Nie będę się długo rozwodził na wstępie,
Przeczytajcie mój poprzedni temat.
Co było potem, kontynuowaliśmy znajomość jako przyjaciele.
W tę niedziele dostaje sms-a.
-"musimy jutro porozwamiać. Poważnie"
pytam się o co chodzi
-"sory pomyliłam numer!"
Następnego dnia(poniedziałek) na jej urodzinach
opowiadam o tym jak zimno było wczoraj jak spałem u kumpla,
nagle wtrąca
-Trzeba było z kimś spać 
-niby z kim? z Pawłem? 
-ja tam nie wiem(i takie krótkotrwałe spojrzenie)
potem jeszcze
-jak tam sytuacja z kumplami? lepiej?
-tak, o wiele
-widzę, coraz mniej piszesz, coraz częściej ja zaczynam rozmowy
wszystkie piosenki na karaoke były o facetach (Gimme A Man After Midnight itd.) cały czas siedziała koło mnie, cały czas chciała robić sobie zdjęcia ze mną.
Jak potem gadaliśmy na FB bardzo prosiła abym odpuścił zajęcia i jechał z nią i resztą w góry do domku, potem jeszcze -"btw obczaj jest już prawie 12 tys wiadomości!"
Dzisiaj, o 18 szliśmy wrzucać jej szablon na mury, w pewnym momencie strasznie zaczęła się denerwować (nerwowo zaczęła plątać słuchawki)
-mogę ci zadać pytanie?
-pewnie
-czy gdyby ktoś, został potraktowany przez kogoś tak jak ty prze zemnie wcześniej, to czułbyś się usatysfakcjonowany?
-nie, nie czułbym się
potem cały czas nawiązywała do tego co było wcześniej, jak to Końdzio powiedział jej, że jest popierdolona, że zmnieszała mnie z błotem. Pytała czy ja tez tak o niej myślę itp
Kuźwa, czy ja mam psychozę, czy coś na prawdę coś...
Proszę, doradźcie.
Ale ty chcesz z nia być? Przeruchac ja? sex friends czy jak?
Bo po twoim wpisie to ja nie mam bladego nawet pojecia do czego ty dązysz chłopie.
Wbiłes sie we friendzone bardziej niz amerykanie na plaze w Normandii. Przejrzyj w koncu na oczy i przestan być taka miękką kluchą bez jaj.
Odpuściłem ją sobie, traktowałem ją jako przyjaciółkę, w tym czasie pracowałem nad sobą, znalazłem coś w czym jestem dobry i do tego jest to moja praca, którą uwielbiam, samoocena poszła mi strasznie w górę.
Po jej zachowaniu w tym tygodniu, poprzednie myśli znowu wróciły, najbardziej gryzie mnie to: -czy gdyby ktoś, został potraktowany przez kogoś tak jak ty prze zemnie wcześniej, to czułbyś się usatysfakcjonowany?
Odpowiadając na twoje pytanie
Tak chciałbym z nią być
Chce zmyć z sb obraz tej "złej" teraz tb pokręci pokręci, zacznie się przymilać a jak już ty się nakręcisz to ona da sb spokój, typowe zachowanie.
"Kochaj kobiety, nigdy nie krzywdź"
Ludzi interesujących się obstawianiem meczów/szybkim czytaniem zapraszam na PW
Dobra, a jak odwrócić sytuację tak abym to ja ją "zakręcił" w tym momencie jestem gotowy na wszystko, nawet na utratę jej jako przyjaciółki, bo nie chce przechodzić tego co wcześniej
Taaa...jesteś gotowy, na kilka dziwnych jej zachowań już chcesz dopisywać ideologię. Podejrzewam, że zobaczyła zmianę i chce sprawdzić czy rzeczywiście to trwała zmiana czy tylko chwilowa i czy dalej mogłaby Cię mieć. TRZYMAJ SIĘ RAMY TO SIĘ NIE POSRAMY.
Ideologie... Jeszcze 13 w czwartek się tym nie przejmowałem, przyjaciółka, może najlepsza ale nadal przyjaciółka.
Jej zachowania jest naprawdę tak ogromna, że mnie to ruszyło.
Proponujesz zmianę ramy, spróbuję. Jeśli do 1-2 marca do niczego nie dojdzie (ten wyjazd w góry) to dam sobie spokój, obiecuję to na tym o to forum
I jeszcze jedno, jak zmienić kino z tego przyjacielskiego na te odpowiednie.
taaaaa, jaaaasne... jej zmiana
"czy gdyby ktoś, został potraktowany przez kogoś tak jak ty prze zemnie wcześniej, to czułbyś się usatysfakcjonowany?"
a jak Ty to interpretujesz? Bo w/g mnie panna miała kogoś na widelcu, ten ktos potraktował ją tak samo, jak ona Ciebie, i teraz - bidulka- jest bez adoratora.+ czuje się chujowo jak Ty.
A Ty wtedy taki słodki byłeś, i bez wazeliny w dupkę wchodziłeś. No pańci ewidentnie brakuje "kogoś" do podtrzymywania adoracji i karmienia ego, może jakiś okruch wyrzutów sumienia. Ale wierz mi - wystarczy ktoś nowy na horyzoncie!
Pamiętaj, ze najważniejsza rzecz to rama i bycie konsekwentnym. Z tego, co opisujesz wygląda to na jej chwilowy wyrzut sumienia i malutka fanaberia... bo jestes tu, teraz i wciąż przesłodki... Uważaj! Zadnych gwałtownych ruchów. Kolejne spuszczenia są może mniej bolesne, ale uświadamiają Ci, że na bank jest się gównem!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Moze ma drugiego przyjaciela albo chlopaka którego potraktuje w taki sposob jak Cb.
Z doświadczenia wiem, ze szanse sa marne zebys z tego wyszedł, aczkolwiek ja bym postawil wszystko na jedna karte, przycisnął do muru, pocałowal i zachowal sie jak przystalo na prawdziwego faceta.
Zadne czekanie, kminienie i planowanie nie pomoze i tylko zmarnujesz swoj czas. A jak bys zrobil tak jak ja napisalem to przynajmniej mial bys poczucie ze sprobowales.
I uwierz mi ze nie warto grac w tą gre jaką jest wychdozenie z friendzone. No chyba, ze jestem w bledzie i ktoś jest w stanie Ci pomoc, troche doswiadczenia z tym mam bo sam bylem we friendzone pare lat temu ( no i nawet dzisiaj obserwuje jak sie rozwija jedno takie zone w moim otoczeniu
)
( no i nawet dzisiaj obserwuje jak sie rozwija jedno takie zone w moim otoczeniu Wink )
weś pier*olij tego kogoś w łeb o de mnie, i zarzuć mu linka do mojego poprzedniego tematu
Hhahah nie zamierzam
bo to moja była sobie takiego przydupasa znalazla
uwierz mi, ze sporo sie nasmialem juz z tego powodu
Ktoś tu się zauroczył
?
''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''
''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''
''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''
Tak, i mam szczere wrażenie/nadzieję, że tym razem to ona.
Kuźwa, widujemy się przynajmniej raz w tygodniu, przepisałem z nią 12 tysięcy wiadomości na fejsie w od wakacji, i od momentu kiedy znalazłem te forum, obróciłem samego siebie o 180%
Zauroczyła, pobawiła sie nim, a teraz lata za nią jak pies, stawia kino, jedzenie, a jedyne co zrobił to ją przytulił
W sumie pare dni temu jak wróciła ze spaceru z nim to na noc wylądowała u mnie, któś musi nadrabiac jak inny nie ma jaj. A pomyslec, ze tak niedawno sam latalem za nia jak pies, a teraz gdy mam wyjebane i zająłem sie soba, rozporek sama mi rozpina.
Ale co ona miała na myśli w zdaniu:
-czy gdyby ktoś, został potraktowany przez kogoś tak jak ty prze zemnie wcześniej, to czułbyś się usatysfakcjonowany?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
To brzmi strasznie jak pytanie faceta sfrienzonowanego "Mój znajomy poznał dziewczynę ale ona widzi w nim tylko przyjaciela, co byś na jego miejcu zrobiła aby to zmienić" K*źwa...
Hmmm jestes facetem to wez Ja olej ,nie spotykaj sie i wyjdz z tego pojeban... friendzone,przeciez to podcina Ci skrzydla...Pani pozwoli to znowu do Niej polecisz...Takie teksty moze rzucac od niechcenia,albo jak ktos wyzej napisal inny kolo Mogl Pania potrkatowac jak Ona Ciebie i tyle w temacie.Jedziesz dalej...........
don't ever give up...
Nie zamierzam tym razem latac jak ciota za nia, i pieskowac jak pojebany. Zamierzam gwaltownie zmienic rame i zostac dla niej nagroda bo teraz wiem, ze jestem zajebistym facetem, moze nie idealnym ani nie alfa, ale mam idealna prace w wieku 20 lat, moje umiejetnosci tym razem na pewno pozwola mi dostac sie na studia architektoniczne i w koncu czuje se pewny siebie. Jesli nie wyjdzie trodno, jej strata.
Ale po co ?Hmmmm snujesz jakis misterny plan a my chcemy Ci uswiadomic,ze nie warto ...12 tys wiadomosci mowi samo za siebie ,podpaliles sie jak ciapaty na kurs pilotazu....
DAJ SOBIE SPOKOJ...
don't ever give up...
jeśli jesteś tyle warty i masz poczucie własnej wartości to znajdziesz jeszcze lepszą dziewczynę od tej. Wyobraź sobie ładniejszą, zgrabniejszą, milszą itd. laskę, która ma na twój widok kisiel w majtkach
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
wóda z mózgu man. Gówno sie tam zmieniłeś, no może troche tylko. Dalej ją masz w głowie i rozkminiasz jak by ją wyrwać, wyjść z friendzone. Zgrywasz tutaj twardziela i nagle "ja jestem dla niej nagrodą". Ciekawe czy ona tak samo o Tobie myśli tylko... Coś mi nie chce wierzyć w taką szybką zmianę podejścia do dziewczyny z którą przejebałeś 12 tys wiadomości na fb i tak dalej co tam pisałeś. Nie zgrywaj kogoś kim nie jesteś. Żeby nie było tak że tutaj nam piszesz że nie bedziesz za nią latał i pieskował i ze terazto Ty jetseś nagrodą a w głębi to siedzisz po nocach i rozmyślasz o niej i tak dalej. Ja bym olał sprawe
Od listipada dalem z nia sobie spokoj, utrzymywalem kontakt jedynie przycacielski i zajolem sie samym sobą. Gdyby nie jej dziwne zachowanie od niedzieli to bym nawet nie pomyslal jak ja wyrwac
Tak z ciekawości, jaką masz pracę?
Koordynator grupy w callcenter
Mieliscie racje
spytalem sie w prost o co chodzilo z tym tekstem, okazalo sie, ze miala jakiegos typka co ja tak samo potraktowal, z friendzonu sie jednak nie da wyjsc 