Cześć,
w moim związku pojawił się pewien problem. Otóż moja dziewczyna zaczęła sobie ze mnie żartować w towarzystwie.
Na ostatniej imprezie padło kilka niezbyt miłych sformułowań z jej strony, niby w formie żartu, ale uważam że zostały przekroczone pewne granice. Przytoczę kilka przykładów. Pierwszy: ona siedzi mi na kolanach, rozmawiamy sobie z kilkoma osobami na temat wierności w związkach, nagle z jej ust pada stwierdzenie w moim kierunku "ja to bym go już zdradziła" i zaczyna się śmiać. Drugi: pada toast ona siedzi mi na kolanach i proponuje "zdrowie przystojnych mężczyzn, może w końcu jakiś przyjdzie". Trzecia: całujemy się i nagle jeden koleś stwierdza, żebyśmy nie całowali się tak publicznie na co ona odpowiada "masz rację, jeszcze z nim bleee". Moim zdaniem to jest ewidentny brak szacunku do mnie z jej strony. Dodam, że jestem całą sytuacją zaskoczony, bo nigdy tak się nie zachowywała. Jak powinienem zareagować?
yyyyyyy... opierdolić? Czy
pon., 2015-11-30 22:43 — Guestyyyyyyy... opierdolić? Czy się boisz, ze wszystko, co powiedziała, zastosuje?
zacząć żartować z niej
wt., 2015-12-01 21:33 — Heartlessromanticzacząć żartować z niej
Ten drugi żart to nawet jej
wt., 2015-12-01 22:47 — czysteskarpetyTen drugi żart to nawet jej się udał
ale za te 2 pozostałe teksty powinna dostać od ciebie zjebkę, tylko teraz czasami do tego nie wracaj, zjebka ma być natychmiastowa i nie być w formie focha.