Zagadałem do niej na facebooku, wywiązała się godzinna rozmowa, w której zostawiłem po sobie znakomitą wizytówkę, zaciekawiłem ją kilkoma błyskotliwymi żartami, opowiedziałem parę fajnych anegdotek, w tym jedną w której brała udział inna dziewczyna.Ona też starała się mi coś poopowiadać, ale wyszło to że jest bardzo betonowa, o czym wiedziałem.Taka tajemnicza laska.W sumie niczego nie domknąłem, nagle pożegnałem się i wylogowałem.
Napisałem do niej jeszcze parę razy, na przestrzenii kilku tygodni.Za którymś, może trzecim razem oznajmiłem jej że zabieram ją w pewne magiczne miejsce na shishe,za tydzień.Zgodziła się, chociaż nie wyczułem w niej entuzjazmu.Ale dostałem od niej numer, więc upewniłem się tym że nie próbuje mnie spławiać.
W dzień spotkania, na może pół godziny przed napisałem do niej, że mogę się trochę spóźnić, jakieś 10 minut.W odpowiedzi zwrotnej napisała mi, że "o boże, zapomniałam, a teraz jestem w kato i napewno nie zdąże".Otrzymała solidną zjebkę, napisała, że może się spotkać ale pod wieczór, jak wróci.Odpisałem jej, że nie, że spotkamy się na następny dzień.Przyszła.
Spotkanie było intrygujące, tajemnicze, takie jak ona.Laska jest strasznie betonowa, nie potrafiła w jakiś barwny sposób opowiedzieć żadnej historii, rozmowa z nią była bardzo przymulająca, kiedy były z mojej strony momenty ciszy, ona widać, że chciała zarzucić jakiś temat, ale nieudolnie.Kiedy zasugerowałem jej że jest mało gadatliwa,szybko i z ekspresją powiedziała mi że ona tak ma, ale że jak zadam jej jakieś pytania to ona wtedy się rozgaduje.Zrobiłem akcję z picollo, to się śmiała przez 20 minut.Wyjebała też na siebie węgielek od shishy, który niczym spadając gwiazda rozwalił się na jej leginsach.Za bardzo jej nie pomagałem, więcej się z niej śmiałem, chciałem żeby się jej zrobiło głupio, wywowłać w niej kolejną emocje, a jedoncześnie strzepywałem jej z nóg popiół od węgielka.Potem ręka która już strzepała ten popiół została na jej nodze 
Po spotkaniu jak wróciliśmy, napisałem do niej że jest bardzo miłą i ciekawą osobą, że myślałem że ona to raczej typ księżniczki, ale się pozytywnie zaskoczyłem.Ona w drugą stronę nic mi nie odpowiedziała, żadnego komplementu.
Dwa tygodnie później znowu zaproponowałem spotkanie, powiedziała że chętnie itp, ale w dniu spotkania powiedziała że nie może iść bo coś tam, a że nie może przełożyć tego spotkania na następny dzień, bo gdzieś tam jedzie.
No i wracając do mojego pytania, zastanawiam się czy ta laska mnie zlewa, czy taka betonowość to jej cecha charakteru? Laska naprawdę jest bardzo małomówna, wywaliła na siebie węgielek od shishy, zapomniała o spotkaniu, sama mówiła że jest niezdarna.Tylko że nie wiem czy to jest zlewka, bo w końcu przyszła na następny dzień się spotkać, dała mi swój numer, nigdy nie kończy pierwsza rozmów, ale z drugiej strony nie otrzymuje od niej żadnego IOI.No i zawsze to ja się odzywam pierwszy, nigdy ona.
Jak myślicie drodzy forumowicze, zlewa mnie, uwodzi, czy jest nieogarnięta ? Warto zauważyć, że gadaliśmy na żywo w sumie jeden raz w życiu.Ale ostatnio na moją propozycje spotkania zostałem przez nią wydymany, nie wiem czy to zlewanie czy zwiększanie atrakcyjności, parodia.Zwracam też uwagę na to, że jak zasegurowałem jej małą gadatliwość, to odpowiedziała mi gładko i pewnie, tak jakby miała tą odpowiedź już przygotowaną
Dodam, że postępuje jak wzorowy uwodziciel, jedyne co robię źle to piszę z nią na facebooku i trochę ogólnie mówiąc się staram, na tyle że ona napewno to zauważyła
Myślę że nie bez powodu ten temat został umieszczony w dziale dla początkujących.A określenia " wzorowy uwodziciel" użyłem jako zamiennik kilku zdaniowej opowieści o tym co robiłem i mówiłem i jak mówiłem żeby wywołać w niej emocje i wszystkie uczucia potrzebne do tego żeby ją sobą zainteresować. Wiadomo że nie jestem przecież adminem gracjenem,a przedrostek "wzorowy" może faktycznie był trochę za potężny, ale napewno nie popełniłem żadnego błędu, zarówno werbalnego czy niewerbalnego.Takie mam wrażenie.
Pomożesz mi czy jedynie spróbujesz mnie zdyskredytować ?
Tantos, a Ty ostatnio to czasem za bardzo nie obrosłeś w piórka? Ile jesteś w tym temacie? Rok, dwa? I myślisz, że to jest 'kupa czasu' jak to nazwałeś? Heh, a to dobre...
"spotkanie bylo intrygujace, tajemnicze takie jak ona. laska jest strasznie betonowa, nie potrafiła w jakiś barwny sposób opowiedzieć żadnej historii, rozmowa z nią była bardzo przymulająca, (...)"
zgniłam.
wydaję mi się, że probujesz doszukać się "magii" (nie mylic z przyprawą) tam gdzie jej nie ma. zbyt wzniośle traktujesz ten cały aspekt uwodzenia, laska nie umie sie wypowiedzieć, a Ty oceniasz ją jako tajemniczą. ona Cię nie uwodzi, nie gra z Tobą, po prostu nie jara się Tobą tak jak Ty nią. powinienes troszkę teraz dać sobie spokoj, jak mniemam zainteresowałeś ją w jakiś sposób, powinna sobie trochę pomyśleć co się stało, że sie nie odzywasz i, ze moze była niedostatecznie dobra. pozdrowionka
Tak, droga koleżanko.Kiedy bardzo ładna dziewczyna jest dla ciebie trochę oschła i się prawie w ogóle nie rozgaduje, a jedynie odpowiada jakimiś prostymi, pozbawionymi emocji zdaniami, to w mężczyźnie albo uruchamia się "odruch ewakuacyjny", albo wzrasta ciekawość tą osobą, ona mężczyzne zaczyna INTRYGOWAĆ.Zaczyna go intrygować jej TAJEMICZOŚĆ.
A tam pierdolisz. Intryguje Cię jej cipka, a nie betonowa rozmowa.
Próbuj, ćwicz, doświadczaj, ale wiedz, że po ulicach chodzi cała masa seksownych kobiet, które oprócz cipki mają też coś do powiedzenia.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Wiem, przeciez widzę xD
zapytaj sie jej do czego ta wasza realacja prowadzi ... po problemie ...
Jeżeli masz pytania - pisz PW
Mamy po 16 lat, jedyna odpowiedź na jaką mogę liczyć to albo opcja "kolega", albo jeszcze bardzie eksluzywna, a mianowicie "przyjaciel".Pozatym bardzo mało rozmawialiśmy, jakby ona palnęła coś o związku to bym się jej przestraszył.A ja ze swojej strony nie powiem jej, że chcę ją tylko zaprosić kilka razy do siebie do domu jak będzie wolna chata i przedymać..xD
"wzrasta ciekawość tą osobą, ona mężczyzne zaczyna INTRYGOWAĆ.Zaczyna go intrygować jej TAJEMICZOŚĆ."
Chcesz się zachowywać jak "wzorowy uwodziciel" to sam bądź tajemniczy, a dąż do tego żeby ona się otworzyła
Niepotrzebnie się tak chyba nią napaliłeś. Masz fajne akcje, fajne pomysły ale przegrasz przez to że się napalasz. W tym przypadku gadanie na fb nie było niczym złym skoro tam ją poznałeś. Ale po pierwszym spotkaniu ogranicz to.
A co do twojego pytania czy cie zlewa czy taka jest. Ma 16 lat jak wspomniałeś, takie młode dupki same nie wiedzą czego chcą, masa ST, gierki non stop. Akurat w tym nie mogę ci pomóc bo nie wiem co może myśleć taka młodziutka. Chyba nawet Bóg tego nie wie.
To jest fakt, najarałem się na najlepszą laskę w szkole,możliwe że to u mnie wyczuła, chociaż nie sądzę że to jej okazałem.A nawet jeżeli jej to okazałem, to myślę że to był kolejny składnik do bigosu, który zacząłem mieszać w jej głowie od pierwszych minut spotkania.W końcu koleś, który jest na dziewczyne najarany, nagle nie zaczyna drzeć się i opieprzać laskę że nadepła i pobrudziła jego brązowego zamszowego buta, z fajnymi kremowymi sznurówkami.
Pozatym to jest taka gwizadeczka, ma duże branie, jak ją zapytałem o kilku kumpli którzy wiedziałem że do niej startowali, to jak zaczęła z pogardą o nich mówić i pokazywać mi ich żałosne sms-owe zaloty, to aż mi się zrobiło zimno.Mówiła o nich jak o komarach, które próbują ją ugryźć.I które trzeba zlikwidować.
Nie dostałem od niej żadnego ST, może oprócz tego że zabrałem ją w bardzo dziwne miejsce,był to dla niej "jakiś las",ale na jej stwierdzenie odpowiedziałem, że to jest urocza mała polanka na peryferiach naszego miasta, i dodałem że na pewno nikt jej tutaj wcześniej nie zabrał, ani ja żadnej innej tutaj wcześniej nie zabrałem.
Zadziora z ciebie
Przeczytałem też co napisałeś na swoim profilu o sobie. Jesteś pewien siebie(bądź takiego udajesz), to działa na laski w twoim wieku. Uwierz jednak że za kilka lat ciężko ci będzie poderwać fajną dziewczynę na "kozaczka". No chyba że dresiarę. Ale życzę ci powodzenia.
"Wszyscy chcą być lubiani i akceptowani.Oprócz Michała.Michał ma wyjebane."
Nie przesadzam z kozactwem, żeby nie wyjśc właśnie na pizdowatego kozaczka, myślącego że jest pępkiem świata.Nigdy też nie komplementuje samego siebie ( w towarzystwie ), ani np nie śmieję się z moich żartów.Trzymam fason, wystarczy mi wiedza, że w rdzeniu mojej osobowości zawarta jest informacja o tym, że należę do arystokracko-dzięcięcej bochemy,i czasem kiedy coś powiem moi rozmówcy to wyczuwają.
W co mam nie wierzyć ? Bo jedyne co mi przychodzi do głowy to aby nie dawać wiary pewnym krótkim historiom..
Z mojej młodzieńczej intuicyjności pozostało jeszcze dzikie, instynktowne działanie w różnych klubach, gdzie kompletnie pijjany wjeżdżam jak parkiet jak coco jambo i zgarniam co ładniejszą pijaną 15-latkę. Nawet nie bawię się w takie coś jak rozmowa, po prostu zniewalam dziewczynę moją dziką radośćią, którą czerpie z muzyki, zabawy i pięknych kształtów kobiety, z którą w danej chwili się bawię.W takich miejscach przelizanie dziewczyny to czasem jest kwestia czasu krótszego od minuty.
A przed tym, że internet staje się naszym drugim mózgiem, to się już nie ucieknie.Trochę stanowi on broń obusieczną, bo na moim przykładzie możemy zauważyć, że jestem wielką bańką napompowaną informacjami z tej oto strony internetowej.Jak widać, wiedza tutaj zgromadzona bardzo mi pomaga, a rady od was pozwalają mi uporząkować myśli i spojrzeć bardziej obiektywnie na moją sytuację, spojrzeć waszymi oczami.Tylko w gruncie po co mi ta wiedza, skoro koleżanka do której teraz się dostawiam, istnieje dla mnie tylko w internecie, na facebooku ? To prawie tak jak oglądanie filmów porno, seks, ale tak w gruncie rzeczy nie ma seksu.Po zakończonym stosunku seksualnym użytkownik wylogowuje się.
Nie wiem nie wiem,najlepiej byłoby wyłączyć komputer i odłączyć kabel od internetu, tylko że jak to zrobie to wiem, że w mojej kieszenii czeka telefon z internetem lte i pięcioma giga transferu do wykorzystania, a wiadomo, to czy na podrywaju został opublikowany jakiś blog samo się nie sprawdzi
,,Mamy po 16 lat,,
,,chcę ją tylko zaprosić kilka razy do siebie do domu jak będzie wolna chata i przedymać..xD,,
Gimbuz, ale jarzy
Odpowiedz sobie na jedno zajebiscie wazne pytanie pytanie:
Czujesz sie zlewany, czy uwodzony?
W zaleznosci od odpowiedzi ciagnij dalej ta relacje, lub zakoncz.
łoł. genialne. az sobie zapisze.
Czuję, że nie jestem dla niej jednym z przeciętnych frajerów, którzy do niej piszą i prawie że błagają o spotkanie, które to prośby i związane z nimi plany ona szybko przerywa,aby nie dawać tym chłopakom nadziei i ich potem nie ranić. Na bank dziewczyna coś ode mnie chce, ale nie potrafi się zdefiniować, stąd te nieporozumienia.
Wracając do twojego pytania, myślę, że czuje się uwodzony, że mam wielką ochotę wpaść opracowaną przez nią grę,bo wiem że udział w niej pozowoli mi zdobyć dużo cennego doświadczenia, a w przypadku wygranej, otrzymam do bzykania pierwszoligową dupeczkę.
Jak poczuje że jest dobra okazja, to po prostu powiem jej wprost, że zachowuje się tak jakby próbowała mnie od siebie odrzucić.Ale z tym stwierdzeniem poczekam jeszcze kilka spotkań, bo wiem że za parę tygodni, ona będzie już zbyt przezemnie nakręcona, i nie będzie chciała dopuścić żebym zniknął z jej życia xD
Chyba najciekawszy post jaki został dodany w tym temacie.
"a w przypadku wygranej, otrzymam do bzykania pierwszoligową dupeczkę."
Właśnie, nie wiem czy ktokolwiek zauważył jedno słowo, które przeczytałem pierwszy raz na tej stronie. Może za mało czytałem, chodź nie uważam, żeby tak było. Mianowicie chodzi o słowo.. pierwszligowa dupeczka! Ha ha świruję
Chodzi o słowo WYGRANA. To słowo, które powinno być nieodzownym członem męskiego myślenia, wypada chyba już ze słownika.
Dobra wracam do tematu. Nieporozumienia wynikają z jej mieszanych uczuć odnośnie Twojej osoby. Prosty przykład:
Kobieta poznaje mężczyznę. Spotkali sie, pogadali, pośmiali i on zaczą eskalować dotyk i zaczą mówić do niej słowa o zabarwieniu erotycznym. Bo tak robi facet, któremu podoba się kobieta. Ona odczuwa je pozytytwnie, uśmiecha się, ale przypomina sobie o tym, że została "dobrze wychowana" i nie powinna łapać się na jego taktykę. Widziała parę razy, jak obracał inne na dyskotekach. Widziała go również na mieście w towarzystwie kobiety lub kobiet. W końcu mówi sobie, że ona nie jest taka łatwa i odsunie go.
Masz ochotę wpaść w jej grę? No chyba, że nigdy nie doświadczyłeś takich gierek to w sumie każdy musi przeżyć swój "pierwszy raz". Ale szczerze nie polecam.
"Jak poczuje że jest dobra okazja, to po prostu powiem jej wprost, że zachowuje się tak jakby próbowała mnie od siebie odrzucić."
Nie nie nie! Nie dosłownie! Realia to nie komedia romantyczna. Założę się, że starci Tobą zainteresowanie jeśli to powiesz. Chciała mnie odrzucić? Dajesz jej tym do zrozumienia, że to ona decyduje o tym jak dalej rozwinie się wasza znajomość.
Inaczej zabrzmiałoby to w ten sposób, że stwierdzasz, że nie podoba się Ci jej zachowanie, że lubisz konkretne laski i jeśli nie zmieni swego podejścia to zrywasz kontakt.
Ogólnie pewnie Cię testuje z tymi spotkaniami, na ile jej pozwolisz. Jeśli się to powtórzy to nie proponujesz jej następnego.
To ona ma zatęsknić za Tobą a nie Ty za nią!
"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"
Autorze, podobają mi się Twoje wypowiedzi. Co do tematu : "Poza tym to jest taka gwizadeczka, ma duże branie..." No widzisz, ona ma takie branie, dlatego zachowuje się jak zachowuje, może mieć sporo fajnych gości, to nie będzie Ci pokazywała dużych oznak zainteresowania, przynajmniej na początku.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Zaczynam chyba widzieć rozwiązanie mojego problem.Muszę na następne spotkanie przynieść jakąś dobrą hiszpańską sangrię, i dziewczyna najebać. Rozwiąże wtedy problem jej zawiązanego języka, polecę z nią w ślinę i ogólnie zrobię jej taki wieczór, że napewno nie będę po nim zakwalfikowany do grupy pretendentów do zostania "kolegom", bądź "przyjacielem"
Tak, napewno mam jakąś konkurencję, ale napewno ona nie jest w stałym związku, więc trzymając się kurczowo tej wiedzy wyruszę na nękaną przez huragany i plagi egipskie krainę, która zwie się porytą psychiką dorastającej nastolatki.
gosciu lat 16 a wypowiada sie lepiej i ma lepsze podejscie niz wiekszosc moich rowiesnikow badz niektorych starszych kolegow. props
dzieki za sugestie, ale nie lubie sie sluchac
Aż poczułem się staro
Mam już 20 lat !
Wtajemniczony - wyjdziesz na ludzi
''Są takie rzeczy, które wywierają na ciebie wpływ i zmieniają twoje życie.''
''Mężczyźni zakochują się w tym co widzą, a kobiety w tym co słyszą, dlatego My kłamiemy, a One się malują.''
''Cokolwiek uczynisz, będziesz żałować.''
Póki sam nie zaczynam być przy niej betonowy, a jej betonowość odbija się od mojej osobowości niczym od betonu, to myślę, że tak, warto. No i w gruncie rzeczy, to chociaż laska jest nudna, to mnie nie nudzi.
Ja bym od razu przy nastepnym spotkaniu bez pytania ja calowal. Raz ze moze bajera to nie jest jej mocna strona i jest z tuch co lubia byc wziete bez pytania. Tzn sorry ona ma 16 lat ale z tym calowaniem bym probowal. Wtedy ci sie tez wyjasni za kogo ona cie ma.
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
Tak właśnie chciałbym zrobić, ale w takim przypadku lepiej iść z laską na solówkę w jakieś spokojne zaciszne miejsce, a nie na imprezę.No i ja wolę się jednak przekonać, że warto to ciągnąć
16 lat... po klubach... nachlany..... upic dziewczynę... przeleciec....
albo mocno fantazjijesz, albo zaczynasz sie ocierac o patologię i już zacznij brac cos na wątrobę...
Może sobie lekturki poczytaj, co? Bo z tego co piszesz, to ona wydaje się byc mało gotowa na cokolwiek, co w sumie w tym wieku nic a nic nie dziwi!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Z moimi rodzicami mam prosty deal
Dobre oceny=wolna ręka
Dopóki wracam trzeźwy do domu=wolna ręka
Jak zawsze natychmiast odpisze na sms=wolna ręka
Poniedziałek Wtorek Środa Czwartek
-Nauka,treningi, może jakieś piwo po lekcjach
Piątek, godz 20:00
Pół litra na dwóch/ może jakieś geansy(ale tylko dobre)
Klub/Pub
Znajomi
Boskie nieznajome
Sobota Niedziela bez szaleństw
Ogólnie to ja u siebie nie dostrzegam jakieś patologi, w sytuacji, kiedy czuje, że kontrola mi się wymyka, to sam siebie łapie za pysk i daję do porządku.
W sumie to jedynie parę razy wróciłem do domu w stanie nieużywalności.Ostatnio miałem tak, że się strasznie schlałem.Więc napisałem tacie sms'a, że będę w domu koło godziny 12.No i wróciłem, ale o 12 rano
I masz 16 lat?
Tu nie chodzi o osiągnięcia w szkole, tylko wpływ alko na 16-latka
Jednak Ci współczuję...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"