Hej. Od jakiegoś czasu zacząłem spotykać się z pewną dziewczyną. Bez dwóch zdań zadużyliśmy się w sobie, jednakże zauważyłem, że z jej strony zainteresowanie przybrało dość nachalną postać, a mianowicie. Wydzwania do mnie przy każdej możliwej okazji, zasypuje wiadomościami na fb itp itd. Dziewczyna jest po kilku trudnych związkach, nazwała mnie też najnormalniejszym chłopakiem, z którym się dotychczas spotykała. Widać, że jej na mnie zależy, mi oczywiście na niej też. Moje pytanie brzmi: jak ją odrobinę ostudzić nie krzywdząc jej w żaden sposób? 
Nie odbieraj, nie odpisuj, nie bądź dla niej dostępny - miej swoje życie. Jak jesteś na siłowni, to telefonu nie odbierzesz. Jak jesteś z kolegami na piwie, to nie będziesz jej odpisywał. Itd., itp.
Poświęcaj jej całą uwagę jak się spotykacie, ale nie jesteś zobowiązany do bycia na jej każde zawołanie. Tak jak pisze MrSnoofie - może też być, że "ten typ tak ma" i przy takim zmniejszaniu dostępności poczuje się odrzucona i zacznie robić Ci problemy. Ale wtedy będziesz wiedział, że to wariatka i nie ma co się męczyć.
Dokładnie tak jak przedmówcy.
Od siebie mogę jedynie dodać, że miałem identyczny "przypadek"..
Narzucanie się z każdej strony, smsy, fejs, messenger później nawet skype i poczta e-mail, masakra !
Niestety ja z nią wszedłem w związek i zmarnowałem 3 lata. Każda próba jak to nazwałeś "ostudzenia" kończyła się ogromnymi z jej strony problemami, wręcz nazwałbym wojnami.
PS. Mnie również obsypywała najlepszymi komplementami: "jesteś najnormalniejszy" itp itd
Radzę uważać i brać pod uwage, że będziesz musiał urwać kontakt bo nie da Ci żyć, zanim nie znajdzie nowej "ofiary"
Powodzenia i pozdrawiam
Mnie taka jedna męczy od 3 lat. Człowieku nasłuchałem się tylu komplementów, że David Beckham przy mnie wysiada. Jednak 3 lata temu dowiedziałem się, że ta laska nie jest zbyt wiele warta;)