Witam was koledzy. Mam 24 lata i pokrótce opiszę moją sytuacje, mianowicie miesiąc temu na jednym z portali poznałem bardzo fajną dziewczynę z którą od początku złapałem kontakt, dobrze się dogadujemy, w wielu rzeczach się zgadzamy, sporo nas łączy. Początkowo tylko ze sobą pisaliśmy a potem przeszliśmy na rozmowy telefoniczne. Spotkaliśmy się już pierwszy raz, było super, utrzymujemy ze sobą kontakt praktycznie codziennie, choć nie jest to łatwe bo ona studiuje i pracuje. Czasem ona dzwoni do mnie jak skończy zajęcia czasem ja do niej, więc z jej strony widać zainteresowanie i zaangażowanie w znajomość. Problem jest tylko taki że mieszkamy od siebie ok 70km, dla mnie to jednak nie problem i żadna odległość ale nie ukrywam że ciężej jest nam się spotykać. Ogólnie chciałem was zapytać czy takie codzienne utrzymywanie kontaktu między spotkaniami to dobry pomysł na tym etapie znajomości czy lepiej dać jej też czasami odsapnąć? jestem człowiekiem mega cierpliwym i zdaje sobie z tego sprawę że ona studiuje i ma dużo zajęć ale czasem mam tak że jak do niej nie zadzwonię czy nie napisze to oszaleje.
Masz 24 lata, widziałeś kobietę raz, a wysmarowałeś już temat na portalu o uwodzeniu, z dogłębną analizą ' problemu'. Śmierdzi desperacją - ona ją wyczuje. Tylko piszesz i rozmawiasz, a podchodzisz do tego jakby była już twoją prawie dziewczyną. Długa drogą przed tobą, bo gra się nawet nie rozpoczęła.
Zamiast rozmyślać i dokonywać analiz, po prostu sprawdź tą relacje, bo póki co kompletnie jej nie znasz. Nie spamuj jej telefonu, nie pisz ciągle, bo donikąd cię to niedoprowadzi. 95% działań przerzucasz na 'real', zamiast pisać, po prostu się z nią spotykaj i buduj zainteresowanie. 70km to koło godziny jazdy autem, więc tragedii nie ma, ale dopóki nie będziesz miał kilku spotkań, pocałunków/seksu, nie nakręcaj się tak i wyluzuj trochę.
Takie codzienne klepanie to potężny killer relacji. Poczytaj o tym na forum dlaczego tak sie dzieje, bo sporo pisania
Nie słuchaj ich, jeśli laska pisze czy tam dzwoni codziennie to też wykazuj inicjatywę i będzie wszystko ok, tylko pamiętaj na drugim spotkaniu ma być dotyk i najlepiej pocałunek, spalisz cała relacje bez tego pozdrawiam.
Oczywiście nie pisze i nie dzwonie do niej co chwile, ustaliliśmy pewne zasady. Zwykle rozmawiamy ze sobą wieczorami. Czasem jej również napisze jakiś sms na dzień dobry i tyle, na pewno nie jestem nachalny.
Pamiętaj twoim celem jest dążyć do spotkania i starać się coś więcej, pisanie ma tylko podtrzymać relacje by nie zgasla. A ten kto mi dał minusa przy moim poście ma 0 pojęcia o dziewczynach
Do kolejnego spotkania dąże cały czas.
Dvdx, jak piszą czy dzwonią do siebie codziennie to jest wporzo? Rozumiem sporadyczny kontakt w celu podtrzymania, ale ile ludzi tyle teorii.
Oczywiście źe ile ludzi tyle teorii ale osobiście też jestem zdania że codzienne pisanie to nic złego skoro ona sama tego chce. Dla mnie robienie jakiś wydumanych przerw to troche olewanie drugiej osoby.
problem w tym, ze ona nie wie czego chce. Z jednej strony macho, ktory wytarga za włosy, z drugiej misio-przytulasek.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
"shaker" tak jest w porzo ale pod warunkiem że robi się to umiejętnie i nie nachalnie, dużo zależy od charakteru jedni lubią dużo pisać i gadać, niektórzy się świetnie dogadują, mogą gadać od rana do nocy a inni tak nie potrafią i myślą że na siłę nie będą się odzywać tydzień to dziewczyna będzie o nich myśleć i się bardziej zakocha bo kolo na siłę gra niedostępnego.
Piszesz ze dazysz do drugiego spotkania. Ale to plan działania przygotowujesz ? zbierasz siły ? przygotowujesz grunt Kolego, bądź konkretny bierzesz telefon dzwonisz mówisz tu i tu i po sprawie. Dążyć to możesz ale do seksu..
A co do bardzo częstego kontaktu to sam stwierdzisz że to nie jest dobre, bo nam nie uwierzysz na słowo. Sam kiedyś nie wierzyłem, myślałem że jak będę pisał o dupie maryni 24/7 to się do niej zbliże. chuja prawda, tylko później nie macie sobie za wiele do powiedzenia bo o wszystkim pisaliscie już dwa razy.
koko dzambo i do przodu
Możesz więcej niż myślisz.
Żeby była jasność, nie piszemy ani nie gadamy ze sobą 24/7, nie lubie się narzucać, wiem kiedy mogę zadzwonić tak by nie być upierdliwym. Jak już ze sobą rozmawiamy to zwykle wieczorami. Co do spotkania, propozycja już była, jest chętna tylko pozostaje kwestia dnia.
Nie pisz do niej pierwszy, a jak ona napisze, to np. odpisz do niej na drugi dzień lub wcale. Jak zadzwoni to odbierz i powiedz, że teraz nie możesz rozmawiać, bo jest u Ciebie znajoma.
Hehe
Hehe dobre dobre i co jeszcze mam powiedzieć że właśnie ją bzykam i oddzwonie później.. Widze na tej stronie to sami "fachowcy" w podrywaniu kobiet którym zależy chyba tylko na zaliczeniu kolejnej panienki. Sorry ale ale ja oczekuje od znajomości czegoś więcej. Pozdrawiam
no popatrz, jak sobie "fajnie" zinterpretowałeś. Wiesz lepiej, reszta się myli, ale masz problem i zakłądasz temat... No to jak to jest?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Takie utrzymywanie kontaktu telefonicznie jest dobre do momentu, kiedy ona nie znajdzie sobie innego faceta, który fizycznie nie będzie od niej oddalony o 70 km. A czemu nie chcesz sobie znaleźć dziewczyny z Twojego miasta ?
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia