Hej.
Znowu, niestety, znalazlem się w kropce. A mianowicie, wcześniej napisalem kilka tematów na temat dziewczyny poznanej w wakacje... dla tych co nie czytali, w skrócie:poznalem ją na ulicy, kilka fajnych spotkań,kino,kc i BUM. Koniec kontaktu z obu stron. Od tego czasu minely 2 miesiące.. aż do dziś. W ciągu tych dwóch miesięcy staralem się o niej nie myśleć, ale nie umialem. Kazano mi poznać inne, ale ja tak nie umiem. Nie kręci mnie "hurtowe" poznawanie dziewczyn. Ja szukam dziewczyny, której moglbym być wierny i tyle. Co do tej co poznalem, minalem się z nią na ulicy. Szla z koleżanką, pomyslalem uśmiechnę się, powiem cześć. Niestety, udawala, że mnie nie widzi i odrócila glowę w drugą stronę więc do "ściany" nie powiem cześć... poszedlem dalej z lekkim bólem. Nie mam zielonego pojęcia, dlaczego tak się stalo... i mam żal do siebie, że nie umiem zapomnieć. Nie mam chęci poznawania innych bo ciągle siedzi w glowie ta jedna. Myślę, czy nie zadzwonić/napisać do niej, sprawdzić czy już definitywnie dać sobie spokój? Nie wiem co mam robić, jednym slowem nie umiem walczyć z emocjami i one biorą górę..
Chcesz być wierny tylko dla jedynej, dla tej wyjątkowej, dla tej z którą chcesz spędzić całe życie, dla tej.. która nawet Ci "cześć" nie odpowie?! Chłopie zastanów się nad swoim postępowaniem. Bo to jest tak słabe, że szkoda mi słów.
Przecież dała ci wyraźny znak że ma Cię gdzieś. Po ciągu tych dwóch miesięcy można bardzo wiele zrobić a Ty rozmyślasz o lasce, która Cię już całkowicie olewa.
Napisałeś że szukasz dziewczyny dla której mógłbyś być wierny, a nie chcesz poznawać nowych lasek. Jeśli chcesz poznać taką dziewczynę to MUSISZ poznawać nowe.
Od siedzenia na dupie i wracaniu do marnej przeszłości nic nie osiągniesz.
Dlatego lepiej gdy dasz czas sobie i zajmiesz się sobą niż do niej zadzwonisz nie wyszlo ok tak bywa a bardziej będziesz się męczył gdy ona przez Tel zleję Cię,i pracuj nad sobą i emocjami bo laski wyczują,że szybko się zakochujesz i będzie Ci ciężko poznawać i podrywać bo dla nich będziesz needy
Moje wady są normalną częścią mojego życia, akceptuję je w pełni.
"dla tych co nie czytali, w skrócie:poznalem ją na ulicy, kilka fajnych spotkań,kino,kc i BUM. Koniec kontaktu z obu stron."
a czy przypadkiem nie zebrało Ciebie wtedy na wyznania że niby ją kochasz już nad życie, że związek, że jest tą jedyną i tym podobne bzdety???, bo jeśli tak, to panience się nie dziwię...
Nie, nie aż taki głupi nie jestem. Żadnego tematu o uczuciach nie było, a o związkach jedyne co poweidziała to raz, jak chciałem ją złapać za ręke to ona z tekstem " tylko pary chodzą za rękę," i dalczego z nią chce iść na rękę i tyle...
Upss
Mi się tak zdarzyło powiedzieć po kilku miesiącach znajomości z dziewczyną z uczelni. I wiecie co?
Odstraszyło ją to, odrzuciła mnie i wgl. Czy się dziwię?
Nie! W żadnym wypadku ;d
Przeszło mi, wyleczyłem się a teraz patrzę i śmieję się z moich przeszłych słów i wyznań eh meh. niestety kiedys trza ten blad popelnic ;p
Widać nie zainteresowałeś ją bo jakby była chętna nie milczała by tylko szukała kontaktu z Tobą moim zdaniem weź ją olej...
Moje wady są normalną częścią mojego życia, akceptuję je w pełni.
Chyba na to wygląda, muszę się jakoś ogarnąć i iść dalej.
Naucz się lepiej walczyć z tymi emocjami bo Ci będzie tylko ciężko podasz poznawania każdej takiej" jedynej "

I mysl głową a nie sercem
"Jeden odważny zawsze stanowi większość" ~najodważniejszy człowiek na świecie
Pamiętam twój wcześniejszy wpis. To nie są gierki. Ona ma cie w dupie, nie ma najmniejszych wątpliwości. A te gadki o tej jedynej itd świadczą jedynie o tym, że jesteś chłopcem i długa droga przed tobą. Poznaj inna, fajną dziewczynę a gwarantuje tobie że o tej zapomnisz od razu
Wiem, olala mnie, ale jednego nie rozumiem. Dlaczego? Nie wiem co zrobilem źle. Spotkania byly udane, widać bylo zainteresowanie z jej strony i lipa. Najbardziej to mnie trapi, że nie wiem w czym leży problem.
Nie podchodz do podrywania dziewczyn jak do jakiegoś schematu, poprostu nie zagrało i tyle, może poznała innego, a może poprostu stwierdziła ze jej nie kręcisz. Nie ważne, to nie ma znaczenia
Ty rozmyślasz jak tu wykombinować,żeby wyrwać pannę, która ewidentnie ma Cię w dupie, a ona tym czasem być może tą dupę wypina nowego chłopakowi..
nie rozumiem Cię, nie lepiej poszukać kogoś, kto Twój kontakt odwzajemni , a nie odwróci głowę?