Cześć i czołem,
Jestem na forum już od około 2 lat, występowałem pod innymi nick'ami ale zapomniałem hasła, dobra mniejsza o to. Otóż moje relacje znów zaczęły się układać nie po mojej myśli i przegrałem, nie naprawie tych relacji raczej a czemu to zaraz wam opowiem. Chciałbym dostać obiektywne odpowiedzi, pomysły i tak dalej.
Ja mam 18 lat, target 17 lat.
Kiedyś opisywałem wam już, moje zmagania z tą laską. Jest jedną z najładniejszych w moim mieście. Nie udało mi się uwieść jej, ponieważ byłem strasznie zazdrosny i tak dalej, były kłótnie, były wtedy wakacje alkohol, który nie działa na mnie za dobrze. Potem ona mówiła, że traktuje mnie jak kolegę i nic więcej nie chce. Więc dałem sobie spokój, wychodziłem z nią i z jej koleżankami na dwór normalnie. Ona w tym czasie miała jednego partnera nazwijmy go "X". Pisałem z nią od czasu do czasu, nie umiałem z nią znaleźć wspólnego języka, nie chciała się spotkać sam na sam, zawsze jakieś wymówki. Widywaliśmy się w szkole, parę razy razem wracaliśmy ale to tyle. I tak od wakacji, aż do grudnia/listopada. Potem dowiedziałem się, że zakończyła z nim związek (kilka razy rozmawiałem z jej koleżankami o nim, ponieważ wiedziałem jaki jest. Dążył do jednego przy czym ranił kobiety zamiast czynić je szczęśliwymi). Ja przyjąłem ta informacje jak nigdy nic, ponieważ nie zamierzałem już nic działać z tą koleżanka bo byłem spalony, wiedziała, że mi się podoba i mówiła, że nie umie zapomnieć o tym co było wcześniej kłótnie i tak dalej. W końcu nie wiem czemu ale ponownie wpadła mi w oko, idealnie wkomponowała się w mój gust. Zbliżał się sylwester który miała spędzić u mnie + paru znajomych. W dalszym stopniu nie chciała spotkań sam na sam. Przyszedł sylwester, zaczęliśmy konsumować oraz pić alkohol, ja starałem się pić jak najmniej, ponieważ chciałem pogadać z targetem. Target nadał szybkie tempo i po 2 godzinach target i jej koleżanki nawaliły się nieźle. Ona gdy nalewałem im kolejki zaczęła wykazywać większe zainteresowanie mną, pomimo to cały czas pisała sms z nazwijmy go "Y". Strasznie chciała zobaczyć mój pokój, chociaż zabroniłem wchodzić na piętro bo miałem tam straszny bałagan i remont. Ona gdy zabraniałem jej wejść na górę i tak dalej pokładała się na mnie. Natomiast jej koleżanki cały czas mówiły do niej "Co Ty robisz, uspokój się przecież masz "Y" (wtedy nie wiedziałem o co chodzi ale dowiedziałem się w późniejszej fazie imprezy)", pilnowały ją strasznie. Nie miałem zamiaru specjalnie dążyć do KC, ponieważ target był strasznie nawalony a ja nie lubię wykorzystywać dziewczyn. Potem trochę potańczyliśmy razem, poleżeliśmy, poprzytulaliśmy i tak minął czas. W między czasie target płakał, że nie wiem czemu w jej życiu pojawił się "X", że pisze jej, że wciąż jest najważniejsza w jego życiu. Płakała, mówiła czego się boi i tak dalej. Przy tym wszystkim była jej koleżanka i pocieszała ją w stylu "Masz przecież "Y" powiedział Ci, że mu się podobasz, zaprosił Cię na studniówkę, będziecie szczęśliwi". Nagle target mówi, że czemu my o tym mówimy przy alwaysoff. Rozmawiały i nagle target się pyta czemu nic nie mówię. Ja odparłem normalnym głosem, że co mam mówić i po chwili wstałem i poszedłem do reszty gości na dół. Potem już większość patrzyła na telewizor i leżała. Target spał z koleżanką na sofie. Potem elegancko odprowadziłem koleżanki razem z targetem na autobus. Zapomniałem dodać, że "Y" co 5 minut pisał sms'y ... Na następny dzień stwierdziłem, że nie mam siły się tak dłużej bawić. Ona wiedziała, że mi się podoba. Mi zależało na niej i ona o tym wiedziała więc rano porozmawiałem z nią, że chciałbym czegoś więcej i tak dalej. Ona, że jestem dla niej kolegą i chce żeby tak zostało. Po paru wymianach zdań co ja czuje. Napisałem jej, że wolałbym zakończyć znajomość bo po prostu nie umiem dalej traktować ją jak koleżankę bo jest dla mnie kimś więcej. Dodałem, że nie dam rady wychodzić z nią i z jej koleżankami na dwór jakby nigdy nic, ponieważ ja oczekiwałem czegoś więcej. Ona spytała czy chce żebyśmy się zachowywali tak jak byśmy się nie znali ja odparłem, że tak bo tak będzie łatwiej. Podziękowałem za znajomość, dodałem, że myślałem, że będzie to coś więcej. Życzyłem powodzenia i pożegnałem się tradycyjnym "cześć". Ona napisała tylko, że nigdy nie myślała, że będzie z tego coś więcej i również się pożegnała.
Dodam, że jest jedną z najładniejszych w moim mieście.
Ja trenuje tajski boks, ogólnie uprawiam wiele sportów, jestem bardzo aktywny i nie mam problemów w kontaktach z dziewczynami oprócz właśnie tej jednej.
Na pewno zapomniałem napisać kilka istotnych rzeczy ale to wyjdzie w praniu.
Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi 
Nie wiem jakiej odpowiedzi oczekujesz skoro zakończyliście znajomość.
Działaj z innymi, a może sama się odezwie.
cvcxv
Chodzi o to, że nie chciałem wyjść na pieska tak jak połowa jej znajomych i prosić o druga szanse, że jej udowodnię, że warto poświęcić mi czas, bo to trzeba działać a nie gadać. Aaaa chciałem dodać, że w szkole wymieniamy spojrzenia ale ona zawsze pierwsza odwraca głowę.
136 odsłon i nikt nie ma nic do powiedzenia?
Stary, jesteś z mojego roku ^_^. Zachowałes fason do samego końca, to się chwali, widać że dziewczyna ma nie równo pod sufitem, czy naprawdę musisz mieć u swego boku najlepsza niunie. No proszę cię, dazysz do związku poważnego i z przyszłością jak wnioskuje, wiec znajdź sobie poukładana dziewczynę, naprawdę jest sporo takich, widzę że wiesz o co chodzi, powinieneś dać radę. Tylko się zastanawiam po co ten post ^_^, mamy Cię podbudowac, pochwalić czy jak? pozdrawiam
Nie jestem expertem, pisze to co ja bym zrobił
Ale czego oczekujesz od ludzi z forum? Klasyk... Odsłoniłeś się, od razu pokazałeś kim chcesz być dla niej i ona dla Ciebie. Wielokrotnie mówiła Ci, że nic z tego nie będzie, mimo prób z Twojej strony nic do przodu nie poszło... Zrobiłeś tak jak należy. Zakończyłeś znajomość i cześć. Zrobiłem i to nie raz podobnie (bo faktycznie jest łatwiej). Jesteś młody, masz pasje i jeszcze nie raz dupy będą latać za Tobą... Trenuj charakter, osobowość, bądź sobą i nie daj se w kaszę dmuchać...pozdr
I ty piszesz, że jesteś już dwa lata na forum ? W takim razie ciężko u ciebię z czytaniem ze zrozumieniem. Powiem tylko tyle, to co zrobiłeś powinieneś zrobić po tym jak pierwszy raz powiedziała, że jesteś dla niej tylko kolegą.