Witajcie,
Jakieś 2-3 tygodnie wracając z imprezy poznałem koleżankę z mojego osiedla. Fajnie się gadało, wspólne tematy itp. - spotkaliśmy się w sumie jakieś 3 razy i w ubiegłą środę wracając z miasta poszedłem do niej w nocy pogadać i napić się trochę wina. Finalnym momentem był pocałunek i w efekcie zostałem u niej na noc. Byłem jednak w stanie 'wstępnego' upojenia alkoholowego i cały czas próbowałem się do niej "dobierać" mimo, że za każdym razem mnie wstrzymywała. Nad ranem przy przebudzeniu znów 'podejmowałem próby', aż w końcu powiedziała mi wprost: "-Wydaje mi się, że przyszedłeś tu tylko w jednym celu".
Zanegowałem, ale niesmak pozostał. Pytanie z tym związane brzmi następująco: czy przeprosić ją za to zachowanie? Czy może ciągnąć relację dalej bez wspominania już o tym?
Druga opcja wydaję się być bardziej korzystna, jeśli ona Ci nie będzie tego dalej wypominać.
Jeeezzuu nie znam dziewczyny osobiście, ale już ma u mnie plusy hehehe
Jeżeli Ci zależy to nie przepraszaj (pod żadnym pozorem!) a pokaż jej, że oprócz seksu potrafisz też docenić sam fakt, że jest blisko Ciebie.
Nie przepraszaj, kontynuuj podryw i gdy zapyta zmień temat albo ją "zgaś" .
Już na to za późno, gdyby był na tyle kumaty zrobiłby to natychmiast po usłyszeniu jej wypowiedzi.
U mnie to kiedyś przeszło, oczywiście z uśmiechem na ustach i w tym momencie przystopowałem bo poczułem jej zniesmaczenie.
Teraz już po ptakach mistrzu, nie przepraszaj i udawaj że nic nie pamiętasz.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
nie przepraszaj, a jak wspomni to z uśmiechem powiedz, że nie było czegoś takiego. nie dobieraj się na razie do niej. teraz masz przerąbane bo musisz zwolnić. skoro zostałeś na noc a ona nie chciała się posuwać, mogłeś chociaż przygotować dobry grunt pod interesy. nie wyszło. musisz teraz dobrze pracować nad tym żeby ja posunąć
A jeśli będzie zdystansowana na next spotkaniu po tej akcji?
Jak o tej sytuacji wspomni to jednak jakąś "skruchę" wykazać...?
P.S. Mówiła, że nie potrafi tak od razu 'zadziałać', bo poprzedni jej facet ją skrzywdził itp itd... Generalnie to nie jest materiał na jedną noc, trzeba trochę bardziej zaawansowaną znajomość z nią przeprowadzić zanim do czegoś dojdzie...
Trochę wychilluj, ochłodź napięcie między wami. Daj jej jednak między wierszami do zrozumienia, że coś jest między wami.
Pierdol przepraszanie, jest dla słabych!
A tak serio - udaj głupa, że chciałeś się dobrać tylko do majtek. Pokaż, że nie interesuje Cię wyłącznie seks (taaa jasne...)
Pograj jej na nastrojach i obserwuj uważnie jej reakcję. Stopniowanie relacji, gra między wami to najciekawsza i najbardziej nakręcająca rzecz dla niej.
Mam wszystko w tyle...więc prawie się nie myle...
przepraszanie jest dla słabych? Ciekaaawe... Ale to nie na serio napisałeś;)
Uważam, ze trzeba miec jaja, zeby przyznac sie do błedu...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Guest - i według Ciebie w tym przypadku trzeba tak zrobić? Czy jednak jechać dalej bez zatrzymywania się przy tej akcji?
ja osobiscie w takiej sytuacji bym przeprosil... sam wiesz na ile to bylo lagodne sugerowanie, a na ile wpychanie lapy do majtek...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Gdyby nie było tego forum, to też bym przeprosił - oczywiście bez jakiegoś klękania z kwiatami i wiecznego powtarzania o tym, bo to jednak trochę zakrawało o nachalność z mojej strony.
Wydawało mi się, że trochę jakby zmieniła opinię o mnie, bo przed tym zawsze z entuzjazmem przy mnie się zachowywała, a rano - kiedy powiedziała te wspomniane wyżej słowa - wydawało mi się jakby miała mętlik w głowie.
Napisałem ten temat, bo nie wiem jak ta chęć przeprosin ma się do zasad PUA - jak już wspomniałem kobieta nie jest typem wyrachowanej suki, tylko spokojnej i ułożonej, więc mogło ją to trochę odepchnąć...
Laski za tę akcję nie przeprosiłem - od tamtej sytuacji widzieliśmy się 2 razy w Jej mieszkaniu - za każdym razem tylko całusy na przywitanie/pożegnanie i gadka szmatka - chciałem troche wychillować te relacje, nie pokazywać Jej, że tylko na całowaniu i reszcie mi zależy.
Generalnie w międzyczasie podejmowałem wiele prób umówienia się z nią, dzwoniłem czy jest w domu itp. i zawsze miała jakieś inne zajęcia, a kiedy mówiła, że da mi znać, to tego nie robiła.
Wczoraj na jednej z imprez na mieście chciałem z nią pogadać, to powiedziała, że musi wracać do dziewczyn i zamieniliśmy tylko kilka słów. Kiedy się z nią żegnałem, to przytuliłem Ją, ale ona nawet nie położyła rąk na mnie, tylko po prostu się przybliżyła.
Jak myślicie - czy to już koniec? Jutro ta kobieta ma urodziny - czy wykorzystać to jakoś? Czuję, że z**bałem mocno wtedy tą nachalnością, bo przed tym ona była sama szukała kontaktu ze mną, a teraz to ja się w nią wkręciłem, a z jej strony to wygasło...
Aktualizacja: doszło do szczerzej rozmowy między mną a targetem. Otóż wyjaśniła mi dlaczego była oschła wobec mnie od pewnego czasu. Powiedziała, że to, co zaszło tamtej nocy mocno zmieniło Jej wyobrażenie o mnie i bazując na swoim doświadczeniu z facetami, ciężko jest Jej ponownie w pełni zaufać. Powiedziała, że teraz tych relacji z początku nie potrafi kontynuować - możemy się luźno spotykać, przy jakimś piwie itp. i może w przyszłości coś dalej z tego wyniknie... W międzyczasie wtrąciła, że w połowie czerwca wróciła do swego byłego, który ją oszukiwał i zdradzał i teraz znów to zrobił po kilku dniach "powrotu".
Mamy teraz przerwę w studiowaniu, rozjechaliśmy się i laska będzie do złapania w "studenckim mieście" dopiero we wrześniu. Jest jednak szansa na kontakt już teraz, bowiem przebywa na obozie z ludźmi z roku niedaleko mojego miejsca zamieszkania. Czy napisać coś luźno do niej i spróbować się ugadać na jakieś spotkanie? Czy jednak wyzerować temat do tego września? Domyślam się, że możecie zasugerować znalezienie sobie innej, ale ona naprawdę mocno mi się wkręciła...
lepiej wyzerować w ogóle, marne szanse aby coś z tego jeszcze było
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Wyzerowac. Do września zapomnisz o niej i inne Ci sie wkręcą.
To Ty nie zjebales tylko ona. Ja bym ją zjebał za takie zachowanie i po ch*j zawracam Ci gitare skoro w głowce ma jeszcze swojego bylego chlopaka i jeszcze kupe czasu bedzie miala. To ,ze nie byłes lepszy w jej oczach od jej byłego i nie przekonala sie do Ciebie to nie jest Twoja winna i nie widze sensu,zeby sie za to obwiniac. Ona bawila sie Twoim zainteresowaniem,chociaz na pewno sie do tego nie przyzna. Na przyszlosc omijaj tego typu laski ( po rozstaniach itp.).
Ona zjebała? Tym, że nie zainteresował jej wystarczająco, żeby się z nim przespała? Tym, że nie zainteresował jej wystarczająco, żeby zapomniała o byłym? Tym, iż pokazał, że zależy mu tylko na jednym?
Nie bawiła się jego zainteresowaniem, footballer nie miał wyczucia i laska zachowała się tak, jak powinna, a to, co Ty tutaj piszesz to bzdury.
A co do autora tematu- chłopaki dobrze radzą. Daj sobie na razie spokój i:
-może się ogarniesz, znajdziesz inny towar, trochę Ci zelżeje ochota na ową dzierlatkę.
-ona doprowadzi do końca sprawę z byłym, przemyśli swoje uczucia i to czego chce.
Taka przerwa dobrze zrobi tej relacji.