ostatnio pomogliście mi żebym laske przetrzymał i nawet nie myślał z nią o spotkaniu! rewelacja panowie to działa;) ale do rzeczy. zrobiłem tak jak otrzymałem rade - tj. zaraz po otrzymaniu od niej smsa że może się spotkać ze mną popołudniu bo kolezanką umówila sie na wieczór. Zadzwonilem do niej że nie dam rady spotkac sie z nia bo jade z kumplami motorami na slowację - zdziwienie w jej głosie rzecz bezcenna - "aha, no rozumiem.." , zaproponowalem jej spotkanie na środe ale powiedziala że z koleżanką sie umówiła w środe wiec kazałem jej zajrzeć do kalendarza kiedy ma wolny termin i że ma tam mnie wpisac - powiedziała że w niedzielę, zaczeła sie wypytywac gdzie jedziemy co będziemy robić a na koniec dodała żebym zadzwonił jak bede mial czas w tygodniu to sie umówimy i zobaczymy. oczywiście zyczyła mi milej zabawy i prosiła żebym był bezpieczny. teraz pytanie do was co teraz mam zrobić? nie bardzo wiem o co chodzi z ta koleżanką że sie tak z nia namietnie spotyka? czy ona mnie w coś nie wkręca. i nie bardzo wiem co dalej zrobić z tym kiedy zadzwonić?
Nie znam sprawy wcześniejszej ale skoro TO DZIAŁA to idź konsekwentnie DALEJ te sama droga...nie pytaj się co dalej co dalej obserwuj jak reaguje wyciągaj wnioski...coś co nie zadziała albo nie przyniesie efektów zaprzestań a to na co będzie reagowała rób dalej...
Zdziwiła się ze nie miałeś czasu...wiec dalej co jakiś czas jak ona będzie coś proponowała odmawiaj pod pretekstem kolegów,innych dziewczyn itp(ale nie za często)...twórz sobie tez taka aurę tajemniczości...no i dalej oprócz tego na spotkaniach rób swoje...dodatkowo skoro TAKIE RZECZY na nią działają stosuj P&P oraz otwarte pętle...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Czytając to zastanawiało mnie jedno... Okej zastosowałeś się do wcześniejszej rady co ci powiedzieli na forum, udało się zadziałało ale ty mając tak jakby klucz w ręce do działania i SAMODZIELNEGO MYŚLENIA, aby samemu wymyślić jakąś akcje, spróbować zdobyć przez pójście na żywioł doświadczenie. To wracasz przy kolejnym etapie, który jest prosty do obejścia żeby zapytać się co dalej? Tak długo nie pociągniesz, z kobietami a co dopiero ze sobą. Nie mówię ci teraz, że pytanie na forum jest złe bo tak nie jest... jednak wykaż się też sam, zdobywaj doświadczenie i przez to pewność siebie.
Długo sobie tak z nią pogrywać nie możesz, że ty odwołasz raz, ona raz, ona zadzwoni, ty znowu odwołasz i takie kółko... Po kilku takich razach dziewczyna uzna cię za jakiegoś dziwnego kolesia i przestanie tracic czas na ciebie. Więc P&P jak najbardziej ale inteligentny i zastosowany w odpowiedni sposób.
Teraz nie pozostaje ci nic innego jak się z nią umówić. Na spotkaniu zbudowac, jeszcze większą atrakcyjność i przy dobrych wiatrach, pocałować ją... Wtedy mętlik będzie mieć porządny w głowie.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
To nie jest tak że ja cały czas chce na niej stosowac p&p,widze po prostu jakim byłem wielokrotnie frajerem z laskami dopoki nie zaczałem przesiadywac tu na forum. mam pomysł ale nie wiem czy będzie dobry - zastanawiam sie czy nie wysłac jej wieczorem smsa że wycieczka była fajna i szkoda że jej nie zabrałem. powiedziałem jej wcześniej że zabrałbym ja ale nie bedę zabierał jej spotkania z koleżanką;)
napisz jej że "wycieczka była fajna i szkoda że jej nie zabrałem" to od razu sobie pomyśli, że jednak ta wycieczka nie była taka zajebista, skoro jej Ci tam brakowało..
zobaczy, że jest dla Ciebie czymś więcej niż zwykłą znajomą, a to może ją wystraszyć i znowu zacznie grać, zobaczy że ma Cię w garści, a Ty tylko grasz, żeby jej pokazać że masz też swoje życie, a jednak cały czas myślisz o niej.. więc rób jak uważasz..
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
dobra za dwa dni dzwonie do niej z konkretną propozycją spotkania, masz racje wysle jej smsa to wyjdzie że zależy mi naniej i bedzie miala mnie w garści a nie oto chodzi
Hmm, też nie znam sprawy i nie wiem, o co chodziło w poprzednim wpisie autora, natomiast sprawa jest dosyć dziwna. Niby to pomogło, ale z drugiej strony pomyśl, czy rzeczywiście to jest to, o co Ci chodzi. Fakt, że w jakiś tam sposób ten fakt odwołania spotkania mógł na nią podziałać, bo pokazałeś, że masz jakieś tam swoje życie i, że nie wariujesz jak jakiś desperat i nie stawiasz jej na piedestale, nie jest najważniejsza, no ok. Z drugiej strony, założę się, że faktycznie miałeś ochotę się z nią wtedy spotkać i odwołując spotkanie, zrobiłeś to niejako wbrew sobie, tylko z myślą o tym, aby podnieść swoją atrakcyjność. A ja Ci powiem tak: Ważne jest to, abyś nie robił nic wbrew sobie, nie ograniczał się na siłę i, żebyś był spójny ze sobą, robił to, na co w danej chwili masz ochotę. Wiadomo, że przesadzać nie należy, dlatego dużo się też mówi o tym, aby nie odkrywać wszystkich swoich kart przed dziewczyną, ani nie wystrzelać całej swej amunicji zbyt szybko, bo będzie kupa, nie oszukujmy się. Daj jej trochę się pozdobywać, pogonić tego króliczka, bądź wyzwaniem, ale też nie przeginaj z niedostępnością, pokaż swoje zainteresowanie, bo kobiety to sprytne stworzenia i one też kalkulują, więc nie będą na dłuższą metę inwestować swego czasu i energii w relację, z której same nic nie wynoszą wartościowego.
Jak zauważył Italiano, Twoim problemem jest to, że nie myślisz samodzielnie, a tylko schematycznie. Pół biedy, żebyś te schematy tworzył sam, ale Ty kierujesz się tym, co Ci poradzą na stronie, a na dłuższą metę tak nie pociągniesz, bo pojawiają się takie momenty, gdzie wręcz wskazane jest, aby to facet podjął jakąś inicjatywę, wykazał się zdecydowaniem, konkretnymi działaniami, podejmował decyzję i to Ty powinieneś być odpowiedzialny w głównej mierze za prowadzenie relacji z kobietą, bo one nie są przystosowane do trzymania sterów. Jak oddasz jej je, to rozpieprzycie się na pierwszej lepszej przeszkodzie, a to raczej mało optymistyczna wizja. Nie idź tą drogą, aby pytać się o wszystko ludzi na forum, bo zobacz do czego Cię to prowadzi. Nie wiesz, jaki podjąć kolejny krok, powiem więcej, Ty nie jesteś w tej chwili w stanie poprowadzić tej relacji, skoro nawet nie wiesz kiedy zadzwonić etc., a to są takie niuanse, o których się nawet nie powinno zbytnio myśleć. Powiem tak: Dzwoń/rób cokolwiek, kiedy masz na to ochotę.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Dajcie spokój, facet ma 36 lat i potrzebuje prowadzenia za rękę, żeby wysłać kobiecie sms? Bez przesady.
nie potrzebuje prowadzenia za rączke aby wysłac smsa. po to jest forum aby sobie na nim pisać. gratuluje pierwszego wpisu na blogu - takich pseudo naukowych wypocin dawno nie czytałem, zastanawiam sie czy nie przyznac ci nagrody najgorszego artykułu na podrywaj.org. wiem przynajmniej że nie mnie jednemu brakuje zaciecia literackiego. żyjemy w wolnym kraju i moge sie pytać o co chcę i nie ważne czy mam 36 czy 50 czy 15 lat. to że sie pytam nie znaczy że tak zrobie albo ze nie wiem co zrobic. tak samo jest z toba piszesz co chcesz i gdzie chcesz.