
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
Każda Wasza wypowiedź wniosła coś do tematu. Nie pozostało mi nic innego jak podziękować za chwile poświęconą na temat. Postaram sie tego nie spierdzielić, ale kto wie
Każde nowe doświadczenie uczy czegoś nowego 
Jeśli jeszcze ktoś zechce coś do tematu włożyć- dzięki z góry.
Pozdrawiam !