Siemanoo...
w tematyce PUłA siedze sporo czasu, natomiast ostatnio mam takie sytuacje w zwiazku ze moja dziewczyna "wypomina" mi ze nie jestem o nia wgl zazdrosny. Oczywiscie-trzymam reke na pulsie, ale nie ulegoam jej gierkom majacym na celu wzbudzic moją zazdrość. Można by rzec że nie jestem (nie bylem o nia zazdrosny [?]) - tu pada moje pytanie- Gdzie jest granica? Czy takie praktycznie zerowe okazywanie zazdrosci przeze mnie moze zle wplynac?
druga kwestia- moja dziewczyna jest dosc urodziwa- z racji tego ma sporo adoratorow. Teraz trafila do nowego srodowiska jakim jest inna szkola i ilosc tych ww wzrosla.
Zastanawiam sie - jaki miec/okazywac stosunek do jej spotkan sam na sam z jej adoratorami. Konkretniej chodzi mi o sytuacje ze umawia sie z chlopakiem ktorego poznala w szkole, i po jednym kontakcie w realu, umawiaja sie na spotkanie (zapewne pisali,ale zabronic jej nie moge,z=spotkac sie z nim tez nie). Ja nie mialem sie czym zajac bo bylem w podrozy wiec moje mysli od czasu do czasu wirowaly wokol tego jej spotkania. Oczywiscie wiedzialem o tym spotkaniu-powiedziala mi. Wiadomo ze w takich kolejnych przypadkach najlepiej samemu sobie zagosodarowac czas, aczkolwiek bardzo nie podoba mi sie to ze spotkala sie z owym gostkiem (yo chyba znaczy ze zrodzila sie we mnie zazdrosc,ktora ciezko jest mi nie okazac
)
Drugie pytanie wynika zapewne z pierwszego, choc niekonicznie
czytajac drugi raz moja druga zagwozdke doszedlem do wniosku ze jest ona kompletnie chujowa i bezsensu-ale najwidoczniej mam potrzebe bycia zjechanym
seee yaaaa
Jak kolega wyżej , zastosuj lustro ; ) Jak się z nim spotyka to zapewne wzbudza zazdrość
Jest też opcja że wkradła się rutyna , wprowadz coś nowego w wasz związek aby się nie nudzila ; ) Powodzenia ^^
ma jakiegos tam jednego kolege z ktorym czasem sie spotyka-to jest gosc ktory za nia latal, a ona go jechala i sobie odpuscil na jakis czas,zerwali kontakt. jakis czas temu odnowili i czasem spotykaja sie. Wkurwia mnie to, ale zabronic jej nie zabronie, bo jak bedzie chciala to i obejdzie to
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
Co do pierwszego pytania, czasami warto okazać to zazdrość, ale też bez przesady.
Dziewczyna będzie wiedziała, że nie jest Ci obojętna.
Co do drugiego, jak panowie wyżej napisali skoro ona umawia się z kolegami sam na sam
to zrób to samo. Albo chce wzbudzić tak potrzebną jej zazdrość i spotkania się skończą jeśli tę zazdrość okażesz, albo sama dostanie pierdolca i zacznie być zazdrosna, że ty też się spotykasz.
najważniejsze to być sobą, i zawsze spoglądać w głąb siebie. Rób to co czujesz, jeśli czujesz że coś szarga Tobą i nie umiesz tego nazwać to tak to wyraź. Tylko skrajne okazywanie emocji jest najbardziej ryzykowne
zawsze traktuj ją jak równego sobie..
Jak laska ma więcej kolegów niż koleżanek to miej się na baczności tyle Ci napiszę
Zasady portalu
właśnie to jest ten typ- ma więcej koleszków niż koleżanek. :3
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
Ale jak ma wiecej kolezanek niz kolegow to niech Ona sie martwi
Zwrócę uwagę na drugą stronę medalu: mam kolezanke fuck frienda od paru miechów, której facet w ogóle nie jest zazdrosny bo uważa się za megacwaniaka
. Jakby koleś był dla niej bardziej czuły i jej nie olewał to by go nie zdradzała.
TU i TERAZ.