Witam,
żeby nie przedłużać,przejdę do sedna...
Jestem w związku z pewną dziewczyną już 3 miesiące,wszystko fajnie,ok,ale jest pewien problem.
Aczkolwiek sprawa wygląda tak,że zbyt dużo zacząłem się angażować,jeżeli tak jest teraz,to obawiam się tego,iż za miesiąc czy dwa stane się needy,a to jest najgorsze...
Tak więc co mógłbym zrobić,aby jednak trochę tak jakby zobojętnieć.
Dzięki za wszystkie odpowiedzi! 
" co mógłbym zrobić,aby jednak trochę tak jakby zobojętnieć."
Dobre pytanie.. Może po prostu przestań się pierwszy odzywać, ogranicz pisanie na FB czy innych portalach. Zamiast pisać na FB czy głupie smsy, zadzwoń i umów się na spotkanie. To będzie duży plus w Twojej zmianie.
Byś mógł nadal kontynuować swoje zmiany, bo widzę ,że jesteś nowy dam Ci rade.
Nie pytaj na Forum lecz szukaj.. Szukaj odpowiedzi na tej stronie a na pewno znajdziesz, poczytaj podstawy, wartościowe blogi a z czasem będzie co raz lepiej.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
kolego luźna guma nie ma co się spinać, a już na pewno jeżeli wiesz gdzie popełniasz błąd. Odpuść trochę, hobby, lub coś co naprawdę lubisz.
Problem jest taki właśnie,że na początku było ok,nie byłem zbyt dużo w to zaangażowany,ale z czasem coś mi odwaliło i zacząłem wyraźnie pokazywać jak na niej mi zależy.Nie wiem dlaczego.
Najgorsze także to ,że już trochę znam tę stronę i podstawy tu wypisane,a popełniam taki błąd.
Co do hobby to je mam i potrafię oddzielić czas dla dziewczyny od czasu na inne rzeczy.
Przede wszystkim nie stawiaj swojej kobiety ponad wszystko i nie traktuj jej jak jednej jedynej pasji w życiu, bo nie o to chodzi. Rozwijaj się i rozwijaj swoje pasje, bo jak to ktoś kiedyś powiedział "kobieta jest dodatkiem do naszego szczęścia" Jeśli masz jakieś pasje to je spełniaj, a marzenia staraj sie realizować. Kobieta zobaczy, że masz ciekawe życie i z pewnością będzie chciała być jego częścią.
Jakbym widział siebie kiedyś tam... Zrób sobie listę tych rzeczy, które wiesz, że jebiesz i czytaj codziennie po wstaniu i przed spaniem. Czytaj podstawy (i nie tylko) - one wskażą ci co robisz źle i notuj. Notuj i powtarzaj.
Nie popadnij tylko w paranoje że każdy miły gest, każda oznaka zainteresowania czyni z ciebie pieska. Bo to częsty błąd
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Staraj się by Twoja inicjqtywa to była mnirj więcej 50%, prowadź ciekawe życie by za dużo o niej nie myśleć, nie odzywaj się za często pierwszy. pamiętaj żeby z tym nie przesadzić musisz sam wyczuć odpowiednie proporcje.
Staraj się by Twoja inicjatywa to było mniej więcej 50%, prowadź ciekawe życie by za dużo o niej nie myśleć, nie odzywaj się za często pierwszy. pamiętaj żeby z tym nie przesadzić musisz sam wyczuć odpowiednie proporcje.
"Jestem w związku z pewną dziewczyną już 3 miesiące"
Już 3 miesiące ? Panie, toż to ogrom czasu.
"wszystko fajnie,ok,ale jest pewien problem."
To zwyczajnie przestań tworzyć problemy i problem się rozwiąże.
W związku bycie needy to zupełnie coś innego. Zacznijcie myśleć łbami a nie fiutami kutasiarze to przestaniecie mieć problemy.
Ta strona to nie dekalog i wszystko, dokładnie wszystko co jest tu napisane włącznie z podstawami, można rozwiązać na kilka innych sposobów.
Ostatnio powiedziałem dziewczynie coś bardzo, bardzo, needy i co?
Podziałało na nią na +, zaangażowała się bardziej i w była bardziej pewna że mi na niej zależy.
Czy to złe? Skoro to prawda, i mam na to ochotę to czemu mam jej tego nie powiedzieć?
Mam zajebistą dziewczynę to mogę sobie nawet przy niej popłakać jak mam ciężki dzień bo wiem że mnie pocieszy i żadna z myśli typu " co za frajer " nie pojawi się jej w głowie.
Ramę budujesz przed związkiem i na samym początku. Po 3 miesiącach powinno być już trochę zaufania i poznania.
Tyle, myśleć.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Chyba najlepsza odpowiedź w tym temacie... To, że ci bardziej zależy niż 2-3 miesiące temu, to nie znaczy, że robisz się needy.
Kiedyś przesadziłem i tak laskę chłodziłem, że nawet nie zauważyłem kiedy było po związku. I nie wyszedłem na needy i nie miałem dziewczyny - chyba nie w tym rzecz.
Wielki dzięki za wszystkie odpowiedzi