Witam! Otóż mam pytanie do was. Czy jest możliwe utrzymanie związku na dłużej bez seksu? Konkretniej czy dałoby radę uciekać od seksu z dziewczyną przez powiedzmy parę miesięcy, lat tak żeby ta dziewczyna nie odeszła? A jeśli tak to jak to zrobić?
Witam! Otóż mam pytanie do was. Czy jest możliwe utrzymanie związku na dłużej bez seksu? Konkretniej czy dałoby radę uciekać od seksu z dziewczyną przez powiedzmy parę miesięcy, lat tak żeby ta dziewczyna nie odeszła? A jeśli tak to jak to zrobić?
Jesteś babą że chcesz bez seksu związek? chyba że to gimnazjum to rozumiem. Seks daje tą chemię i powiązanie między kobietą a mężczyzną. A żeby nie odeszła to musisz silnie zakotwiczyć się w jej umyśle.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
Związek bez sexu
to tak jak jechać m3 i nie nakurwiać bokiem..
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Mnie po prostu do seksu nie ciągnie. Mimo wszystko dzieki za posty.
Żaden celibat, po prostu pewna choroba wyklucza u mnie seks, a moja obecna kobieta ostanio jest zła bo myśli że już mi się nie podoba. Oczywiście nie wie że choruje i wolałbym jej na razie tego nie mówić. A jeśli chodzi o wiek to mam 23 lata.
Nie da rady. Skoro sie urodziles to masz w genach parcie na rozrod.
Po prostu takie cos co o co pytasz nie ma szans.
Pzdr
Jak wierzysz w miłość to masz szanse, jak nie to masz problem. A tak na marginesie, to bez szczerosci to wiesz...
żenujące są teksty w stylu "ile ty masz lat". rozumiem, że większość kobiet to tylko worki na spermę, ale jeśli jakimś cudem wybranka autora tematu jest dla niego soulmatem, nie widzę powodu dla którego związek bez seksu miałby nie przetrwać paru miesięcy. Oczywiście, nie da się utrzymać tego na zawsze - pragnienie rozmnażania jest wpisane w nasz gatunek jak głupoty o facetach w Cosmopolitan - ale parę miesięcy to kein Problem. Jeśli Twoja choroba wyklucza seks definitywnie - sorry bro, wielkich perspektyw brak
Związek bez seksu... Seks jako tylko potrzeba to nic specjalnego.Dałbyś radę.Ale seks to słowo oznaczające masę rzeczy.Masę przeróżnych emocji,od których dostajesz pomieszania zmysłów.Udany seks zbliża,nieudany lub jego brak będzie oddalał.Zaczniesz jej być obojętny i nie będzie wiedziała dlaczego...To tyle odnośnie braku seksu,bo to czy powinieneś powiedzieć o chorobie swojej dziewczynie to inny temat...
Nie ma szans.Z czasem dla dziewczyny staniesz się tylko kolegą.
A o chorobie,jeśli planujesz z nią przyszłość powinieneś powiedzieć.Zastanów się jakbyś się czuł,jakby ona to przed Tobą zataiła.
Swoją drogą w swoim życiu nie spotkałam faceta,który by nie chciał sexu.Nie masz potrzeb?kwestia wychowania?wiary?Czy to jaka jest choroba,że tak oddziałuje?
Trudno określić tę chorobę. Kiedyś miałem genofobię, a teraz wogóle nie odczuwam pociągu seksualnego. Szczerze to mi nie przeszkadza, ale nie wiem czy jest sens sie z kimś związać na dłużej.
czyli to nie żaden problem organiczny, tylko sprawa twojej psyche? No to powiedz, jak Ty to sobie wyobrażasz? Poza tym to pytanie odnośnie utrzymania związku bez seksu powinieneś skierować do panienki. Ale odpowiedź jest oczywista. No chyba, że macie podobne potrzeby w tej materii.
Na twoim miejscu bardzo szybko odwiedziłbym specjalistę. Może to wynika z kompleksów?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Jw. idź do specjalisty bo brak pociągu seksualnego, jeszcze u młodego człowieka w dodatku, to oznaka, że na bank coś jest nie tak.
Kobiety, zdrowe kobiety, też mają potrzeby seksualne przecież i facet musi je zaspokajać. Także jak nie trafisz na partnerkę z podobnym problemem to może być cholernie trudno.
Nie poddawaj się i próbuj to cholerstwo wyleczyć, to chyba najmądrzejsza rada jaką mogę dać.
Jeśli będziesz to ukrywać to na bank nie utrzymasz,kobieta stwierdzi,że jesteś jakaś ciota,a jeśli jej powiesz to doceni Twoją szczerość i Ci pomoże. Napisałeś,że chcesz uciekać przed tym,więc nie wiem jaki sens ma taki związek...
Dziękuje za posty, pomogły mi one podjąć decyzję. Wczoraj zerwałem z nią. Myślałem też o wizycie u specjalisty, ale jakoś mi się nie chce fatygować.
Ja pierdole...
Mam nadzieję, że podałeś jej konkretny powód, a nie pieprzyłeś od rzeczy...
Wiesz o co mi chodzi?
Że któremuś z nas, czy nawet innemu facetowi zajebiście utrudniłeś życie.
Chętnie napiszę więcej, jeśli Ty, albo ktokolwiek inny nie rozumie tego, co tu naskrobałem.
Najlepiej iść na łatwiznę niż wziąć sprawy w swoje ręce..
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Za to ona pofatyguje się do łóżka innego - prędzej niż myślisz.
Obawiam się że to wskazane w Twoim przypadku.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Mam nadzieję,że już się z żadna nie zwiążesz póki się nie wyleczysz.
Możliwy jest sex bez związku, nigdy w drugą stronę!
To ja jestem SPRITE