Siema, znam się z laską od prawie 2mies. były 3 spotkania (poza tym jak podszedłem zagadać) potem KC i jej jakieś gadanie, że chce być sama itp. Później po przerwie jakoś 3tyg. (pisała dzień w dzień) po małej akcji, którą odstawiliśmy z kumplami znów się zaczęło robić milej 1- spotkanie uciekła od KC, dosstałem tylko policzek do pocałowania i po momencie jak ją odprowadziłem sms "musisz sobie bardziej zasłużyć
haha". Później drugie spotkanie, dałem jej na nim pluszaka, dużo kina KC na koniec.
jeszcze nie dodałem po pierwszym spotkaniu dostałem wiadomość od niej to jej część:
"żebyś wiedział, leżąc sobie wczoraj wieczorem myślałam o tym jaką osobę chciałabym mieć przy sobie. Więc chciałabym żeby się o mnie martwiła,troszczyła,chciała wiedzieć codziennie co u mnie w jakim jestem humorze, żeby tak słodko czasem dawała buziola w czółko, żeby mnie zaskakiwała, poprawiała humor jakbym go nie miała, zabierała na spacery, wyciągała mnie w domu mimo tego że mówiłabym że mi się nie chce.- takie małe marzenie żeby znalazł się ktoś taki..."
Ale znowu miała jakiś dziwny czas gadała pierdoły ale nadal pisała dzień w dzień, w końcu przestała pisać tak 4-5 dni, po tych dniach dowiedziałem się od jej koleżanki, że ona jest zazdrosna bo uważa, że zarywam do jej przyjaciółki (dziewczyny kumpla, z którą się po prostu dogaduję, ale nawet mi się nie podoba) czepiała się o to, że poświęcam jej za mało uwagi, nigdy pierwszy nie napiszę itp. (NIE JESTEŚMY RAZEM) w ogóle, że z nią pogrywam.
Moje pytanie czy ona ma tak nasrane we łbie, czy wszystkie klientki tak mają? Niby jej coś zależy na tym, jak w ogóle rozwiązać tę sytuację z jej przyjaciółką bo obie uznały, że do niej świruję (yyy nie?) Teraz target się do mnie nie odzywa i zdałoby się coś z tym zrobić. Ona jest po 4letnim związku jak to coś zmienia.
trochę chaos ale tzw. rozpierdol emocjonalny mi nie odpuszcza.
troche manipulatorka ale że ty się dałeś naciągnąć na tego pluszaka.. KC nie kosztuje, można próbowac wiele razy, a czym ona sobie zasłużyła na nagrodę?
"taka kobieta wykończy cie emocjonalnie i finansowo"
Nie ma porażek, są tylko lekcje
"Później drugie spotkanie, dałem jej na nim pluszaka"
Nie wierze, po prostu nie wierze, to żart? Na 2 spotkaniu dajesz jej pluszaka? To może na 5 kup jej auto..
Dobra z tej dziewczyny jest "manipulatorka" Tak jak kolega wyżej mówił. To mi pod NLS podchodzi: "żebyś wiedział, leżąc sobie wczoraj wieczorem myślałam o tym jaką osobę chciałabym mieć przy sobie. Więc chciałabym żeby się o mnie martwiła,troszczyła,chciała wiedzieć codziennie co u mnie w jakim jestem humorze, żeby tak słodko czasem dawała buziola w czółko, żeby mnie zaskakiwała, poprawiała humor jakbym go nie miała, zabierała na spacery, wyciągała mnie w domu mimo tego że mówiłabym że mi się nie chce.- takie małe marzenie żeby znalazł się ktoś taki..."
"Moje pytanie czy ona ma tak nasrane we łbie" Może wyjdź na ulice i poznaj pare innych dziewczyn to sobie odpowiesz na to pytanie. Tak będzie najlepiej.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Pluszaka zabrałem młodszemu bratu niech rośnie na twardziela ;P a chodziło o to, że nazywała mnie tygryskiem więc taką maskotkę jej dałem (łącznie na 5 spotkaniu). Z perspektywy czasu widzę, że dałem się zmanipulować, ale pozostawiliście bez odpowiedzi drugą część- zazdrość na tym chciałem się skupić.
Ps. Co do poznania innej to u mnie- miasto duchów nigdzie nikogo nie ma, żadne dyskoteki/ imprezy itp. nie są organizowane a w szkole zjebanie (wiem, że za to zjeba będzie, ale postaram się wybrać na jakąś akcję do większego miasta to nie będę miał wymówek)
No nie, obrobiłeś młodszego brata dla jakiejś pipy? Tą akcją toś osiągnął nowe głębiny ludzkiego dna. Przynajmniej jej się nie przyznawaj skąd ten pluszak się wziął bo poniesie się na całą okolicę jaki z ciebie dupek (nawet jeżeli robiłeś to będąc zakochanym - czyt. bez mózgu).
Idź i nie grzesz więcej a brat ma dostać 2x bardziej zajebistego tygryska za tą akcję!
"Tato, czy kobieta kiedyś zrobiła ci coś tak strasznego, tak odrażającego, że zrujnowało ci to całe życie?"
"Tak synu, ty tę kobietę nazywasz matką"
Al Bundy - król;)
Głupi krok, nic nikomu nie mówiłem ;P a miśki załatwiam mu co chwila od znajomej z żabki za te naklejki ma pół pokoju w tym więc się nie pogniewa
Trzeba było jej napisać, w odpowiedzi na ten jej opis wymarzonego chłopaka, coś w stylu - "a co Ty jesteś w stanie ofiarować w zamian za taką osobę, co jest w Tobie wyjątkowego, czego nie ma nikt inny, co mogło by zatrzymać przy Tobie tę drugą połowę"?
Jej odpowiedź mogła by Ci dużo o niej powiedzieć.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Naucz sie,że takie pitolenie panien to standard(nie koniecznie identyczne,ale schemat ten sam). Ty jesteś mężczyzną i Ty wiesz przecież doskonale jaki masz być dla niej.
Jakbys byl taki jak sobie wymarzyla to by jej sie styki zwarly i by sie toba znudzila.
PS.
Po prostu rob swoje.
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
Wg. mnie nie powinieneś się w ogóle przejmować tym co sobie myśli ona i jej koleżanka, po co masz się nad tym zastanawiać?
"musisz sobie bardziej zasłużyć
haha"
Omg strasznie żałosny tekst z jej strony, ale i takie się zdarzają. Niepotrzebnie dałeś pluszaka na spotkaniu wg. mnie, ale to może być kwestia dyskusyjna. Laska próbuje cię zmanipulować w strasznie prymitywny sposób.
"żebyś wiedział, leżąc sobie wczoraj wieczorem..."
Może się powtórzę po koledze z góry(czasami warto), ale Konstany ma rację, powinieneś zapytać dlaczego ta osoba miałaby chcieć mieć JĄ przy sobie.
Nie lubię spłycać relacji do poziomu handlu wymiennego, ale zarówno w związkach jak i luźnych relacjach(w biznesie i w pracy również) oczekujemy odpowiedniego wkładu obu stron. Dziewczyna próbuje ewidentnie ściągnąć cię na złą stronę mocy jęzorzastych jamników.
"że do niej świruję (yyy nie?)"
" Teraz target się do mnie nie odzywa i zdałoby się coś z tym zrobić."
"trochę chaos ale tzw. rozpierdol emocjonalny mi nie odpuszcza."
Sorry, ale nie wciskaj kitu i nie zgrywaj kozaka, nigdy w życiu nie spotykałbym się z dziewczyną, która mi się nie podoba(no może dla przegranego zakładu), chyba, że ty masz jakiś dziwny zwyczaj robienia na odwrót. Dodatkowo po jakiego kija zakładasz temat o lasce do której nie świrujesz i masz to gdzieś? Weź bądź spójny.
Źle zrozumiałeś Randi, chodziło mi, że nic nie świruję do jej przyjaciółki, z którą to dziś wyjaśniłem i z tego co się dowiedziałem to target robił dym o to, że z tamtą piszę a z nią nie, że zawsze pierwsza musi pisać i że ja to do jej przyjaciółki bardziej niż do niej -.- nie wiem co jej powiedzieć czy coś bo chodzi wielce obrażona i tylko 'cześć'
Ah ok, źle zinterpretowałem to co napisałeś.
A co masz jej mówić? Pewnie oczekuje, że zaczniesz się jej tłumaczyć, że ty przecież do tamtej nic a nic. Dziewczynę znasz od 2 miesięcy, nie masz wobec niej żadnych zobowiązań, nie jesteście w związku, więc ty nie powinieneś się jej z czegokolwiek tłumaczyć.
Jak jest wielce obrażona to jej strata, chyba, że pasuje ci taka opcja, że to ty śpisz w budzie.
Imho zlej jej głupie gierki, jak ktoś jest na mnie wielce obrażony to on ma problem nie ja, to nie jest jej interes do kogo ty świrujesz lub nie.
Dziewczyna ma w swojej głowie schemat, że jeśli ma konkurentkę to zaczyna się fochać i robić ci jakiś wyrzut. To wg. niej działa w ten sposób, że zaczniesz się bardziej o nią starać. Oczywiście tak zrobiłby jamnior. Jako, że jesteś facetem z jajami to ona w obliczu konkurencji powinna się bardziej starać, nie ty. Ta kobieca logika rozkurwia mi zwoje w mózgu.
Czyli polecasz mieć teraz klasycznie wyjebane i czekać na jej ruch? Bo z tego co wiem ona wiecznie narzekała, że nigdy pierwszy nie piszę (2-3 razy w ciągu całej znajomości vs jej praktycznie codzienne po kilka razy)
Ludzie mają tutaj różne zdania, ale wg. mnie - wyjeb facebooka i smsy. Kurwa było to tłuczone tyle razy. Teraz pomyśl - gdybyś nie pisał z nią to nie byłoby w ogóle problemu kto się pierwszy odezwie, chyba, że proponowanie spotkania. Nie mówię, żeby nie napisać smsa na dobranoc ale jakieś dywagacje powinny być karane.
Moim zdaniem teraz nagła zmiana taktyki i przestanie odpisywania będzie gwałtowną zmianą i może zaowocować zupełnym zerwaniem kontaktu- może odebrać to jako niechęć z twojej strony.
Zjebałeś pisaniem wg. mnie, nie wiem jak wyjść z takiej sytuacji bo ja tego (już) nie robię.
"Siema, jeśli myślisz że jestem obrażona czy coś to jesteś w błędzie, bo nie mam o co być obrażona. Po drugie ja nie mam zamiaru interesować się każdym dniem każdego jeśli inni nie interesuja się moim. Po trzecie to jak dla mnie poddałeś się na starcie co do poznania jaka jestem. Jesteśmy na 'cześć' w szkole i tak jest chyba najlepiej. To tyle. Pa" to mi napisala dzisiaj da sie jeszcze cos z tego ugrac? Nic z nią nie gadałem tylko wyjaśniłem sobie wszystko z tą jej koleżanką.
Ps. To też nie jest tak, że siedzę i nad tym myślę ciągle, mam swoje zajęcia bo widzę jak to wygląda. Ostatnio nawet wyskoczyłem się spotkać z inną, ale jakoś z tamtą było inaczej ;P
Zamiast dawać pluszaka mogłeś jej zafundować snickersa bo strasznie gwiazdorzy
Po co dajesz się w wasze sprawy wpierdalać jej koleżankom? Co to kurw głuchy telefon? Dziecinada.
Odpuść ją sobie.
znow zle zrozumiales chyba, wyjasnilem tej jej kolezance, ze nie jestem nia zainteresowany, bo zle zinterpretowala kilka sytuacji najwidoczniej, nic za mnie nie zalatwiala, zaden gluchy telefon. A co do odpuszczenia jej, to jakos nie potrafie jebnac tym jeszcze,c zuje ze to mozna spokojnie pociagnac dalej tylko jeszcze nie wiem jak, dlatego jestem tutaj ;d
Zlej ją ciepłym moczem Stary jak nie chcesz ,zeby Cie wykonczyla psychicznie. Co Ty w ogole odjebales z tym pluszakiem ? Laska ewidentnie sie Toba bawi i kokietuje. Chce Cie owinac wokol palca. Jest bardziej doswiadczona od Ciebie. Ona nie jest Toba szczerze zainteresowana i nie ma czystych intencji.
Pluszak jak wspomnieli koledzy wyżej, zbędny
Co do dziewczyny to skoro już Ci odstawia takie akcje,pomyśl co będzie później...