Na poczatku postu, dawno tutaj nie zagladalem, tak wiec czesc wszystkim, mam nadzieje ze sukcesow bylo wiele przez ten czas 
Ostatnio zgadalem sie na fb z laska z liceum, i tak piewsze spotkanie umowilismy pierwsze spotkanie. Internetowe rozmowy ograniczalem do minimum, nie tylko dlatego ze tego nie lubie, ale tez z powodu braku czasu. Pierwsze spotkanie, w ten sam dzien dostalem od niej sms "To jak spotkanie aktualne, czy zmiana planow ;)" (W tym tygodniu mialem wiele do roboty i osobiscie o tym umowionym spotkaniu zapomnialem hehe, ale ODZWONILEM i potierdzilem)- kawiarnia, rozmowa. Na wejscu odrazu shitest:
Ja: O to widze ze rodzice sie bardzo o Ciebie martwia?
Ona: Tak, bo mysla, ze chlopacy mnie tylko wykozystaja. Czego i ty tez nie dostaniesz (ST- cos w tym rodzaju to zabrzmialo).
Ja (usmiech), Kto powiedzial, ze wogole chce?,pozatym nie lubie latwych rzeczy. (Moze ostre odbicie, ale nie lubie takiej pewnosci siebie u dziewczyn)
Potem byly juz tego typu:[...]
Ona: Za kazdym razem, kazdy chlopak z ktorym sie spotkam chce od razu zwiazku.
Ja: Widzisz, bo niektorzy faceci maja niska samoocene i lapia sie nawet brzytwy jezeli chodzi o kobiety. Ja naprzyklad... i nie zrozum mnie zle nigdy nie mialem problemu jezeli chodzi o zainteresowanie ze strony kobiet, dlatego powolilo mi to na pewnosc siebie, jezeli chodzi o szukanie wartosciowej dziewczyny. (cos w tym stylu)
Ona: Jakbys to mogl dla mnie zrobic to nie wiem, naprawde byl byla wdzieczna.
Ja: Tak? A co ja bede mial z tego?
Ona: Hmm nie wiem, bedziesz moim najlepszym przyjacielem (ST)
Ja: (Usmiech i zartobliwie)... no wiesz, kolezanek mam wiele, ale najlepsza jest suczka mojego przyjaciela, pitbull, jest tylko jeden problem, jest bardzo zazdrosna, tak wiec na twoim miejscu nie konkurowalbym z nia.
Ona: (smiech), oj Michal, Michal...
To kilka st, ktore pamietam. Moim zdaniem dobrze je odbilem, bo 4 dni pozniej zadzwonilem do niej, i z jej glosu mozna bylo oddczuc ze byla zachwycona slyszac moj.
Za kazdym razem, nie mowilem gdzie jedziemy, pelna tajemniczosc. Zabralem ja do ciekawego baru, swietna atmosfera. Widac bylo po jej oczach, ze jej sie podobalo. Poczatkowo rozmowa szla, tak szorstko, ale po piwie to ja kierowalem tematami i "posiadanie pilki". Wydawalo sie super. Jak zwykle duzo DHV z mojej strony. Nie ukrywam, ze podszedlem dosc naturalnie do tej dziewczyny. Na koniec idziemy w strone parkingu, i tutaj ja obiolem,sprobowalem KC, i co dostalem, odrzucenie... do tego co slysze "nie nie tylko znajomi" Nic, koniec dobrej passy pomyslalem, musialbyc jakis st, ktory przeoczylem. Wsiedlismy w samochod. Nie ukrywam, w tym momencie moje poczucie odwagi i samo oceny zrownalo sie z poziomem morza. W drodze, laska
"Wkurzony jestes nie?"
Ja:Ja niee (usmiech), pozno juz jest, a ja chcialbym jeszcze ze znajomymi gdzies wysc. Spedzanie soboty w domu, nie jest moja specjalnoscia.
Ona:Wiesz ja Ci nie mowilam, ale mam takiego nie oficialnego chlopaka, narazie tego nie ujawniamy.. bla bla bla (cos w tym stylu).
Ja: Wiesz, to sa twoje sprawy i problemy, a ja mam mnostwo swoich, tak wiec wybacz. (tutaj juz nie wiedzialem co powiedziec)
Nie wiem, bylo duzo kina, komfortu, cos zrobilem nie tak, czy po prostu takie przypadki sie zdarzaja? Wieczorem wyszedlem do baru i na moje szczescie domknalem FC, z taka nawet spoko HB7. Wiecej w tym bylo atrakcji fizycznej z mojej strony, a nizeli gry, ale coz uzyskalem wynik na otarcie lez
Pisze ten post, bo ciekawy jestem, czy komus zdarzyla sie taka sytuacja, ze laska ma "nieoficialnego chlopaka"?
Dzieki
Nissanfan
z tym nieoficjalnym chłopakiem to zmyśliła pewnie. Na Twoim miejscu nadal bym robił wszystko tak jak opisałeś i dążył do sex. Tyle, że pokazuj jej, że interesujesz się innymi dziewczynami.. spotkania raz na jakiś czas, żeby zatęskniła. Ogólnie pokazuj, że ona musi też działać i przełamać się do Ciebie bo jest co stracić. Pozdrawiam
A ja akurat się z czymś takim spotkałem... Laska dziwnie się zachowywała. Raz było że kogoś ma potem że nie, a jak się okazało na końcu to był to początek nowego związku, który nie wiedzieć czemu ukrywała... Nie miałem wtedy za dużego pola manewru, bo była strasznie zauroczona tak "na świeżo" jeśli wiecie o co mi chodzi
Co nie zmienia to faktu, że chłopak zabierał się do niej jak pies do jeża
Real niggaz do they wanna do, bitch niggaz do what they can't
"Za kazdym razem, kazdy chlopak z ktorym sie spotkam chce od razu zwiazku" --> myślę że w tych jej słowach jest cały sens... ona uważa ze jestes fajnym facetem, z tego co mówiłes można tak wywnioskowac, ale chce się tym raczej bawic (przynajmniej na razie)... jak dla mnie to wygląda na związek bez zobowiazan, ale jak dobrze to rozegrasz to będziesz z nią na stałe... ja bym sie zachowywał jak przy normalnym uwodzeniu.. i tyle
Dare to be great ;]
Czasami choćbyś nie wiem jak wspaniałe pomysły realizował podczas podrywu, dostarczał olbrzymią paletę emocji itp,itd... to może się nie udać. Tak po prostu, zdarza się. Rób to co dalej, kontynuuj spotkania bądź po prostu wytrwały w swoim celu.
Dzięki za przyznanie "+"
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz."
"'Nie rezygnuj z celu, który wymaga czasu. Czas i tak upłynie"
'nieoficjalny chlopak'? wydaje mi sie ze chodzi o kolesia z ktorym cos sie zaczelo ale jeszcze nie do konca.. Ona nie jest pewna czy cos z tego wyjdzie i spotyka sie z innymi, by na koncu nie zostac sama.