Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zbyt pewnie się czuje?

23 posts / 0 new
Ostatni
freq
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: wcek

Dołączył: 2011-07-22
Punkty pomocy: 0
Zbyt pewnie się czuje?

Panowie, postaram się zarysować sytuację w jak największym skrócie. Jak dotąd były 2 spotkanie - jedno z mojej inicjatywy, drugie z jej. Oba udane, trzecie "w drodze" ze względu na zakład. Mam wrażenie, że po tych dwóch spotkaniach dziewczyna poczuła się trochę zbyt pewnie. O ile na początku, kiedy nie mogła odebrać, pisała, że jest w pracy, nie może rozmawiać itd., o tyle teraz wyczekuje jak najdłużej. Podam przykład, dzwonie jednego dnia, nie odbiera - dostaję smsa na następny dzień wieczorem. Dzisiaj podobnie, dzwoniłem, bo wyjechaliśmy na święta i nie widzieliśmy się z jakieś 1-2tyg., ale nie odebrała. Przez te 1-2 tyg. jedyną formą kontaktu było kilka smsów wysłanych przez nią. I teraz panowie, co najlepiej zrobić, żeby ta lekka niepewność znowu się jej "załączyła"? Moje niewielkie doświadczenie podpowiada mi, że jest to P&P. Dodam, że dziewczyna przeczytała masę książek o podrywaniu i psychologii - w tym "Zasady Gry", więc nie zdziwiłbym się gdyby to była jedna z jej gierek. Planowałem zadzwonić do niej jutro, skoro dzisiaj nie odebrała, ale nie wiem czy nie lepiej byłoby po prostu poczekać na jej ruch, ewentualnie zadzwonić za kilka dni. Smile

kjet
Nieobecny
Wiek: 19
Miejscowość: Gdansk

Dołączył: 2011-06-23
Punkty pomocy: 346

spoko dziewczyna Laughing out loud

Kutanoid
Portret użytkownika Kutanoid
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Miejscowy

Dołączył: 2012-03-17
Punkty pomocy: 364

Nie graj w gierki. Jesli zaczyna zabawe z nieodbierabiem, napisz smsa "czesc, oddzwon". I czekaj. Chocbys mial rwac wlosy z sutow - czekaj, nie dzwon... A na spotkaniu kwalfikuj to. Opowiedz jej, "ze miales taka kolezanke, co grala z kolega w gierki. "Psol" jej sie telefon, niewyswietlaly sie polaczenia, nawet jej sie nie chcialo oddzwonic, co uwazam za brak kultury..."

-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.

freq
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: wcek

Dołączył: 2011-07-22
Punkty pomocy: 0

Na smsa jest już trochę za późno, ale zrobię tak przy najbliższej okazji. Czyli za cholerę nie dzwonić i czekać na jej ruch?

Muszę spróbować też tej kwalifikacji, nic nie wskazywało na to, że będzie się tak zachowywać. Odniosłem nawet wrażenie, że lekko się wkręciła, po tym co mówiła, jak się zachowywała.

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

Heh, dokładnie. Ja miałem podobną sytuację, że powiedziałem byłej o sobie ciut za dużo i zaczęła czytać książki psychologiczne po to by mi "pomóc". Bo oczywiście to ja potrzebowałem pomocy, a nie ona Tongue

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

Szkoda czasu na nią, ona nigdy nie stworzy szczerego związku, cały czas będziesz miał "kasting" na wytrzymałość ... jak ma zrytą banię już w tym wieku, strach myśleć co będzie potem.

they hate us cause they ain't us

freq
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: wcek

Dołączył: 2011-07-22
Punkty pomocy: 0

Pewnie, że najprościej jest się po prostu poddać przy pierwszych utrudnieniach, tylko po co? Do stracenia nic nie mam, nie myślę też o żadnym związku, jak wyjdzie to samo z siebie. Poza tym wszystkie te artykuły o podrywaniu, psychologii są teraz tak ogólnodostępne i popularne, że dużo osób miało z tym większą lub mniejszą styczność. No ale nie powiem, zdziwiłem się, jak mi o tym powiedziała. Laughing out loud

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

Jak wolisz, jeśli podjąłeś już decyzję, nasze wpisy niewiele zmienią.

they hate us cause they ain't us

freq
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: wcek

Dołączył: 2011-07-22
Punkty pomocy: 0

Nie róbmy z tego jakiejś życiowej decyzji. Laughing out loud "Nie pierwsza i nie ostatnia", zawsze to jakieś nowe doświadczenie. Chodziło mi tylko o naprowadzenie w tej konkretnej sytuacji.

Kutanoid
Portret użytkownika Kutanoid
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Miejscowy

Dołączył: 2012-03-17
Punkty pomocy: 364

Zrobisz jak bedziesz uwazac. Chciales rady, to je dostales + nasza wiedze. Ja tez spotkalem sie z taka kobieta. Czytala sporo tego typu poradnikow psychologicznych. Na poczatku mi to imponowalo, bo mielismy wspolne zainteresowanie. Zabawa jednak przestala byc fajna w momencie jak zauwazylem, ze jej zachowania zaczynaja byc powielane z tymi z ksiazki "dlaczego mezczyzni kochaja zolzy".

Ulrich napisal Ci ze bedziesz przechodzic test wytrzymalosci. Tak bedzie. Bedziesz pierdolonym polem doswiadczalnym, ktore bedzie leczyc jej kompleksy, i dawac tematy do rozmow z kolezankami. Nawet jesli jej sie bardzo podobasz, za kazdym razem bedzie chciala zrobic takiego frajera, z ktorym sama nie bedzie chciala byc. Bedzie zawsze pod gorke. Takie dupy wkrecaja. Sa toksyczne. Duzo sie o nich mysli. Kombinuje o co im chodzi, jk sie do nich dobrac. Absorbuja mase czasu, zdrowia i energii.

Moze Twoja okaze sie inna. Nie mowie zebys odrazu sie poddawal. Sprobuj zrobic jej te kwalifikacje od razu. Jesli dalej bedzie krecic, to masz tu odpowiedz (co z nia nietak i jak sie to skonczy) odemnie i kolegow

-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.

nervvoo
Portret użytkownika nervvoo
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-10-20
Punkty pomocy: 45

... a ja napiszę, coś za co tutaj powinni dawać chyba bana. Pobawiłbym się w te rasowe gry jeszcze kilka dni, poodbijał, jak najlepiej rozegrał to, tak żeby miała lekki mind-fuck ... no bo ktoś się nie poddaje tak łatwo.

Po czym, gdy już pokażesz, że jesteś odporny na sposoby z "Gry", zrobiłbym coś, czego z normalną kobietą się nie robi - otwarcie bym powiedział, podobasz mi się, sądzę, że jesteś wielu rzeczy świadoma, ale ja znam swoją wartość, więc albo kończymy zabawy psychologiczne i wszystkie gierki, przechodząc do ZDROWEJ relacji, albo muszę się z Tobą TERAZ pożegnać. Efekt będzie taki, że jak jej będzie zależeć w jakimś stopniu na znajomości z Tobą, to zakończy swój cyrk, = problem rozwiązany. Jeśli nie przystanie na to, wyśmieje Cię, to wiedz że i tak by z tego nic nie było, więc szkoda nerwów by pakować się w taki układ (no chyba, że masz za cel postawione, wyćwiczyć się, a ten target będzie Twoim celem nie osiągalnym, na którym będziesz trenował odbijanie ST, P&P i inne takie, by potem przy normalnej kobiecie, być tak odpornym, że nawet nie spróbuje przypadkiem jakiś zagrywek).

freq
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: wcek

Dołączył: 2011-07-22
Punkty pomocy: 0

Spotykałem się kiedyś z dziewczyną, która przeczytała "dlaczego mezczyzni kochaja zolzy". Nie wiem na ile powielała rady z tej książki, bo nawet do tego nie zaglądałem, ale pamiętam, że stosowała masę gierek. Zaczęło mnie to irytować i ograniczyłem kontakt do minimum. Jak ta zacznie robić tak samo to zrobię podobnie. Dzięki za rady panowie. Wink

Kratos
Portret użytkownika Kratos
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 26
Miejscowość: *

Dołączył: 2010-10-10
Punkty pomocy: 263

I znowu stawianie kobiet na polu walki w roli wrogów suwerenności i niezależności męskich jaj. Gdyby jeszcze żołdacy porządni byli. A tu trend -jak widzę - panuje, żeby przy najbliższej sposobności brać nogi za pas i wywieszać białą chorągiew.

Oprzytomnijcie w końcu i zacznijcie zachowywać się jak faceci, a nie banda zasmarkanych gimnazjalistów, którzy Zła nawet w nieskazitelnej dziewicy się doszukują.

Czyta książki o podrywie i psychologii? Świetnie! Dziewczyna jest ambitna, poszerza intelektualne horyzonty, zdobywa wiedzę, a i pogadać jest z nią o czym!
Ma ją olać? A dlaczego? Bo nie jest uległa, bierna, skłonna do bycia zależnej, itp? Przykro mi, że większość z was boi się samodzielnych i silnych kobiet.
Nie odpisuje jeden dzień? Spodziewałeś się, że po dwóch spotkaniach otworzy się i zakocha, rzucając się przed tobą na kolana? Cierpliwości i rób swoje. Zdobywajcie się wzajemnie.

Ehhh... Dosyć mam już tych tekstów, jakoby kobiety były stworzone po to, by gnoić mężczyzn i każdą wolną chwilę poświęcają na szukanie jego słabych punktów (bo to jest dopiero frajerska gadanina). I o tendencji do olewania wszystkiego, co przysparza choć trochę wysiłku i pracy. Odkurzcie wreszcie jaja i chwyćcie byka za rogi, albo schowajcie się w ciemnym kącie raz na zawsze.

Per aspera ad astra

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

"Czyta książki o podrywie i psychologii? Świetnie! Dziewczyna jest ambitna, poszerza intelektualne horyzonty, zdobywa wiedzę, a i pogadać jest z nią o czym!"

O czym chcesz z taką "intelektualnie" porozmawiać - o książkach o podrywaniu mężczyzn ? Szkoła uwodzenia mężczyzn źle się kojarzy. Co najmniej z luksusowym burdelem.

"Przykro mi, że większość z was boi się samodzielnych i silnych kobiet."

Dokładnie w którym momencie wychwyciłeś, że to jest "silna i samodzielna" kobieta tym bardziej, że autor wątku ma 19 lat ?

"Dosyć mam tekstów, jakoby kobiety były stworzone by gnoić mężczyzn i szukać ich słabych punktów."

Nikt nie pisze, że wszystkie kobiety takie są. Istnieje pewien typ kobiet, które należy omijać szerokim łukiem i niektórzy tego doświadczyli i się tą wiedzą dzielą. Ty nie wiesz o istnieniu takowych bo ich na swoje szczęście nie spotkałeś i strach Cię obleciał, że takie czarownice mogą istnieć - a istnieją.

Kratos
Portret użytkownika Kratos
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 26
Miejscowość: *

Dołączył: 2010-10-10
Punkty pomocy: 263

"Ty nie wiesz o istnieniu takowych bo ich na swoje szczęście nie spotkałeś i strach Cię obleciał, że takie czarownice mogą istnieć - a istnieją."

Dzięki za oświecenie.

Per aspera ad astra

Whatever91
Portret użytkownika Whatever91
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: Opole

Dołączył: 2012-12-05
Punkty pomocy: 14

Napiszę tak: "Jak kto lubi". Widzę że męczy cie to, bo ona nie odpisuje, itd. może robi tak jak przeczytała w książce, a może robi to naturalnie, może jeszcze coś, ja tego nie wiem, Ty zapewne też nie.
Moja ex na pewnym etapie naszego związku zaczęła czytać tego typu książki i powiem Ci że nieświadomie sprowadziła mnie do parteru, przez to testowanie stałem się piesiem... Dopiero później jak się ocknąłem zakończyłem ten toksyczny związek. Ale spróbować zawsze możesz przecież cie nie zje Smile
Pozdro

freq
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: wcek

Dołączył: 2011-07-22
Punkty pomocy: 0

Nie zrozumieliśmy się, cała ta sytuacja z odpisywaniem to był tylko przykład. Poza tym rzadko kiedy sam piszę smsy, wolę zadzwonić. Miałem na myśli jej zachowanie, kiedy dzwonię i nie odbiera - na początku zachowywała się, przynajmniej tak jak mi się wydaje, normalnie. Czyli widzę nieodebrane połączenie - oddzwaniam, piszę coś. Teraz wyczekuje, jak najdłużej - raz schowałem swoje ego do kieszeni i przerwałem milczenie, efekt był bardzo dobry, ale nie chcę też cały czas tego robić, bo poczuje się zbyt pewnie. Smile

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

Jeżeli ona chce zabawy to Ty też się pobaw i traktuj to na luzie bez angażowania, a będzie dobrze. Chociaż moim zdaniem to strata czasu, ale jak tam chcesz.

freq
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: wcek

Dołączył: 2011-07-22
Punkty pomocy: 0

Dziewczyna raczej dąży do związku. Sama mówiła, że zazdrości mi pierwszego roku (jest rok starsza), ona już się wybawiła i ten rok od poprzedniego może być dla niej lepszy tylko jeśli znajdzie miłość - piękne słowa, ale nauczyłem się coś takiego jednym uchem wpuszczać, a drugim wypuszczać. Smile

Poza tym jest dosyć ogarnięta życiowo - studiuje, ma 2 prace i stara się swoją "dorosłość" podkreślać na każdym kroku, więc jakieś tam pokrycie te jej słowa mają.

Wiarus
Portret użytkownika Wiarus
Nieobecny
Wiek: 31
Miejscowość: Wielkopolska

Dołączył: 2012-11-16
Punkty pomocy: 1193

A skąd wiesz, że już się wybawiła ? Bo tak Ci powiedziała ? Smile "Dziewczyna raczej dąży do związku". Przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś. Jak ktoś chce związku to chce tego na pewno, a nie raczej. Raczej to można się pobawić bo to do niczego nie zobowiązuje. Z tego co piszesz to spotkałeś się z nią raptem 2 razy i ktoś tutaj o związku półgębkiem rzuca ? Zejdź na ziemię ...

freq
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: wcek

Dołączył: 2011-07-22
Punkty pomocy: 0

"Dziewczyna raczej dąży do związku" - napisałem tak, bo jest dokładnie tak jak piszesz. Widziałem ją raptem 2-3 razy i sama wspominała o związku - a jak to często bywa, kobiety mówią jedno, a robią drugie. Tak samo nigdzie nie napisałem, że "łykam" wszystko, co powie. Smile

freq
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: wcek

Dołączył: 2011-07-22
Punkty pomocy: 0

Małe uaktualnienie, jeśli kogoś interesuje cała ta sytuacja.

Doszło do 3 spotkania, które można powiedzieć, że było przełomowe. Początkowo miała przyjść do mnie, jednak kilka godzin przed spotkaniem dostałem zaproszenie do niej. Tłumaczyła się sesją, że do tego średnio się czuje, ale na prawdę chce się spotkać itd.. Trochę się z nią podroczyłem, ale ostatecznie powiedziałem, że pojawię się wieczorem.

Wyszła po mnie na przystanek i w drodze do domu "ostrzegła" przed starszym właścicielem mieszkania (ma układ, że wykonuje proste obowiązki domowe, a w zamian nic nie płaci za lokum). Dodała, że jeszcze nie zapraszała żadnego chłopaka do siebie, więc mogę przygotować się na rozmowę - myślałem, że trochę wyolbrzymia, ale jednak nie. Wchodzę do domu, a on już stał w drzwiach z wielkim psem przy boku. Laughing out loud Krótka rozmowa, obyło się bez dziwnych pytań. Poczułem się nieco, jak na jakimś castingu. Później dodał, że "takie młode dziewczyny nie powinny zapraszać chłopaków do siebie o tej porze i on zaraz zadzwoni do jej ojca".

Po tym nieco śmiesznym starcie poszliśmy do jej pokoju. Całe spotkanie wyszło bardzo dobrze, wywołałem w niej dużo emocji. "Nakręciłem" ją w tańcu, twarz przy twarzy, zamknęła oczy i próba pocałunku - zrobiła lekki unik i dodała "że za krótko się znamy". Podziałałem dalej, opory zniknęły - druga próba, tym razem przed samym pocałunkiem ja zrobiłem unik i skończyło się na buziaku. Nie wiem czy był to dobry ruch, ale jakoś nie chciałem jej od razu wszystkiego "dawać".

I to by było na tyle. Dostałem na następny dzień, około 2 w nocy, smsa od niej, "że czuje jeszcze zapach moich perfum w pokoju", co utwierdziło mnie, że było dobrze. Planowałem teraz przez jakiś tydzień nie odzywać się, ale nie wiem czy jest sens - jak to się mówi "kuj żelazo póki gorące". Najwcześniej mogę się z nią spotkać dopiero 2 tygodnie od ostatniego spotkania (spotkanie było w sobotę), wcześniej nie dam rady. Z jednej strony chcę podtrzymać w niej ten stan, a z drugiej nie chcę wyjść na needy. Jak już wspominałem, nie mam dużego doświadczenia, w głowie mam jakiś tam "plan", ale nie zaszkodzi posłuchać propozycji bardziej doświadczonych. Smile