krótko i do rzeczy, zjebałem sprawe, laska sie za mną uganiała przez pare miesięcy, spotkania, oczywiście kc itd. szykowała mnie na chłopaka, ale ja zgrywałem puasa, obojętnoć wobec niej itd. pogadałem z nią, powiedziałem ze jest wazna dla mnie itd. ale powiedziała ze dalsza nasza znajomosc nie ma przyszłości, że straciła zaufanie ze juz nic nie czuje itd. oczywiscie przyjąłem to na klate, jak facet pożegnałem sie, ale po paru dniach jednak coś w środku mnie zaczęło kłuć, czy ona wróci? czy da sie to odkręcić? było nam genialnie razem, ale przez moją głupote legło w gruzach wszystko
niestety za bardzo wziąłem to wszystko do siebie z tej strony i dodatkowo użyłem na nieodpowiedniej dziewczynie... da sie to odkręcić? bo laska niby nic nie czuje ale czuła i można to traktować jako zerwanie, jest szansa ze wróci?
jedyna rzecz to brak kontaktu i sie zmienic tak?
Skoro zjebałeś to pozostaj Ci teraz czekać.
Jak się odezwie to wiesz już co masz robic, jeśli nie to masz dobra lekcje na przyszłość.
myslisz ze po jej słowach i po ty ze sie pozegnalismy ona sie odezwie po dłuższym okresie?
Polece według klasyka. (One zawsze wracają) wiec jest to możliwe.
By być wielkim mistrzem, musisz wierzyć, że jesteś najlepszy. Jeżeli to nieprawda – udawaj, że jednak jesteś - Muhammad Ali
Sukces polega na przechodzeniu od porażki do porażki bez utraty entuzjazmu. - Winston Churchill
Na pewno sie kiedys odezwie, zwlaszcza jesli napisales ze bylo wam razem genialnie, pozostawiles w niej emocje, pozostaje ci czekac byle nie pieskowac
Też tak kiedyś zjebałem i zachowywałem się podobnie, nie wiedząc nawet że ta strona istnieje;)
A ja Ci odpowiem niestandardowo, hejtujcie ile wlezie
Przegiąłeś z podrywajem i zgrywałeś PUAsa? Udawałeś obojętność, kiedy ona się za Tobą uganiała? To teraz TY się pouganiaj za nią, powiedz jej, że źle Ci z tym, że tak ją olewałeś, ale dopiero teraz zrozumiałeś, że Ci jej brakuje i super wspominasz spędzone razem chwile. Skoro twierdzisz, że coś do Ciebie czuła i było Wam świetnie razem, to to nadal w niej siedzi, tylko musisz to poruszyć. Jak to nie przywróci jej zainteresowania Tobą, to pozostaje Ci tylko i wyłącznie czekać. Powodzenia.
PS: Tylko teraz nie przegnij w drugą stronę z kolei i nie jamnicz.
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
poważnie uważasz, że jeszcze jedna rozmowa i argumentalnym przekonywaniem coś wskóram? ona już podsumowała wszystko..
To po co wogule temat zakładasz z takim nastawieniem?
oooo... kolejny futurysta;P
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Powiem Ci coś, nie musisz tego brać do serca, bo pisze Ci to piętnastolatek. Miałem identyczną sytuację jak Ty. Dziewczynie bardzo zależało. Mnie rozsadzało od środka, żeby powiedzieć jej, jak zajebiście się przy niej czuję. Rozsadzało od środka, ale nie rozsadziło zewnętrznej bariery "super ultra PUAsa", którą nieświadomie zbudowałem. I niedawno dowiedziałem się, że już jej się nie podobam, bo nie byłem w ogóle zaangażowany. I cholernie bolało, bo uświadamiasz sobie nagle jaki ogromny błąd popełniłeś. Po co trzymać się tak sztywno tych zasad, przecież musisz być naturalny. Jak masz ochotę to daj jej ten kwiatek czy czekoladki i nie patrz na to, czy już przypadkiem nie jesteś pieskiem. To co zrobiłes zarówno Ty jak i ja jest swoistą lekcją na przyszłość, że najważniejsza w uwodzeniu jest NATURALNOŚĆ. Powiem Ci, co ja robię teraz, żeby było z nią jak dawniej, a nawet lepiej. Po prostu żyję tak, jak robiłem to przed poznaniem jej. Jeśli podoba jej się taki typ faceta jakim byłeś, to i nowy stary Ty wpadniesz jej na nowo w oko, rozpalisz uczucie spowrotem. Kontakt z jej znajomymi mam jak dawniej. Samą dziewczynę staram się już ignorować. Ją to zaboli, gdy przejrzy na oczy kogo straciła. Uwodzenie to rozwój osobisty, więc rozwijaj się, a w myśl zasady "one zawsze wracają", wróci prędzej czy później i Twoja kobieta. I zobaczy starego nowego Ciebie, ale z kilkoma "ulepszeniami", które stworzysz przez czas przerwy od niej
Jako, że wszystko zostało już napisane, pasuje tutaj odpowiedź jaką dostałem w swoim wątku od septo:
staaaaaaaaary Smile ale o co chodzi ? lasia robi jazdę - jej problem. Pamiętam końcówkę liceum były rządy.. na pierwszym roku studiów pomyślałem o koorwa, ale stypa będzie.. było zajebiście. W każdej nowej robocie.. nowa ekipa i za każdym razem rozmyślanie - ale będzie chooyowo.. nie było, było zajebiście..
coś się kończy, coś się zaczyna. Olać babeczki - z nimi jest jak z grzybami, bierzesz koszyk idziesz do lasu i nagle stwierdzasz - mogłem wziąć k.. wiadro !! Smile
http://www.podrywaj.org/forum/15...
I wiesz co ja Ci napiszę?
Ma rację.
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
Lepiej znajdź sobie inny dziołchę
Bo będzie ci ciężko żeby ją znowu sobą zainteresowania ja bym nawet nie próbował
Bo po co ? Jest tyle dziewczyn że ho ho
majkii każdy uczy się na błędach więc weź wrzuć to na luz i niech życie płynie swoim rytmem będzie chciała to się odezwie nie to nie
Fajnych ludzi poznaje się zwykle tam gdzie Ci mniej fajni się nie pokazują.
Lepiej znajdź sobie inny dziołchę
Bo będzie ci ciężko żeby ją znowu sobą zainteresowania ja bym nawet nie próbował
Bo po co ? Jest tyle dziewczyn że ho ho
majkii każdy uczy się na błędach więc weź wrzuć to na luz i niech życie płynie swoim rytmem będzie chciała to się odezwie nie to nie
Fajnych ludzi poznaje się zwykle tam gdzie Ci mniej fajni się nie pokazują.
A gdzie ja Ci napisalem o argumentowanej rozmowie? Napisalem zebys jej powiedzial to co napisales tutaj, ze czujesz. Stracila do Ciebie zaufanie bo zachowywałes sie jak arogancki pajac, zamiast kalibrowac wytoczyles wszystkie dziala, panna widocznie nie nadazyla i Cie przejrzala
nie ma uniwersalnego sposobu, nie kazdym kluczem otworzysz kazde drzwi, zastosowales po prostu zle metody na złą pannę.
Jezeli po tej rozmowie nie wroci jej zainteresowanie, to nie trac czasu i zajmij sie soba.
PS Gueścik, o kim mowisz z tym futurystą? ;p
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
ad PS> "wogule"
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
laska cie wyczuła że cały czas udajesz:
ale ja zgrywałem puasa, obojętnoć wobec niej itd. pogadałem z nią, powiedziałem ze jest wazna dla mnie
no to jak ? jesteś obojętny, czy jest ważna ?

sam nie wisz jaki jesteś bro ...
they hate us cause they ain't us
czyli zrobić jak mówicie - zająć się sobą, być lepszym, dla siebie oczywiście, a ją mieć w dupie a może jak zobaczy zmianę to jej uczucia i zainteresowanie wróca?
Przynajmniej dobrze, że widzisz, że to Ty zawaliłeś. Wyciągnij wnioski i idź dalej. A co z dziewczyną?
Może się kiedyś dogadacie, nigdy nie wiadomo
"Żyjemy w czasach, w których tylko głupców traktuje się poważnie". - O.W
tak, ciesze, że jestem świadom, że to ja zjebałem, bo niektórzy zakładają tematy, w ktorych to oni są winni a upierają sie, że nie
czy się kiedyś dogadamy? nie wiem... jak widzisz próbowałem z nią gadać, powiedziałem jej co czuje... dziwi mnie ten jej obrót na pięcie, skoro coś czuła to dlaczego ma mnie w dupie teraz? nie mam pojęcia
Bo kobieta też ma granice swojej wytrzymałości i skoro to ona więcej dawała w tej relacji to po prostu miała dosyć po jakimś czasie.
"Żyjemy w czasach, w których tylko głupców traktuje się poważnie". - O.W
może faktycznie myśli ze jak będziemy razem to będę miał jaw dupie...
Powinna dac Ci snickersa to przestal bys gwiazdorzyc.
Moze i uda sie je zainteresowac ponownie ale bedzie to wymagalo 5x wiecej nakladu sil i energii. Lepiej wykorzystac to na inna kobiete.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
a ja to już wątpie czy mi sie ją da ponownie zainteresować... chyba że na prawdę się zmienie
Weź się w garść chłopaku.
"Żyjemy w czasach, w których tylko głupców traktuje się poważnie". - O.W
staram się ziom, ale ciężko bo lasce na prawdę zależało i w ogóle...
ziom? hehehe:) Kobiełek nie rozpoznajesz... niedobrze:)
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
no nie rozpoznałem i temu przejebałem sprawe
Daj spokój już z tym i przestań biadolić. Wyznacz sobie nowy cel i dąż do niego. Mi to zawsze pomaga. Nie użalaj się nad sobą bo to niemęskie i nawet mnie to razi a co dopiero chłopaków tutaj.
"Żyjemy w czasach, w których tylko głupców traktuje się poważnie". - O.W