Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blokada totalna BLOKADA

10 posts / 0 new
Ostatni
The Fresh Prince
Nieobecny
Wiek: 99
Miejscowość: Narnia

Dołączył: 2012-01-14
Punkty pomocy: 9
Blokada totalna BLOKADA

Tak niestety mam cholera kłopot ,który powoli rozsadza moją mózgownicę ! Za cholere nie umiem powiedzieć obcej dziewczynie na ulicy że mi się podoba .I nie wiem czy jestem w stanie ją zainteresować moją osobą . Ostatnio byłem na mieście (piątek) chodziłem po rynku ,ulicach ,placach byłem na przejściach na pieszych i tylko co potrafiłem zrobić to podejść do 3 setów dziewczyn i do jednej pojedyńczej sztuki aby spytać się jak dojść na ...?

Owszem trzymałem kontakt wzrokowy potrafiłem szczerze się uśmiechać w każdym z tych przypadków ale za huja nie potrafiłem pójść dalej . Jeszcze żebym był jakiś kurw@@ parszywy ale jak idę korytarzem w szkole czy na ulicy laski zwracają na mnie uwagę często patrzą w moim kierunku a nawet się uśmiechają np dziś (wychodzę z autobusu na przystanek, przed sobą widzę dwie fajne sztuki które patrzą w moim kierunku nawet jedna coś mówiła do drugiej na szybcika i znów zerkały a ja kurwa nic !!(i to jeszcze bardziej mnie deprymuje niż dopinguje ) ((Czasami sobie kurwa myślę że mam coś niepokolei w głowie ) Blokada w huj i dupa . Miałem na patelni "rybę" a nawet nie raczyłem jej usmażyć !!!!! Nie wiem co mam robić ,przed podchodzeniem do kobiet nie ma problemu ale żeby zacząć rozmowę i ją rozwinąć to po prostu katastrofa .

W szkole to samo potrafię gadać z kumplami i koleżankami (albo tak mi się wydaje !) ale żebym powiedział jednej lasce że mi się podoba to już kurwa umysł sparaliżowany i cisza jak makiem zasiał .

Poradźcie coś proszę, Błagam !

vanarmin
Portret użytkownika vanarmin
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Lublin

Dołączył: 2011-11-20
Punkty pomocy: 868

Nie musisz wprost mówić dziewczynom że podobają Ci się. Najlepiej podejść do laski i zacząć rozmowę np. o otaczającej was sytuacji w danym miejscu itp. Wiem często przed podejściem pojawiają się wymówki. Musisz się przełamać, chyba masz jaja no nie? Jak nie zagadasz to odetnij sobie je i wyrzuć do kosza i tak Ci się nie przydadzą! Laughing out loud
Wyobraź sobie że piękną laskę która Ci się podoba a Ty nie umiesz zagadać, stoisz obok podchodzi jakiś inny gościu, zagaduje, zgarnia nr a potem posuwa ją na najbliższym spotkaniu... Dopuścisz do tego żeby jakiś frajer zgarnął Ci ją z przed nosa?!
Do odważnych świat należy...

"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"

gambler
Portret użytkownika gambler
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-03-30
Punkty pomocy: 44

Jak dla mnie to musisz popracowac nad inner game'em. I jak jeszcze bardziej będziesz myślał o swojej blokadzie to będzie jeszcze gorzej. Zacznij sobie wyobrażac jak to jest, gdy widzisz na ulicy fajną dupę i do niej podbijasz.. ona się rozpływa na twój widok i w końcu ją domykasz;] u mnie to działa i daje niezłego kopa.
pozdrawiam

Dare to be great ;]

Eskalacja_uczuc
Portret użytkownika Eskalacja_uczuc
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Wyjątkowa

Dołączył: 2012-03-28
Punkty pomocy: 219

Uliczny podrywacz.. damn.. Wątpię, że w ten sposób ugrasz coś wartościowego, ale dla treningu możesz się w to bawić.

Jestem zwolennikiem poznawania kobiet w miejscach, w których będziesz miał z nimi wspólny kontekst do rozmowy.
wspólny kontekst = łatwiej się "przełamać", to proste.

O czym i jak chcesz rozmawiać z kobietą poznana na środku rynku? Tak, to jest wykonalne, ale musisz być kreatywny.

"chodziłem po rynku ,ulicach ,placach byłem na przejściach na pieszych" - to mi pachnie desperacją(?) Panny nie lubią desperatów, nie lubią ciśnienia i sztucznej presji. Nie tędy droga.

Ok, poznać kogoś możesz, ba! Nawet weźmiesz numer telefonu ( w najlepszym wypadku), ale wątpię czy podrywając kobietę na ulicy wzbudzisz w niej na tyle duże zaufanie, aby nie spuściła Cie w kiblu przy pierwszej próbie umówienia randki przez tel. (czyt. wymówki pod tysiącem i jednej postaci)

"wyżej dupy nie podskoczysz"

Dreadnought
Portret użytkownika Dreadnought
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: -

Dołączył: 2010-07-15
Punkty pomocy: 321

pierdolenie myślisz że ja sie nie bałem a jednak jakoś mnie sie udało podejść pierwszy raz jak mówiłem to szybciutko i do tego jak bym miał buta w gardle ale jakoś żyje i ciesze się że jakoś potrafiłem podejdź i niech się dzieje wola boska tak że ruszaj i nie myśl o tym tyle Smile

" Za rączkę Cię złapie i przeprowadzę przez pasy spokojnie nie drapie nie opierdole z kasy "

Ripost
Nieobecny
Wiek: 17
Miejscowość: Koszalin

Dołączył: 2012-04-16
Punkty pomocy: 2

Pomyśl sobie, że dziewczyny, do których zagadasz na ulicy na 99% już cię nie spotkają. Jeśli coś się nie uda, to podchodzisz do następnej. Policz do 3 i podchodź.

DonKryst
Portret użytkownika DonKryst
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Ruda Śląska

Dołączył: 2012-04-17
Punkty pomocy: 12

No 3S rule najlepsza.
Jeśli w końcu do niej nie podejdziesz, to nadal się będziesz wkurwiać na siebie, dlaczego za każdym razem gdy ją widzisz nie ośmielisz się do niej podejść, a przecież nie o to chodzi nie ? Wink
Musisz się przełamać Stary, nie myśleć o blokadzie, tylko po prostu podejść i pogadać Wink

dudek500
Portret użytkownika dudek500
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2011-02-14
Punkty pomocy: 29

Na spontana bez żadnej przygotowanej formułki. Po prostu musisz przełamać blokadę.

Sposób jest krótki jeśli w ciągu jednego dnia nie podejdziesz i jej tego nie powiesz to wymyślasz sobie jakąś karę aż podejdziesz i powiesz.
Dobra jest zasada 3s, o której wspomniał DonKryst

Masz tutaj jeszcze link do bloga jednego z użytkowników, gdzie masz porady:
http://www.podrywaj.org/blog/mot...

Kobieta wybaczy wiele, ale nie to że nie spróbowałeś...

KamileQ
Portret użytkownika KamileQ
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2012-04-17
Punkty pomocy: 268

Jak Cie jakas zleje to sie nie przejmuj, banan na ryju i podchodzisz do następnej.

Wenusjanin
Portret użytkownika Wenusjanin
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2012-04-20
Punkty pomocy: 2

Mamy tu do czynienia z klasycznym lękiem przed podejściem. Szefie, sytuacja wcale nie jest tak dramatyczna jak to opisujesz - większość populacji męskiej wciąż się z problemem nieśmiałości w takich sytuacjach.
Podam Ci dwa fakty, które z miejsca powinny pomóc:
1. Lęk przed podejściem do obcej kobietki to nic innego jak dowód na niedopasowanie naszego mózgu do obecnych warunków społecznych. Kiedyś - w czasach prehistorycznych, gdy ludzie żyli w zamkniętych grupach - lęk ten był pożyteczny, gdyż chronił przed odtrąceniem przez całe stado. O tym, że facet został odtrącony dowiadywały się wszystkie samice. Odtrącenie = brak możliwości prokreacji = brak możliwości powielania swoich genów = tragedia dla gościa którego to spotkało. Dzisiaj, to że zostałeś olany przez jakąś laskę wie (najczęściej) wyłącznie wasza dwójka - mimo to mózg działa na dawnych zasadach i ciągle wrzeszczy do nas "nie rób tego!!!". Tak naprawdę nic wielkiego się nie dzieje.
2. Codziennie miliony kobiet wychodząc z domów ma nadzieję, że ktoś je będzie podrywał. Codziennie miliony mężczyzn wychodzi z domów w nadziei, że zdobędą się na poderwania jakiejś gorącej sztuki. Prawie zawsze jedni i drudzy wracają do domów zawiedzeni i rozczarowani. To naprawdę bardzo smutne.

Kiedyś byłem dokładnie taki sam. Nawet jak dostawałem jasne sygnały od kobiet, że zwracają na mnie uwagę potrafiłem sobie wmowić, że np. wcale nie uśmiechają się do mnie tylko do swoich myśli. Jak przezwyciężyłem mój lęk przed podejściem? To głupie ale może pomoże. Gdy np. jestem w klubie i widzę gorące okazy wyobrażam sobie, że jestem królem, impreza to bal na moim dworze, a one to dworzanki, które tylko marzą by jego ekscelencja zaszczyciła ich rozmową by mogły ogrzać się w blasku mojej zajebistości, a potem opowiedzieć znajomym. Wink

zdobywaj-kobiety.pl