Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zaufanie kobiecie po ciemnej przeszłości

33 posts / 0 new
Ostatni
Wasiliew
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2017-02-07
Punkty pomocy: 12
Zaufanie kobiecie po ciemnej przeszłości

Temat założyłem ponieważ jestem ciekaw przemyśleń Was wszystkich na temat zaufania kobietom po czarnej przeszłośći.
Żeby było jaśniej to chodzi mi o to czy kobieta która w przeszłości ostro imprezowała, lizała sie na co 2 imprezie z innym typem i zdradziła swojego ex jest warta zaufania ?

Wiem, że po tym opisie 99% Was napisze, że nie ale sytuacja wygląda tak że była ona wtedy dużo młodsza(aktualnie 18 lat a te ekscesy miały miejsce 1,5 roku temu) i teraz gdy sie poznaliśmy wiele razy mówiła mi że sie zmieniła, ze nie wie jak mogła byc tak głupia, że teraz ja to obrzydza itp
Teraz również tyle nie imprezuje
Znamy się długo i na prawde od tego czasu(nawet dłużej) nie wydarzyło się nic, jest spokojna, dużo się przy mnie zmieniła i na prawde odnosze wrażenie tej zmiany i zmiany myślenia, mówiła mi rowniez ze nie mogła by mi tego zrobić bo sie we mnie zakochała i dużo do mnie czuje
Myślicie, że byłaby zdolna teraz do zrobienia czegoś co robiła w przeszłości czy na prawde ta zmiana na lepsze w jej sposobie myślenia i zachowywania się nastąpiła ?

polenieole
Nieobecny
Wiek: 10
Miejscowość: Galapagos

Dołączył: 2012-02-21
Punkty pomocy: 140

Była dużo młodsza? A teraz ma 18 lat, czyli co? Miała 14 jak tak się lizała ze wszystkimi? xD bądź co bądź to zmiana jest możliwa, człowiek dojrzewa i rozumie z czasem więcej rzeczy. Nawet kobiety Wink

ann39
Portret użytkownika ann39
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Płock

Dołączył: 2017-02-10
Punkty pomocy: 454

Zła wiadomość: Laski do 25 roku życia są niestabilne emocjonalnie zazwyczaj, przy jej 18 latach masz dużą szanse że coś wykręci nie teraz to za 3 a nawet 6 lat.

Dobra: Może wczesniej dojrzała, może zrozumiała.

Aha... i jeżeli pójdzie na studia i w inne miasto niż obecnie to nie licz na nic przyjemnego...

Nie myśl o tym co było i KONTROLUJ jej zachowanie. Czytaj ją jak książke, jeżeli pojawią się jakies niefajne oznaki jak pisanie z innymi adoratorami, spotkania z "kolegami" to nawet nie masz po co pisać na forum jak to "naprawić" tylko pierdol to i szukaj innej.
Póki co jest spoko, ale bądź gotowy ją stracić... Standardowe, trzeźwe myślenie.

WolnyPtak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-12-11
Punkty pomocy: 126

Ciekawe ile jest takich co udają przed swoimi facetami cnotki niewydymki a w przeszłości dawały czadu. Ja bym powiedział OK ale zero samotnych wyjść do klubów i upijania się.

WolnyPtak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-12-11
Punkty pomocy: 126

Ja obserwuję i widzę że częste latanie po klubach jest ściśle powiązane z popuszczaniem szpary. Te co znałem i traktowały sex jak sport lubiły też regularne melanże w klubach.

WolnyPtak
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-12-11
Punkty pomocy: 126

Szanująca się tak, tylko ty tego nie wiesz jaka ona jest, możesz tylko dedukować, a jak się dowiesz to się może okazać że 10 lat związku poszło w piach. Imprezowiczki to niepewna inwestycja a na szukanie wyjątku, życie jest za krótkie.

shaker
Portret użytkownika shaker
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 29
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-01-17
Punkty pomocy: 453

Wolnyptak Ty tak poważnie?
Jeden się zmieni, inny nie. Nikt prócz niej szczerzej Ci nie odpowie

kosaa12
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: ...

Dołączył: 2014-11-30
Punkty pomocy: 200

Niby się zmieniła, ale gdzieś tam w środeczku "kurewski" bakcyl siedzi, uwierz mi. Jeśli nawet teraz będzie super, to może za kilka lat ci wywinąć taki numer, że ciężko będzie Ci się pozbierać Smile "Kobiety nie zmienisz, ale możesz zmienić kobietę" - słyszałeś to przysłowie?
Ja bym na Twoim miejscu odpuścił, lub dziewczynę potraktował jako FF, czyli po prostu miło spędzać czas od czasu do czasu, uprawiać seks, ale się nie angażować. Wiesz co? Mam znajomego, który ożenił się z taką kobietą. Wypindrzona śliczna lala, w oczach na kilometr widać było suczość. Też mu wmawiała, że się zmieniła. Niespełna 2 lata po ślubie puściła się, bo spotkała typa, który miał większą firmę i miał więcej pieniędzy, mimo że typek i tak zarabiał dużo. Brak mi słów na nią, serio.
Oczywiście wybór jak zawsze należy do Ciebie, tylko obawiam się, że gdy wybierzesz niewłaściwie, możesz kiedyś być mocno zraniony i wtedy wspomnisz moje słowa. Wybierz mądrze, pozdro Wink

Zlooty
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 25
Miejscowość: Małkinia

Dołączył: 2012-10-14
Punkty pomocy: 823

Johann Wolfgang von Goethe:
Kto nie idzie do przodu, ten się cofa. (często przekręcany z kto się nie rozwija ten się cofa)
Jebłem mądrym cytatem żeby przykuć waszą uwagę!

Też kiedyś byłem "ciepłe kluchy", wstydliwy, nieśmiały, gburowaty nie znaczy to jednak, że teraz też taki jestem. Który z was małe kurwie się nie zmienił? Po wejściu na stronę? Po rozstaniu z ukochaną?

Spotykając się z kobietą daję jej czystą kartę, którą to ona sama zapisuję. W takiej sytuacji jak Twoja był bym jednak bardziej wyczulony, trzymał rękę na pulsie i reagował dużo wcześniej i bardziej stanowczo.

Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.

szklanka
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Polska B

Dołączył: 2014-12-22
Punkty pomocy: 57

sprafrazował to Tiger "nie poddaje sie kurwa ide do przodu kurwa a nie do tyłu jak wy to robicie sie kurwa cofacie" Smile
co do tematu : ze nie wie jak mogła byc tak głupia, że teraz ja to obrzydza itp
a co ty myślałeś że Ci powie ? a dalej próbujesz ja usprawiedliwiać " jest spokojna, dużo się przy mnie zmieniła i na prawde odnosze wrażenie tej zmiany i zmiany myślenia" Sam siebie oszukujesz że jest ona coś warta?

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

"Zaufanie kobiecie"
"ostro imprezowała, lizała sie na co 2 imprezie z innym typem"
"zdradziła swojego ex"
"18 lat"

Już ten ostatni punkt wystarczy, żeby powiedzieć: nie, nie ma co ufać, ani się przywiązywać.

Młody_zielony
Portret użytkownika Młody_zielony
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2017-02-11
Punkty pomocy: 24

Przerabiałem podobny problem i teraz wiem, że lepiej nie poruszać tametu przeszłości partnera.
Jak ja to wiedze.
Wydaję mi się, że nie powinniśmy oceniać człowieka po jego przeszłości, tylko po tym jak się zachowuje tu i teraz. Jeśli jest Ci z tą panną dobrze, to nie przekreślaj jej, obserwuj i baw się tą relacją.
Co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr.

Daj jej 100% zaufania, jak zauważysz krzywe akcje z jej strony, to miej jaja żeby odejść o tej dziewczyny. Powodzenia Smile

Milfer
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 26
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2014-03-04
Punkty pomocy: 141

Przeszłości? Jak dla mnie 18 lat to prawie start życia i ona się dopiero rozkręca z takimi zachowaniami. Jak by miała np 26 to jeszcze by się wyrobila.
Na studiach na pierwszym roku się zaczyna dopiero imprezowanie więc będzie efekt wyjścia z klatki. Jeszcze jest to że młode roczniki mają spóźnione dojrzewanie.

Hasano
Portret użytkownika Hasano
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Miejscowość: miasto wojewódzkie

Dołączył: 2015-09-16
Punkty pomocy: 1084

Rozumiem wszystkich, ale to że dziewczyna ma 18 lat nie przekreślajmy jej tylko i wyłącznie ze względu na "młody wiek" to znaczy , że do 27 roku nie można wchodzić w związki , bo i tak nam się nie uda? Brzmi absurdalnie nieprawdaż?

|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|

tddaygame
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 99
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2015-07-12
Punkty pomocy: 1754

W "luźny związek" jak najbardziej. Ale nie ma co się oszukiwać, że to będzie trwało do śmierci.

Niestety, masa facetów się angażuje w związki z 18-tkami, 19-tkami, a potem kończy się to... cóż, jak zwykle.

Garncarz
Portret użytkownika Garncarz
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-01-16
Punkty pomocy: 8

Rzeczywiście można powiedzieć że rozrywkowa dziewczyna "była" hehe. Nie ma co jej od razu skreślać, ludzie się zmieniają (podobno hehe) i każdemu należy dać szanse. Polecałbym Tobie mieć oczy i uszy szeroko otwarte, obserwować i analizować ale nie przeginać z interpretacją! Możesz ustalić sobie jakiś okres próbny(jaki dokładnie to już od Ciebie zależy) kiedy nie będziesz się angażował. Jeżeli w tym czasie nie będzie wzbudzała twoich podejrzeń to ...

Drodzy koledzy mam do was prośbę. Tydzień temu napisałem swojego pierwszego bloga. Niestety nie mogę się nim podzielić ponieważ nie mam 5 pkt pomocy :/ Tematyka która chce poruszyć bardzo mnie zajmuje ostatnio i chciałbym się tym szybko podzielić ze społecznością. Będę bardzo wdzięczny jeżeli pomożecie mi dobić do tych 5 pkt : )

noover
Portret użytkownika noover
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-10-02
Punkty pomocy: 309

Na poczatku wiele kobiet zachowuje sie jak na planie wysokobudzetowego filmu. Prawdziwe oblicze pokazuja po ponad roku gdy pomalu w zwiazek wkrada sie rutyna.

Jestem zdania, ze kobiety czasem tez trzeba testowac. Efekty nie raz sa zdumiewajace.
Ot najprostszy przyklad, ktory zawsze dziala. Zabrac panne na impreze i celowo ja "upic". Nalac sobie whisky, usiasc wygodnie na kanapie, zapalic papierosa i obserwowac co sie z nia dzieje gdy nie ma hamulcow Smile
Gdy jest w takim stanie to mozna oczywiscie jeszcze pokombinowac na rozne sposoby.

Przyklad z zycia

Zabralem kiedys panne na impreze z samymi "bogaczami". Wynajety caly klub, wszystko na bogato, wszyscy w garniturach i sukienkach, wiekszosc panowie 50+lat z atrakcyjnymi mlodymi dziewczynami. Moja ówczesna partnerka zawsze twierdzila, ze nie jest materialistka brzydzi sie tym etc.

Oczywiscie postanowilem to sprawdzic. Na trzezwo ciagle slyszalem komentarze na ucho typu "ale suki widac ze dla kasy". Polalem jej pare mocniejszych...poleciala na parkiet kolo 23, tanczyla chyba z kazdym gosciem jaki byl na sali, ze mna nie chciala. Skonczylo sie tak ze od polnocy do 4 praktycznie nawet sie nie widzielismy bo byla bardzo zajeta "poznawaniem nowych ludzi". Znalazla mnie dopiero pod koniec jak gdyby nigdy nic. -przytulila i ledwo stojac na nogach (zgubila 1 buta) poprosila zebysmy pojechali do mnie. Istny cyrk Laughing out loud

Magia alkoholu

Młody_zielony
Portret użytkownika Młody_zielony
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2017-02-11
Punkty pomocy: 24

I co później z nią zrobiłeś?

kosaa12
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 27
Miejscowość: ...

Dołączył: 2014-11-30
Punkty pomocy: 200

Wyruchał i zostawił, mówiąc kolokwialnie Smile

Garncarz
Portret użytkownika Garncarz
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2013-01-16
Punkty pomocy: 8

No własnie noover opisz jak wasza relacja się dalej potoczyła. Jedno tylko mnie ciekawi, co tak młoda osoba robiła na imprezie bogatych gości 50+? W profilu masz wpisane 19 lat a ta historia działa się "kiedyś", więc miałeś jeszcze mniej.

Dupekkk
Portret użytkownika Dupekkk
Nieobecny
Wiek: 28
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2014-12-09
Punkty pomocy: 87

Mialem przyjaciolke co dawala wszystkim wrecz, a pozniej cos w niej pyklo fakt, ze ostro przymasowala ale wszystkie jej glupoty sie wybily i wziela slub i z jednego z najwiekszego kurw...a zrobila sie kochajaca zona.

A drugi przyklad. Poznalem kiedys dziewczyne malolate przyprawila swojego chlopaka pierwszego w rogi ze mna. Po dluzszym okresie spotkalem sie znow z nia zaprosilem ja na film,a byla z innym zakochana i wogole do dzis sa razem i zareczenii. Lezac na lozku powiedziala mi, ze ona taka nie jest byla twarda do samego konca ale jak zgaslo swiatlo wjechala w sline i zwalila mi konia.

noover
Portret użytkownika noover
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-10-02
Punkty pomocy: 309

Garncarz@
Znam sie z organizatorem tej imprezy i dostalem zaproszenie w raz z osoba towarzyszaca. Do biedoty nie naleze ale przy 3/4 tych gosci nawet nie mialem startu pod wzgledem finansowym. Profil jest juz mocno nieaktualny Wink

Jak to sie dalej potoczylo pytacie. Patrzac z perspektywy czasu to dalem dupy ale w dalszej czesci wyjasnie dlaczego poszedlem owa droga.

Pojechalismy do mnie, "wyruchalem". Pozniej kilka dni ja zlewalem. Smsy, messengery, telefony - mowiac krotko tel mi sie rozrywal. W koncu potkalismy sie. Przepraszala, plakala, wydusila ze swych ust "zachowalam sie wtedy jak kurwa, zawiodlam cie i sama siebie. Brzydze sie sama soba. Tego nie naprawie ale juz nigdy tak nie zrobie."

Oczywiscie zdawalem sobie sprawe, ze to gadanie pod wplywem "nie wyrwalam zadnego bogacza to trzeba zostac przy tym co mam" jednakze na tamta chwile byla baardzo przekonujaca. Lyknalem to ale zlalem ja na jakis czas - starala sie bardzo mocno i trwalo to w sumie 1.5 roku az do do marca tego roku... sytuacja sie nie powtorzyla, na roznych imprezach latala za mna jak przyklejona az mnie to wkurwiac zaczelo jednak posypalo sie z calkiem innego wzgledu ale to nie temat na to.

Jestem osoba strasznie zalatana. Mam 24lata - pracuje, studiuje, trenuje, buduje dom, opiekuje sie chora mama (ojca nie widzialem juz 19lat), czasami nawet brakuje mi czasu zeby sie chwile przespac. Nie mam po prostu czasu na poznawanie nowych dziewczyn i kreowanie calej znajomosci-zwiazku od nowa. Bardzo cenie swoj czas i w zwiazku, gdzie jak wiadomo trzeba go dosc duzo poswiecic - jest to dla mnie czynnik decydujacy w rozpatrywaniu "byc albo nie byc". Mozna by rzec, ze to moj slaby punkt.

LudwikXIV
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 749

Wasiliew, o czym Ty w ogóle piszesz? Rozumiem że już w głowie układasz sobie scenariusz poważnego związku, planujesz z nią przyszłość, a może ślub, dzieci, domek z kominkiem i pies? Bo jeżeli nie, to co Cię obchodzi czy jest warta zaufania? A nie lepiej ją poderwać, zacząć się spotykać i samemu sprawdzić jaka jest zamiast nas o to pytać? Jak się okaże że warta "poważnego związku" nie jest, to po prostu w taki związek z nią nie wejdziesz i tyle. W czym problem?

Wasiliew
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 23
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2017-02-07
Punkty pomocy: 12

Temat założyłem z ciekawości; ciekawiło mnie poprostu jakie mają podejście wszyscy tutaj do tego tematu. Nie chciałem sie radzic nikogo jak postąpic bo juz dawno postąpiłem z nią tak jak sam uważałem to za właściwe

LudwikXIV
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Płeć: mężczyzna
Wiek: 35
Miejscowość: Łódź

Dołączył: 2015-03-23
Punkty pomocy: 749

Dubel

Senseii
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-05-09
Punkty pomocy: 26

Temat dobrze mi znany więc może opiszę jakie ja miałem doświadczenia.
Choć nie było mnie tu dawno bo zajmowałem się "porządkowaniem" swojego życia i samego siebie.

Kiedyś byłem osobą bardzo potrzebującą. Wynikało to ze złych doświadczeń z przeszłości. Za wszelką cenę chciałem czuć się ważny i potrzebny. Cała tą moją naiwną nadzieję pokładałem w kobietach. Problem w tym, że szukałem ich w złych miejscach Smile

Możecie mi wierzyć lub nie ale spotykałem się chyba z wszystkimi możliwymi najgorszymi typami kobiet - bo były one dla mnie po prostu łatwym celem.
Każda z nich miała tą "złą przeszłość". Wiedziałem o tym, więc z jednej strony trzymałem do nich dystans, a z drugiej strony świadomie (z desperacji) pchałem się w gówno. Nie miałem w sobie jeszcze na tyle siły i świadomości by ustalić samemu sobie pewne granice.
Ale nie o mnie tu mowa.

Każda z tych dziewczyn mnie zawiodła. Tzn. nie zmieniła swojego zachowania.

Jedna z nich była typową imprezowiczką - co tydzień imprezy, faceci, alkohol i nie tylko (lubiła sobie coś wziąć do nosa). Marnowała swoje życie w takim stopniu, że doprowadziła własną matkę do samobójstwa. Nie pomogły ani prośby, ani tłumaczenia, ani samo to wydarzenie. Jej "dobra zmiana" trwała może miesiąc i wróciła do tego samego.

Druga z nich była po prostu puszczalska - w wieku chyba 18 lat poczuła "łatwy pieniądz". Spotykała się więc z panami którzy jej płacili wiadomo za co. Ja ją poznałem gdy miała już 22 lata. Początkowo nie wiedziałem o tej jej przeszłości. Spotykaliśmy się normalnie. Pod wpływem jakiś negatywnych wydarzeń w jej życiu powiedziała mi to wszystko. Uwierzcie mi - dziewczyna DOSŁOWNIE dostała szansę na drugie życie. I ode mnie i od rodziny i od swoich znajomych. Każdy jej pomagał, wspierał, miała mieszkanie, prace, wsparcie od wszystkich.
Myślicie, że to doceniała? Zwłaszcza, że dostała to za friko? No nie bardzo. Po jakiś 2-3 miesiącach wróciła do tego samego.

Ja takich przypadków mam za sobą na prawdę dużo. Wynikało to tak jak pisałem i z mojej desperacji i z drugiej mojej wady (tak, w tych czasach to wada) - z tego, że ja zawsze starałem się każdemu pomóc Smile Teraz już wiem, że to było bardziej frajerstwo i naiwność.

Ale o co mi chodzi...
Może w tym momencie kogoś obrażam, ale uwierzcie mi. Jest na prawdę bardzo mało osób, które potrafią zmienić w sobie pewne cechy charakteru czy też przyzwyczajenia. Ludzie z reguły robią to co jest dla nich wygodne. Albo to co po prostu weszło im w krew, stało się ich przyzwyczajeniem.
Ciężko jest się oduczyć kłamać. Tak samo jak na prawdę ciężko jest się oduczyć puszczalstwa. Znam na prawdę wiele kobiet, jedną są bardziej a inne mniej wartościowe (wygląd, cechy wewnętrzne). I mogę to powiedzieć naprawdę z całkowitą odpowiedzialnością. JEŚLI już na początku dowiadujesz się, że laska "ma jakiś problem" - albo kogoś zdradziła albo kogoś okłamywała albo po prostu była łatwa. Daruj ją sobie. Bo jeśli nie potrafisz mieć dystansu i "wyjebania" na to co ona może Ci zrobić, jak może Cię zranić - to możesz wpaść w niezłe gówno.

Czasami potrzeba bardzo dużo czasu, bardzo dużo złych doświadczeń, żeby ktoś taki się po prostu ogarnął i realnie zmienił. Choć tak jak napisałem. Ja nie wierzę w to, że można się zmienić tak całkowicie...
Jeśli laska w wieku 20 czy 25 lat zdradzała każdego swojego faceta czy też po prostu się puszczała (nie będąc w związku), to są duże szanse że do tego wróci. Może za rok, może za 5 lat, a może za 15. Ale wróci.
Dodam tylko, że spotykałem się i z gówniarami i z mężatkami i z takimi kobietami, które już były po rozwodach.
WIEK NIE MIAŁ ZNACZENIA. Tylko cechy charakteru i przyzwyczajenia.

Senseii
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: Śląsk

Dołączył: 2013-05-09
Punkty pomocy: 26

dubel - wyskakuje bład przy dodawaniu posta i wstawia go podwojnie