Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Olewalem ja, gdy zaczelo mi zalezec traktuje mnie jak 'przyjaciela'

16 posts / 0 new
Ostatni
norton
Portret użytkownika norton
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2012-04-07
Punkty pomocy: 7
Olewalem ja, gdy zaczelo mi zalezec traktuje mnie jak 'przyjaciela'

Po krotce powiem jak to bylo u mnie. Przez 4 lata spotykałem sie z jedna dziewczyna.Wielka milosc zaczela sie w jeszcze w liceum i dosc mocno nam na sobie zalezalo. Jednak ja dlugo nie umialem sobie poradzic z zazdroscia, a ona byla jeszcze jak na ironie bardzo kokietreyjna w stosunku do innych facetow. I tak bylismy ze soba 3 lata a kolejne 1,5 roku rozstawalismy sie na kilka miesiecy.Dopiero calkiem niedawno zrozumialem ze to toatalnie nie ma sensu, mimo ze sentyment jest intensywny.
I teraz glowna sprawa:
W grudniu w zeszlym roku poznalem pierwsza dziewczyne ktora rzeczywiscie zwrocila na mnie uwage, ladna a przy tym z zajebistym charakterem. Zaczelismy sie spotykac bylo naprwade bardzo milo i wszystko sie dobrze zapowiadalo.Jednak z racji tego ze w miescie w ktorym mieszkam, rowniez i moja byla mieszka tak sie stalo ze mniej wiecej w tym samym czasie kiedy spotykalem sie z ta nowa dziewczyna zaczalem sie spotykac i znia (wiem wiem idiota zemnie)
(Nie wiem na co liczyłem kolejny raz, bo juz 'kilka razy wszedłem do tej samej rzeki'Oczywiscie po okolo miesiecu z byle pierdoly ona sie o cos obrazila, ja wkurwilem sie ze nie powiedziala mi ze spotykajac sie obecnie zemna ma jakiegos innego typa juz na boku, a moze w tym przypadku to raczej ja bylem tym typem na boku)
W czym cala rzecz. Kiedy spotykalem sie z byla, zaczalem dosc mocno olewac dziewczyne z ktora spotykalem sie od grudnia zeszlego roku. Po pewnym czasie ona tez zwiekszyla do mnie dystans. Nie gadalismy ze soba caly miesciac, po czym gdy odezwalem sie do niej mowila ze zaczela spotykac sie z kims innym. W pierwszej w chwili pomyslalem ze po prostu chce zebym byl o nia zazdrosny, jednak potem okazalo sie ze to jednak prawda. Nie mniej gdy czasem spotykalismy sie nadal bardzo zywo reagowala na mnie. Calowalismy sie, chciala spedzac zemna czas, ewidentnie chciala rowneiz bliskosci zemna (nie mowie o seksie, bo tego z racji dosc krotkiego czasu spotykania sie nie bylo) Jednak w pewnym momecie, stwierdzila ze tak nei moze byc. Ze spotyka sie z kims innym, a moja obecnosc za bardzo miesza jej w glowie. Nie chcialem byc nachalny wiec ilosc naszych spotkan sie zmniejszyla. Po kolejnym miesiacu gdy spotykalimsy sie 'bardziej jak koledzy', mimochodem mowilismy jak nam sie tam uklada w zyciu - kilka razy w ciegu jednego spotkania powiedziala ze raczej nic nie bedzie wielkiego z tym gosciem z ktorym sie spotyka. Wzialem to jako delikatna aluzje, ze moge robic cos w kierunku by moc z nia cos na nowo dzialac.
Jednak po okolo 3 tyg, stwierdzila ze 'wyleczyla sie z mojego uroku' i juz na nia tak nie dzialam. Jak powiedziala tak w sumie bylo.
Jakis kolejny miesiac pozniej, nasze relacje troche sie ocieplily, wychodzilismy czasem na spacery duzo gadalismy, poszilismy razem na impreze.Mowilismy nawet ze oboje poniekad zalujemy ze nam sie wtedy nie udalo. Bylo milo. Tylko w pewnym momecie czulem ze zaczela traktowac mnie jak 'przyjaciela' Co nei bardzo mi pasuje, bo nadal mysle o niej jak o dobrej kandydatce na dziewczyne.
Dosc duzo podrozuje w rozne strony swiata i kedys gdy rozmawialismy o tych sprawach, powiedziala ze bardzo by chciala gdzies zemna pojechac. Ostanio zaproponowalem jej czy nei chcialaby pojechac zemna nad morze jeszcze przed sezonem, tak na 1-2 dni (zapytalem tak jakby mi na tym nei zalezalo, jakbym dawal jej mozlisowsc przylaczenia sie do mojej podrozy) Strasznie sie ucieszyła az oczy jej rozbłysły. Pomyslalem ze to bedzie dobry poczatek. Jednak kilak dni pozniej okazalo sie ze plany jej sie zmienily i jedzie tam zupelnie za free jako animator jakiegos wyjazdu no i sila rzeczy chcilaby jechac zemna, ale jak ma taka opcje to to odpada.
Pewnie zapytacie co na to ten wyjazd ten boy z ktorym sie spotyka. Jak twierdzi, spotykaja sie ale nie sa para (chodz w sumie to chyba tylko kwestia nazwy:P) i ze nie moze jej zabronic..

Zastanawiam sie czy mam jeszcze jakies u niej szanse. Jak narazie nie popelnilem zadnych wiekszych bledow. No moze z wyjatkiem tych kiedy pokazalem jej sie nieco podlamany po tym jak strulem sie spotkaniami z moja byla i wykorzystalem ja jako 'eteatowa pocieszaczke'
Jednak chcialbym cos zdzialac zeby moze cos sie ruszylo. Macie jakies pomysly jakby mozna bylo to zrobic?

Z mojej strony wiem ze zapieprzylem, bo zamiast od tego grudnia zaczac myslec trzezwo i logicznie ze moze z ta dziewczyna wyjdzie cos dobrego to ja zylem jakimis iluzjami z przeszlosci, a przeszlosc znow kopnela mnei prosto w jaja:P

Dreadnought
Portret użytkownika Dreadnought
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: -

Dołączył: 2010-07-15
Punkty pomocy: 321

kiedy ostatnio spaliście razem?

" Za rączkę Cię złapie i przeprowadzę przez pasy spokojnie nie drapie nie opierdole z kasy "

Dreadnought
Portret użytkownika Dreadnought
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: -

Dołączył: 2010-07-15
Punkty pomocy: 321

chyba dawno sex u nie było... tak w ogóle to ten temat był wałkowany i jest cały czas weź wpisz w wyszukiwarce odpowiednie zdanie i masz pełno tematów zbliżonych do twojego.

" Za rączkę Cię złapie i przeprowadzę przez pasy spokojnie nie drapie nie opierdole z kasy "

Jarem
Portret użytkownika Jarem
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Kłodzko

Dołączył: 2011-07-12
Punkty pomocy: 249

Przecież pisał, że sexu nie było...

fuse
Portret użytkownika fuse
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2012-03-02
Punkty pomocy: 25

Stary, trochę zjebałeś ;D Rozumiem przez co przechodzisz, byłem w podobnej sytuacji, ale nie wybrnąłem z niej w ogóle.

Moja "olewana" po prostu przestała się czuć komfortowo w moim towarzystwie. Ona się czuje, z tego co piszesz, nadal podjarana w trakcie rozmowy. Albo niedowidzisz, albo robisz sobie jaja- uderzaj chłopie!

Musisz ja zaskoczyć, wyciągnij po zmroku na spacer, wypijcie gdzieś w plenerze szampana, skoczcie na kebaba popijając piwem gdzieś w parku. Pokaż, że Ty się dobrze przy niej czujesz.

Na takie mętne chwile powinno się reagować rock'n'rollem, jeżeli nie połknie tego, to przynajmniej spędzisz z nią miło czas.

Good luck!

Stań przed lustrem, przyciśnij jaja do umywalki i spytaj siebie czego chcesz. Nikt nie wie lepiej od Ciebie.

norton
Portret użytkownika norton
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2012-04-07
Punkty pomocy: 7

Wlasnie myslalem ze zdzialam cos tym wyjazdem nad morze, jednak cholera nic z tego nie wyszlo. Nie chce wpasc do szufladki 'przyjaciel' bo obawiam sie tam utknac. A jak na razie tak to wyglada. Z drugiej strony jest jeszcze ten koles z ktorym sie widuje. Znamy sie z nim z widzenia i wydaje sie byc calkiem wporzadku to tez nie spodziewam sie ze z dnia na dzien okaze sie byc dupkiem w stosunku do niej, co o ulatwialoby mocno sprawe..
Spotykam sie z wieloma dziewczynami i nie narzekam na brak zajec zeby jakos specjalnie zamartwiac sie nia. Ale to rewelacyjne uczucie spedzac z kims czas i czuc sie bardzo dobrze w towarzystwie tej osoby. Nie raz spotykam panny ktore gdy zaczac z nimi o czyms gadac to najchetniej albo wyszloby sie z miejsca spotkania nagel bez slowa, albo usypiaja. .;p Temu w sumie zalezy mi na tej 'olewanej' :>
Tylko problem w tym jak zaprosic ja gdzies zeby nie wzbudzac podejrzen. Cos nas laczylo przez te 2 miesiace, jednak jest typ ktory-jak sama mowila- stara sie o nia. . Zarazem tez gdy sie widzimy traktuje mnie nadzwyczaj cieplo, chodz obawiam sie zy to nie jakas manipulacja z jej strony. .

fuse
Portret użytkownika fuse
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2012-03-02
Punkty pomocy: 25

Kumam. Mam na celu laskę z roku, ale wolę uderzyć z grubej rury już po obronie. Teraz utrzyujemy fajny kontakt, AALLEE musze uwarzać, by mi nie dała mi etykietki "gej-frenda". Ciężka sprawa, prawie jak chodzenie po linie.

Zastanów się może czego dokładnie od niej chcesz, choć widzę, że się już zaangażowałeś emocjonalnie. Pamiętaj- emocje nie mogą Ciebie zmiękczać. Jeżeli czujesz się manipulowany, nie połykaj haczyka, szarpnij za żyłkę Wink

Zadzwoń do niej i powiedz "muszę się napić kawy/piwa, bo brakuje mi kofeiny/kalorii- (blablabla)- nie ściemniaj, mamy tylko godzinę". Coś w ten deseń ;D.

W każdym razie, jeżeli ona nie jest z tym gościem na poważnie (a Ty go nie znasz), to atakuj jak uważasz. Nikt z nas nie jest rycerzem.

Stań przed lustrem, przyciśnij jaja do umywalki i spytaj siebie czego chcesz. Nikt nie wie lepiej od Ciebie.

saladini199
Nieobecny
Uwaga! Edytuje i kasuje swoje tematy!
Wiek: 19999
Miejscowość: boston

Dołączył: 2012-01-04
Punkty pomocy: 18

Pytanie mam co do byłem zrywaliście jaki okres był zerwania ? i schodzenia ?

A co do twojej koleżanki Nic nie zaskakujesz daj do pieca złapie emocji Powodzenia

norton
Portret użytkownika norton
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2012-04-07
Punkty pomocy: 7

Z moja byla to taka historia ze zlapalibyscie sie za glowe. Ja dlugo myslalem ze moj styl prowadzenia zwiazku jest zajebisty, jednak nie zdawalem sobie sprawy ile przez niewiedze bledow popelnilem. .
A rozchodzilismy sie przewaznie przed wakacjami lub w czasie by na jesien/zime sie znowu zejsc i by wszytsko rozsypalo sie jeszcze w pirwszym kwartale nowego roku. Czyli srednio bylo jakies pol roku przerwy i tak przez 2 lata pod rzad. Tak chyba nie powinno sie dziac co?
Nie powiem zalezalo mi na niej, jest nesamowcie seksowna i ladna, ma fajny charakter lecz jak sie okazalo z wieloma rzeczami ktore mi do konca nie pasuja. . To tez moja pierwsza panna byla i dosc powaznie o sobie myslelismy.
Jednak gdy jakis czas temu obudzilem sie u niej po imprezie, gdzie po prostu spotykalismy sie a nie bylismy formalnie jako para, i dowiedzialem sie ze jest jakis inny typ gdzie rownoczesnie spotyka sie zemna- nie potrzebnei zrobilem jej awanture o to - bo jakby nei bylo nei byslismy ze soba. Ona utwierdzila sie w przekonaniu ze jestem straszny zazdrosnik a nowa kolezanka mnie olala jak ja ja olalem ;p Oj trzeba sie naprawde mocno na bledach uczyc.

Chojan25
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 948

Masz to na co sam zapracowałeś . Robiłeś z nią to co robi przyjaciel z przyjaciółką ,czyli spacerki rozmawianie o partnerach i ogólne zwykłe rozmawianie to się nie dziw ,że traktuje cię bardziej jako bratnią duszę . Spraw ,żeby czuła ogień przy tobie (tylko niech ci nie przyjdzie do głowy czegoś podpalać) zainteresuj ją sobą. Możesz też pograć trochę na jej zazdrości ale dopiero jak zainteresuje się tobą ,żeby nie było ,że wg niej nie ma o co być zazdrosna. Rzuć monotonię , zacznij robić z nią szalone rzeczy to wejdziesz jej w głowę. Wyszukaj sobie też bloga o podrywaniu przyjaciółki. Masz wiele artykułów tutaj na stronie a twój problem jest wprost podręcznikowy więc nie rozumiem problemu.

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

Olej, nie wchodź w relacje i takie tam. Powiem ci na przykładzie, kilka lat temu, gdzie nawet nie śniłem o tej stronie, podrywała mnie dziewczyna. Nie brzydka, nie głupia, fajna z charakteru. Sama mnie wyciągała na spotkania, sama mnie adorowała, luźnie rzucane uwagi o seksie i te sprawy. Ja ją traktowałem jak znajomą, nic więcej. Ponad pół roku to trwało, aż dziewczynie się znudziło. Po roku, może dwóch ją spotkałem i stwierdziłem że to naprawdę fajna dziewczyna, coś warto. Lecz za późno było już mój kolego sympatyczny, próby umówienia itd. spalały się w blokach. Nie wiem syndrom odrzuconej panienki, ja się starałam nie chciałeś, to teraz się pierdol. Naprawdę takie relacje ciężko odbudować.

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

norton
Portret użytkownika norton
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2012-04-07
Punkty pomocy: 7

Nie powiem zebym byl nudziarzem bo pomyslow co nie miara bylo, ale nie wdrazalem ich w zycie bo pomyslalem eee a po co. Tylko teraz to bym bardziej chcial sie postarac. .Zobaczymy moze cos z tego wyjdzie, tylko musze to dobrze rozegrac. Poczytam tez artykuly o ktorych wczesniej ktos wspominal. Hmm tylko nadal mysle jak 'wkupic sie w jej laski' przy tym nie dac jej do zrozumienia ze zamierzam ja podrywac. . :>

norton
Portret użytkownika norton
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2012-04-07
Punkty pomocy: 7

Dochodziło miedzy nami do pewnych intymnych sytuacji, jednak nie konczylo sie to w lozku. Chcialem, moglem ale nie skorzystalem, a sytuacji zdarzylo sie takich kilka. A to wszystko z wierzenia w bledna ideologie i wartosci, ktore juz dawno przeminely..

norton
Portret użytkownika norton
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wroclaw

Dołączył: 2012-04-07
Punkty pomocy: 7

Poczytałem trochę w temacie : o podrywaniu swojej koleżanki/przyjaciółki. Gdzie wyczytalem, kilka moim zdaniem oczywistych rzeczy i w zasadzie takich normalnych:
-zeby ucinać rozmowy kiedy chce rozmawiać o typie.
-byc niedostepnym
-nie pisac pierwszy sms czy cos w tym stylu
-sprawic by zateksnila
-dotykac, mimochodem
-doprowadzic do mozliwsci seksu (chodz jesli do tego by doszlo to wtedy sprawa bbyalby pewnie duuuzo latwiejsza jak nie rozwiazana)
-zaskaiwac czyms nieoczekiwanym/spontanicznosc

Instrukcje mi. stad: http://www.jakpoderwac.com/jak-p...

Ale czy faktycznie wierzycie w skutecznosc takich dzialan? Jak czesto probowac kotaktowac sie z nia? mam wrazenie jakbym obchodzil sie z bomba, jeden niewlasciwy ruch i po wszystkim.Ona oglnie jest dosc zapracowana,taki kierunek studiow.Przez co sila rzecz pozwala lepiej znosic ewentualna teknote za kims ktora sie rodzi-mam tu namysli tesknote do mnie. Z drugiej strony jest ten typ, ktory juz chyba domysl sie o co chodzi i wyczuwa 'przeciwnika z zewnatrz' Tym sie akurat nie przejmuje ale zapewne sie bedzie o nia bardziej staral. hmm, trzeba by wymyslic cos co przebiloby tego goscia, a ja odbudowalbym przed nia swoj wizerunek. hmm