Hej,
jakiś czas temu poznałem bardzo ładną dziewczynę (mieszkamy w tym samym bloku). Odbyliśmy kilka rozmów, po których zauważyłem, że jest mną zainteresowana. Poczułem się wtedy na tyle pewnie, że powiedziałem jej bezpośrednio, że podoba mi się jej pewna część ciała. Powiedziała wtedy, że taki sposób komplementowania jest chamski z mojej strony i nastał pewien okres ciszy.
Wyczekałem go i po pewnym czasie sama się do mnie odezwała. Potem byłem świadkiem jak wracała z zakupów z kolegą, który jej te wszystkie zakupy niósł, a ona na niego najeżdżała z jakiegoś powodu (szedłem kilka metrów za nimi). Przy następnym spotkaniu z nią skomentowałem zauważoną sytuację, rzuciłem coś w stylu "to nieładnie z twojej strony, że narzekasz na chłopaka, który nosi ci zakupy". Powiedziała na to, że jestem wścibski i od tego czasu kontaktu brak.
Zastanawiam się po tej całej akcji, czy jestem spalony w oczach i jakie działania mógłbym podjąć, aby sytuację odkręcić.
A na kogo mogła najeżdżać podczas gdy ten ktoś niesie jej zakupy? Nie pomyślałeś, że to jej chłopak?
Wiem, że to tylko kolega.
To jak najeżdża na kolegę który niesie jej zakupy, nie zna się na żartach i chamsko się do ciebie odnosi to po co się nią interesujesz? Takie masz niskie progi? Tylko nie mów standardowo "chcę wykorzystać okazję do poćwiczenia".
nic nie rób, sama przyjdzie do Ciebie.. a jak nie przyjdzie to jej strata.
sprawdza Cie, raz już Cię sprawdzała i potem sama się odezwała więc masz odpowiedz na cały swój wpis. Teraz też wróci. Pamiętaj, kobieta może gadać jedno a myśleć drugie a trzecie robić. Nie sugeruj się tym co mówi tylko tym co robi. To co mówi to może i to myśli ale to co robi to czuje.
Szczerze mówiąc, moja droga, nic mnie to nie obchodzi.
Jak chcesz podźwigać ciężary to lepiej idź na siłownię a nie trać czasu na taki chamski okaz.
Z pewnymi rzeczami powinno się postępować jak z chwastem... jak nie wytniesz go za wczasu, zniszczy Ci cały ogródek
"Piękne kobiety nie są dla ludzi leniwych" Gracjan
"powiedziałem jej bezpośrednio, że podoba mi się jej pewna część ciała"
A tak ciężko zacytować? Bo jest różnica pomiędzy, "sorki, nie słuchałem bo zagapiłem się na twoje nogi. co mówiłaś?", a "fajne masz cycki".
"Powiedziała wtedy, że taki sposób komplementowania jest chamski z mojej strony i nastał pewien okres ciszy."
Nie gadaj, że Cię to dotknęło albo przeprosiłeś? Klasyczny shit test.
Reszta posta nie zasługuje nawet na komentarz. "to nieładnie z twojej strony, że narzekasz na chłopaka, który nosi ci zakupy" - co ten tekst miał na celu?
"A tak ciężko zacytować?"
Powiedziałem: "kiedy pierwszy raz cię zobaczyłem, to spóźniłem się na spotkanie" po czym dodałem "to wszystko przez twój tyłek".
Nie przeprosiłem, sama się odezwała.
" "to nieładnie z twojej strony, że narzekasz na chłopaka, który nosi ci zakupy" - co ten tekst miał na celu?"
Powiedziałem to żartobliwym tonem .
Ojj biedny Ty. Powinieneś odpokutować za swe winy. Iść do boga podrywania i bić się w pierś, powtarzając: "moja wina, moja wina, moja tylko..." Kto ma problem, laska która jest przewrażliwiona na takie teksty czy Ty, który jakby nie było wyraziłeś jakiś tam kompliment?
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Haha,aż mi się przypomniała jedna historia
To było z 5 lat temu.Poznałem taką jedną w nocnym tramwaju. Akurat stałem na przeciwko niej zawieszony na rączce i patrzyłem jej się prosto w oczy. Potem poprosiłem o numer,uśmiała się,ale dała i się umówiliśmy na randkę. Kiedy dojechałem w umówione miejsce,pomyliłem bloki.Na domiar złego miałem co chwilę psutego się szajsunga i nie mogłem go włączyć przez 1,5 godz. od godz. spotkania. Kiedy już się włączył,powinno być po randce. Wszystko szło nie tak. Na szczęście po telefonie,zeszła do mnie na dół i poszliśmy na spacer. Było miło,a ja się na tyle poczułem pewien,że zacząłem jej po prostu tak troszkę dogryzać. Sama zaczęła. No,ale niestety na żartach się nie znała. Mimo wszystko było wesoło. Po randce jednej,potem drugiej nagle pisze do mnie sms'a po weekendzie. a nigdy do niej pierwszy nie pisałem,tylko dzwoniłem o spotkanie. Ona do mnie:Zauważyłam,że za bardzo zaczęło Tobie na mnie zależeć,a ja nie chce się z nikim teraz wiązać,zresztą jesteś niemiły. Buahaha,myślałem że mnie śmiech zaleje. Była wtedy jedną z 3,które na raz ogarniałem. Można powiedzieć,że wtedy po prostu dużo trenowałem i sprawdzałem techniki tej strony. Potem po miesiącu mnie gdzieś chciała wyciągnąć,ale niestety byłem już nieosiągalny. Doszedłem do wniosku,że nie ma co się wkur...One już mają swoje filmy w głowie,do których nawet zmiana scenariusza z naszej strony nic po prostu nie da. Pozdrawiam !
Update
Dziewczyna, o której piszę widziała mnie wczoraj z koleżanką (atrakcyjną w dodatku). Co ciekawe, jeszcze w tym samym dniu, napisała do mnie z pytaniem o jakąś błahostkę. Popisaliśmy przez chwilę. Nie wiedziałem, że na kobietę z aż taką mocą może zadziałać obecność atrakcyjnych kobiet w towarzystwie mężczyzny.