Witam
Spontanicznie padl pomysl storzenia tematu na forum, w ktorym bedziemy mogli podzielic sie sytuacjami, ktore podkreslaly w nas cechy typowego frajera, nie posiadajacego wiedzy jak sobie poradzic z kobieta.
Tak wiem, wtedy to byl ciezki okres dla kazdego z nas, nie moglismy sobie ulozyc normalnie dnia, umieralismy z tesknoty za ta jedyna... bla bla bla.. O tym dosyc. To wszystko nas czegos nauczylo! Zgodzicie sie? Wiec teraz mozemy sie tylko z tego smiac!! 
Proponuje wiec zabawe, w ktorej przedstawimy swoje nieudolne zachowania.Kto nie chce, nie musi brac w niej udzialu-skoro jeszcze nie jest gotowy na takie cos. W kazdym badz razie ma byc z jajem!!:)
Pozwolicie, ze zaczne jako autor tego tematu:
* w gimnazjum zostalem odrzucony przez dziewczyne, swiat sie zawalil... wrociwszy do domu, siegnalem po dlugopis i kartki papieru i zaczalem pisac.. List ktory skladal sie finalnie z 6 stron!! A ile bylo tam "kocham Cie!!" Masakra... Nie dziwie sie czemu nie chciala ze mna byc.. :]
To tak na dobry poczatek. Licze ze wezmiecie udzial w zabawie.
Pozdrawiam


Jako w pewnej części pomysłodawca wpiszę się pierwszy:-)
)))
W średniej szkole tak w drugiej klasie ja mój najlepszy kumpel i pewna dziewczyna stworzyliśmy paczkę:-) było fajnie dopóki w 4 klasie się w niej nie zakochałem:-) męczyłem się długo gadałem z moim kumplem, on nie bardzo wiedział co zrobić... prawie nic nie jadłem, nie spałem po nocach a jak ją podejść nie miałem pojęcia a odwagi jeszcze mniej:-) w końcu nie mogąc już dłużej wytrzymać zadzwoniłem do niej wieczorem i ze łzami w oczach powiedziałem że się w niej zakochałem:-) (o zgrozo:-) ) ale to nie wszystko! dorzuciłem też teksty typu: "nie mogę beż ciebie wytrzymać" a na końcu:"nie chcę żeby to jakoś wpłynęło na naszą przyjaźń"(maaasaaaakraaa:-)) )
Laskę zatkało jak się domyślacie:-)
Następnego dnia próbowałem odkręcić... pieprzyłem coś że nie chciałem jej urazić, że mój czas jeszcze nie nadszedł i takie tam farmazony:-))))
efekt chujowy bo jeszcze długo widziałem dystans do siebie w jej oczach(reakcja do przywidzenia)
a dlaczego mnie nie chciała? głównie dlatego że już wtedy jak jej wyznawałem miłość,kręciła na poważnie z moim najlepszym kumplem(ten drugi z naszej 3-osobowej paczki) a ja będąc pochłonięty własnymi emocjami nie widziałem tego...
brazylijska telenowela jak nic z tego by wyszła:-))))
Pozdrawiam
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
W gimnazjum zauroczyłem się w koleżance, pisałem do niej mnóstwo sms-ow, ciągle komplementowałem, a nawet wysłałem jej kwiaty z kwiaciarni internetowej na urodziny
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
przeczytałem 3 wpisy (w tym swój) a już pękam ze śmiechu:-)))))
następnych zapraszam!
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Taaak ;D Oczywiście pierwsze miłości sa wspaniałe... i żałosne xd Też miałem takie sytuacje, bałem sie podejść, siedziałem i sobie marzyłem, jednym słowem robi się aż smutno. Te nowsze sprawy to np. podchodze do laski, mówie cześć i mnie zatkało, nie wiedziałem co powiedzieć ;D stałem tak w milczeniu, ona się chwilę popatrzyła i poszła, wyszedłem na kompletnego idiote. Jutro może coś napisze jeszcze, dzisiaj musze koniecznie się położyć bo umieram, choruje od kilki dni ale jak szkołe opuszczę to później nie uda mi się nadrobić ;/
ja lasce ktora miala urodziny sprawilem bukiet 17 czerwonych roz
podobno oniemiala i nie wiedziala co powiedziec... Moj kumpel byl kurierem, tzn podstawionym :D
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
ja tez umieram:)) Wasze wpisy wymiataja... :D
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Rok temu na parapetówce u sąsiada była z chłopakiem 26 latka, mimo to ją wyrwałem i nie wiem jakim cudem rozmowa szła zajebiście xD
Rozmawiamy aż w końcu pustka i tylko jedna myśl, więc ją mówię:
Jesteś dorosła to mam prośbę, opowiedz mi o seksie
Zatkało, ale mi opowiedziała xP
MaciusJNR! Bezbłędny jesteś!!!
)))))))))))))))))))))))))))))
rozbrojony się czuję tym wpisem:-)))
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Ooo a propos pierwszej miłości, chodziłem z fajną laską mając 5 lat xD Byliśmy z sobą jakieś 2 lata!
A jak się jej spytałem 3-4lata temu czy ten związek Ci się podobał to mi odp.: "Jaki związek, to my byliśmy z sobą"
Dziwne, ale zatkało mnie na 20min i tak siedziliśmy milcząc a ona ciągle mówi "no co nie pamiętam...."
ŻAL xD
hehehe a to teraz sie nie dziwie Twoim wpisom na blogu :D
PANOWIE WYKAZCIE SIE INICJATYWA!
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Macius! tym razem to nie mam siły podnieść się z podłogi:-)))))))))))
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
startowałem kiedyś jako nastolatek do jednej panny w moim wieku...generalnie to takie typowe końskie zaloty były:-)jawet się jej spytałem czy chce ze mną chodziś:-)
i w końcu ona mówi żebym podszedł pod jej dom bo chce mi coś powiedzieć...
ja pełen nadziei podchodze! a tu z okna wychyla się jej matka i krzyczy:
"ty! jak ci się nudzi gówniarzu to ja ci zaraz pokażę zaloty! spieprzaj mi stąd natychmiast i żebym cie wiecej nie widziała" lub coś w tym stylu
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
przypomniala mi sie kolejna sytuacja. Mialem rozmowe na gg z ta laska ktorej kwiaty sprawilem. Pisalem z nia na mobilnym gg, siedzialem na silce i ta gadka nie byla zbyt przyjemna. Przychodzi kumpel i pyta co sie stalo, ja na to nic i poszedlem przed siebie...
caly czas podazalem i idac ulica nadal nie przestawalem z nia pisac.. Bylo tam cos takiego zebysmy sprobowali byc razem! Ze nie pozaluje! Ze bedzie fajnie! Ona sie wahala , ja juz lzy w oczach.. nie wiem co robic, ide dalej przed siebie, mijam rzeke i rzucilem telefonem przed siebie! Polecial dosyc daleko, ale zawieruszyl sie w jakichs krzaczorach i musialem go szukac jakies 20 minut
W koncu znalazlem, ale gg sie nie wylaczylo hehe, czytam to co napisala a tam ze "no dobra, to sprobujemy.. boze.." Napisala to w taki sposob jakbym blagal ja zeby dala mi pograc w ulubiona gre komputerowa i w koncu jak sie zgodzila to tekst " A masz se graj.. "
Tak sie wtedy poczulem.. No coz ale nic nie wyszlo bo w ten sposob nie chcialem :]
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Hehehe, Mamuśka
)))))

Nieźle pojebane mam życie nieprawdaż xD
Ja to bym z przyjemnością usłyszał jakąś wtopę Gracjana
Idę wziąć kąpiel z olejkiem
Dobranoc!
hahahahahahahaha o ja pier%^!!@ :D
jak Ty sie wtedy frozen czuc musiales... :D
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
chujowo Salub! chujowo!
)))))))))))))))
ale temat bezbłędny nam wyszedł:-)
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
hehe, owszem,ale mam nadzieje ze wiecej osob sie dolaczy, zawsze cos ciekawego mozna uslyszec i sie pozbijac:) znikam na dzis, mam nadzieje ze jutro nie bede mogl sie dokopac do tego tematu z uwagi na liczbe osob ktore sie przylaczyly do zabawy:D pozdro
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Temat, fajny, taka odskocznia od normalnych tematów
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
o rzesz...Ty orzeszku:-)))
Vłodarz!!! jak na mój gust to zgarnąłeś całą pulę jak dotąd:-)))
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Jeśli już po angielsku jedziesz to: I'm the champion!!!
Pozdro:-)))
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Pisałem z dziewczyną ze szkoły (miała zajęcia piętro niżej) przez kilka miesięcy (w tym wakacje) na gg, zdążyłem się oczywiście zakochać, pisać jej jak ja cierpię itd zamiast pójść na dół i z nią pogadać
hahaa mistrzostwa świata urządzili
Vłodarz na czołówce chwała i pokłony
To teraz ja może nie do końca w temacie:):
Pewnego dnia siedzimy z kumplem na ławce i gadamy o panienkach on nie miał ja też nie to myślimy może by tu zarwał jakąś. Dobra ale tutaj jest nadmiar takich to ja krzyknąłem bez namysłu Marta podejdź na chwilkę. Podchodzi okaz dość wyśmienity jak na mój gust aż mnie zatkało nie wiedziałem co powiedzieć i mówię o sorki pomyliłem cię z kimś innym odeszła z uśmiechem. Siedzimy dalej i kumpel mówi nie ma chuja musimy coś dzisiaj zarwać rozglądamy się pełno lasek obgadujemy on nagle krzyknął ejj laska ta rzuciła wzrokiem w naszą stronę a on "a nic nic". Siedzimy dalej kilka podobnych prób niewiast coraz mniej a my tego samego zdania musimy dziś coś zarwać. Godzina 23 my już zwątpili kumpel mówi dobra dziś już nie damy rady ale jutro nie ma chuja musimy coś zarwać.
Izydor! bezbłędna akcja!
SS! gdzieś tu był taki filmik zdaje się w pobieralni plików pt."może byśmy coś wyrwali"
twoja akcja jakby zywcem wyjęta z filmiku:-)))
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
hahaaa muszę to zobaczyć
ucząc czy ucząc się?
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
słaby charakter to ja przyjaciółki ograniczyły bo przecież "wypadało dać mu kosza"
Desperat!!! autentyczny desperat:-)))
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
ss - nie ma to jak zdecydowanie
Ja już nawet nie liczę takich akcji gdzie coś robię czy gdzieś jestem a obok fajna dziewczyna, widać, że sama, że się jej nie śpieszy, że nawet spogląda na mnie ukradkiem to zamiast podejść gdzie rozmowa by się sama potoczyła z racji tego, że widać, że i jej jakoś tam się spodobałem to człowiek zawsze - nie nie i dzida :/
Hahahahahahhaha Vłodarz - szacun hahahhahahahhahahhahahaha
Zdrady w związku nie pochwalam!
ale Twój wybór!
Nooo z tą wiernością to żeś dowalił jak łysy grzywką o kant kuli:-)))
teraz pozostaje tylko żałować:-)
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
gen
ty mi tu o radiu maryja nic nie mow bo mi lzy do oczu naplywaja (post mamusia i religia). takie piersi ta dziewczyna miala i tak grzeszyla.
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
spoko! nie gniewam się! jak mówiłem Twój wybór:-) nie muszę się z nim zgadzać ale zgadzam się co do weryfikacji przez życie: we shall see...
ale historia niezła:-)))
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...